Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Seks po traumie

Rekomendowane odpowiedzi

22 godziny temu, EntroPiaa napisał:

Ciągle zastanawiam się, czy skorzystać z pomocy seksuologa. Uczęszczam na terapię w nurcie psychodynamicznym i nie jestem pewna, czy jednoczesne spotkania z tym specjalistą to dobry pomysł. Nie powinnam najpierw dokończyć psychoterapii? Jeśli mam opory, by opowiadać T o mojej przeszłości, to czy dam radę omówić moje problemy z seksuologiem? Choć z drugiej strony brakuje mi konkretnych rad, co zrobić i jak to zrobić, by choć trochę naprawić moją seksualność. Moja T nie może mi pomóc w tak bezpośredni sposób.

Myślę, że warto otwarcie zapytać o to T. W ten sposób poznasz jej zdanie, ale wybór czy podjąć pracę również z seksuologiem zależy od Ciebie.

22 godziny temu, EntroPiaa napisał:

Tak, czuję się przy nim bezpiecznie. A z drugiej strony nie potrafię do końca zaufać. Teraz już wiem, że nie skrzywdzi mnie fizycznie, do niczego nie zmusi, choć zdarzyło się kilka razy, że nie zrozumiał mojego niemego „nie”. Niemego, bo ja nie potrafię odmawiać w tym temacie. Jakbym nie znała tego słowa, nie potrafiła go użyć. Wtedy, gdy dochodziło do zbliżenia z moim chłopakiem, a ja tego nie chciałam, czułam się źle, ale później rozmawiałam z nim o tym i wiem, że to nie była jego zła intencja, tylko nieświadomość tego jak reaguję i co to oznacza.

Bezpieczeństwo i zaufanie to dwie odrębne sprawy. Rozmawiałaś z T odnośnie tego co CI potrzeba by zaufać partnerowi lub innym osobą? Wiem, że ciężko jest zrozumieć dlaczego słowo "nie" nagle znika z zasobu słów używanych. Jest to niestety "normalne" u osób, które spotkały się z przemocą seksualną.

22 godziny temu, EntroPiaa napisał:

Inną kwestią jest, że bardzo często to ja inicjuje kontakt seksualny nie mając na niego w ogóle chęci. Po prostu wewnętrzne napięcie, stres mnie do tego pcha. 

Możliwe, że sex stał się dla Ciebie sposobem na rozładowanie napięcia emocjonalnego. Czy w sytuacjach takich czujesz złość, gniew, negatywne uczucia do siebie?

22 godziny temu, EntroPiaa napisał:

Czuję się przy nim bezpieczna fizycznie, ale boję się, że skrzywdzi mnie emocjonalnie. Obawiam się, że jestem naiwna, a jego deklaracje wcale nie są ważkie. Niby nie rzuca słów na wiatr, ale ja chyba nigdy nie zaufam. Czekam tylko aż mnie zdradzi, wymieni na świeże mięso. A ja naprawdę go kocham, do czego nie potrafiłam się przyznać przed samą sobą i z czym nie mogłam się pogodzić. Kiedyś myślałam, że nie jestem zdolna do tego uczucia…

Wiele rzeczy już przeszłaś. Kwestia zaufania jest jedną z najtrudniejszych, ale też udaje się osiągnąć pewien poziom, który pozwala żyć i wierzyć drugiej osobie. Przemoc wiele zabiera sprawia, że uczucia są "zamrażane" by móc przetrwać najtrudniejsze momenty. Ważne, że pracujesz nad tym wszystkim i wciąż się zmieniasz, osiągasz nowe rzeczy. Kiedyś myślałaś, że nie potrafisz kochać, dziś kochasz 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.05.2019 o 23:37, EntroPiaa napisał:

nie potrafię. Te myśli są poza moją kontro

Myślę, że nikt po traumie nie potrafi kontrolować tych myśli jako takich. Możemy jednak trenować nasze nastawienie do nich. Mi osobiście pomaga myślenie, że nie zamierzam być rozmemłaną męczennicą, a nade wszystko nie pozwolę temu g... by miał wpływ na moje życie. Te myśli najbardziej dodają mi sił. 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.05.2019 o 23:37, EntroPiaa napisał:

Jakie leki zażywasz, Lilith? Ja jestem na SSRI + doraźnie benzo. Ostatnio lekarz wprowadził mi stabilizator nastroju, ale wystąpiła reakcja alergiczna i musiałam go odstawić. Boje się próbować innego leku z tej grupy.

