Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
pomarancza44

Narkotyki przy nerwicy?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Was wszystkich. Od paru lat czasem dopadają mnie takie dziwne ale duże chęci by spróbować jakichś narkotyków. Nie mam pojęcia skąd to się u mnie wzięło, ale czasem czuję że chciałabym po prostu przeżyć tą niebezpieczną przygodę i mieć jakieś doświadczenie w tej dziedzinie. Czuję się bardzo bardzo głupio ale nie mogę się pozbyć tych myśli. Atakują mnie przez kilkanaście dni, później już mi się odechciewa. Chyba wariuje w domu będąc sama i przychodzą mi do głowy jakieś głupie pomysły. Ale moja ciekawość jest bardzo niezaspokojona i cały czas zastanawiam się czy te substancje są naprawdę takie okrutne czy tylko tak o tym bez sensu pieprzą w tv. Nie mogę też się nadziwić ilu artystów (o których się uczyło i podziwiało w szkole!) brało kiedyś narkotyki i zapewne dzięki nim (narkotykom) powstało wiele dzieł czy to malarskich czy literackich czy nawet muzycznych co mnie najbardziej dobija bo dużo słucham muzyki a wykonawcy których słucham to dawni że tak powiem konsumenci tego rodzaju substancji. Wielu artystów brało i jakoś sami przestali, bez żadnych odwyków. Nie mogę też się nadziwić gdy czytam te wszystkie opinie w internecie: że wszystko jest dla ludzi tylko z umiarem, że można ćpać normalnie i się nie uzależnić, jakieś chwalenie się ludzi że tak robią i jest wszystko okej, że to może pomóc w innym lepszym patrzeniu na świat, rozjaśnić umysł . Nie przekonują mnie czasami gadki typu że źle się ktoś po czymś czuł, bo przecież mógł wziąć za dużo lub jakiś zanieczyszczony. Mam wrażenie że wszyscy ludzie wokół mnie kiedyś brali a tylko ja nie wiem jak to jest. Boże, tak się rozpisałam pomyślicie pewnie po co. Ale dręczą mnie te myśli. Mam fobie społeczną i nerwicę i chciałabym kiedyś choć na chwilę odciąć się od tych wszystkich lęków. Chciałabym żebyście mi coś doradzili bo już nie wiem czy te myśli to jakieś kolejne natręctwa czy prawdzie chęci. Czasem boję się ich. Ludzie ostrzegają przed takimi rzeczami a ja czuję że wolałabym sama ostrzegać niż być ostrzeganą. ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie wiem niby najbezpieczniejsze są psychodeliki, nie idzie ich przedawkować, ani uzależnić się od nich a z tego co piszesz to właśnie o takie psychodeliczne stany Ci chodzi no ja jednak absolutnie odradzam je przy nerwicy a wiem co mówię. Można schiz nałapać, a na dłuższą metę pogłębić nerwicę, wpaść w schizofrenie. Ja tam wolałem fete czy piguły

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem niby najbezpieczniejsze są psychodeliki, nie idzie ich przedawkować, ani uzależnić się od nich a z tego co piszesz to właśnie o takie psychodeliczne stany Ci chodzi no ja jednak absolutnie odradzam je przy nerwicy a wiem co mówię. Można schiz nałapać, a na dłuższą metę pogłębić nerwicę, wpaść w schizofrenie. Ja tam wolałem fete czy piguły

No i kurde jesteś kolejną osobą która poniekąd poleca narkotyki a ja wątpliwości mam co raz więcej. Nie wiem co bym chciała, o fecie też myślałam dużo. Ale oczywiście tylko myślałam, nie zamierzam się w nic wkopywać póki co, tylko chciałabym jakoś poznać prawdę więc co, brałeś ją kiedyś? Jak było czy ci to pomogło?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro te myśli nie dają Ci spokoju, to może nie są zwykłą chęcią? Osobiście nie polecam zabawy z tego typu substancjami. Tym bardziej, że widać Twoją ekscytację tym tematem. Łatwo spróbować, a później ciężej jest sobie odmówić. Wiem to z własnej autopsji. Też zaczęło się niewinnie i miało skończyć się na zwykłym spróbowaniu, a ciągnie się to za mną już rok. Nie ma z tego prawie żadnej korzyści, oprócz tej chwilowej (którą już nawet ciężko osiągnąć). Osoby z zaburzeniami psychicznymi tym bardziej powinny się tego wystrzegać, bo to siada na mózg; zaburza jego pracę, sztucznie napędza i daje chwilowe poczucie "wytchnienia", żeby później z podwójną siłą dostać liścia w łeb, gdy substancja zaczyna puszczać. Nigdy nie miałam napadów lęku, ale dzięki temu syfowi je poznałam (podczas ostatniego o mało nie zadzwoniłam po karetkę, bo nie wiedziałam co się ze mną dzieje). :great:

