Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Psiryj

trudny czlowiek, brak dziecinstwa i milosci

Rekomendowane odpowiedzi

witajcie, rok temu poznalem pewna dziewczyne, ktora obecnie ma 19 lat, jest po bardzo ciezkich przejsciach ( molestowanie, rozwod rodzicow, brak zainteresowania od strony rodzicow, przez co byla skazana tylko na siebie i swoje zle wybory) jej matka nie proznowala i nawet wsrod swoich dzieci uprawiala seks z innymi facetami niz jej maz. temat sam w sobie jest bardzo rozlegly i trudny, przez co nawet nie wiem od czego za bardzo zaczac, przez jej dziecinstwo ktore nie bylo zbyt przyjemne pelne milosci i rodzinnej opieki zaczela aktywnie uprawiac seks z wieloma partnerami, bedac ze mna tez mnie zdradzala, wysylala nagie zdjecia innym ludziom z sieci czy to na skajpie, nie chodzi juz nawet o nasz zwiazek tylko o nia, obecnie sie ode mnie wyprowadzila do kolesia, ktorego poznala 2 tyg temu, w swojej rodzinnej miejscowosci jest uwazana za k*rwe i du**odajke. ona sama o sobie mowi ze jest pusta, nic nie czuje i jej sie nie da pomoc, ale ja wiem ze ona chce pomocy, ona spedzila cale zycie w klamstwie, nasz zwiazek budowala na klamstwie przez co ciezko jej teraz powiedziec prawde i ucieka jak robila to za kazdym razem, nie chce byc z nia na sile, ale chce jej pomoc jako osobie wartosciowej, ktora strasznie zbladzila w zyciu i nie potrafi odnalezc swojej sciezki, proponowalem jej psychologow psychiatrow, seksuologow to mowi ze jej nie pomoga bo taki ciagle sie powtarza i nic to nie daje, jak dojsc do takiej osoby, ktora uparcie stawia na swoim, manipuluje i prowadzi do autodestrukcji? chce jej pomoc... wiele razy plakala i mowila jak ja to wszystko meczy, boje sie o to ze kiedys nie wytrzyma tego i zrobi sobie cos glupszego niz ciecie sie na rece, obecnie wyprowadzila sie ode mnie do 30 letniego faceta, ktorego poznala w grze zaledwie 2 tyg temu, bylem glupi ze pozwolilem jej wyjsc samej, ale chcialem by widziala ze jej ufam, mimo tych wszystkich bledow i okropienstw z jej strony bardzo mi na niej zalezy bo wiem ze zasluguje na szczescie, milosc i pomoc, ktorej potrzebuje a tak bardzo od niej ucieka... na dzien dzisiejszy nie chce mnie znac, ma mnie poblokowane i mowi ze mam sie juz nie interesowac jej zyciem bo to nie moja sprawa, co robic? wiem ze robi zle i za kazdym razem sobie tlumacze jej zachowania zla przeszloscia ale ja nie chce byc jak moi poprzednicy ze po prostu odpuszczali, kocham ja i chce by zaczela sobie pomagac odkrywac sama siebie, co powinienem zrobic w tej sytuacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zapomnij. Wszystkim nie da się pomóc, zwłaszcza gdy ktoś tego nie chce, czy to od konkretnej osoby czy też w ogóle. Nawet chcąc jej pomóc to i nie wiesz jak, więc czy to Ci się podoba, czy też nie - sprawa Cię zwyczajnie przerasta. Ona sobie o Tobie prawdopodobnie jeszcze przypomni, ale nie pozwól jej wrócić i wywrócić Twojego życia do góry nogami. Przywiązanie z czasem zwyczajnie zanika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fajnie ze ja skreslasz, lecz nie ja... moge sie odsunac w cien, ale gdy bedzie chciala wrocic to jej pozwole, choc niekoniecznie juz jako zwiazek lub po prostu znajomi/przyjaciele, gdyby sprawa mnie przerastala nie pisalbym tutaj, to ze kazdy by odpuscil nie zaczy ze ja tak zrobie, nie jestem kazdy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Psiryj, chcesz cierpieć to cierp, a w takim przypadku z czasem będzie tylko gorzej - Twoja wola.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×