Amitryptylina, pregabalina, trazodon, propranolol i xanax na noc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie wycina niemal za każdym razem. W efekcie "po" wspomnienia mam jakbym była w trakcie pijana. Jakieś urywki, migawki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Specjalnie się zarejestrowałam i chciałam założyć indywidualny wątek, jednak nie wiem dlaczego ale nie mam takiej możliwości (w ogóle nie pokazuje mi się okno) Na szczęście istnieje już podobny wątek. Akurat w moim przypadku trauma dotyczy nie mnie a mojego chłopaka co wiąże się z tym, że mamy duże problemy z seksem. Seks mamy góra raz w miesiącu, zawsze jest z jego inicjatywy jednak mam wrażenie, że się do tego zmusza, tym bardziej, że zawsze przed seksem pije alkohol. Bardzo ten fakt mnie unieszczęśliwia tym bardziej, że pamiętam, że kiedyś było inaczej i bardzo mi tego brakuje. On ma tego świadomość i zawsze kiedy zauważa, że jestem np markotna stara się o zbliżenie. Nie jest to jednak satysfakcjonujące, chciałabym czuć, że on też tego chce. Fizycznie jest z nim ok, to jest kwestia psychiki. Chodzi na terapię już od kilku lat ale nie widzę znaczącej poprawy. Proszę powiedzcie mi czy tak będzie zawsze? Czy istnieje szansa, że kiedyś znów będziemy mieli normalny seks? Nie wiem do kogo mam się zwrócić z tym pytaniem, może znajdą się tutaj osoby, które mają podobne doświadczenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@einea rozmawiałaś z Nim szczerze o tym, co czujesz? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy mu nie powiedziałam wszystkiego, obawiam się, że mogłoby to przynieść więcej szkód niż pożytku. Przypuszczam, że wtedy jeszcze bardziej zacząłby się zmuszać a to nie o to chodzi. Rozmawiałam np na temat seksu po alkoholu (alkohol to w sumie też kolejny temat) ale absurdalnie temu zaprzecza. Nie wiem czy ma mnie za idiotkę czy oszukuje sam siebie. Szczerze mówiąc to nie wiem czy od tamtego zdarzenia mieliśmy choć raz seks bez alkoholu. Wcześniej seksu nie było w ogóle, pojawił się dopiero kiedy powiedziałam, że mi go brakuje, jednak odczuwam, że jest to wymuszone. O tym też mu mówiłam ale z tym również zaprzecza.

Byliśmy też na konsultacji u seksuologa pod przykrywką rozpoczęcia terapii pary (ta pani była zarówno terapeutką par jak i seksuologiem) Akurat wtedy było między nami gorzej. Mój chłopak miał duże problemy z agresją itp co prowadziło do wielu kłótni. Terapeutka powiedziała, że obecnie terapia pary nie ma sensu dopóki nic się nie poukłada na terapii indywidualnej, która już trwa 3 lata. Co prawda nie ma już takich problemów ze złością itp ale z seksem nadal nam się nie układa.

Mój chłopak myśli poważnie o ślubie, obawiam się, że niedługo mi się oświadczy a ja naprawdę nie wiem co mam robić. Nie chcę odmówić ale boję się też zgodzić.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.07.2019 o 18:12, eine napisał:

Nigdy mu nie powiedziałam wszystkiego, obawiam się, że mogłoby to przynieść więcej szkód niż pożytku. Przypuszczam, że wtedy jeszcze bardziej zacząłby się zmuszać a to nie o to chodzi. Rozmawiałam np na temat seksu po alkoholu (alkohol to w sumie też kolejny temat) ale absurdalnie temu zaprzecza. Nie wiem czy ma mnie za idiotkę czy oszukuje sam siebie. Szczerze mówiąc to nie wiem czy od tamtego zdarzenia mieliśmy choć raz seks bez alkoholu. Wcześniej seksu nie było w ogóle, pojawił się dopiero kiedy powiedziałam, że mi go brakuje, jednak odczuwam, że jest to wymuszone. O tym też mu mówiłam ale z tym również zaprzecza.

To w jaki sposób chcecie cokolwiek budować? Uważasz, że nie mówiąc wszystkiego, to przetrwa?

W dniu 11.07.2019 o 18:12, eine napisał:

Byliśmy też na konsultacji u seksuologa pod przykrywką rozpoczęcia terapii pary (ta pani była zarówno terapeutką par jak i seksuologiem) Akurat wtedy było między nami gorzej. Mój chłopak miał duże problemy z agresją itp co prowadziło do wielu kłótni. Terapeutka powiedziała, że obecnie terapia pary nie ma sensu dopóki nic się nie poukłada na terapii indywidualnej, która już trwa 3 lata. Co prawda nie ma już takich problemów ze złością itp ale z seksem nadal nam się nie układa.

