Skocz do zawartości
Nerwica.com

złe myśli


luna1966

Rekomendowane odpowiedzi

witam, mam na imię Lena, chciałabym porozmawiać z kimś kto ma za sobą lub boryka się z podobnym do mojego problemem. Mam 50 lat i zostałam z problemami po osobie której już nie ma, przegrałam z uzależnieniem tej osoby od hazardu, zostały mi w spadku problemy finansowe i depresja z którą już sobie nie radzę, boję się myśli które kierują mnie tam gdzie nie chce iść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Leno!

 

Bardzo współczuję sytuacji, w jakiej się znalazłaś. Czy jesteś zupełnie sama ze swoimi problemami, czy możesz liczyć na czyjeś wsparcie (np. dzieci)? Napisałaś o depresji, zatem rozumiem, że została ona zdiagnozowana przez lekarza psychiatrę. Czy leczysz się jakoś - bierzesz antydepresanty albo korzystasz z psychoterapii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam rodzinę, nie przyznałam się do moich problemów, zwłaszcza tych finansowych, nie chciałam żeby osądzali mnie, nie chciałam słuchać -a nie mówiłam/em. Myślałam że sobie poradzę, udawałam że wszystko jest w miarę dobrze, przez prawie 4 lata próbowałam ale pogrążyłam się jeszcze bardziej, teraz wszystko się wali. Wierzyciele

przysyłają pisma, mieszkanie zadłużone, nic mi nie zostało, nie mam już siły, chciałabym już odpocząć, nie martwić się, leczyłam się zaraz po śmierci mojego partnera, brałam leki, było dobrze, teraz wszystko wróciło ze zdwojoną siłą. Jestem już zmęczona, wstyd mi się przyznać, nie mogę obciążać kogoś moimi błędami, boję się odrzucenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

luna1966,

ale byliscie małżeństwem nie byliście? jak wyglada sytuacja prawna tego wszystkiego, czy on te długi porobił na legalnych grach, na kogo było mieszkanie wspólne , na ciebie czy na niego? szkoda to tak wszystko , on na ten hazard brał pozyczki, zyrowałas je, podpisywałas cos?

a przyjaciólki jakiejs nie masz zeby sie wygadac , takiej prawdziwej, czasem tez moze powiedzic a nie mowiłam ci ty głupia ,ale moze byc tez wi9ekim wsparciem emocjonalnym by przejsc przez te trudne dni , czasem warto powiedziec chociaz jednej osobie,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie byliśmy małżeństwem ale planowaliśmy ślub. Zadłużyłam się bo trzeba było oddać pieniądze, miało być już dobrze, pod kontrolą. Mieszkanie jest na mnie ale zadłużone na 5000 ,-, mam nakaz zapłaty . Nie widać końca i to jest najgorsze. Brak nadziei.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×