Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Aktywność fizyczna

Rekomendowane odpowiedzi

Lilith tak spotkalo, ale po kolei. Telefonow nie ma az tak duzo, ale nie o to chodzi.

Najwiekszy problem jest wiosna-lato, kiedy poza oficjalnymi godzinami pracy jestem sporo poza domem lub w weekendy, kiedy wyjezdzam, albo np. jestem w gosciach, to bardzo niekomfortowe.

Firma jest bardzo specyficzna, nie ma nawet potrzeby abym siedziala na firmie, bo i tak nawet z szefem kontakt jest telefoniczny, on rowniez rzadko tam bywa..

Ale to nie znaczy, ze jesli pracuje z domu, nie obowiazuje mnie Prawo Pracy, bo umowe mam standardowa. Mimo tego, z powodu dobrych zarobkow wymagane jest ode mnie 24 h gotowosci.

Oberwalo mi sie juz strasznie, kiedy raz nie odebralam telefonu od szefa (oddzwonilam po 20 minutach). Obawiam sie reakcji szefa i reakcji mojego organizmu, bo szczegolnie w czasie uprawiania sportu poziom adrenaliny jest przeciez na bardzo wysokim poziomie i ten ból potem w klatce piersiowej jest nie do zniesienia. Z tym napięciem sobie nie radze ostatnio.

Inni pracownicy tez potrafia naskarżyć, kiedy sie zaraz do mnie nie dodzwonia.

Ewentualnie moglabym ustawic sekretarke, ale okazuje sie to nie jest takie proste, bylam nawet u operatora, aby mi pomogl to ustawic, powiedzial, ze nie umie ! i zebym poczytala sobie w internecie (co z reszta wczesniej zrobilam, ale nie znalazlam odpowiedniej instrukcji) - to jesli chodzi o numer prywatny, a numer sluzbowy dla klientow jest zagraniczny, wiec tu mi nawet szef nie pomoze w ustawieniu tego a z Polski tez nie dziala ta sekretarka, musialabym sie wybrac osobiscie do tego operatora zagranice, bo dodzwonic sie do nich graniczy z cudem.. Takie glupie problemy a potrafia zniszczyc czlowiekowi caly dzien.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, ala1983 napisał:

Ale to nie znaczy, ze jesli pracuje z domu, nie obowiazuje mnie Prawo Pracy, bo umowe mam standardowa. Mimo tego, z powodu dobrych zarobkow wymagane jest ode mnie 24 h gotowosci.

Oberwalo mi sie juz strasznie, kiedy raz nie odebralam telefonu od szefa (oddzwonilam po 20 minutach). Obawiam sie reakcji szefa i reakcji mojego organizmu, bo szczegolnie w czasie uprawiania sportu poziom adrenaliny jest przeciez na bardzo wysokim poziomie i ten ból potem w klatce piersiowej jest nie do zniesienia. Z tym napięciem sobie nie radze ostatnio.

To w takim razie coś jest nie tak. Czasami są takie momenty, że nie da się odebrać telefonu, ponieważ przykładowo - jest się u lekarza. I co - strofować pracownika? No bez przesady. Nie wiem Alu, na ile gra jest warta świeczki. Uważam, że długo tak nie dasz rady. A ryzykowanie nawrotu...nie wiem, czy nie szkoda zdrowia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ciężko mi się zmusić do aktywności fizycznej a nawet wychodzenia z domu ponieważ moje objawy negatywne trochę są mocniejsze, ale za to pobudzenie/psychotyczne są znacznie słabsze.

Jestem trochę ospały chociaż mniej niż rok temu i będę dyskutował z lekarzem na temat zmniejszenia amisulprydu ponieważ zaczyna wpieprzać mi się depresja bez żadnych objawów schizofrenii.

Edytowane przez Reghum

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja lubię biegać zawsze w niedzielę wieczorem, tak na zakończenie tygodnia. Dobrze to na mnie działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.04.2019 o 17:14, Reghum napisał:

Ciężko mi się zmusić do aktywności fizycznej a nawet wychodzenia z domu ponieważ moje objawy negatywne trochę są mocniejsze, ale za to pobudzenie/psychotyczne są znacznie słabsze.

A myślałeś, żeby spróbować aktywności w domu? Może początkowo coś niewielkiego - kilka ćwiczeń? Na początku trzeba się zmuszać, ale później już jakoś to idzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith - a ty dlaczego nie mozesz uprawiac sportu na swiezym powietrzu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaczęłam truchtać :D bo biegiem, to jeszcze nazwać tego nie można :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ala1983nie lubię ;) Zdecydowanie bardziej odpowiadają mi ćwiczenia w domowym zaciszu. Wówczas mogę się w pełni zrelaksować, odciążyć umysł i nie zaprzątać sobie głowy tym, że wlezę w krzaki albo pod samochód :D

@Heledore:great:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lilith :D Na razie truchtam co drugi dzień- żeby się nie zajechać ;) Mam tyle dobrze, że przed blokiem mam dawny stadion, to korzystam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem w zakładzie bez klamek, z gumowymi ścianami i troszkę przypakowałem :) podciągania, pompki, uderzanie worek pomagają troszeczkę lepiej znieś codzienne frustracje .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rok temu tu pisałam, że się zmobilizować do ćwiczeń nie mogę.

