Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Lilith

Wojna - przyczyny i konsekwencje

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Lilith

Temat ciężki, choć w sumie na czasie. Nie wiem, czy zaobserwowaliście powszechną obawę o wybuch Trzeciej Wojny Światowej? Tyle już było wstępów do tego...

Dziwi mnie, że po doświadczeniach z poprzednich konfliktów nadal są tacy, co nie boją się konsekwencji i balansują na krawędzi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dziwi mnie, że po doświadczeniach z poprzednich konfliktów nadal są tacy, co nie boją się konsekwencji i balansują na krawędzi...

To prawda.

Ci co przeżyli II wojnę, są już w podeszłym wieku, kolejne pokolenia wojnę znają lekcji historii i telewizji, to pewnie ma niewielki wpływ, ale jakiś tam ma.

Mocarstwa raczej się nie zaatakują atomówkami, to nieopłacalne zostawiać świat w ruinie.

Problemem jest Kim, rakiety ma coraz lepsze, nie miałby żadnych szans w starciu z USA, ale sytuacja mogłaby się wymknąć spod kontroli. Chińczycy, Rosjanie, nie byliby zadowoleni, że ktoś im urządza wojnę atomową na ich kontynencie.

 

Plan przeprowadzenia trzech wojen światowych Alberta Pike ciągle aktualny :evil:

http://www.omon.pl/omomix/281-albert-pike-plan-trzech-wojen-swiatowych-teoria-spiskowa-czy-samosprawdzajaca-sie-rzeczywistosc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Człowiek się wolno uczy,jeżeli .W ogóle,nic to ludzi nie nauczy.

W Sierra Leone-diamenty,Angola-polityka,Wyspy Salomona-ziemie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyczynami wojen są nieracjonalne zachcianki polityków bądź biznesmanów lub ich zaślepienie jakąś spaczoną ideologią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
już w podeszłym wieku, kolejne pokolenia wojnę znają lekcji historii i telewizji, to pewnie ma niewielki wpływ, ale jakiś tam ma.

 

To jest główna przyczyna dlaczego wojny cyklicznie się w historii ludzkości pojawiały.

 

Mocarstwa raczej się nie zaatakują atomówkami, to nieopłacalne zostawiać świat w ruinie.

 

I główna przyczyna dlaczego jedzie się teraz tylko po krajach które tej broni nie mają i nie mają sojuszników mających tę broń. Nawet terroryści jej nigdy nie użyją, co chcą wpajać nam idioci z mass mediów i próbowali to robić jak trzeba było na Irak jechać żeby zyskać do tego społeczne poparcie.

 

Problemem jest Kim, rakiety ma coraz lepsze, nie miałby żadnych szans w starciu z USA, ale sytuacja mogłaby się wymknąć spod kontroli. Chińczycy, Rosjanie, nie byliby zadowoleni, że ktoś im urządza wojnę atomową na ich kontynencie.

 

Moim zdaniem Kima celowo demonizują. Te wszystkie artykuły o rozstrzeliwaniu ludzi działkami przeciwlotniczymi za przysypianie na spotkaniach partyjnych... On ma swoje niespełnione i nigdy nie dające się spełnić zakusy na Koręę Południową ale to chodzi o to że USA nie lubią jak ktoś inny na świecie dyktuje warunki. A tym bardziej jak posiada broń atomową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dobrze piszesz Psychciu, tylko ile jeszcze pozwolą Kimowi się zbroić?

Ja tam myślę, że będzie z tego dym :/ Pewnie nie w tym, ani przyszłym roku, ale nie pozwolą mu w nieskończoność udoskonalać technologii.

Jest jeszcze Iran, ale Iran ma dobrego kolegę w postaci Rosji, to zapewnia nietykalność.

