Skocz do zawartości
Nerwica.com

depresja-moja historia-z pozytywnym zakonczeniem


shira123

Rekomendowane odpowiedzi

witajcie

 

chcialam sie z wami podzielic moja historia, dodac Wam otuchy, moze natchnac do czegos...

 

mam 35 lat, rozne stany depresyjne, nerwice, bezsennosc mialam od wielu lat...nie leczylam sie na to-jakos sobie radzilam

az przyszedl straszny kryzys w lutym-depresja wrocila ze zdwojona sila, zadne tabletki nie pomagaly

a w maju nie chcialo mi sie juz wstawac z lozka mimo ze piekna pogoda

ja zawsze saktywna nie mialam sily isc na rower... mialam okropne stany lekowe...

 

az wreszcie pomogly trzecie tabletki-parogen.

poczulam sie jak nowo narodzona-zaczelam biegac, usmiechac sie do ludzi, wszystko mnie cieszylo

i sprawialo przyjemnosc.

rownoczesnie poszlam tez na terapie grupowa. bylo ciezko, nie powiem

ale tez wspaniale.

dzieki temu, zdecydowalam sie zdawac na studia-na psychologie :D

 

dostalam sie i wiem juz z cala pewnoscia ze to chce w zyciu robic-pomagac ludziom takim jak ja.

 

moje zycie bardzo sie zmienilo-mam prace ,studia, poznalam przyjaciol.

 

niech moj przyklad doda wam otuchy i wiary w to ze wszystko mozna zmienic jesli sie tylko chce.

 

a podobno w Niemczech depresje w szpitalach lecza takze ruchem-wyciagaja pacjentow z lozek i kaza im biegac i skakac-to podnosi poziom serotoniny w mozgu i polepsza samopoczucie. sprawdzone!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shira123, gratuluję ;),,, remisji .

Oby parogenowa proteza trzymała Cie w pionie najnajdłużej .

Jak dla mnie ( ale to nie moje życie ) nie ufałbym do końca euforii jakiej doznałaś po Paroksetynie .

Już nagle studia , chęć niesienia pomocy innym etc .,,, nie za szybko ?

Podobnie było u mnie , w maju byłem tak " silny" ,że nawet zdecydowałem sie na drugie dziecko ,,, ale jak mnie jebnąąąął piorun depresjii i lęków około czerwca - lipca ,,, to Bogu na kolanach dziękowałem ,że paranoiczny pomysł z drugim dzieckiem nie wypalił .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poza tym ten Tytuł Twojego Wątku" pozytywne zakończenie " , pasowałoby mi stokroć bardziej " pozytywne myślenie ".

Jakbyś napisała to po 10 latach bez nawrotu depresji ( nie ważne czy na lekach czy bez ) , no to wtedy bym przyznał Ci rację .

Depresja nauczyła mnie pokory i tego by nie być podczas jej leczenie hurrrrrraoptymistycznym raptusem "

Teraz oczywiście ciesz się dobrymi chwilami , bo gdy nie daj Boże przyjdą gorsze , będziesz miała Nadzieję ,że wszystko się kończy,,,nawet życie ta największa choroba ,,,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

będziesz polecac wszystkim pacjentom parogen jako pigułki szczescia

ja to bralam i goowno pomagalo, dzialal miesiac a potem sie zesrauo

a z odstawieniem o malo nie wykorkowalam

brzmi jak jakas reklama firmy Merck

biore leki i moge wszystko

jak ruch pomaga to odstaw leki i idź biegać powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no tak macie racje- powinno byc ''pozytywne myslenie'' nie zakonczenie

wiem ze to remisja-i oby trwala jak najdluzej :smile:

mam wzloty i upadki, czasem placze pol dnia

ale ogolnie ide do przodu

najwazniejsze-mam cel w zyciu i bede go realizowac

 

a parogen bede stopniowo odstawiac-zobaczymy co sie stanie

w anglii np.depresje lecza tylko terapia, nie polecaja lekow

 

a co do ruchu-tak mi pomaga i to bardzo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shira123, to prawda cel w życiu jest bardzo ważny i ty sobie wybrałaś trzeba przyznać potężny cel. dużo ludzi, którzy pomagają innym np. Zbigniew Stonoga twierdzi, że to daje bardzo dużo satysfakcji, jest to też wykroczenie ponad swój jednostkowy świat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w anglii np.depresje lecza tylko terapia, nie polecaja lekow

 

a co do ruchu-tak mi pomaga i to bardzo

Naprawdę? Jeśli tak, to cieszę się, że urodziłem się w Polsce. Ale chyba na szczęście przesadzasz. Tam to powinni chyba wszyscy obligatoryjnie ze względu na pogodę tabletki łykać.

A co do ruchu, to do osoby z prawdziwą depresją pie...enie o bieganiu jest niedorzeczne. Ruch może pomagać, ale nie jak się ma stany lękowe, anhedonie i nie wychodzi z domu.

Tak czy siak fajnie, że paroksetyna Ci pomaga :) I nie odstawiaj jej za wcześnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×