Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Przeminęło z dymkiem, czyli walka z nałogiem nikotyny

Rekomendowane odpowiedzi

distorted_level68, Ja tu sama udziergałam laurkę, a Ty nie chcesz? :D A ja naprawdę myślę, że jest z czego być dumnym. :smile:

Uważam, kiedyś się na pewno uda na stałe, bo próbujesz.

 

Jedyny sukces, jaki mam to, że chyba bym się porzygała, gdybym zapaliła "normalnego", mocnego papierosa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ja tu sama udziergałam laurkę, a Ty nie chcesz? :D
:uklon: wszystko co prawdziwie i bez przymusu, przyjmę z chęcią...! :mrgreen: laurka pika! :105: albo jestem ślepy! :mrgreen:

 

tematycznie: idąc po mieście, a mając parowóz przed sobą, można dopiero stwierdzić jakie kto śmierdziuchy pali! czym gorsze, tym większy smród, perfumowane - 15PLN+ to jeszcze tak nie śmierdzą, najgorszy tytoń, i "najtańsze" fajki to szlam! :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

distorted_level68, niektórym tylko takie smakują. W tym mnie :mrgreen: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

na_leśnik, oj i mi się zdarzyło nie raz!... no ale chodzi o to, że dopiero po odstawieniu, Twój węch jest wstanie ten smród rozróżnić... palaczowi nie śmierdzi, no bo wiadomo! ale jak nie palisz jakiś czas, to węch wariuje, każdy smród fajka czuć na odległość! :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

distorted_level68, kiedyś udało mi się na rok odstawić normalne fajki i paliłem tylko e-papierosa. Tak jak piszesz, dopiero wtedy zacząłem czuć smród tego qrestwa :D .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie jaram rok, z przerwami na imprezy taneczne 3-4 razy na rok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

distorted_level68, To jest nowoczesna wirtualna laurka, dopasowująca się do Twoich oczekiwań. ;)

Ciekawe, czy byś teraz wyrobił jazdę z kimś , kto pali w samochodzie...

 

na_leśnik, A zobacz, jak ten smród szybciutko przestaje przeszkadzać... :roll:

 

neon, Ha , neofita! Stąd to gnębienie za papierochy! :time:;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

distorted_level68, Oj znam takich co kopcą w samochodzie... :roll: Dla mnie to jest koszmar, nawet jak jestem na etapie palenia jak smok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

distorted_level68, Zależy od dnia. Czasami muszę się czegoś przytrzymać. Papierosa najprościej. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polskie fajki tak już na psy zeszły że są gorsze od ruskich, wolę ruskie palić nz, golden gate, viceroy, miński

No jeszcze ld niebieskie z polskich są znośne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobre były Davidoffy, jedyne fajki obok Marlboro biała mięta, które są warte uwagi. Ale już nie palę :) Szkoda mi kasy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czasami muszę się czegoś przytrzymać. Papierosa najprościej.

Top odpowiedź :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czasami muszę się czegoś przytrzymać. Papierosa najprościej.

Top odpowiedź :D

 

:D

Mi jutro przeminie z dymkiem, bo nawet nie chciało mi się iść zaopatrzyć w fajki. A może podświadomie chcę je rzucić i to jedyna droga, bo silnej woli u mnie w tym momencie jak na lekarstwo. Na pewno będę siebie jutro przeklinać, ale chyba nie umrę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JERZY62, Ale takie są fakty. :smile:

 

distorted_level68, Czasami jest to podparcie takie wiesz nonszalanckie, z dobrą kawą w ręku, na słoneczku, z ładnym widokiem. A czasami kurczowe trzymanie się słupa, z wbitymi pazurami, żeby nie spaść niżej. ;)

A co Tobie dawały fajki?

 

gosia17, Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie na szczęście nigdy nikotyna nie wciągnęła na tyle bym się od niej uzależnił. Oczywiście bywały chwile, w których silnie potrzebowałem "dymka", ale koniec końców nie palę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

distorted_level68, Może się uda, wiesz, że trzymam kciuki.

