Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Kiedy czujesz się najbardziej sobą?

Rekomendowane odpowiedzi

Jedna z filozoficznych rozkmin warta uwagi. Dlaczego warta uwagi? Ano, ponieważ gdy wiemy, kiedy najbardziej czujemy się sobą, to możemy dążyć do takich sytuacji i dzięki temu zrobić krok w stronę lepszego samopoczucia. To kiedy najbardziej czujecie się sobą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kiedy się przeciągam. Bo to jest taki naturalny odruch i naturalnie się wtedy czuję. W chwilach beztroski. Gdy się mocno nudzę. Kiedy nie odcinam się od przepływających myśli i uczuć, ani też nie skupiam na nich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Teraz gdy nie muszę nic...robię to na co mam ochotę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy zachowuję się kulturalnie na drodze :D To głupie ale muszę o tym napisać :D

Jadę sobie 50 km/h, droga bardzo przyjemna można jechać 70 jak nic, ale jest podwójna ciągła, a za mną dwóch napaleńców w swoich bmk'ach i audicach nie wiem nawet co to było, strasznie głośne silniki mimo, że w kasku byłem, to i tak mnie drażnili dźwiękami swoich maszyn.

Widząc z daleka niezdecydowaną parkę na przejściu dla pieszych, zwolniłem i zatrzymałem się, piesi przeszli przez drogę, uśmiechnęli się, a tych dwóch za mną to już pewnie szlak trafiał, mało, że się wlekłem to jeszcze przepuszczam niezdecydowanych ludzi na pasach.

Potem telefon mi zwibrował w kieszeni, to uznałem się zatrzymać, zjechałem, przepuściłem pajaców z tyłu, przyśpieszyli do 90 albo i więcej.

 

Nie wiem czy zauważyliście, ale ostatnio strasznie dużo chamstwa jest na drogach, nie da się z tym nijak walczyć, można stosować się do przepisów i zachowywać ostrożność, zawsze to jakaś tam forma walki z chamstwem. Popieram działania policji na drogach, ale to mało daje, idiotów nie brakuje, w skali kraju rocznie zgony liczone są w tysiącach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy siedzę i nic nie robię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy czuję się swobodny i zrelaksowany, kiedy robię co chcę i jak chcę (w granicach przyzwoitych norm ;) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy jestem najlepszy, jestem w centrum uwagi, inni mnie wtedy podziwiają, uczą się ode mnie i mnie komplementują. Kiedy jestem wśród ludzi i biorę aktywny udział w różnych czynnościach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kiedy siedze sama w domu i spiewam karaoke albo tancze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba gdy jestem całkowicie odprężony i beztroski...ale trudno mi sobie przypomnieć/wyobrazić jak to jest...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale chodzi o samoświadomość? Że zdajesz sobie sprawę, że istniejesz tu i teraz? Jestem zdziwiona jak łatwo przyszła innym odpowiedź na to pytanie :) Ja się chyba bardzo rzadko czuję sobą, bo nie umiem się określić jaka jestem od A do Z. Nie wiem jaka to jestem ta prawdziwa ja. Potrafię podważyć każdą odpowiedź jak widać :)Chyba ciągle szukam siebie (jak to ładnie brzmi aahhh)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale chodzi o samoświadomość? Że zdajesz sobie sprawę, że istniejesz tu i teraz?
Do mnie mówisz? Nie, nie o to mi chodzi. Zdaję sobie sprawę i co z tego? Zwykłe zdanie sobie sprawy nie kładzie kresu nieprzerwanemu strumieniowi mojego umysłu i nie rozluźnia moich wewnętrznie skonfliktowanych energii.

 

Myślę, że najlepszym przybliżeniem będzie tutaj prawdopodobnie odprężnie takie jak przy orgazmie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kiedy śpię :P I zaraz po obudzeniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kiedy mam pieniądze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale chodzi o samoświadomość? Że zdajesz sobie sprawę, że istniejesz tu i teraz? Jestem zdziwiona jak łatwo przyszła innym odpowiedź na to pytanie :) Ja się chyba bardzo rzadko czuję sobą, bo nie umiem się określić jaka jestem od A do Z. Nie wiem jaka to jestem ta prawdziwa ja. Potrafię podważyć każdą odpowiedź jak widać :)Chyba ciągle szukam siebie (jak to ładnie brzmi aahhh)

 