Kim jest zaburzony i przez to bardzo niestabilny, nie nadaje się na dyktatora, zobaczycie, że coś prędzej czy później odje#$% :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oni właśnie na to czekają i specjalnie prowokują żeby coś odwalił. Osobiście nie spodziewam się żeby atakowali cały kraj tak jak zrobili to z Irakiem, bo to będzie nieopłacalne (przynajmniej zgadując po rządowych inwestycjach w tym kraju - cały ten wygłodniały naród siedzi na jałowej ziemi). Jakby mieli jakieś znaczące bogactwa naturalne to by podobnie jak Irak przede wszystkim raczej inwestowali w ich wydobycie zamiast w głowice nuklearne i wtedy mogliby się amerykańskiej okupacji spodziewać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kim może spróbować uderzenia EMP, nie wiadomo czy by zadziałało i na jaką skalę, ale wszystkie wysokorozwinięte kraje są uzależnione od elektryczności i technologii. Dobrze opisuje to poniższy filmik ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Oni właśnie na to czekają i specjalnie prowokują żeby coś odwalił. Osobiście nie spodziewam się żeby atakowali cały kraj tak jak zrobili to z Irakiem, bo to będzie nieopłacalne (przynajmniej zgadując po rządowych inwestycjach w tym kraju - cały ten wygłodniały naród siedzi na jałowej ziemi). Jakby mieli jakieś znaczące bogactwa naturalne to by podobnie jak Irak przede wszystkim raczej inwestowali w ich wydobycie zamiast w głowice nuklearne i wtedy mogliby się amerykańskiej okupacji spodziewać.

Akurat wartość zasobów naturalnych Korei Północnej szacowana jest na 6 do 10 bilionów dolarów, w tym możliwe, że posiada ona większe rezerwy tzw. metali ziem rzadkich, niż Chiny, które w 2017 roku odpowiadały za 81 procent ich światowej produkcji. Korea może też posiadać znaczne złoża ropy

 

5c7501cb33db2b76d7840769db3b46a2.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli to prawda to jest początek końca tego reżimu. Czyli typowy powód - walka o surowce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prędzej czy później dojdzie do III wojny światowej (to jest 100% pewne) i jest ponad 50% prawdopodobieństwa, że będzie to wojna z użyciem bomb atomowych.

Ludzkość nie jest na tyle rozsądna, by nigdy nie użyć bomb atomowych, raczej użyją, może np. za 200 lat, ale będzie wojna nuklearna.

 

Może i rozsądek gatunku ludzkiego dojrzewa, ale to bardzo powoli, na przestrzeni tysięcy lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Prędzej czy później dojdzie do III wojny światowej (to jest 100% pewne) i jest ponad 50% prawdopodobieństwa, że będzie to wojna z użyciem bomb atomowych.

Ludzkość nie jest na tyle rozsądna, by nigdy nie użyć bomb atomowych, raczej użyją, może np. za 200 lat, ale będzie wojna nuklearna.

 

Może i rozsądek gatunku ludzkiego dojrzewa, ale to bardzo powoli, na przestrzeni tysięcy lat.

 

Jeżeli dojdzie do czegoś takiego to tylko jak ludzie będą mieszkali jeszcze gdzieś poza naszą planetą. Inaczej nie ma szans na coś takiego, nawet najwięksi wariaci pokroju Hitlera i Stalina nie zdecydowali się użyć tej broni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[videoyoutube=S0DQjkYdtmg][/videoyoutube]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
i jest ponad 50% prawdopodobieństwa, że będzie to wojna z użyciem bomb atomowych.
Ach... :105:

 

blogger-image--158132528.jpg

 

Jaka piękna katastrofa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Prędzej czy później dojdzie do III wojny światowej (to jest 100% pewne) i jest ponad 50% prawdopodobieństwa, że będzie to wojna z użyciem bomb atomowych.

Ludzkość nie jest na tyle rozsądna, by nigdy nie użyć bomb atomowych, raczej użyją, może np. za 200 lat, ale będzie wojna nuklearna.

