Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jakich kobiet i jakich mężczyzn się boimy?

Rekomendowane odpowiedzi

Kontynuacja wątków o relacjach damsko - męskich.

Interesuje mnie jakich kobiet boją się panowie? Jakich cech?

A czego boją się panie? Jakich mężczyzn boją się kobiety?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiejskifilozof pewnie by się mnie bał hehe - jestem dość wysoki i jestem milczkiem w codziennych kontaktach, tylko nacjonalistą nie

 

067.jpg

 

Nigdy nie wiesz kto po drugiej stronie kabla siedzi :hide: .

 

Strachem bym tego nie nazwał, ale zawsze załącza mi się lampka ostrzegawcza w kontaktach z kobietami zbyt interesującymi się życiem innych. "Manipulative bitch detector" szaleje i jak tylko mogę unikam takich pań jak diabeł wody święconej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

O cechach powiem kiedy indziej, ale na przykładzie zdjęć powiem, które mnie przyciągają, a których się boję.

 

Przyciągają wzrok

beautiful-girl-dress-sitting-grass-under-tree-book-thinks-52635060.jpg

 

Odstraszają

15190154871_c6a5ede328_b.jpg

 

 

Ale taka Lilith, czy Monika z forum to z wyglądu raczej z tych drugich i jak widać nie ma się czego bać, pozytywne i inteligentne babeczki :D A jak lubią taki styl to czemu nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiejskifilozof pewnie by się mnie bał hehe - jestem dość wysoki i jestem milczkiem w codziennych kontaktach, tylko nacjonalistą nie

Z tego co piszesz,na Forum.Jesteś raczej miły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W mniejszym lub większym stopniu wszystkich

My man.

J/w.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ufam i omijam takie:

 

 

transseksualista11727815.jpg

 

anna-grodzka-teraz-jestem-kobieta_19308591.jpg

 

 

Co do wysokich butów na szpili i agresywnego ubioru tego typu to są najfajniejsze kocice, ale o ile idzie to w parze z odpowiednim charakterem bo często i zazwyczaj jest to przykrywka różnych umysłowych wypaczeń.

 

Myślę i.... nie potrafię powiedzieć których kobiet czy mężczyzn się boje. A moja obecna na jakiejś 4 albo 5 z kolei randce (jesteśmy razem do dzisiaj) odwaliła taką akcję że każdy normalny facet spieprzałby jak najdalej od niej, a mnie to zachowanie akurat cholernie zaciekawiło :) Myślę sobie "albo jakiś powalony border albo jakiś inny szurnięty furiat, poczekamy co będzie dalej bo zabawnie się zapowiada"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale taka Lilith, czy Monika z forum to z wyglądu raczej z tych drugich i jak widać nie ma się czego bać, pozytywne i inteligentne babeczki :D A jak lubią taki styl to czemu nie.
Lubię styl wampa. Kiedyś służył mi za pewnego rodzaju obronę, miał pokazywać, że "jestem groźna" i należy się "mnie bać". Później mi przeszło, ale agresywny styl ubierania i makijażu ( bez przesadyzmu oczywiście) po prostu lubię. Nie znaczy to, że pożeram facetów, czy kogokolwiek na kolację 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lubię styl wampa. Kiedyś służył mi za pewnego rodzaju obronę, miał pokazywać, że "jestem groźna" i należy się "mnie bać". Później mi przeszło, ale agresywny styl ubierania i makijażu ( bez przesadyzmu oczywiście) po prostu lubię. Nie znaczy to, że pożeram facetów, czy kogokolwiek na kolację 8)

Lilith, a jak reagujesz na zaczepki, komentarze z podtekstami seksualnymi lub wrecz przekraczanie granic? Bo domyslam sie, ze ladna kobieta jest na to narazona bedac ubrana w taki sposob. Ja po tym co mnie spotykalo zrezygnowalam calkowicie ze stylu, ktory zwraca na siebie uwage. Boje sie nawet nosic sukienek czy obcasow, bo mysle, ze znow "sprowokuje" kogos do przekroczenia mojej granicy. Niestety doswiadczylam tylu chorych sytuacji, ze wole juz chuchac na zimne. Teraz kiedy ubieram sie inaczej na szczescie juz nie ma komentarzy o podtekstach seksualnych czy niebezpiecznych sytuacji.