Ale się zmusiłam i całkiem konkretnie jechałam z aktywnością fizyczną, przybrałam jakieś 5-6kg samych mięśni, miałam zawsze niedowagę, teraz wyglądam super. Najbardziej rozrosły się uda - od intensywnej jazdy na rowerku stacjonarnym.

Nie wiem czy to pozytywnie wpływa na nastrój, chyba trochę, dzisiaj ćwiczyłam pierwszy raz od niemal mięsiąca, miałam przerwę bo mnie zaatakowała nerwica :( 

A ostatnio zainwestowałam w tzw. pasy TRX, które polecam z całego serduszka. Kto chodzi na siłownię, może zna. TRX to oficjalna nazwa firmy, ale można znaleźć dużo tańsze zestawy nazywane po prostu pasami treningowymi. One są rewelacyjne. Na youtubie się roi od programów treningowych, na nogi, na plecy, na brzuch, na ramiona - wszystko! Można zamontować w domu i tam ćwiczyć, można wziąć pasy i przyczepić na dworze (na tych otwartych siłowniach jest dużo drążków). Od nich mi rośną mięśnie na ramionach, fajna sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lubię małą aktywność, regularnie, codziennie korzystam z siłowni, po kilka minut dziennie korzystam..... 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Góry, choć już mi się niedobrze robi jak codziennie widzę je za oknem - stwarzają całą masę możliwości odnośnie aktywności fizycznej. W ciągu ostatnich około dwóch tygodni po pracy robię sobie spacer do domu 5 km. Zdarzyło mi się iść i w jedną i w drugą stronę, aczkolwiek pod górę nie dałam rady jechać rowerem. Byłam też dwa razy na basenie - raz 1,5 h i drugi raz 3 h. Czuję się dzięki temu lepiej. Gdybym mogła, to chodziłabym częściej na basen, bo to po prostu bardzo lubię. A jak u Was?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Biegam. Biegam dużo. Wcześniej była to jedyna rzecz, nad którą mogłam sprawować kontrolę, więc rozpisany trening realizowałam bez względu na wszystko - samopoczucie, porę, panujące za oknem warunki. Pizga, jest minus milion stopni, wszyscy w domu zawinięci w kocyk? Idę biegać, nie będę mięczakiem, chociaż tyle mogę zrobić.

 

Teraz uświadomiłam sobie, że to była ucieczka z nieszczęśliwego związku i jedyny sposób na "trzymanie się". Potem nagle pojawiła się kontuzja, ja swoich negatywnych emocji nie mogłam wybiegać i szambo wybiło, mówiąc brzydko, pod postacią depresji. Choć sądzę, że ona była już wcześniej, ale nie w takim nasileniu.

 

Kontuzję wyleczyłam i wróciłam do uciekania w bieganie. Czasem marzę, by biec do wyczerpania sił, a na końcu po prostu krzyczeć - tak po prostu, wrzeszczeć bezmyślnie, wykrzyczeć wszystkie nerwy, uczucie bezsilności, nienawiści do siebie i swojej nieporadności. 

Edytowane przez wyjdz_do_ludzi_pobiegaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dawno temu byłem aktywny fizycznie. Ale wraz z nadejściem nerwicy pojawiły się także dolegliwości przewodu pokarmowego. Nie mogłem przebiec 20m żeby nie dostać nudności i skrętów. Nawet jeżeli zmusiłem się do umiarkowanego wysiłku, to czułem się potem 100x gorzej psychicznie i fizycznie. Do tego szedł jeszcze światłowstręt - na Słońcu czuję się bardzo źle. Żyję głównie w nocy. Więc przestałem się ruszać. Wielokrotnie prubowałem do tego wrócić, ale za każdym razem to samo - nudności i dół psychiczny. Miał ktoś takie dolegliwości nawet przy bardzo umiarkowanym wysiłku?

Edytowane przez Regis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, wiejskifilozof napisał:

Najlepszy jest basen

Zależy co kto lubi. Mnie również najbardziej przypadł do gustu basen i pływanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ten weekend będzie duuużo aktywności fizycznej :D A jak u Was się zapowiada?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie chce mi się nawet palcem ruszyć :sad:

Edytowane przez JERZY62

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja musze aktywować się po trochu, ale nie za dużo, bo za dużo to też mi szkodzi, 

Regularnie, umiarkowanie ćwiczę, trochę na pieszo chodzę, do tego odpowiednie jedzenie, bo jedno z drugim jest ściśle połączone, żeby było zdrowo to odpowiednia ilość ruchu i składników odżywczych, 

W planie rower, od dzisiaj, zaraz go odkurze, napompuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 4.07.2019 o 09:35, JERZY62 napisał:

Nie chce mi się nawet palcem ruszyć :sad:

:( 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

100km na rowerku stacjonarnym w 4,5 godz 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, liptint napisał:

100km na rowerku stacjonarnym w 4,5 godz 🙂

Wow! Super!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×