Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
magic wolf

Tęsknię za...

Rekomendowane odpowiedzi

No właśnie, za czym tęsknisz...

 

Ja tęsknię za zdrowiem, za możliwością bycia w pełni sobą, za możliwością uzewnętrzniania się tak jak chcę, za uśmiechem, za radością, za dzieleniem się wspólnymi chwilami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiałem się nad tym od kilku minut i doszedłem do wniosku, że nie tęsknię chyba za żadną sytuacją kiedy byłem na trzeźwo. Jedyne momenty, za którymi tęsknię to te kiedy byłem 'po czymś'. Chyba najbardziej tęsknię za pierwszymi używkami i domówkami w czasach nastoletnich. Później to już nie było to samo. Smutne to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wkuuporr, czyli masz co wspominać :great: śmiem twierdzić, że jeszcze kiedyś doświadczysz nie jednej z tych chwil...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rozumiem, że smutne, ponieważ, to były tylko nic nie znaczące epizody na haju, człowiek pragnie więcej a później się budzi i stwierdza, że nie było nic więcej... ;)

 

I co i dupa, masz to co masz i ciesz się z tego... (mówi przeznaczenie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
śmiem twierdzić, że jeszcze kiedyś doświadczysz nie jednej z tych chwil...

Daj Boże, daj Boże...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najbardziej za dniami pobytów u babci w dzieciństwie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

za brakiem problemów.... za innym lepszym życiem, za spokojem, za latem za morzem, za słońcem za ciepłem. Za prawkiem którego nie mogę zrobić. :cry: Bo zupa była za słona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za czasami w których byłem dzieciakiem, w wakacje chodziliśmy się kąpać do pobliskiej rzeki, czasem można było tam spotkać rybę i próbować ją łapać gołymi rękami :mrgreen:

 

20 lat zleciało jak z bicza strzelił, ludzie w moim wieku mają już swoje dzieci i niestety nie puszczają ich do tej rzeki.

Wszystkie ryby wyzdychały, woda z wyglądu i zapachu przypomina gnojówkę, chemia, domestos + gówno, źle to wszystko działa na ryby, sam bym się bał zamoczyć nogę w takim syfie, a co dopiero dziecko tam puszczać, kontakt z tak toksyczną wodą grozi chorobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Za czasami w których byłem dzieciakiem, w wakacje chodziliśmy się kąpać do pobliskiej rzeki, czasem można było tam spotkać rybę i próbować ją łapać gołymi rękami :mrgreen:

 

20 lat zleciało jak z bicza strzelił, ludzie w moim wieku mają już swoje dzieci i niestety nie puszczają ich do tej rzeki.

Wszystkie ryby wyzdychały, woda z wyglądu i zapachu przypomina gnojówkę, chemia, domestos + gówno, źle to wszystko działa na ryby, sam bym się bał zamoczyć nogę w takim syfie, a co dopiero dziecko tam puszczać, kontakt z tak toksyczną wodą grozi chorobą.

 

Cóż, zawsze pozostaną wspomnenia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wuj z tego, i tak dalej jesteś sam....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy z nas za czymś tęskni w swoim życiu. Jedni bardziej, drudzy mniej. Jedni mają lepsze wspomnienia, inni gorsze.

 

najbardziej za dniami pobytów u babci w dzieciństwie

Może za psem tęskniłeś, który był u babci? Chciałeś psu dokuczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Każdy z nas za czymś tęskni w swoim życiu. Jedni bardziej, drudzy mniej. Jedni mają lepsze wspomnienia, inni gorsze.

 

najbardziej za dniami pobytów u babci w dzieciństwie

Może za psem tęskniłeś, który był u babci? Chciałeś psu dokuczyć.

 

Nie chciał psu dokuczyć, ja go znam...

 

Chciał miłości i dobroci, jak każdy z nas :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może za psem tęskniłeś, który był u babci? Chciałeś psu dokuczyć.

