Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Seks między przyjaciółmi

Rekomendowane odpowiedzi

Możliwy, czy nie? Jak się na to zapatrujecie? Czy możliwy jest seks bez zobowiązań i konsekwencji w relacji przyjaciół? Podobno zawsze jedno chce więcej...

Jakoś, do tego tematu mam osobiście dość luźne podejście...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na abc jest "dobry" tekst na ten temat

 

...Raport z badań ankietowych dotyczących przyjacielskiego seksu opublikowano w piśmie naukowym „Archives of Sexual Behaviour”. Ankietę przeprowadzono wśród 125. amerykańskich studentów. Autorzy badania – Melissa Bisson i Timothy Levine – zwracają uwagę, że ponad 50% młodych ludzi, studiujących na amerykańskich collegach, uprawiało niezobowiązujący seks z przyjacielem. Dwie trzecie respondentów uprawiało przyjacielski seks w przeszłości, a 36% z nich aktualnie pozostaje w takiej relacji. Wśród zalet „układu łóżkowego” wymieniano przede wszystkim brak zobowiązań i żadnych deklaracji (aż 60% odpowiedzi) oraz samą możliwość uprawiania seksu.

 

Seks-przyjaciele najbardziej obawiają się zaangażowania w relację przez którąś ze stron, ryzyka zranienia uczuć (27,4%) oraz zniszczenia przyjaźni, a w zasadzie istniejącej relacji (28,2%). Przywiązanie do przyjaciela stwarza prawdopodobieństwo rozpadu istniejącego układu oraz konieczność poszukania sobie innego źródła rozkoszy seksualnej. Przyjaciele od seksu nie wykazują jednak chęci wyjaśnienia sprawy i rozwiania wszelkich wątpliwości w tej kwestii. Często układ ma charakter niedopowiedziany. Należy tu podkreślić, że relacje - wbrew nazwie - nie są przyjacielskie, lecz raczej stanowią tylko układ wymiany korzyści. Młodzi często tłumaczą, że samo jakoś tak wyszło. 84% ankietowanych nigdy nie rozmawiało z seks-przyjacielem na temat ich relacji, a 73% z nich nigdy nie ustaliło oficjalnie zasad funkcjonowania ich układu.

 

Czyżby romantyczna miłość odeszła w zapomnienie? Czy człowiek dba już tylko o potrzeby cielesne i zaspokojenie pożądania, a lekceważy emocje i sferę duchową? Na pewno nie. Należy pamiętać jednak, że niezobowiązujący seks z przyjacielem niesie ze sobą wiele konsekwencji o charakterze psychicznym, jak i fizycznym. Aby uniknąć ryzyka tzw. wpadki, trzeba zadbać o skuteczną antykoncepcję. Ale jak skleić zranione serce?...

 

https://portal.abczdrowie.pl/przyjacielski-seks

 

Czegoś mi jednak brakuje i stwierdziłem, że Pani psycholog zapomniała dopisać jednej rzeczy - jak nasz przyjaciel ma dużo innych przyjaciół, albo miał w przeszłości, to może zaistnieć ryzyko wystąpienia kiły, rzeżączki, chlamydiozy, opryszczki narządów płciowych, kłykcin kończystych, WZW, rzęsistkowicy, wszy łonowych, hiv/aids i wielu innych, a to nie są przyjemne rzeczy :lol:

Liber8 nie poleca seksu między przyjaciółmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak się bardzo "przyjażnią ",że musza sobie dogodzić ?

A nie tak może się zdarzyć ,że w póżniejszym juz zwiazku małżeńskim , gdy nam się zacznie nie układać z partnerem , nie zatęsknimy o skoKach ( nie skoku ) w bok po przyjażni ?Nie mówiąc już o delikatnej sferze emocji , które można z lekka mówiąc spieprzyć . Swoim dzieciom też będziemy polecać tego typu pogańskie przyjacielskie bara- bara?

Takich i podobnych niebezpieczeństw w " przyjacielskim " seksie jest więcej . Nawet wtedy jak dziś obydwoje nie oczekują od siebie nic oprócz satysfakcjonującego seksu . Bo nie wiadomo co może się zdarzyć w przyszłości .Jakie emocje powstaną z tego , być może nawet takie , które mogą nas zniszczyć .