Z całego serca nie polecam. Ch*j w dupę narkotykom!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja odradzam zdecydowanie wszystkie dragi. Chodziło mi żebyś się nie nabrała na te pierdzielenie w stylu, że psychodeliki albo dysocjanty nie szkodzą, bo szkodzą i to bardzo a tym bardziej ludziom z zaburzeniami psychicznymi. Owszem komuś bez nerwicy może palenie marihuany nie zaszkodzi ale dla Ciebie to będzie nie przyjemne i pewno się skończy źle, możesz stracić kontakt z rzeczywistością, nie źle się możesz wystraszyć. Więc nigdy nie próbuj żadnych psychodelików. Co do innych dragów np. Stymulanty no cóż tu sytuacja wygląda nie lepiej one Cię może nie wystraszą swoim działaniem jak psychodeliki ale za to niszczą silnie organizm, pobudzają bardzo mocno. No i jeszcze są opiaty, najgorsze bo bardzo łatwo przedawkować, czyli najprowdopodobniej umrzeć po prostu ,uzależniają fizycznie mocno niemal od razu a zespół ich odstawienia jest śmiertelny.

Ja Ci nie polecam tylko odradzam i to z calego serca :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Omijaj też kleje, i dopalacze.

 

Po prostu wolałbym komuś takiemu jak ja albo no nie wiem może Ty (pisze o ludzi z nerwicą), polecić raz spróbować amfetaminy, extazy czy nawet heroiny niż lsd, grzybków czy nawet marihuany bo one w nas nie wprowadzą w takie chore stany. Psychodeliki są dla zdrowych psychicznie ludzi i przez takich są promowane a to bardzo szkodzi ludziom z zaburzeniam psychicznymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Pani @pomarancza44, nie sobie Pani znajdzie jakies produktywne zajecie,

a nie wymysla jakies popr*dolone pomysly, bo inaczej tego nazwac nie moge....

To nie sa jakies witaminy, ze mozna lyknac....

Poczytaj jakie zniszczenie sieja w mozgu roznego typu substancje... ludzie nie raz traca zmysly,

bo wlasnie chca sprobwac czegos nowego, bo fazka przez 5h a potem 3 dni zdychaja zanim orgaznim wdali to g*wno,

powiesz 3dni ? ok tylko dni biore! to ja CI od razu odpowiem: latwo jest cos zniszczyc, ale naprawic zajebi*scie ciezko, nie raz wrecz jest to niemozliwe, a Tu rozmawiamy o mozgu - o ktorym praktycznie nie wiemy nic.

 

Jak myslisz, ze to cos zmieni w kwesti fobii, nerwicy...

....to powiem CI ze mieni i to duzo :)

popierd*li sprawy jeszcze bardziej :)

jak mylisz, ze teraz masz problemy to zapraszam do swiata narkotykow i wypowiedzenia sie w tym watku za jakis czas,

zaloze sie ze napiszesz, ze kiedys to problemow nie mialas...

 

Wydaje mi sie, ze z jednego problemu chcesz uciec w drugi,

ze obecnie jest juz na tyle dlugo h*jowo ale bez zmian,

cze czas cos zmienic.... a moze bedzie lepiej - to Ci mowie ze bedzie ale w druga strone.

Jezeli chodzi o sama zmiane to bedzie.

 

Zamiast wymyslac jakies cho*re pomysly,

wez sie ogarnij i zacznij walczyc o siebie, pracowac nad soba,

jak mi napiszesz jedna osobe, ktora po latach brania powie, ze to byl dobry wybor,

to sam Ci podpowiem Co zrobic, zeby spierdol*c swoje zycie tak jak ja to zrobilem.