Tak jak mówisz, pozytywów już mniej niż niegatywów... :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

distorted_level68, rzuć to w cholere!

Nigdy nie palilem, uważam że to syf, szkoda kasy i zdrowia.

 

Też wspieram cię duchowo!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zapaliłam pierwszego papierosa mając 19 lat. Potem fajki na imprezę, fajka po obiedzie, żeby za dużo nie jeść, bo mam zaburzenia równowagi, fajka, żeby zacząć jasno myśleć (mam tak, że coś mnie tam uwiera, ale nie wiem dokładnie co i co z tym zrobić a na fajce przychodziło nagłe olśnienie). Paliłam, rzucałam, wracałam i tak w kółko. Ale teraz jest najgorzej, bo zaczęłam latem i tak mi się to ciągnie, nawet mi za bardzo już nie smakują i nie odczuwam tego pozytywnego działania, palę bardziej żeby zająć czymś myśli i bo mi wszystko jedno. Jeszcze kilka miesięcy temu miałam wyrzuty sumienia z powodu kasy i zdrowia, ale już mi to minęło. Jak się powtarza długo ten sam grzech to przestaje być problemem. Smutne, ale prawdziwe no i coraz trudnej coś zmienić im dłużej się w tym tkwi. Pamiętam moment, gdy byłam tak na granicy, fajki zaczęły mi uwierać, kupiłam tabex i rzuciłam na jakieś 10 dni, ale stwierdziłam, że skoro się da to znaczy, że nie jestem uzależniona i wróciłam. Brawo ja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pierwszego papierosa zapaliłem jak miałem bodajże 12 lat, może 13. Ale nie zaciągałem się, bo o tym nie wiedziałem :lol: Dopiero po spaleniu kilku/kilkunastu paczek, kumpel mnie tego nauczył xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może mnie wyśmiejecie, ale polecam serdecznie przeczytać Allena Carra - Jak skutecznie rzucić palenie. Jest gdzieś nawet za darmo na chomikach i innych w PDF-ie. Ja próbowałem wszystkiego, paliłem przez 12 lat i dopiero po przeczytaniu tej książki rzuciłem palenie. Więc wszystko siedzi w głowie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może mnie wyśmiejecie, ale polecam serdecznie przeczytać Allena Carra - Jak skutecznie rzucić palenie. Jest gdzieś nawet za darmo na chomikach i innych w PDF-ie. Ja próbowałem wszystkiego, paliłem przez 12 lat i dopiero po przeczytaniu tej książki rzuciłem palenie. Więc wszystko siedzi w głowie :)

 

Wiadome, ale są to bardzo złożone procesy jeśli chodzi o uzależnienie.

 

Ja sam ostatnio z braku dostępu do innych używek (biorę leki i nie mogę) zacząłem popalać. Wciąga to jak nie wiem. Ale tylko pierwszy papieros jest fajny. Potem to już zwykła rutyna.

 

Staram się rzucić i mi się uda!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie wszelkie próby palą na panewce ze względu na towarzystwo,

jak tu nie palic jak wszyscy wokół palą... w domu nie palę ale w robocie tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety, także borykam się z problemem uzależnienia od fajek. Już nawet wielu znajomych chce także rzucić, ale jak tu tego dokonać, jeżeli przed samym sobą przyznajesz się do faktu, że sprawia ci to po prostu frajdę... Tak samo przerwy na uczelni zawsze stanowią pretekst do wyjścia na fajkę. Nie mówiąc już o alkoholu - jedno, dwa piwka i chęć na fajkę wzrasta o jakieś 200%. :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś tam kiedyś w liceum zapaliłem, ale jakoś mnie to nie wciągnęło za bardzo i dobrze, raczej już w moim życiu nie dojdzie do sytuacji, żebym zaczął palić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja już tyle rzeczy robiłem i nic, co Wam pomogło?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×