Dla mnie osobiście nie takie jest nauczanie Prawdy jaką jest Jezus Chrystus .

Seks wśród przyjacióŁ to SODOMIA I GOMORIA ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3 Gorliwy, zakładamy, że osoby nie są ani w małżeństwie, ani w jakimkolwiek innym związku 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith,

ok ,

ale jak jedno z Przyjaciól trafi Partnera , a nasz drugi Przyjaciel pozostanie samotny i będzie w potrzebie , wtedy co , nie damy mu ,,, ?

tak po prostu po przyjażni ? Bo przecież nie musi byc na tyle przyzwoity ,żeby zrozumiec i zaniechać dalszego praktykowania przyjacielskiego seksu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3 Gorliwy, nie. Związek z kimś innym wyklucza ( przynajmniej dla mnie ) seks. Nie i koniec. Układ jest jasny, a jeśli druga strona ma z tym problem, to w ogóle nie powinna wchodzić w kontakty seksualne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

sex bez zobowiązań? tylko w celu wyżycia! Osoba która posmakuje i nagle zrodzi się uczucie, to największy błąd! :twisted: potem tylko problem aby się pozbyć tego kogoś, bo kum kum ZERO! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem liberał.I bym chciał zakosztować sexu z koleżankami.

-ale z kilkoma na raz( tzw. seks grupowy ) czy pojedyńczo byś je młócił ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tosia_j
Ja jestem liberał.I bym chciał zakosztować sexu z koleżankami.Bo na dziwki nie pójdę.

czym to sie własciwie rozni w tym momencie, oprocz kosztow?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx .Coś Ty :D:D ja nie Ron Jeremy.Nie mam tyle siły.

Tosia ,dziwkę może mieć każdy.Nie lubię prostytutek.To chore.Sex,z kumplem ,którego się klubi to ok.

Ale,nie za kasę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tosia_j

czyli jednak chodzi o pieniadze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dissident, każdy ma swoje potrzeby. Jak ktoś jest...hmmmm...jakby to ująć - emocjonalnie okrojony, to jest spora szansa, że się nie zaangażuje. Ogólnie, układ skomplikowany, bo balansuje się na krawędzi.

 

A może wówczas seks, choć bardzo staramy się temu zaprzeczyć jest tak naprawdę przejawem "niewypowiedzianej" miłości? Może nie ma czegoś takiego, jak seks bez zaangażowania i tylko ludzie udają, że się nie angażują? Może zawsze kontakt fizyczny zostawia ślad? A może są w stanie odpuścić, kiedy trzeba i przyjąć, że był to pewien etap w życiu i relacji, który się więcej nie powtórzy? Ciężko powiedzieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie włącza wam się chęć posiadania kumpla/przyjaciela na wyłączność po odbyciu z nim stosunku? Zauważyłem w wielu ludziach takie tendencje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychciu, dlatego trzeba uważać ;) Nie każdy da sobie radę z takim układem i wyjdzie z tego bez szwanku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie włącza wam się chęć posiadania kumpla/przyjaciela na wyłączność po odbyciu z nim stosunku? Zauważyłem w wielu ludziach takie tendencje.
jasne że tak. Ja na seks z przyjaciółką zdecydowałem się dopiero kiedy chciałem zmienić relację. Może zresztą coś w tym jest, że nie ma przyjaźni między mężczyzną a kobietą, bo zawsze będzie istniał ten kontekst erotyczny. Rzadko obie strony są zadowolone z układu "tylko przyjaźń", zwykle któraś strona chce więcej. Taki niezobowiązujący seks w przyjaźni to jednak spore wyzwanie, bo świadczy, że istnieje jednak jakaś chemia. A to już krok do innej relacji. A jeśli jedna strona chce zmienić układ a druga nie, to przyjaźń też nie przetrwa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie ma przyjaźni między mężczyzną a kobietą

 

Też tak uważam. Chyba ze się przyjaźnisz z kimś cholernie dla siebie nieatrakcyjnym ale z takimi ludźmi człowiek by się nie przyjaźnił. Wzajemne zrozumienie przyciąga i potem prędzej czy później próbuje się "czegoś innego".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Jak ktoś jest...hmmmm...jakby to ująć - emocjonalnie okrojony,

po pierwsze nawiązując do Lilith, osoba emocjonalnie okrojona, jak to ujęłaś, nie zabiega o znajomych, a tym bardziej o przyjaciół, więc wynik wychodzi na zero, bo taka osoba się nie zaangażuje w przyjaźń szczerze, bo to tylko naiwność i ślepa wiara!

