Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość

Rekomendowane odpowiedzi

Jak czerpać z tego tematu?

Jako osoba z tak zwaną "ciężką przeszłością" chciałam założyć ten wątek dla tych, którzy uważają, że przeszłość jest wyłącznie obciążeniem. Każde doświadczenie w jakiś sposób uczy. Nawet traumy czegoś Nas uczą, zmieniają. Przeszłość rzutuje na teraźniejszość. Można próbować "maglować" przeszłość, żeby zrozumieć to, co zaszło i wyciągnąć w teraźniejszości jak najwięcej informacji, by to, co było negatywne, dołujące, złe, ciężkie, co Nas "złamało" nie powtórzyło się w przyszłości. Nie warto zagłębiać się w przeszłość po to, by rozdrapywać rany i bezsensownie zadawać sobie kolejną dawkę cierpienia. Warto pomyśleć o przeszłości, żeby zadbać o przyszłość...

A może się mylę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeszłość wpływa na teraźniejszość i przyszłość. I to niekoniecznie trudna przeszłość wpływa negatywnie, a łatwa pozytywnie. Trudna przeszłość może mieć pozytywne skutki, a łatwa negatywne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość
od przeszłości nie uciekniemy, bo to już było i nie mamy żadnego na to wpływu, uważam, że to właśnie przeszłość ma ogromne znaczenie na nasze dalsze życie, przeszłość kształtuje, uczy, pozwala dojrzeć i dorosnąć w teraźniejszości! Teraźniejszość, a cóż to takiego? Myślę, że właśnie stan umysłu w którym stanęliśmy na rozdrożu, z jednej strony ciężar przeszłości, który nas przygniata i tak nie pozwala zapomnieć, a z drugiej marzenia o lepszym jutrze, żeby wreszcie się ten koszmar skończył!

Pokonać przeszłość i BYĆ w teraźniejszości i kreować przyszłość! Trudne? CHOLERNIE!

Ale jesteśmy tylko ludźmi, każdy popełnia błędy, większe czy mniejsze, które tkwią w sercu/głowie jak zadra i ciągle powodują ból i krwawienie! Teraźniejszość, hmmm... jakaż ona niesprawiedliwa...! Najłatwiej się poddać, bo po co walczyć? Ja będę walczył, bo jestem ciekawy co będzie dalej, jestem trzeźwym alkoholikiem od września 2011! Boli? NIEMIŁOSIERNIE! ale wiem, że jeśli się poddam, to tej mojej przyszłości NIGDY nie zobaczę, bo przegram, a ja nie lubię przegrywać!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiejskifilozof, tu i teraz nie jest takie proste, jak masz pod dywanem zakopane milion rzeczy z przeszłości, które się co chwilę wysypują i robią bałagan ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×