 

Jezeli raz w zyciu mozna by bylo cofnac czas, to uwiez ze juz dawno bym to zrobil,

bo to, co na wlasne zyczenie spier*dolilem w swoim mozgu i calym zyciu w ciagu kilku miesiecy,

naprawiam juz ponad 5 lat, a nie raz po drodze planowalem swoja smierc za zycia - bo nie widzialem zadnej mozliwosci na poprawe.

Jakbym mial komus czegos nie zyczyc w zyciu, jednej zeczy, to na pewno tego, zeby znalazl sie w tym miejscy,

w ktorym ja bylem... i to na wlasne zyczenie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

 

Michl, Tobie polecam wciągniecie krechy kreta, to może Ci zwoje mózgowe przeczyści.

 

Kreta to Ty se w ddupe wsadź i przeczyść

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przez długi czas popalałam sobie głupią trawkę. Nie polecam. Zmieniło moje myślenie na zawsze, po paleniu ciągle miałam jakieś schizy, a jak przestałam to wpadłam w lęki, że np. jak ktoś obok mnie rozpali, to się naćpam samym fetorem tego świństwa i się nakręcę i umrę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pani @pomarancza44, nie sobie Pani znajdzie jakies produktywne zajecie,

a nie wymysla jakies popr*dolone pomysly, bo inaczej tego nazwac nie moge....

To nie sa jakies witaminy, ze mozna lyknac....

Poczytaj jakie zniszczenie sieja w mozgu roznego typu substancje... ludzie nie raz traca zmysly,

bo wlasnie chca sprobwac czegos nowego, bo fazka przez 5h a potem 3 dni zdychaja zanim orgaznim wdali to g*wno,

powiesz 3dni ? ok tylko dni biore! to ja CI od razu odpowiem: latwo jest cos zniszczyc, ale naprawic zajebi*scie ciezko, nie raz wrecz jest to niemozliwe, a Tu rozmawiamy o mozgu - o ktorym praktycznie nie wiemy nic.

 

Jak myslisz, ze to cos zmieni w kwesti fobii, nerwicy...

....to powiem CI ze mieni i to duzo :)

popierd*li sprawy jeszcze bardziej :)

jak mylisz, ze teraz masz problemy to zapraszam do swiata narkotykow i wypowiedzenia sie w tym watku za jakis czas,

zaloze sie ze napiszesz, ze kiedys to problemow nie mialas...

 

Wydaje mi sie, ze z jednego problemu chcesz uciec w drugi,

ze obecnie jest juz na tyle dlugo h*jowo ale bez zmian,

cze czas cos zmienic.... a moze bedzie lepiej - to Ci mowie ze bedzie ale w druga strone.

Jezeli chodzi o sama zmiane to bedzie.

 

Zamiast wymyslac jakies cho*re pomysly,

wez sie ogarnij i zacznij walczyc o siebie, pracowac nad soba,

jak mi napiszesz jedna osobe, ktora po latach brania powie, ze to byl dobry wybor,

to sam Ci podpowiem Co zrobic, zeby spierdol*c swoje zycie tak jak ja to zrobilem.

 

Jezeli raz w zyciu mozna by bylo cofnac czas, to uwiez ze juz dawno bym to zrobil,

bo to, co na wlasne zyczenie spier*dolilem w swoim mozgu i calym zyciu w ciagu kilku miesiecy,

naprawiam juz ponad 5 lat, a nie raz po drodze planowalem swoja smierc za zycia - bo nie widzialem zadnej mozliwosci na poprawe.

Jakbym mial komus czegos nie zyczyc w zyciu, jednej zeczy, to na pewno tego, zeby znalazl sie w tym miejscy,

w ktorym ja bylem... i to na wlasne zyczenie.

Za dużo się naczytałam tych wszystkich opinii i troche mi sie poryło przez to. Ciekawi mnie ten temat i zawsze mnie ciekawił. Czytałam dużo opinii w internecie na temat narkotyków i wiele ludzi tak pisze jakby to było naprawdę super. Np. na tej stronie https://hyperreal.info/talk/amfetamina-pierwszy-raz-t13617.html

Ta strona to w ogóle jest dziwna, pełno tu ludzi ćpających i polecających sobie nawzajem różne narkotyki. No niby wiem że w internecie jest pełno głupot ale nie sądzę żeby tam wszyscy tak wymyślali.

