Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pustka


nvm

Rekomendowane odpowiedzi

Oczywiście. I to nie tylko przy OCD, ale przy tłumieniu innych zaburzeń też. SSRI zaczęło działać i obecnie mam uczucie pustki. Nie wiem czym się zająć i co ze sobą zrobić. Zaczynam coś robić i przestaję po 5 minutach. Ogólnie im gorzej nasilone objawy - tym brak uczuć jak bardziej odczuwalny. Powoduje to też właśnie uczucie odrealnienia.

 

W sumie to nic dziwnego, że człowiek wpada w taki stan. Jak się wejdzie rozgrzanym do zimnej wody to też szok jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedź, Apek.

 

Ja nie używam żadnych leków. Po prostu auto-terapię poznawczo-behawioralną.

I nie nazywałbym tego tłumieniem. Jest to po prostu nie-wchodzenie w kompulsje.

 

Nie-wchodzenie w kompulsje powoduje u mnie poczucie odrealnienia i niepewności.

 

Zaczynam coś robić i przestaję po 5 minutach.
Rzeczywiście, mam podobnie. Albo najpierw wysyłam komuś PW, a potem je kasuję...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie niewchodzenie w kompulsje powoduje ataki paniki i odczuwalne zmiany osobowości (czuję, że ktoś przejmuje moje ciało i zaczynam zachowywać się inaczej). Nie mogę oprzeć się kompulsjom, ponieważ mam coraz mniejszą siłę w walce z myślami/głosami w głowie. Zbyt mocno im wierzę. Nie mogę nie wykonać określonego ruchu, bo inaczej się chociażby uduszę.

 

Bez leków trudno by mi było funkcjonować. Ostatnie ataki lęku były tak intensywne, że nie spałem w nocy, tylko rzucałem się po łóżku ze strachu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie do końca. Panikuję, bo nagle czuję jak jakaś inna siła przejmuje kontrolę nad moim ciałem i zaczyna robić to co chce. Innym przykładem jest panika, bo nagle czuję, że mnie ktoś zaraz zaatakuje (nawet jak sam w domu jestem). Albo jak kładę się spać, i zgaszę światło dwa razy (to zła liczba), to czuję jak demony chodzą mi po pokoju. Albo bez powodu, leżę, zamykam oczy, a tu nagle moim oczom jakiś straszny obraz się ukazuje, że aż podskakuję ze strachu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Apek Na ile leki pomniejszyły twoje OCD ? I co bierzesz ?

Jestem teraz na Esci 10 dzień ( 5 mg)

 

Biorę Paroksetynę w dawce 40mg/d. Jeszcze się do końca nie rozkręciła, ale już i tak jest o wiele lepiej. Wróciłem do niej, bo wcześniej brałem 30mg/d i też była pomocna, ale czegoś mi w niej brakowało.

Jak dla mnie jest świetna, bo uspokaja myśli i nie pobudza. Wcześniej jak się leczyłem to OCD zmniejszyło się odczuwalnie (nie wiem o ile %), ale jak przestałem brać to wszystko wróciło. Częściowo już jej udało się zlikwidować objawy somatyczne tj. duszności, kłucie serca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chociaż nie wiem czy kompulsje nie mieszają mi się z jakimiś bardziej złożonymi urojeniami :bezradny:

 

Wellner, przypomniało mi się, że jeszcze Olanzapina (5mg) świetnie wpływała na moje problemy (nie pamiętam czy wspominałem o tym w Twoim temacie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kompulsje u mnie to analiza myśli . Jeśli czegoś nie przemyślę to nie mogę się na niczym skoncentrować lub zająć czymś innym i mam niepokój . Mam tak przez 8 lat bez zmian.
Ja tak mam od dziecka. Ale pracowałem nad tym i znacznie osłabło :)

 

Obecnie też właśnie przede wszystkim dbam o nie-wchodzenie w tę kompulsję, jako jest analizowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...Panikuję, bo nagle czuję jak jakaś inna siła przejmuje kontrolę nad moim ciałem i zaczyna robić to co chce. Innym przykładem jest panika, bo nagle czuję, że mnie ktoś zaraz zaatakuje (nawet jak sam w domu jestem). Albo jak kładę się spać, i zgaszę światło dwa razy (to zła liczba), to czuję jak demony chodzą mi po pokoju. Albo bez powodu, leżę, zamykam oczy, a tu nagle moim oczom jakiś straszny obraz się ukazuje, że aż podskakuję ze strachu.

 

Apek, a co Ty sam myślisz o tych swoich lękach, urojonych napastnikach, demonach? I w następstwie, co myślisz na swój własny temat? Jak sobie radzisz z zachowaniem swojej psyche w jednym kawałku? Pytam absolutnie przyjaźnie. Jeśli bys chciał, to ja niedawno pisałem o obsesjach i kompulsjach w wątku Metoda sugestywnej narracji - 3 Kroki, w dziale "Kroki do wolności". Choć musze porzyznac,że ja nigdy nie mialem tak silnych wizji. Stąd moje pytania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jimmy40+, powiem Ci, że czuję się tym wyczerpany. Jak się uspokoję to w jakimś stopniu potrafię o nich myśleć w bardziej racjonalny sposób, ale nie dotyczy to wszystkich myśli. Są takie niepodatne na cokolwiek. Jak powiedzmy wieczorem nakręcę się i będę czuł obecność demonów, to nie przejdzie mi to najczęściej do rana. Często nawet jak uda mi się usnąć, to nawiedzają mnie w moich snach.

 

Co myślę na swój temat? Że z roku na rok jest ze mną coraz gorzej. Że z roku na rok wszystko staje się coraz bardziej chaotyczne i nierealne. Że wariuję.

 

Jak sobie radzę z zachowaniem psychiki w jednym kawałku? Nie radzę sobie. Mam w głowie jedną wielką karuzelę. Mam milion osobowości. Każda sprzeczna ze sobą. Każda się ze sobą kłóci. Nie mam własnego "ja".

Mam coraz większe problemy z pamięcią. Skłonności do uzależnień. Boję się spać, boję się przestać myśleć. Za to ciągłe czuwanie mnie wykańcza. Zerwałem wszystkie kontakty. Zacierają mi się normy i granice zachowania. Duszę się ze strachu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy wy też tak macie, że gdy wychodzicie z trybu obsesyjno-kompulsyjnego i wchodzicie w tryb beztroski, macie poczucie jakby dziwnej pustki i że nie wiecie co się dzieje?

 

U mnie to wygląda tak:jeśli czuje się dobrze psychicznie bo ekscytuje się jakimiś przyszłym wydarzeniem np. wyjazd na wakacje, i gdy wtedy pojawiają się myśli natretne to chce podtrzymywać ten stan szczęścia i wchodzę w ich analizę w celu jej krótkiego odejścia. Potem zaczynam być mniej szczęśliwy i zdolowany przez nadmiar myśli, co prowadzi potem do otrzeźwienia o przestaje je analizować i zaczynam być szczęśliwym i koło się zamyka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×