Mój chłopak myśli poważnie o ślubie, obawiam się, że niedługo mi się oświadczy a ja naprawdę nie wiem co mam robić. Nie chcę odmówić ale boję się też zgodzić.

Ciężko tu coś doradzić. Do momentu aż chłopak będzie zaprzeczał problemom - do tego czasu nie będzie można zbyt wiele zrobić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Lilith napisał:

To w jaki sposób chcecie cokolwiek budować? Uważasz, że nie mówiąc wszystkiego, to przetrwa?

Ciężko tu coś doradzić. Do momentu aż chłopak będzie zaprzeczał problemom - do tego czasu nie będzie można zbyt wiele zrobić...

Jak rozumiem wypowiadają się tutaj ofiary gwałtu. W takim razie chciałam zapytać jak z waszej perspektywy wyglądałoby gdyby wasz partner powiedział, że nie widzi przyszłości waszego związku ponieważ nie układa wam się w seksie. Osobiście uważam, że to chyba jedna z najgorszych rzeczy jaką można usłyszeć. Chyba, że się mylę? Nie wiem, nie mam pojęcia na ten temat, w ogóle nigdy w życiu nie byłam przygotowana na taką sytuację. Poza tym czuje się z tym okropnie, myślę że muszę być okropna osobą. Na początku przez cały czas mówiłam sobie, że to przetrwamy. Myślałam, że teraz mamy z górki bo najgorsze minęło. Myślałam nawet, że nasz związek się dzięki temu w pewnym sensie umocnił bo to chyba cud, że nadal jesteśmy razem (to dosyć długa historia) Jednak z perspektywy czasu zaczynam wątpić, moje libido wraz z wiekiem wzrasta. Zazdroszczę moim koleżankom życia seksualnego, zazdroszczę, że ich faceci mają na nie ochotę. Nie chcę żyć w celibacie, przeraża mnie moja wizja przyszłości. Z drugiej strony bardzo go kocham, jest mi najbliższą osoba na świecie. Przy nim nawet kiedy jest beznadziejnie czuję ciepło. I przez to wszystko jeszcze bardziej czuje się beznadziejnie bo wszystko chyba wskazuje na to, że pewnie się poświęcę i nigdy już nie zaznam dobrego seksu.                             Uważam też, że sama się przyczyniłam do tego co mam. Obawiam się, że on czuje do mnie wstręt albo jest na dobrej drodze do tego. Akurat o tym mu mówiłam ale z tym również zaprzecza. Nie wiem co siedzi mu w głowie i nic nie wskazuje na to, że kiedyś się tego dowiem bo jest całkowicie zamknięty na te tematy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 13.07.2019 o 23:05, eine napisał:

W takim razie chciałam zapytać jak z waszej perspektywy wyglądałoby gdyby wasz partner powiedział, że nie widzi przyszłości waszego związku ponieważ nie układa wam się w seksie. Osobiście uważam, że to chyba jedna z najgorszych rzeczy jaką można usłyszeć. Chyba, że się mylę?

Nie mylisz się. Gwałt to ogromny ból i niepewność w sferze seksualnej. Jeśli od partnera coś takiego usłyszy osoba po traumie, to niestety, ale jest to jak wbicie noża w plecy. A z drugiej strony znaczy to, że dla partnera nie liczysz się Ty jako osoba, ale sfera seksu, gdzie traktuje Cię trochę jak przedmiot. Nawet osoba, która doświadczyła traumy może nauczyć się czerpania przyjemności ze sfery intymnej. Ale na pewno nie zrobi tego sama. Trzeba dużo cierpliwości, czasu, ale i szczerości w tym, co się na bieżąco dzieje.

 

W dniu 13.07.2019 o 23:05, eine napisał:

Nie wiem co siedzi mu w głowie i nic nie wskazuje na to, że kiedyś się tego dowiem bo jest całkowicie zamknięty na te tematy. 

I tu mamy niestety pat, bo żeby nad czymś pracować, to najpierw trzeba określić, z czym tak naprawdę jest problem. Ciężko mi w tej chwili coś doradzić, bo nie wiem, jak wygląda pogląd drugiej strony. Jedno wiem na pewno - bez rozmowy daleko się nie zajedzie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×