Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Dialektyczna terapia behawioralna

Rekomendowane odpowiedzi

Kolejna "odnoga" terapii poznawczo - behawioralnych.

Coś ktoś słyszał? Może ktoś korzystał? W sumie na trochę przestałam się interesować nowościami w nurtach terapeutycznych i teraz nadrabiam.

 

No to troche teorii:

"Początkowo powstała z myślą o osobach chorych na zaburzenie osobowości z pogranicza. Marsha Linehan, która sama kiedyś chorowała na borderline stworzyła, to bardzo skuteczne, leczenie dla pacjentek, które przejawiały próby samobójcze, samouszkodzenia i jednocześnie posiadały zaburzenie osobowości z pogranicza. Były to więc osoby z wieloma problemami. Osoby, które do niedawna uznawane były za nieuleczalnie chore. W tej chwili psychoterapia dialektyczno-behawioralna jest uznawana za leczenie z wyboru dla pacjentów borderline. Pacjentów, których wśród szukających pomocy psychologicznej/psychiatrycznej jest dość wysoki odsetek.

Terapia dialektyczna zawiera wszystkie elementy poznawczo-behawioralnej, modyfikuje się w niej zarówno zachowanie jak i myślenie. Jak we wszystkich terapiach Trzeciej Fali fundamentem jest uważność- mindfulness, czyli oduczanie się dysfunkcyjnych nawyków myślowych poprzez koncentrowanie się na Tu i Teraz. Kolejnym elementem jest akceptacja rzeczywistości, taką, jaka jest, zaprzestanie walki ze światem i samym sobą, docenianie swojego życia. Psychoterapia dialektyczna różni się od poznawczo-behawioralnej jeszcze bardziej partnerską relacją z pacjentem. Terapeuta namawia pacjenta do kontaktu telefonicznego pomiędzy sesjami. Ma to pomagać w zastosowaniu nowych zachowań, oraz pomocy w kryzysie, jak również zapobiegać przerywaniu terapii.

Terapia w przypadku osób, które przejawiają pełne spektrum problemów trwa minimum 12 miesięcy (pozbycie się objawów), następnie można ją przedłużać, by pracować nad zwiększeniem komfortu życia.

źródło:psychoterapia.ws

 

Co o tym myślicie?

Jak dla mnie ten kontakt telefoniczny między sesjami ciut zaburza granice w terapii...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uczestnicze w takiej terapii od ponad roku. Zauważam znaczące efekty. Jednak kontakt telefoniczny nie jest mi znany albo może ja nie miałam takiej potrzebny żeby z niego skorzystać. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Słyszałam, nie korzystałam. Ponoć przy BPD daje bardzo dobre rezultaty.

 

Jak dla mnie ten kontakt telefoniczny między sesjami ciut zaburza granice w terapii...

Dlaczego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monachopsis, bo ustalenie granic jest ważne zwłaszcza, gdy ktoś nigdy nie potrafił ustalać takich granic, nie dbał o nie, pozwala je przekraczać i nieświadomie przekracza je w kontakcie z innymi. Terapia odbywa się w gabinecie w wyznaczonym czasie i tego się trzeba trzymać. Ponadto, wyobraź sobie 10 - ciu pacjentów, którzy wydzwaniają od rana do nocy. Jak taki terapeuta ma się nie wypalić i rzetelnie pomagać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lilith, być może. Niemniej ta terapia jest uważana za skuteczną. Dlatego też wg mnie ten kontakt telefoniczny najwyraźniej nie jest tak istotnym czynnikiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monachopsis, myślę, że zależy jednak od człowieka. Dla niektórych nauka granic jest czymś niezbędnym, a takie luźne podejście niestety nie pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Czuję się wywołana do tablicy żeby trochę sprostować i wyjaśnić o co tak naprawdę chodzi.

Kontakt telefoniczny między sesjami ma na celu nauczenie osoby z BPD (i nie tylko) umiejętności korzystania z pomocy, zawiadamiania o swoim złym samopoczuciu zanim postąpi tak jak robiła to zwykle (autoagresja, impulsywne zachowanie, podejmowanie pochopnych decyzji). Ten element ma ściśle ograniczone ramy! To nie jest tak, że pacjent może dzwonić o dowolnej godzinie, z każdą sprawą jaka przyjdzie mu do głowy - ponieważ właśnie BPD ma to do siebie, że ciężko mu wyczuć granice, musi nad tym pracować. Dzięki ustaleniu zasad pomocy telefonicznej, pacjent uczy się również szanowania granic drugiej osoby (poprzez postać terapeuty). To tyle w teorii, a jeśli chodzi o praktykę, to okazuje się że im bardziej terapeuta jest dostępny dla pacjenta BPD (jasne, dzwoń, pisz, jestem dla Ciebie cały czas), tym mniej on ma ochotę to robić. W swojej specyfice BPD najbardziej zależy przecież na tym co jest niedostępne, do czego ciężko się przywiązać, co "ucieka". Ostatecznie więc kończy się to tak, ze terapeuci DBT wcale nie mają problemów z wiecznie dzwoniącymi pacjentami 🙂 im bardziej są dostępni, tym bardziej pacjenci są skłonni radzić sobie sami. Dlatego też, dzięki zniesieniu takich sztywnych starych ram dotyczących terapii, ten nurt daje tak świetne rezultaty.

Edytowane przez mswm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×