Stricte za żadnym psem babci jakoś bardzo mocno nigdy nie tęskniłem, mimo iż je lubiłem (oprócz jednego, który już od szczeniaka był wrogo do mnie nastawiony bez "naukowych" powodów, można powiedzieć, że ten pies miał nadprzyrodzone zachowania psychiczne, ale jemu akurat nie "dokuczałem", bo on był jeszcze przed moimi "fazami" na "dokuczanie")

 

Różniłem się od "standardowego dziecięcego dokuczacza zwierzętom" tym, że moja wola miała mało do powiedzenia przy niektórych moich odpałąch.

 

Tęsknię za "całokształtem" pobytów u babci, za wieloma rzeczami związanymi z pobytami u babci.

 

Chciał miłości i dobroci, jak każdy z nas

Miłości na pewno nie, mój mózg z powodów organicznych w ogóle nie obsługuje miłości.

 

Duża dobroć babci miała też wady, mimo iż była subiektywnie fajna, to na przyszłość ta dobroć nie wyszła mi na dobre.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tęsknię za moim dawnym umysłem, łatwością w myśleniu oraz za pewnego rodzaju głębią w przeżywanych emocjach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za czym tęsknię?

 

Chyba najbardziej za czasami w gimnazjum. Mimo, że było przekijowo pod wieloma względami, to miałam paczkę ludzi, do których zawsze mogłam się zwrócić. Na których mogłam liczyć. Niestety tego, co było już się nie wróci. Nie mam już możliwości odnowienia z nimi kontaktu.

 

Za pierwszym rokiem w liceum też. To w sumie był jedyny rok, kiedy wszystko wydawało się być na swoim miejscu. Szkoda tylko, że potem posypało się już całkowicie.

 

Początek studiów też był dobrym czasem.

 

Zauważyłam, że najlepiej wspominam początki, kiedy ludzie jeszcze nie wiedzieli jaka jestem naprawdę. Niestety, kiedy poznawali mnie bardziej zawsze uciekali...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może za psem tęskniłeś, który był u babci? Chciałeś psu dokuczyć.

Stricte za żadnym psem babci jakoś bardzo mocno nigdy nie tęskniłem, mimo iż je lubiłem (oprócz jednego, który już od szczeniaka był wrogo do mnie nastawiony bez "naukowych" powodów, można powiedzieć, że ten pies miał nadprzyrodzone zachowania psychiczne, ale jemu akurat nie "dokuczałem", bo on był jeszcze przed moimi "fazami" na "dokuczanie")

Jedne zwierzęta są do poszczególnych osób wrogo nastawione już od samego początku, a inne zwierzęta lubię dane osoby. Zresztą tak samo jak ludzie. Zwierzęta to też mają to coś co ludzie, też mają tą iskrę, też mają 'dusze', też mają osobowość. Jednak nie dogadamy się ze zwierzętami, tak samo jak nie dogadamy się z planetami, ponieważ to jest inny sposób myślenia i postrzegania rzeczywistości. My krzywdzimy zwierzęta, bo są innym słabszym gatunkiem. Zwierzęta krzywdzą inne gatunki zwierząt, głównie słabszych od siebie, ponieważ mocniejszym nie dadzą rady. Tak samo trzęsienia ziemi, tsunami czy huragany krzywdzą ludzi i zwierzęta, bo są mocniejsze od nich. Taka klęska żywiołowa dla ludzi, to coś podobnego jak dla mrówki nadepnięcie butem przez człowieka, oczywiście z perspektywy mrówki. Różne lęki i fobie krzywdzą słabsze psychicznie osoby. Ten cały świat opiera się na krzywdzie i przemocy. Każda 'osoba' chce pozyskać dla siebie 'energię' wykorzystując słabszego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tamten pies miał urojenia (oczywiście nie dokładnie tak "skonstruowane", jak u człowieka, ale na "psi sposób") związane ze mną i stąd jego wrogość do mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tęsknię za wodą. Basen, jeziora, całe dnie radochy i to na trzeźwo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×