 

nie ma przyjaźni między mężczyzną a kobietą

Też tak uważam. Chyba ze się przyjaźnisz z kimś cholernie dla siebie nieatrakcyjnym ale z takimi ludźmi człowiek by się nie przyjaźnił. Wzajemne zrozumienie przyciąga i potem prędzej czy później próbuje się "czegoś innego".

po drugie, nawiązując do Psychciu, tu jest ładny przykład emocjonalnego podejścia do związku, a nie koleżeństwa czy tam przyjaźni, jak zwał tak zwał, przytoczyłeś "magię" związku! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według mnie nawet gdy się przyjażnisz z kimś cholernie nieatrakcyjnym to, ta osoba właśnie może chcieć czegoś więcej.

Jednak sądze, ze może istnieć przyjażń damsko męska i wcale nie musi być sprowadzana do łóżka.

Tak naprawdę to, czy dążymy do przeniesienia przyjaźni do sypialni, zależy nie tyle nawet od atrakcyjności partnera ale od tego, czego w życiu szukamy.

 

To też prawda, szczególnie jak tej osobie coś się w życiu osobistym zacznie sypać i przelewa swoją samotność na Ciebie. Atrakcyjność bardziej miałem na myśli taką komplementarność, zrozumienie, nadawanie na wspólnych falach, a fizyczna w tym tylko dodatkowo napędza - tu o przyjaźni mowy nie będzie raczej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
osoba emocjonalnie okrojona, jak to ujęłaś, nie zabiega o znajomych, a tym bardziej o przyjaciół, więc wynik wychodzi na zero, bo taka osoba się nie zaangażuje w przyjaźń szczerze, bo to tylko naiwność i ślepa wiara!
Nie o to mi chodziło. Emocjonalne okrojenie może się ograniczać jedynie do postrzegania sfery seksualnej, a nie do więzi międzyludzkich. Sfera seksualna może być postrzegana tylko jako zaspokojenie fizycznej potrzeby, natomiast relacja sama w sobie, to coś zupelnie innego. Więź na poziomie emocjonalnym z drugim człowiekiem nie musi być wcale "okrojona". Tak mogą mieć osoby po traumach seksualnych. Sfera łóżkowa a emocjonalne zaangażowanie, to w tym wypadku dwie różne rzeczy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 16.12.2017 o 08:44, Lilith napisał:

Dissident, każdy ma swoje potrzeby. Jak ktoś jest...hmmmm...jakby to ująć - emocjonalnie okrojony, to jest spora szansa, że się nie zaangażuje. Ogólnie, układ skomplikowany, bo balansuje się na krawędzi.

Uważam że bardziej decydujące będzie w tym przypadku doświadczenie życiowe niż czyjaś emocjonalność.

   Tak jak np. pokrętłem ustawiasz głośność radia tak tutaj obie strony ustalają jak ma wyglądać ich relacja i czy to im odpowiada. 

   

W dniu 26.12.2017 o 12:26, wiejskifilozof napisał:

My osoby niepełnosprawne,mamy wybujało seksualność :D

Ty na pewno.

A tak na poważnie to osoby zaburzone, z fobią, nieśmiali pewnie często mają ochotę na różne akcje a głowa nie pozwala...

W Holandii i Czechach podobno nfz  umożliwia już spotkanie stricte seksualne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, piotr37 napisał:

Uważam że bardziej decydujące będzie w tym przypadku doświadczenie życiowe niż czyjaś emocjonalność.

   Tak jak np. pokrętłem ustawiasz głośność radia tak tutaj obie strony ustalają jak ma wyglądać ich relacja i czy to im odpowiada. 

   

Ty na pewno.

A tak na poważnie to osoby zaburzone, z fobią, nieśmiali pewnie często mają ochotę na różne akcje a głowa nie pozwala...

W Holandii i Czechach podobno nfz  umożliwia już spotkanie stricte seksualne.

Nie w Polsce kler czuwa 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×