Wiem, ze takie sa nawet wtedy gdy kobieta jest ubrana od stop do glow, jednak mi sie zdarzaly wtedy kiedy moj styl byl wyzywajacy (zeby byla jasnosc - w samym staniku i mini po ulicy nie chodzilam :nono: ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bringthenoise, również miałam całą masę krzywdzących sytuacji. Początkowo przeszłam fazę ubierania się tylko w czarne wielkie swetry i spodnie. Nic to nie dało. Sytuacja się powtórzyła. Stwierdziłam zatem, że skoro to nic nie daje, to spróbuję w drugą stronę. Wamp. Też nic nie dało. No i tak się tułałam w jednym dniu będąc szarą myszą, a w drugim wampem. Na dłuższą metę - ani to, ani to nic mi nie dało. W końcu, po przepracowaniu traum na terapii wypracowałam sobie własny styl, w którym się dobrze czuję. Nie prowokuję zbytnio, ale też nie ukrywam ciała w obfitych swetrach. Czy są komentarze? Były, są i będą. Najczęściej je olewam. Jak komentarz wyjątkowo mnie wyprowadzi z równowagi bądź koleś trafi na mój zły humor, to reaguję agresywnie. Odszczekuję się, jestem bezczelna i gość nie do końca jest pewny, czy mu zaraz nie przywalę. I ma rację. Wystarczy o krok za blisko. Wierz mi, że taka reakcja sprawia, że typ macho mięknie. Bo zazwyczaj to tylko idioci, którzy chcą się popisać. Ci, którzy chcą Ci zrobić krzywdę zachowują się inaczej. W dodatku, nie jestem zalotna. Mój wyraz twarzy przy takich komentarzach jest co najmniej niezachęcający. Nie uciekam, nie peszę się, nie kulę się w sobie, bo nie zamierzam być ofiarą. Jak wyczują, że mogę się ich bać, to klops. Poza tym - nie mam w zwyczaju się narażać. Jestem ostrożna w chodzeniu po ciemku, zawsze mam ze sobą gazik pieprzowy i klucze w łapce, jak już jestem zmuszona chodzić wieczorem. Nie chodzę na imprezy, ogólnie nie zobaczy się mnie w miejscach, które mogą stanowić jakieś tam zagrożenie. Jestem rozsądna. Ponadto, od szpilek odeszłam chyba, że mam jakąś wyjątkową okazję, bo mieszkam w górach i tu szpilki, to męczarnia. Ale spodnie z ekoskóry i jakąś w miarę zwiewną bluzkę założę. Zdaję sobie sprawę z tego, że to + makijaż ( nawet taki delikatniejszy ) stanowi atrakcyjność dla płci przeciwnej. Nie będę się jednak z tego powodu ukrywać. Nie jestem panną z wielkim dekoltem i w mini na 15 cm szpilach. Ale i myszką też nie. Czuję się z tym dobrze i jakieś durne komentarze mi tego nie zepsują. W tym moja siła ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith, czyli umiar i podstawy bezpieczenstwa - tez musze sobie sprawic gaz pieprzowy.

Dopiero niedawno z postawy przestraszonej dziewczynki, udalo mi sie wypracowac postawe ktora sprawia, ze czuje sie pewniej i nie jestem w oczach zboczenca latwa ofiara. W przeszlosci bywalo roznie. Zdarzalo mi sie i dac komus w twarz za wulgarny i bezczelny komentarz i pare razy uciekac, kiedy obca osoba nie przyjmowala do wiadomosci, ze nie jestem nia zainteresowana i sytuacja stawala sie niebezpieczna. Byly tez sytaucje kiedy bedac w szoku doslownie nieruchomialam i wtedy bylo najgorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja się boje jak mnie facet chwyta za reke bez mojego pozwolenia. Niestety ale to "uraz" kiedy bedac nastolatka miałam kilka takich sytuacji. Nie lubie tez jak facet do mnie wyciaga reke pierwszy nie czekajac az ja wyciagne, negatywnie to odbieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
zawsze mam ze sobą gazik pieprzowy i klucze w łapce, jak już jestem zmuszona chodzić wieczorem.

 

Jak znajdzie się 120 kilogramowe bydlę pod wpływem narkotyków, to gazik, klucze, szkoła samoobrony i wszystkie chwyty, których Cię w niej uczyli są nic nie warte.

Trzeba wykorzystać spryt - jak kot :D

 

Kot jak kot :D

Kot nie ma żadnych szans z człowiekiem, można z nim zrobić teoretycznie wszystko, ale co gdyby kot miał rozum i uznał, że postanowi zawalczyć z homosapiensem?

Człowiek nie miałby najmniejszych szans, a już z dwoma rozumnymi kotami to nie chciałbym mieć do czynienia :D

 

Lilith, w krytycznej sytuacji atakuj oczy, to najsłabszy punkt, odrzuć gazik pieprzowy, odrzuć klucze, odrzuć gów#$o warte techniki samoobrony.

Zamiast się szarpać z silniejszym napastnikiem, najlepiej jest skrócić dystans, objąć rękami głowę (jak jest tępy to może pomyśli, że jesteś gotowa do pocałunku :D), a tu chu*ja, zamiast pocałunku, wsadzasz mu kciuki w oczodoły.