 

Może i rozsądek gatunku ludzkiego dojrzewa, ale to bardzo powoli, na przestrzeni tysięcy lat.

 

Jeżeli dojdzie do czegoś takiego to tylko jak ludzie będą mieszkali jeszcze gdzieś poza naszą planetą. Inaczej nie ma szans na coś takiego, nawet najwięksi wariaci pokroju Hitlera i Stalina nie zdecydowali się użyć tej broni.

Ok, Ty wierzysz w rozsądek ludzi, ja nie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wojny są wynikiem konfliktów interesów i idei, które są nieuniknione, dopóki ludzie będą istnieć. Nieusuwalny jest egoizm ani to, że ludzie się różnią i tworzą różne idee życia społecznego.

 

Poza tym są wojny biorą się z różnic cywilizacyjnych, różne państwa są na różnych etapach rozwoju cywilizacji, np. społeczeństwa żyjące w dobrobycie zwykle gnuśnieją i stają się niezdolne do obronności, co wykorzystują państwa bardziej zmilitaryzowane na dorobku lub będące w fazie wzrostu i ekspansji.

Umiłowanie pokoju nie chroni przed wojną, przed II wojną św państwa takie jak Francja czy Anglia chciały pokoju za wszelką cenę i bały się konfrontacji, ale ona i tak nadeszła. Zwykle silniejszy napada na słabszego, a powodem jest to, że jest silniejszy. Słabszy zwykle miłował pokój.

 

Agresja państwa łączy się oczywiście często z patologią sprawujących władzę - którzy wyznają kult władzy dla samej władzy, nie dbają o obywateli i zakłamują życie publiczne, pokazując fałszywe źródła prawdziwych problemów i fałszywe rozwiązania. Mówiąc inaczej, władza kradnie, a jak już wszystko ukradnie, to potrzebuje nowego "źródła utrzymania" i zwala na kogoś winę, podsyca zawiść między różnymi grupami ludzi, aby obwiniali siebie nawzajem, szuka kozłów ofiarnych, podsyca wrogość wobec innych narodów przypisując im fałszywe winy i intencje (agresja ma być koniecznością i przedstawiana jest jako obrona na przykład rzekomo zagrożonej mniejszości narodowej czy efekt rzekomego prowokowania przez napadniętych - co jest zwłaszcza specjalnością Rosji, która wkracza by "chronić" ludność rosyjskojęzyczną i tworzy własnym obywatelom propagandę, że wszyscy wkoło dążą do wojny, więc musi się bronić). No ale zeszłam na preteksty do wojny. Systemy totalitarne jak hitleryzm czy stalinizm były diabelskimi systemami opartymi na fałszywych doktrynach, przez które ludzie akceptowali naruszanie zasad moralnych (czyli np. terror czy właśnie wojnę) w imię jakichś "wyższych" racji jak rewolucja, postęp, wyższość rasy/narodu i ich prawa, konieczność przetrwania jedynego kraju proletariuszy itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Poza tym są wojny biorą się z różnic cywilizacyjnych, różne państwa są na różnych etapach rozwoju cywilizacji, np. społeczeństwa żyjące w dobrobycie zwykle gnuśnieją i stają się niezdolne do obronności, co wykorzystują państwa bardziej zmilitaryzowane na dorobku lub będące w fazie wzrostu i ekspansji.

