Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kia_ sportage

jak uwierzyć w siebie i się nie poddawać?

Rekomendowane odpowiedzi

Zupełnie jak w temacie każdy z nas ma w zyciu jakieś cel ,cele chce spełnić plany marzenia, te duże i te małe. Ale nie zawsze idzie tak, jak byśmy tego chcieli. Jak radzicie sobie z porażkami walczycie do końca,czy odpuszczacie bo porażki was przerastają, bo brakuje wam wiary w siebie w sens /czegokolwiek ? Bo nie dość że wam brakuje to jeszcze inni mówią wam odpuść nie ma sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zupełnie jak w temacie każdy z nas ma w zyciu jakieś cel ,cele chce spełnić plany marzenia, te duże i te małe.
To prawda. Mam cały natłok marzeń i niestety wiem, że większość pozostanie tylko i wyłącznie w sferze fantazji. Grunt jednak, że zaczęłam o czymś marzyć, bo jeszcze kilka lat temu to było w ogóle poza moim "ogarnianiem".
Ale nie zawsze idzie tak, jak byśmy tego chcieli.
No niestety. To się nazywa życie i tak też można do tego podchodzić. Nie jestem orędowniczką stwierdzenia "co Nas nie zabije, to Nas wzmocni", bo zawsze w jakimś stopniu odczuje się skutek porażki...ale też nie ma sensu się katować, jak cos nie wyjdzie.
Jak radzicie sobie z porażkami walczycie do końca,czy odpuszczacie bo porażki was przerastają, bo brakuje wam wiary w siebie w sens /czegokolwiek ?
Zależy. Jeśli jest coś, w co włożyłam całą masę serducha, czasu i pracy i to nie wychodzi, to ciężko odpuścić. Wtedy robię sobie po prostu przerwę, zbieram się w sobie, orientuję się, co mogę zrobić inaczej , żeby jednak zrealizować swój cel. Próbuję kilka razy i jeśli widzę, że nadal nie ma efektów - odpuszczam. Przenoszę zaangażowanie na coś innego. Nie można się wiecznie katować czymś, co nie wychodzi. I nie jest to absolutnie powód, żeby tracić wiarę we własne możliwości, bo człowiek potrafi dużo. Tyle, że nie zawsze akurat musi być to, co go z początku interesuje. Trzeba szukać i jeszcze raz szukać. I się nie przejmować. Nie wyjdzie dziś, to wyjdzie jutro - nie wyjdzie to, to wyjdzie coś innego ;) Byle do przodu ;)
Bo nie dość że wam brakuje to jeszcze inni mówią wam odpuść nie ma sensu.
A to, to już w ogóle nie jest podstawa do jakiejkolwiek decyzji. Owszem, liczy się dla mnie opinia innych, zwłaszcza bliskich osób, ale o tym, czy z czegoś rezygnuję - decyduję sama.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

J

Zależy. Jeśli jest coś, w co włożyłam całą masę serducha, czasu i pracy i to nie wychodzi, to ciężko odpuścić. Wtedy robię sobie po prostu przerwę, zbieram się w sobie, orientuję się, co mogę zrobić inaczej , żeby jednak zrealizować swój cel. Próbuję kilka razy i jeśli widzę, że nadal nie ma efektów - odpuszczam

 

jest cos takiego w co włożyłam mnóstwo czasu serca pracy i pieniędzy a nadal stres bierze górę i nie umiem sobie poradzić. Jest dzieki za ten post, postaram się zrobić co mogę więcej ćwiczyć częściej a jak wtedy nie wyjdzie to chyba odpuszczę, ale nie od razu :angel:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zupa z rzodkiewek, stres z czasem można śmiało przezwyciężyć. Powoli. A co Cię dokładnie stresuje? Czynników stresogennych może być wiele i są zależne od sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stresuję się sytuacjami na egzaminie

(p.r.) cały czas mną telepie nie umiem opanować stresu i tych myśli w głowie, że nie dam rady,że się trzęsę i zawale zawaliłam już kilka razy teraz nie chcę. To mnie dobija wszystko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zupa z rzodkiewek, stres przy egzaminie, to normalka ;) Powtarzaj sobie, że nawet, jak coś nie pójdzie, to świat sie nie zawali i podejdziesz kolejny raz. Może to i czarny scenariusz, ale zawsze łatwiej podchodzić z taką perspektywą ;) A tak w ogole, to trzymam kciuki ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bo nie dość że wam brakuje to jeszcze inni mówią wam odpuść nie ma sensu.
A to, to już w ogóle nie jest podstawa do jakiejkolwiek decyzji. Owszem, liczy się dla mnie opinia innych, zwłaszcza bliskich osób, ale o tym, czy z czegoś rezygnuję - decyduję sama.

 

I to mi się podoba Pani Adminko :P Zgadzam się z takim nastawieniem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tez sie stresuje.teraz mniej.ale pierwsza sesja strasznie. jedna poprawka- placz w wc, zaraz czarny scenariusz ze wylece ze studiow, nie chce mi sie zyc ale potem mowie do siebie, jeszcze plan B-poprawa, plan C-warunek i ew.plan D-przeniesienie na pedagogike.wiec nie jest tak strasznie jak myslimy :P a poprawe zdalam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shira123, czyli z każdego szajsu jest wyjście... ale ja się czuję udupiona na amen. Z tym wszystkim. Zawsze i przy wszysttkim brakowało, mi pewności siebie. Od dawna tak mam odkąd tylko sięgam pamięcią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

W moim przypadku musze nabrac pewnosci siebie i wiary, ktora stracilam.

Wierzcie lub nie...nie mam celów czy marzeń. no mze z tym, by złamanie zniknelo, bo nie wiem jak sobie radzic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestey zbyt niska samoocena i brak wiary w siebie sprawia, że nawet nie próbuję spełniać marzeń.. Za szybko się poddaję i odpuszczam :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja samoocena jest zaniżona, staram się wierzyć w siebie, bo na logikę wiem, że mam zalety i jestem inteligenta, ale choroba podkopuje moje poczucie własnej wartości tzn. nie sam fakt choroby, ale jej wpływ na moje zdolności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mam dużo rzeczy do zrobienia ,to nie zastanawiam sie nad takimi sprawami,

dzisiaj musze wykombinować obiad i ogarnąć moją zagrode, jak dobrze że nie mam czasu na myślenie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×