Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Towarzyszy mi co dnia (skurw*syn) i gnębi mnie co dnia. Tak właśnie BÓL jest moim ziomkiem na co dzień, ból psychiczny przechodzący w fizyczny, zatraca się rozróżnienie. Nie mogę się go pozbyć, niszczy mnie, zabiera mi radość życia, zabiera wolność, zabiera wszystko. Jednak zaciskam zęby i żyję.

 

A jak u Was? Czym jest ból? Czym jest spowodowany? I Jak się go pozbyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt nie pisze? To se sam kurfa napiszę :lol:

 

Ten skur*ysyn determinuje moje poczynania. Próbowałem kontrolować myśli czyli zaczątek bólu ale bezskutecznie. Próbuję kontrolować ból i też bezskutecznie. A ten chvj (ból) uniemożliwia mi normalne życie, gdybym mógł go powstrzymać nie było by problemu w życiu. I oprócz tego jeszcze zabiera mi wszelaką energię, nie mam siły na nic gdy ten cw*el zaatakuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, co napisać, a jedynym skojarzeniem z tematem są myśli samobójcze, które towarzyszyły mi od trzech dekad. Nauczyłam się je ignorować, istniały jako "proces w tle", coś w rodzaju furtki, z której skorzystam, kiedy już nie będę w stanie wytrzymać.

Parę lat temu po raz pierwszy odczułam myśl samobójczą w ciele. Szarpanie za trzewia. Tak jak stałam przy ścianie, tak zjechałam, ocierając się o nią plecami i przez jakiś czas nie mogłam się podnieść.

 

Odczuwasz ból w podobny sposób?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I oprócz tego jeszcze zabiera mi wszelaką energię, nie mam siły na nic gdy ten cw*el zaatakuje.
uważam, że to dobry kierunek, nie godzić się na ból tylko przeciwstawiać się niemu... bo "wyrażając zgodę" na to, aby ból nad nad nami zapanował, to my stajemy się cwelami! bo to ON nas wali w "D"!

 

co do tematu, to mój "ból" nie pozwala zapomnieć, moim bólem codziennego dnia jest żyć w trzeźwości i nie poddawać się głupio, często sam prowokuje sytuacje aby siebie sprawdzić, w taki sposób się umacniam... moim bólem jest codzienna walka aby żyć na trzeźwo, bo jak się poddam to przegram, a wtedy zostanę wyruchany w dupsko do końca! :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
myśli samobójcze [...] istniały jako "proces w tle"
ten "proces" pochłania dużo energii, może stąd tak poważne problemy z koncentracją?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ten "proces" pochłania dużo energii, może stąd tak poważne problemy z koncentracją?
myślę, że sama już sobie odpowiedziałaś, skupiając się na czymś bardzo pochłaniającym, inne procesy myślowe schodzą na niższy pułap, stają się nie używane, przechodzą w stan spoczynku, bo główną myślą o OGROMNYM potencjale energetycznym, jest poddanie się!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obecnie nie ma ani jednego dnia bez bólu, kilka godzin dziennie, boli mnie głównie w korpusie a szczególnie w klatce piersiowej, to jest ból pochodzenia emocjonalnego, tyle, że o wiele mocniejszy niż kiedyś. Kiedyś to były po prostu nie przyjemne emocje (od czasu do czasu), teraz emocje są tak silne jak ból fizyczny, tak jak gdybym uderzył się np. w rękę. I tak przez kilka godzin dziennie. Oprócz tego są inne dolegliwości ale już nie chce mi się tego opisywać. Wszystko pochodzi z umysłu, więc mogę to kontrolować ale średnio to wychodzi, bo nawyki są strasznie silne a powielane wielokrotnie przez długie lata wzmocniły się na intensywności.

 

Gdy uda mi się opanować szalony umysł nie czuję bólu a nawet czasem odczuwam przyjemność, dokładnie w tym samym miejscu gdzie ból, także odczucia są mieszane, mam wiele lekko ekstatycznych odczuć, których wcześniej gdy byłem zdrowy nie miałem, to coś jak uczucie radości, szczęścia. Jednak tych pozytywnych odczuć nie mam zbyt wiele, zależy o czym myślę i czy w ogóle myślę (bo czasem w ogóle nie myślę, celowo, bywa całkiem przyjemnie). Niestety przez większość czasu w ciągu dnia moje odczucia są lekko nie przyjemne przechodzące w ból, czasem jest neutralnie a czasem spokojnie. Czasem pomagam sobie lekami lub medytacją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×