Skocz do zawartości
Nerwica.com

Bliźniacze Płomienie, inaczej Twin Flames


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

TWIN FLAMES – PO CZYM ROZPOZNAĆ RELACJĘ BLIŹNIACZYCH PŁOMIENI?

shadow.jpg.432a3c4704df6569e423e37ea3d8745b.jpgMoment spotkania

[/b]

Chwila, w której spotykamy swój Bliźniaczy Płomień jest szczególna. Przypomina trzęsienie ziemi, pokaz fajerwerków, a w powietrzu czuć, że oto w twoim życiu pojawiła się niezwykle ważna osoba. Ktoś, kto dokona małej rewolucji w twoim życiu. Intuicyjnie wiesz, że wszystko przewróci się do góry nogami. Niemal czujesz jak wstrzymujesz powietrze w oczekiwaniu na kolejne wydarzenia. To intensywny, transformujący proces spotkania z lustrem duszy. Nagromadzenie uczuć i emocji może być przytłaczające dla kogoś, kto ma niska samocenę i szuka jej potwierdzenia w drugiej osobie. Kiedy nie jesteśmy otwarci na zmiany i na przyjęcie naszej Bliźniaczej Duszy, wtedy nie tylko nie zauważymy niezwykłego połączenia, ale też odbierzemy sobie szansę na przeżycie czegoś fascynującego.

 

Wieloaspektowe połączenie[/b] – Bliźniaczy Płomień przybiera kilka ról jednocześnie: przyjaciel, kochanek, nauczyciel, opiekun.

18. Pełna akceptacja – oznacza to, że Bliźniaczy Płomień nie próbuje zmieniać swojego partnera. Akceptuje to jaki jest i na jakim etapie się znajduje. Dba o to, aby partner zmieniał się dla samego siebie.

19. Szczerość – coś, na co możesz pozwolić sobie w towarzystwie Bliźniaczego Płomienia.

20. Misja – macie poczucie misji. Razem czujecie się w obowiązku osiągnąć wyższy cel – społeczny, ekologiczny, duchowy.

 

Twin Flames to wspaniała relacja, która przychodzi zwykle wtedy, kiedy najmniej się jej spodziewamy i gdy kompletnie nie jesteśmy na nią gotowi. Nie przydarza się każdemu – ale tym, którzy mają to szczęście pomaga wzrastać na wielu płaszczyznach.

 

Nadine Lu

http://akademiaducha.pl/twin-flames-blizniacze-plomienie/

 

 

 

Zaraz mi zarzucicie, że nieprawda, że człowiek jest kawałkiem mięsa itd. No ok. zgadzam nie wnikam, ale lubię takie historie stąd wstawka.

Od siebie dodam, że w XXI zasięg inkarnacji to cała planeta i można spotkać taką duszę w internecie, a nie w wiosce obok na średniowiecznym za*upiu. Widzę na forum kilka dusz, które mnie przyciągają, tylko czy ja je przyciągam? oto jest pytanie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostrzegasz we mnie swoją duchową siostrę?

Jesteś jedną z takich dusz, dostrzegam ;) Podchodzę z dystansem i ostrożnością do ezoterycznych opowieści. Chociaż kalendarz majów trochę za mocno wszedł :D

Na chwilę obecną moje życie jest w miarę poukładane, wejście w jakikolwiek związek (małżeński, partnerski, islamski, radziecki itd) wywróciłoby do góry nogami wszystko. Niektóre rzeczy mam do przepracowania i zapewne każda osoba czytająca ten post, ma nad czym pracować.

 

Problemy tylko w tym, czy ja byłbym w Twoim typie? Wyglądam średnio, w jakimś stopniu wyleczyłem się z kompleksów, mogło być gorzej, ale mogło być też lepiej. Komfortowo jest powiedzieć, że nie jestem bogaty, jest wtedy pewność, że druga strona nie będzie zainteresowana stanem mojego konta w pierwszej kolejności. Nie jestem też mazgajem, nazwałbym się - samowystarczalny.

 

Z tego co pamiętam, przyjemnie nam się rozmawiało na PW :D Co do spotkania w realu, to tu jestem jeszcze bardziej ostrożny, także spotkanie na kawie czy zlocie to raczej odległa perspektywa, ale przecież nie umieram jeszcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyświecał ale światła nie widzę już. Chyba baterie wysiadły. Może czas przyświecania się skończył?.

 

Szkoda, bo ciężko o trwałą więź opartą o szczerą życzliwosc i autentyczna potrzebę wzajemnego wsparcia. Jeśli taka się pojawi to warto o nią dbać. Choć czasami rzeczywiście mimo starań po prostu wygasa. Bardzo mi przykro, ale przecież życie toczy się dalej i każdy dzień może przynieść coś dobrego :smile:.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Liber8, liczyłam na to, że swoim pytaniem zachęcę inne osoby, które być może czują podobną nic porozumienia, do ujawnienia się w wątku ;) Jeśli istnieje ktoś, kogo można określić mianem mojego "Twin Flame" - współczuję mu, że jest na mnie skazany. Przypadłaby mu rola tej lepszej połowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do spotkania w realu, to tu jestem jeszcze bardziej ostrożny, także spotkanie na kawie czy zlocie to raczej odległa perspektywa, ale przecież nie umieram jeszcze.
Miałam okazję poznać osobiście kilka osób z forum, miło byłoby spotkać i Ciebie twarzą w twarz. Kiedyś ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj pojawił się fajny tekst na FN

https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3512,twin-flame-czyli-blizniaczy-plomien.html

 

Ja bym na jego miejscu rozpoczął poszukiwania tej dziewczyny :D Skoro ma nazwę przystanku na jakim wysiadła, posprawdzałby wszystkie pobliskie szkoły w tej lokalizacji.

Choćby na naszej-klasie, wisi tam sporo kont na które ludzie się nie logują, a dalej mają w profilach swoje zdjęcia. Albo spędzić kilka dni na tym przystanku, może dziewczyna dalej przebywa w tym mieście i jeździ tą sama trasą, szanse na to są ekstremalnie małe, ale kto wie :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niesamowicie ciekawy jest temat bliźniaczych płomieni. Od zawsze było to dla mnie intrygujące - czy faktycznie o poznaniu naszej przyszłej żony/męża decyduje tylko przypadek. Wg mnie największym problemem jest dostrzeżenie bliźniaczej duszy w drugiej osobie. Polecam ten artykuł na temat bliźniaczego płomienia dla rozwiania wątpliwości 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×