I też nie chodzi mi o to żeby sie wkopać w to tak na maksa. Chciałabym tylko raz zobaczyć, może od jednego razu nic by mi się nie stało?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tak zrobisz jak uważasz, ale nie wierz w to co przeczytasz na hype'a, w te opisy tripów,

sceny niczym z filmów....

 

Powiedz mi tylko po co?

Po co chesz wchodzić w to g*wno?

Doskonale wiesz, że to szkodzi, kazdy Ci to powie, że zadnych korzyści to nie niesie?

Na przekór chyba tylko chcesz zrobić - tak to widze, ale ile masz lat, żeby tak myśleć?

Życie, świat, wszystko w około jest tak zaje*biste na trzeźwo, że nie warto tego przekłamywać jakąś chemią.

 

Tak jak mówie, i tak zrobisz, to będziesz uważała,

nie moge Cie do nieczego zmusić...

miej tylko na uwadze, że teraz są takie czasy, że tak na prawde nie wiesz co kupujesz - każdy wałuje na potęge,

poczytaj o tym ile osób ląduje w szpitalach po takich jednorazowych akcjach i najgorsze jest to, że nie ma jek ich leczyć, bo tak na prawde nie wiadomo co ktoś wziął - lekarze rozkładają ręce,

każdy patrzy jak wyhu*jać innego, tym bardziej świeżego w temacie, który nie ma rozeznania,

więc nie zdziw się jak dostaniesz jakąs poje*baną maczankę, albo rozrobioną trukę na szczury, bo o krokodylu starch pomyśleć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znałam kiedyś taką osobę też zaczęła interesować się narkotykami dużo czytała myślała że tylko spróbuję tak żeby zobaczyć jak to jest wiele Twoich zdań mogłabym jemu wtedy przypisać zaczęło się od jednego razu lekķich narkotyków później tak się wkrecil że zaczął brać mocniejsze aż pewnego dnia znalazłam go umierającego na klatce schodowej pomogła mu ale on nie zrozumiał i sytuacja powtórzyła się umierał na moich rękach niestety nie udało się.

Pisze to dlatego aby Cię przestrzec że najczęściej od jednego razu się kończy człowiek z natury lubi poznawać nowe rzeczy które czasem prowadzą wiesz do czego. Proszę nie próbuj narkotyków ani podobnych substancji jest tyle innych ciekawych rzeczy które możesz spróbować a które nie prowadzą do zniszczenia człowieka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przepraszam zabrakło mi jednego słowa w zdaniu "od jednego razu nie kończy się" tak powinno to brzmieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam ewentualnie powciagac sobie tabake ;)

 

Nie wiem jak silna masz nerwice, ale ja przy swojej boje sie nawet napic lampki wina - mam takie atrakcje z nerwica na codzien, ze dziekuje.

 

Zebys po uzywkach nie wpadla w stany derealizacji i depersonalizacji bo to dopiero jest "ciekawe" albo zeby ci sie nie poglebily te stany jesli je masz. Poczytaj sobie wpisy na innych forach, jest pelno ludzi, ktorzy zapalili RAZ maryske i skonczyli z potezna nerwica/dd a co dopiero osoba, która juz ma ta nerwice. Oczywiście nie kazdemu cos bedzie po uzywkach, ale ja bym w tym stanie nie ryzykowala ... chwila przyjemnosci a potem koszmar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomarańcza

Chciałabym tylko raz zobaczyć, może od jednego razu nic by mi się nie stało?

Nauka latania to też fajna zabawa. Myślisz że jak spróbujesz raz polatać z wieżowca to też się nic nie stanie ten jeden raz ? Może będziesz miała farta i spadniesz na coś miekkiego. Postępowanie bez przemyślanych konsekwencji nie jest dobrą drogą w zyciu. Jeśli już musisz z czegoś skorzystać to najlepiej z racjonalnego i zdrowego myślenia. Przemyśl co Ci to daje, jakie masz korzyści z tego,czy to Cię rozwija, może pomóc czy zaszkodzić? Poproś swojego wewnętrznego krytyka czasami o poradę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×