Teraz mamy z tym do czynienia w postaci tzw uchodźców a de facto migrantów ekonomicznych i społecznych , ale politycy głównego nurtu, łącznie z kościołem mówią że to uciekinierzy wojenni którym trzeba pomagać. A bogaci Saudowie którzy mogliby pomóc swoim braciom w wierze jedynie fundują w Europie meczety i propagują swoja wizję radykalnego islamu. To wszystko wygląda na przygotowania pod wojnę cywilizacyjną i rozsadzenie Europy od środka i to przy wsparciu i aprobacie lewackich władz nawet jeśli mienią się chadecją. Jak to powiedział kiedyś ktoś mądry chcesz mieć pokój to szykuj się na wojnę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Islam był,zanim lewica powstała.
był, ale nie chodzi mi o dawną lewicę która była za świeckim państwem i prawami kobiet, tylko o dzisiejsze lewactwo które w imię poszanowania mniejszości muzułmańskiej zgadza się z ich średniowiecznymi poglądami. Doszło już do takich absurdów że kobiety zachodu nie zgłaszają gwałtów dokonanych przez kolorowych, uchodzców itp bo boją się o oskarżenie o rasizm, a czasem wręcz uważają to za słuszną karę za kolonializm i rasizm z którą trzeba się pogodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To Ty nie lubisz lewicy czy lewactwa :?: bo już się gubię .Wiem,słyszałem to.Nie jest to dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To Ty nie lubisz lewicy czy lewactwa :?: bo już się gubię .Wiem,słyszałem to.Nie jest to dobrze.
Obu, ale lewactwa dużo bardziej. Lewica chciała troszczyć się o najuboższych, klasę robotniczą choć to różnie wychodziło, lewactwo ma ich gdzieś dla nich liczą się mniejszości; seksualne, etniczne, religijne a klasą robotniczą która często nie lubi migrantów i homosi wręcz gardzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie lubię prawicy.Fanatyzm religijny,brak wolności seksualnej.Popieranie dostępu do broni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To Ty nie lubisz lewicy czy lewactwa :?: bo już się gubię .Wiem,słyszałem to.Nie jest to dobrze.
Obu, ale lewactwa dużo bardziej. Lewica chciała troszczyć się o najuboższych, klasę robotniczą choć to różnie wychodziło, lewactwo ma ich gdzieś dla nich liczą się mniejszości; seksualne, etniczne, religijne a klasą robotniczą która często nie lubi migrantów i homosi wręcz gardzą.

 

Lewactwo to bardziej robienie kariery w polityce czy bycie "poprawnym politycznie" pierdoląc oderwane od rzeczywistości bzdety w imię uznania wyższych sfer czy ogólnie przyjętych trendów, albo gadanie ich przeciwko grupie prezentującej skrajnie inne podejście dla podkreślenia własnej odmienności.

Jakby nie mieli szerszego poparcia to by się to skończyło i zaczęli by gadać coś zupełnie innego. Takie śmieci bez kręgosłupa, tolerancja w krzywym zwierciadle.

 

Zastanawiam się tylko kto to narzuca z góry i co oni z tego tak naprawdę mają? Bo to jest też jawna dyskryminacja i lekceważenie współczesnej demokracji przecież. Prowadzenie takiej polityki jak to obecnie robią narzucając ludziom. Huk że 80% jest przeciwko, my i tak zrobimy po swojemu.,,

 

Fanatyzm religijny

 

Nikt tu nie wyburza meczetów, nie delegalizuje mniejszości religijnych ani nie zmusza Ciebie żebyś chodził do kościoła

 

,brak wolności seksualnej.

 

Ogranicza się wolność albo karze jakoś dodatkowo gejów, sadomasochistów, transów czy innych odmieńców poza pyskowaniem? Nie tak dawno temu jakiś łebek absolwent prawa wygrał sprawę w sądzie przeciwko szkole w której wcześniej był dyskryminowany za bycie gejem.

 

Popieranie dostępu do broni.

 

To i ja popieram ale u nas to jest i będzie tylko gadanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do fanatyzmu,to wybacz.Ale nie znasz mnie i mojej rodziny.Kiedyś przeżywałem w domu fanatyzm i wiem co to znaczy.

Ja jestem za prawem LGBT to związków ,na równi z hetero.Spróbuj powiedzieć,że jesteś ateistą w swoim otoczeniu.No spróbuj tylko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×