 

Chyba już o tym pisałem, ale tępi faceci mają twarde czaszki, puste mózgi i wrażliwe gałki oczne. Z twardymi czaszkami i pustymi mózgownicami nic nie zrobimy, ale gałki oczne są jak woda, zatapiasz pazurki w wodzie i juz po kolesiu :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja obawiam się kobiet typu femme fatale...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Liber8, kluczami można zaatakować oczy ;) Dość makabryczne, ale w razie obrony...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lilith,

Liber8, kluczami można zaatakować oczy ;) Dość makabryczne, ale w razie obrony...

Oczywiście, że można, ale nie mając pod ręką kluczy, najlepiej zrobić tak:

Można mu zrobić krzywdę w ten sposób, ale przecież napastnik atakuje i też nam chce zrobić krzywdę, więc czemu go żałować? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Liber8, no kogo, jak kogo, ale napastnika, to bym nie żałowała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boję się dresów. Zawsze jak mam z nimi kontakt to sama się spinam i jestem gotowa do ataku jakby co. Ci ludzie dla mnie mają wypalony mózg marychą i słuchając hip-hopu też muszą mieć nie źle poskręcane kabelki. Nie przepadam po prostu za tym typem ludzi.

Boję się mężczyzn o zamkniętym umyśle. Homofobów. Rasistów. Szowinistów. Ludzi, którzy narzucają swój tok myślenia innym. Mój ojciec jest taki i w sekundę wyłapuję podobnych osobników.

Czy facet jest duży, czy mało gada to mi nie przeszkadza. Nie wydaje mi się aby naziści jeszcze istnieli w tych czasach, ale może się mylę. Do skinów i punków nic nie mam, fajni, otwarci ludzie.

Boję się mężczyzn agresywnych po alkoholu. Chociaż pierwsza skaczę do rozdzielania przy bójce :roll: Idiot. Nie lubię przemocy ale adrenalina mi tak skacze, że sama się rzucam by rozdzielić. Raz mi się zdarzyło, że wpadłam w taką furię, że się panowie mnie przestraszyli :P A takie koguciki. No, nie ważne.

Boję się mężczyzn radykalnych religijnie. Zagorzałych katolików, muzułmanów, hindusów. No każdych, którzy dla religii są skłonni zrobić krzywdę.

Boję się mężczyzn na sterydach :D Koksów z siłki.

I chyba boję się mężczyzn z wąsami, ale tu akurat nie wiem czemu xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Boję się dresów. Zawsze jak mam z nimi kontakt to sama się spinam i jestem gotowa do ataku jakby co. Ci ludzie dla mnie mają wypalony mózg marychą i słuchając hip-hopu też muszą mieć nie źle poskręcane kabelki.

 

Do skinów i punków nic nie mam, fajni, otwarci ludzie.

 

Z tych dwóch stwierdzeń można wnosić, że temat subkultur masz nieogarnięty ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Boję się dresów. Zawsze jak mam z nimi kontakt to sama się spinam i jestem gotowa do ataku jakby co. Ci ludzie dla mnie mają wypalony mózg marychą i słuchając hip-hopu też muszą mieć nie źle poskręcane kabelki.

 

Do skinów i punków nic nie mam, fajni, otwarci ludzie.

 

Z tych dwóch stwierdzeń można wnosić, że temat subkultur masz nieogarnięty ;)

 

Nieogarnięty bo odmienny od Twojego?

 

Hahahahaha pewnie jesteś dresem xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Boję się dresów. Zawsze jak mam z nimi kontakt to sama się spinam i jestem gotowa do ataku jakby co. Ci ludzie dla mnie mają wypalony mózg marychą i słuchając hip-hopu też muszą mieć nie źle poskręcane kabelki. Nie przepadam po prostu za tym typem ludzi.

Boję się mężczyzn o zamkniętym umyśle. Homofobów. Rasistów. Szowinistów. Ludzi, którzy narzucają swój tok myślenia innym. Mój ojciec jest taki i w sekundę wyłapuję podobnych osobników.

Czy facet jest duży, czy mało gada to mi nie przeszkadza. Nie wydaje mi się aby naziści jeszcze istnieli w tych czasach, ale może się mylę. Do skinów i punków nic nie mam, fajni, otwarci ludzie.

Boję się mężczyzn agresywnych po alkoholu. Chociaż pierwsza skaczę do rozdzielania przy bójce :roll: Idiot. Nie lubię przemocy ale adrenalina mi tak skacze, że sama się rzucam by rozdzielić. Raz mi się zdarzyło, że wpadłam w taką furię, że się panowie mnie przestraszyli :P A takie koguciki. No, nie ważne.

Boję się mężczyzn radykalnych religijnie. Zagorzałych katolików, muzułmanów, hindusów. No każdych, którzy dla religii są skłonni zrobić krzywdę.

Boję się mężczyzn na sterydach :D Koksów z siłki.

I chyba boję się mężczyzn z wąsami, ale tu akurat nie wiem czemu xD

 

to Ty fajna jesteś :angel:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×