Ja mam poczucie takie że świat wokół, od reklam, przez różne poradniki, muzykę, po innych ludzi, mówi mi "bądź sobą, tylko wtedy będziesz szczęśliwy", albo "musisz żyć w zgodzie ze sobą, walcz o siebie" itd, a ja nie wiem co to znaczy, bo nie wiem jaki jestem i czego chcę. Nie wiem nawet jakie mam poglądy, bo jednego dnia na dany temat uważam coś, a drugiego mogę uważać coś odwrotnego, bo różne argumenty uważam za sensowne, w każdej sprawie widzę tyle "za", co "przeciw", wszystko za bardzo rozważam. Nie wiem czy to wrodzone, czy kwestia wychowania, ale całe życie robiłem to co trzeba, co powinienem, co uważam że ktoś ode mnie wymaga, co ma szanse powodzenia itd. Nigdy nie myślałem co bym chciał, jaki jestem, kim jestem. Czy to da się jeszcze nauczyć, zrozumieć? Jak znajdziesz siebie to daj znać jak to się robi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej czuje się sobą kiedy czuję się bezpiecznie i wiem, że mogę robić to, na co mam ochotę i nikt mnie nie potępi lub gdy ktoś mnie potępia, ale ja się tym nie przejmuję, bo się lubię i wiem, że mam prawo robić to, co chcę dopóki nie przekraczam granic innych ludzi. Czuję się sobą, gdy mogę z kimś o wszystkim otwarcie porozmawiać. Tak rzadko jestem sobą, że czasem już zapominam kim jestem, jaka jestem, czego chcę. Czasem znalezienie siebie po takim czasie udawania, dostosowywania się, przyjmowania czyjegoś za coś swojego jest cholernie trudne. Teraz znów się pogubiłam, mam nadzieję, że niedługo się odnajdę. Myślę też, że się zmieniłam, przestałam wierzyć i muszę na nowo ustalać reguły, muszę szukać nowych rzeczy dających siłę. Nie jestem teraz z sobą, bo chyba dojrzewam do dużych zmian w myśleniu i trochę mnie to przeraża, ale nie ma odwrotu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najbardziej czuje się sobą kiedy czuję się bezpiecznie i wiem, że mogę robić to, na co mam ochotę i nikt mnie nie potępi lub gdy ktoś mnie potępia, ale ja się tym nie przejmuję, bo się lubię i wiem, że mam prawo robić to, co chcę dopóki nie przekraczam granic innych ludzi.

 

I to jest bardzo mądre.

 

Fajnie by było żeby nikt nas nie oceniał, nie potępiał ale jest to nie możliwe w tym świecie, ludzie zawsze będą oceniać, taką mają naturę. Nie potrafią zaakceptować innych takimi jakimi są ponieważ są społecznie uwarunkowani, nauczyli się tego od społeczeństwa czy rodziców. Więc zawsze będą oceniać, potępiać, jednak sami wpisują się tym sposobem w ten schemat i również osobiście są oceniani. A to przynosi nie pewność, czy jestem wystarczająco dobry? Czy muszę zrobić coś więcej aby być zaakceptowanym?

 

Ale najlepsze jest to, że nie musimy się przejmować tym wszystkim, mamy nie pisane prawo być sobą, zawsze i wszędzie, chyba, że uwierzysz, że nie masz prawa, wtedy będziesz się ograniczał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba nigdy tak w 100% nie jesteśmy sobą. Ja również czuję się wolna, bo decyduję o sobie, jestem niezależna, jednak jestem zakładniczką konwenansów, wpojonych w dzieciństwie zachowań "właściwych", itd..

Staram się wyzwolić z niezgodnych z moimi przekonaniami zahamowań, ale nie jest to proste, zwłaszcza w moim wieku.

Dzisiaj natrafiłam na ciekawe sformułowanie - trzeba wypracować w sobie "wdupiemanie" :D , by nie ulegać otoczeniu, nie pozwolić mu ranić i wtrącać się, narzucać, a przede wszystkim zachować swoją wolność i niezależność w jak największym zakresie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, Ooo, witam Cię ;)

 

BTW, mądre słowa :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magic wolf, witaj :D

Już miałam się położyć /3 noce nieprzespane/, ale cieszę się, że wpadłam tutaj, bo jak zawsze z przyjemnością Cię spotkałam :D

/ nie na temat będzie - może dzisiaj zasnę, bo już czuję zmęczenie - DOBRANOC :papa: Spróbuję./

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, a co Cię tak męczy? O mnie nawet nie pytaj, ja ostatnio mam tak cały czas, czyli norma w braku normy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magic wolf, ten problem mam od ok.10 lat, z przerwami. Chyba moje choroby / i wiek/ są sprawcami bezsenności :mhm::?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, a więc tulę Cię przyjacielsko do snu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba wtedy, kiedy jestem głuptaskiem i słodziakiem, z naciskiem na to pierwsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
chyba wtedy, kiedy jestem głuptaskiem i słodziakiem, z naciskiem na to pierwsze
po czasie rodzi się refleksja, słyszę głos wewnętrznego cynika: co robisz, dziecino? niezły teatrzyk, ciekawe, czy ktoś uwierzył

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×