Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Demonik1992

Co robić?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich Mam 24 lata i , od 3-4 Mieiecy zacząłem mieć nerwicę-i czuje-zauważyłem że coraz bardziej się ona pogłębia i nic z tym nie robiłem

ponieważ przechodziło na jakiś czas i wracało.od tej pory czuje się coraz gorzej i co chwilę wmawiam sobie jakieś objawy-choroby i lęki że coś mi się staniei td..

oraz cały sie ruszam,(trzęsę) nogami i całym ciałem z nerwów poprostu i nie mogę przestać.

Mam bardzo częśto też różne nerwo-bóle. co zacząłem mniej panikować bo lekarze tak mi mówili że nic poważnego.

 

i teraz myślę co robić????

nie brałem leków anty-depresynych ale ostatnio miałem przepisane i nie brałem :( jednak zmotyfowałem się i wziąłem pierwszy raz i w nocy czułem że gorzej się czuje...

miałem dusznośći,kołotanie serca,kołowanie w głowie,dziwne uczucie i co najgorsze to Mdłości-Nudnośći (Uczucie że strafisz przytomność bądz zemdlejesz)

i na drugi dzień nie brałem tych leków, Jutro idę do lekrza i przepisze mi nowe leki chociaż mam lęki co do leków (najbardziej antydepresyjnych) Ale postanowiłem się leczyć!

mam nadzieje że pomoże a jak dalej będę się Czół gorzej ? A wy jak mieliście (PISZCZIE!) i co poradzicie mi na to?

czy może do Szpitala Psyhiatrycznego (otwarty) bo nie mam żadnych myśli Samobójczych.Chcę tylko wylęczyć mój problem Nerwice-Lękową. i to Duzą bym powiedział.

Skąd to się mogło wziąść?

przez Ok 5 -6 lat Dużo miałem nerwów przez moją mamę bo piła alkochol i musiałem pilnować i urzelać się. czy to jest powód?

 

Co byście zrobili na moim miejscu?

SZPITAL czy leczenie?

i też dzisiaj zacząłem mieć dziwny problem- a mianowicie SUCHOŚĆ W GARDLE I jakby kulka w przełyku- Uczucie ciężkiego przełykania.

i przez to tez wpadam w panikę.. i gorzej się czuje.. Wziąłem syrop HYDROXYZYNIUM i n nie pomaga.

DUŻO RAZY BYŁEM Z TYM U LEKARZA a nawet na pogotowiu, Badania robiłem krwi itd i wyszły dobre tylko że mam mało potasu-brak.

Może i nie potrzebnie tu piszę na forum ale jakoś się lepiej czuje jak to piszę do was.

będzie mi bardzo miło jak ktoś odpisze.

 

dodam też że mam napady Gorąca-Duszności Codziennie dość często. Oraz napady zimna bądz Dreszcze jest mi zimno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początku leczenia antydepresantami zawsze jest gorzej. Może być gorzej przez tydzień, miesiąc lub 3 miesiące. Trzeba się trochę przemęczyć, żeby było lepiej. Ja przez pierwszy tydzień brania leków miałam poczucie ogromnego spowolnienia. Bywało też, że budziłam się ze snu i nie wiedziałam gdzie jestem. To normalne, trzeba to przeczekać. Nie przerywaj leczenia. Myślę, że po pierwszej tabletce czułeś się gorzej (to normalne), a resztę sam sobie dopowiedziałeś. W nerwicy działa samonakręcanie się. Jeśli dostaniesz nowe leki, to też po pierwszej dawce możesz się czuć gorzej, ale wiedz, że to normalne i nie odstawiaj leków bez konsultacji z lekarzem.

Zastanów się nad pójściem na psychoterapię. Nerwica nie bierze się znikąd, może być odpowiedzią na stres związany z alkoholizmem Twojej mamy. Najlepiej jest to przerobić z terapeutą.

Mi lekarz powiedział, że szpital nie jest rozwiązaniem przy nerwicy lękowej. Nerwica lękowa bierze się z emocji, które wiążą się np z toksycznym środowiskiem, jakąś złą relacją, czy innymi sytuacjami, które wyniszczają nas fizycznie i psychicznie. Możesz iść do szpitala, ale to nie zmieni sytuacji w Twoim środowisku. Rozumiesz o co mi chodzi? To, że Ty pójdziesz do szpitala to nie znaczy (przykładowo), że Twoja mama przestanie pić, albo że inne problemy się rozwiążą. Wyjdziesz, ze szpitala i nerwica wróci, ponieważ nie zostało rozwiązane źródło problemu.

Leki pomogą Twojemu organizmowi wrócić do równowagi, ale najwięcej osiągniesz łącząc leki z terapią i z pracą nad sobą. Jest to ciężka robota, ale bez przerobienia problemów i Twojego wkładu w lepszą przyszłość, nic się nie zmieni.

 

I jeszcze jedno. Nie nakręcaj się. Każdy ma czasami sucho w ustach, każdego czasami boli noga. Nie musi to oznaczać, że umierasz. Twoje obawy nakręcają Twój strach jeszcze bardziej. Wpadasz w panikę i gorzej się czujesz oraz wpadasz w panikę, bo gorzej się czujesz, a to nakręca jeszcze większą panikę. Stres daje objawy somatyczne np kołatanie serca, duszności, zawroty głowy, mdłości. Jeżeli miałeś robione wszystkie badania (w tym tarczycy- to bardzo ważne!) i wyszły ok, to znaczy, że to nerwica. Nie jest łatwo, ale da się to co najmniej "poskromić" i funkcjonować na co dzień nie wariując.

