Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
magic wolf

Po co to wszystko?

Rekomendowane odpowiedzi

Czy ktoś mi może odpowiedzieć na pytanie, czemu jestem zmuszony się tak męczyć, w tym ciele i umyśle? Czemu nie proszony o zgodę pojawiłem się na tym świecie? I czemu nic z tym nie można zrobić? Niby mogę się zabić ale jakoś brakuje mi sił do tego. Człowiek jest zmuszony do tej męki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
po to aby było śmieszniej, zabawniej, ciekawiej! ;)

 

No właśnie o to chodzi, że niestety nie jest tak zabawnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie niech mi ktoś powie do jasnej cholery. Muszę żyć, bo się urodziłam, eutanazja jest nielegalna, bo to nieetyczne a czy takie życie pozbawione marzeń i radości jest etyczne i w porządku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteśmy siłą wrzuceni w doświadczenie zwane życiem, takim jakie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Myślę, że jest jakiś święty cel tego wszystkiego, ale dokładnie to nie wiem jaki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja żyję bo chce zobaczyć co będzie dalej, a Ty?

 

Dalej będzie choojnia. A sorry, sorry, będzie zajebiście ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie, "po co?"... no po co? :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

distorted_level68, to chyba jedyna sensowna opcja, skupić się na pozytywach, co innego pozostaje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A może to planeta czyśćcowa, nabroiliśmy to mamy za swoje, nie marudzę zbytnio z tego powodu, że żyję.

To że żyję - ok, to że kiedyś umrę i dowiem się czy coś tam jest jest - też ok.

Same korzyści :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jesteśmy siłą wrzuceni w doświadczenie zwane życiem, takim jakie jest.
Siłą wyższą?

Odwiecznym prawem natury?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja uważam, że żadna istota na świecie nie jest niczego winna. Także ten świat jako odkupienie win jakoś do mnie nie przemawia. No bo dlaczego ktokolwiek miałby być czegokolwiek winny? Każdy zaistniał w obecnej formie z wszelakimi uwarunkowaniami i po prostu... jesteś w tym doświadczeniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magic wolf, intelektualizujesz, żeby nie czuć gniewu i innych emocji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gosia17, bo to jest pytanie egzystencjonalne! dlaczego? ja żyję bo chce zobaczyć co będzie dalej, a Ty?

żyję, bo się urodziłam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to zastanawianie się samo przychodzi, gdy się cierpi i jest sie w czarnej dupie, zresztą to nawet nie zastanawianie się to złość i bezsilność

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie wiem co napisać więc wstawiam jpg. obrazu Frantiska Kupki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anemon, próbuję się odnaleźć w tym świecie...

 

distorted_level68, a może i faktycznie masz rację, zbyt dogłębne analizy tylko mnie dołują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

magic wolf,

 

I tak będziesz analizował dalej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
magic wolf,

 

I tak będziesz analizował dalej ;)

 

Wiem, kurcze blade ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Analiza jest dobra, ale jak się na nią poświęca zbyt wiele czasu, to się potrafi w głowie popierdo*lić od tego.

Ja wykorzystuję swój czas na robienie czegoś pożytecznego, przyziemne sprawy, obowiązki domowe, hodowla krzewów, uprawa warzyw, wyjścia na spacery, po bułki do sklepu i ogarnianie życia, żeby jakoś to było.

Analizę rzeczywistości zostawiam filozofom, zastanawiają się nad tym od setek lat i nic ch*ja do niczego nie doszli, a jak wspólnymi siłami z naukowcami i ezoterykami do czegoś dojdą to na pewno poinformują o tym w mediach :pirate::mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja się zastanawiam po co jeść??? przecież, i tak wszystko, co się zje zamienia się w g*o. :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idąc dalej - po co się podcierać jak za kilka godzin/parę dni znowu trzeba będzie srać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a ja się zastanawiam po co jeść??? przecież, i tak wszystko, co się zje zamienia się w g*o. :bezradny:

 

Oprócz oczywistego sensu jest jeszcze drugi: przyjemność.

 

 

Ja natomiast zastanawiam się dlaczego znalazłem się akurat w tym ciele i w tym umyśle? Dlaczego nie w innym? Chociaż może to podejście od dupy strony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Liber8,

 

Doszli wspólnymi siłami, tylko, że do różnych wersji. Można sobie wybrać taką, która rezonuje z własnym doświadczeniem i obserwacjami albo uznać, że być może każdy się myli, a rzeczywistość jest niezbadana i nie zaprzątać sobie tym głowy. Można też wymyślić coś swojego.

 

kia_ sportage,

 

Jeść trzeba po to aby żyć, a żyć po to aby ______________ <- w tym polu można wstawić swoją wersję ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
po to aby było śmieszniej, zabawniej, ciekawiej! ;)

 

No właśnie o to chodzi, że niestety nie jest tak zabawnie.

 

 

W tym rzecz że los to taka śmieszna sprawa, że możesz być 15 lat przeczolgiwany przez życie i brodzic krwią, a tu nagle jak piorun z nieba wali cie w łeb podnosisz się z kolan, stwierdzasz zze byłeś idiota bo 90% tego co powodowało twoja mękę to ty sam i twoje urojenia, ale dlaczego w tym tkwiles, nie ma na to odpowiedzi. Patrzysz w tył i widzisz jak wiele straciłeś, patrzysz jednak w przód i wiesz ze możesz jeszcze coś zyskać.

 

Takich przykładów jest tysiące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×