Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nerwica natręctw na tle religijnym


Looool1

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Od kilku lat cierpię na nerwicę natręctw. Jednak najgorzej jest jeśli chodzi o nerwicę natręctw na tle religijnym. Od jakiegoś czasu strasznie mi się pogarsza. Zaznaczę że jestem agnostykiem. Nie podważam żadnej z religii ale mam taki neutralny stosunek. Głównie przez stanowisko kościoła do różnych rzeczy. Najgorzej gdy widzę jakiś krzyż albo kościół. Boję się że jeśli pomyślę coś w głowie to to nie będzie zależeć ode mnie i stanie się coś złego. Wtedy mam jakieś swoje chore rytuały żeby chociaż na chwilę poczuć ulgę że będzie dobrze. Te rytułały są coraz cięższe do zreazliwoania i coraz dziwniejsze. Sam ich nie rozumiem ale przynosi mi to ulgę. Ale potem znowu natrafię na jakiś obrazek religijny i znowu zaczyna mi odbijać. To jest najgorsze, bo przy zwykłych rzeczach nawet czasem uda mi się olać powtarzanie czynności to jeśli chodzi o religię to potem potrafię przez resztę dnia się tym przejmować. Czy ja naprawdę mam się tego bać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zagadajcie do psychologa jakiegoś. Tyle, że psychologia która powstała w Europie jest raczej przeciwna religii. Nie mówi wprost tego. Więc wszelkie rzeczy typu słyszenie głosów, gorliwa potrzeba wiary, czytanie Biblii w nocy, zamiast bawienie się z kolegami na mieście. Takie rzeczy traktuje raczej jako ucieczkę od życia.

 

Rada moja jest taka: złagodzić wewnętrzny konflikt. Albo zaakceptować wiarę chrześcijańską, która przez wiele lat była "jedyną dopuszczalną wiarą". Albo odrzucić i pójść w pragmatyzm i carpe diem. Bo motto średniowieczne to: memento mori (Pamiętaj o śmierci). W skrócie uważam, że chodzi o spór między różnymi pierwiastkami w głowie. A świat się szybko zmienia i ład społeczny jest niski. Demokracja powstała m. in. na gruncie rewolucji francuskiej.

 

Nie musisz też od razu iść we filozofię i odpowiadać na pytania samemu. Znajdź coś co ci odpowiada. Wysiłek fizyczny też może pomóc. Technologia nie promuje świeżego powietrza i ruchu. Chociaż jakbyś spytała babci to może by powiedziała, że warto się do parku przejść z chłopakiem. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest jakaś masakra. Zaczęło się od nerwicy natręctw a teraz przeszło do takiego czegoś. Ciężko mi nawet z tym iść do lekarza. Potem robie jakieś rzeczy które sobie ustalę w głowie żeby pozbyć się takiego okropnego uczucia. Naprawdę boje się ze może coś kiedyś złego się stać. Staram się na to nie reagować ale jest to bardzo trudne :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polska jest na rozdrożu jeśli chodzi o religię. Kiedyś przedmurze chrześcijaństwa. Dzisiaj toczy się walka (fundementaliści nazwaliby to walką dobra ze złem :pirate: ). Możliwe, ze za jakiś czas połowa kościołów stanie się bibliotekami, czy skansenami. Były masowo budowane za PRL w celach politycznych, jako walka ze ZSRR. Najwięcej powstawało ponoć za Jaruzelskiego.

 

Wielu ludziom wiara katolicka ze swoim ciężarem 2000 lat nie pasuje do układanki. Kiedyś kościół tworzył wizję świata dla ludzi i był opoką.

 

Dodam swoją refleksję. Kościół Katolicki jest jak Dumbledore z Harrego Pottera. Nadal rządzi wiarą w Europie, jest bardzo stary i ma wiele sekretów, którymi niechętnie się dzieli z innymi. Większość go szanuje, za mądrość i doświadczenie. I chyba powinien odejść trochę w cień, żeby ludzie zaczęli się samemu zastanawiać.

 

To nie było tak, że większość rozłamów w chrześcijaństwie europejskim powstało, gdy druk stał się powszechny i ludzie zaczęli samemu czytać "SłoWo PAnA" ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skąd ja to znam... Jeszcze nie tak dawno, nie umiałem na Kościół spojrzeć, a dzwony kościelne wprawiały mnie w wielki strach, wręcz panikę.

 

Teraz chodzę do Kościoła, ale po za tym chodzeniem, to jakoś nie dużo się zmieniłem, tak czuję. Dalej jest mi znacznie bliższe, życie tu i teraz.

 

Są kwestie, w których nie zgadzam się z Księdzem. Także, takie w których nie zgadam się z Stwórcą.

 

Jestem jak Zwierz, tylko kontroluję zapędy. :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×