 

Suplementuj potas (może lekarz coś Ci przepisze), ponieważ wpływa on na pracę serca. Kołatanie, czy nerwobóle mogą wynikać właśnie z niedoboru potasu.

 

Powodzenia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Antydepy na początku kuracji potrafią dawać nieprzyjemne, a czasem nawet dziwne (np. "brain zaps" - uczucie, jak gdyby przez Twoją głowę przeleciał prąd) objawy. To nie jest groźne. Nastaw się, że przez pierwsze 2 tygodnie (co najmniej) nie odczujesz poprawy, a co najwyżej będą Cię dręczyć skutki uboczne.

 

Skąd się wzięło? Zaburzenia to najczęściej geny + środowisko. Jeśli miałeś chorą sytuację w domu, to przysporzyła Ci ona na pewno wiele stresu. Wyszedłeś z roli dziecka i sam zacząłeś opiekować się własną matką, choć powinno być na odwrót. A geny... Mogłeś odziedziczyć po matce. Wiele/większość osób, które mają problemy z alkoholem, cierpią również na jakiś typ zaburzeń psychicznych i chcą ten ból zapić.

Lekarstwa mogą załagodzić lęki, ale toksyczne schematy nabyte w dzieciństwie z powodu dysfunkcyjnej rodziny będziesz musiał przepracować na psychoterapii.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czołem. W moim przypadku jak choroba się poglebiala na maxa i nie mialam dobranych dobrze leków to zaczynałam wariowac po prostu. Dlatego zdecydowałam się na oddział zamknięty bo byłam też po próbach samobójczych. Nie było kolorowo ale przynajmniej tam mi dobrali leki obserwując moje zachowanie, trochę też w głowie poczulam stabilizację jak tam byłam i uwierz ze samo dobranie leków to już jakiś krok do przodu a potem to już twoja sprawa czy pójdziesz za ciosem i będziesz się dalej leczyć. Także jeśli naprawdę się źle czujesz+leki które jeszcze nie działają tak jak powinny to pogadaj ze swoim lekarzem o jakieś np.klinice

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko fajnie, tylko musi minąć trochę czasu, żeby wiedzieć, czy leki działają dobrze. Może to być kwestia kilku tygodni - miesięcy. Bzdurą jest zakładanie, że leki źle działają po pierwszej dawce. Trzeba dać organizmowi trochę czasu, żeby się przyzwyczaił. Jeżeli po kilku tygodniach nie będzie ŻADNEJ poprawy, to wtedy można zakładać, że leki nie działają tak jak trzeba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wszystko fajnie, tylko musi minąć trochę czasu, żeby wiedzieć, czy leki działają dobrze. Może to być kwestia kilku tygodni - miesięcy. Bzdurą jest zakładanie, że leki źle działają po pierwszej dawce. Trzeba dać organizmowi trochę czasu, żeby się przyzwyczaił. Jeżeli po kilku tygodniach nie będzie ŻADNEJ poprawy, to wtedy można zakładać, że leki nie działają tak jak trzeba.

 

Słuchaj Ważki, bo pisze samą prawdę. Leki na psychikę zaczynają działać po około pięciu tygodniach. Przez pierwsze dwa tygodnie od zażycia pierwszej dawki przeżywasz piekło psychiczne. Duszności, uczucie że mdlejesz, zawroty głowy, gula w gardle, PANIKA itp. Będzie lepiej. Na pewno za wcześnie, żeby myśleć o leczeniu szpitalnym. Psychiatra mógł dac Ci jakiś lek na uspokojenie w sumie, który łagodzi trochę pierwsze przerąbane skutki brania antydepresantów. Jakis afobam, lub relanium. Wtedy jest łątwiej trochę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje że napisałeś/Napisałaś... ciężko mi się zabrać za leczenie Ponieważ moja mama znowu zaczeła pić pewnie przejeła się tym że mam nerwicę i tak się czuje zle.

Więc musze przypilnować ją i potem myślęć nad leczeniem,mam już przepisane leki...Ale też mam taki problem że od jakiegoś czasu bolą mnie żyły w rękach i czuje drętwienie ręki oraz szyja też boli,lekarz mówił że to przez Kręgosłup,ale jakoś czuje że krew mi niedopływa poprawnie albo zakrzepy.... czy w wieku 24 lata można mieć takie problemy?

czy to przez kręgosłup mnie tak boli i nerwobóle/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

W każdym wieku można mieć. Sprawdź czy też nie masz uczulenia na swoje leki, bo możesz mieć skutki uboczne. Dobrze mieć odpowiednio dopasowane leki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problemy z kręgosłupem można mieć w każdym wieku. To, że krew Ci nie dochodzi do rąk, to jak dla mnie jest już typowa wkrętka twojej psychiki. Nerwica i różne bóle, nerwobóle, parestezje zwykle idą w parze. Na tym forum nikt Ci diagnozy nie da. Powinieneś u lekarza wykluczyć problemy zdrowotne spowodowane kręgosłupem, a jesli wszystko okaże się w porządku, podjąć leczenie psychiatryczne. Wtedy napiszę Ci "witamy w klubie". I trzymaj się myśli, że będzie lepiej. Bo będzie, wierz mi. Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli czujesz, że krew Ci nie dopływa do rąk, to zacznij uprawiać aktywność fizyczną. Rozruszasz się i wszystko będzie lepiej ukrwione ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już jest wszystko ok

biorę leki i czuję się dużo lepiej,nic mnie nie boli.

lekarz tak samo powiedział że to przez kręgosłup bo dużo siedzę przy laptopie i nie mam ruchu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×