Skocz do zawartości
Nerwica.com

Patriotyzm to utopia


Gość dopamine

Rekomendowane odpowiedzi

Obcy mi Polak jest mi tak samo obcy jak obcy mi Niemiec czy Rosjanin.

Czym jest naród?-zlepkiem przeróżnej maści i preferencji polityczno-religijnych ludzi których w większości przypadków nie znam i którzy to ludzie w codziennym życiu stanowią dla mnie pod względem ekonomicznym źródło konkurencji ( nie wspominając o bandzie zwyrodnialców i agentów).

Jedyną rzeczywistą wartością jest rodzina,naród to twór sztuczny którego rzekomą niepowtarzalną autonomię,jedność organiczną uznają za byt realny ci którzy bezpośrednio czerpią z tego realne profity-politycy ,elyty i inni pasożytujący na tym sztucznym tworze .

Zresztą od obrony tzw narodu jest wojsko .

 

 

PS.Ciekawe czy Ci którzy czują rozgoryczenie ze tak mało ludzi wyraziło by chęć walki o wolność sami zaangażowali by się w takie działania narażając się na szwank.

I zapewne było by jak zwykle -honory i profity splynely by na dowódców a zwykły szeregowy jeśli by przeżył dostał by świecący odbitym blaskiem order za odwagę i nic poza tym.

Doświadczenie i historia uczy że zawsze tak było jest i zanosi się że będzie.

W imię czego miałbym walcząc narażać się na szwank? narodu polskiego czyli zlepku ludzi których w większości przypadków nie znam , ludzi z których nie jeden by mnie zbeształ czy okradł gdyby tylko pojawiła się dogodna dlań okazja , ludzi których łączy ze mną jedynie wspólny język i sztucznie wydzielony obszar geograficzny zwany Polską?

Dla mnie godna poświęceń jest jedynie moja rodzina .

Powtarzam od obrony narodu polskiego jest wojsko. A ze w innych krajach służba wojskowa jest obowiązkowa tylko potwierdza to co wcześniej napisałem-jest obowiązkowa bo nikt zdrowy na umysle dobrowolnie by do wojska nie poszedł .

Nie istnieje świadomość zbiorowa .

Realni sa tylko konkretni ludzie i ich przekonania ,naród to sztuczny twór któremu znamiona realizmu nadają ci którzy na tym tworze pasozytują i czerpią z niego realną korzyść.

Omamione masy walczą i giną na wojnie ,ci co przetrwają trafiają na margines życia społecznego a gloria i chwała zwycięzcy skupia sie na dowódcach .

Zostaliście przypisani jak psy do różnych form religi i hierarchii zatrącając się w poczuciu przynależności

 

Większość z was nie zdaje sobie sprawy, że pomimo nadawania sobie wybujałych nazw przynależności społecznej: narodowcy, lewacy, demokraci, chrześcijanie, liberałowie… Jesteście zwykłymi psami łańcuchowymi, które aby żyć muszą znaleźć sobie nogę Pana, przy której kochają warować i szczekać…

Kundle Pis-u, Watykanu, Po, prawicy, lewicy, wykrzywione ryje narodowców, organizacji humanitarnych… całe stado gna za hierarchicznym systemem wartości nie dla siebie tylko dla lidera na szpicy piramidy…

Te osoby nie posiadają godności, nazwiska , twarzy tylko jebane slogany na zaplutych mordach… Waszym Bogiem nie jest już nawet religia, ale fałszywie prorocy – politycy, księża i dewianci o dysfunkcyjnych potrzebach władania głupimi i słabymi psami, które spostrzegają swoją życiowa role w szczekaniu wyuczonych fraz …

Jedna jak i druga strona konfliktu wie ,że Ci ludzie zapatrzeni w jakąkolwiek hierarchię, religie i monarchie to tylko i wyłącznie mięso armatnie spisane już za życia na śmierć intelektualna i duchową… Cel uświęca środki…Prawem Pana jest zabić niewolnika, kiedy przestaje on przynosić korzyść…

Demokracja jest forma współpracy demonów, które egzekwują prawa chroniąc swój byt poprzez wymuszenie podziałów społecznych za sprawa kreowania fałszywej opinii, iż posiadasz wybór jednakże jest to wybór kontrolowany niezagrażający tym, którzy tworzą prawo…

Jesteście sterowaną przez psychologów grupa niepewności we własne słowa ,zagubionym stadem, którego poglądy zostały wam podane na złotej tacy… Poruszacie się w mroku własnej niewiedzy i zagadek…

Znów będziecie szukać idoli, proroków, mesjaszy i władzy… Głupcy można z wami zrobić, co się chce wystarczy podać wam idee jak kawał śmierdzącego mięsa a pozagryzacie się dla tego smakołyku, podzielicie w małe wystraszone stadka i ulegniecie władzy jako niewolnicy …

Organizacje dzielą a nie łączą.

Wybierzecie siebie lub umrzecie za kogoś tak jak umierali wasi dziadowie i pradziadowie jako statystyka historii!

 

Nie warto narażać życia za pusty abstrakt zwany krajem/narodem.

Jesli jednak zdecydujecie się walczyć za kraj to wiedzcie o tym że jeśli uda wam się przeżyć laury i profity spłyną na dowódców a wy "bohaterowie:) zostaniecie zepchnięci na margines życia i będziecie w tym samym położeniu co wcześniej!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak i nie.

Naród definiowany przez współczesnych nacjonalistów faktycznie jest sztucznym i hermetycznym tworem, powstałym na przestrzeni około stu lat.

Kraj to nie państwo.

Wg mnie jedną ze składowych wartości człowieka jest jego świadomość przynależności do grupy, z której się wywodzi. Każdy z nas posiada korzenie - a co za tym idzie - przesiąka daną mentalnością i kulturą w procesie socjalizacji, tworząc kolejne pokolenie społeczności. Czy tego chcesz czy nie, jesteś częścią polskiego społeczeństwa i dla własnego zdrowia psychicznego powinieneś się z tym pogodzić. Natomiast to, czy chcesz w jej obrębie wykazać się inicjatywą, leży wyłącznie w Twojej gestii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

....Wg mnie jedną ze składowych wartości człowieka jest jego świadomość przynależności do grupy, z której się wywodzi. ....

A jednostki o niskim poczuciu wartości (np. z powodu małego fiutka) poszukują jej (własnej wartości) w przynależności do grupy (np. kiboli).

Co tu skutkiem jest, co jest przyczyną? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego miałbym uprzywilejować ludzi których nie znam tylko dlatego że mówią tym samym językiem co ja? Obcy mi Polak stanowi dla mnie taką samą niewiadomą pod każdym względem tj. jego kręgosłupa moralnego, jego politycznych preferencji czy motywów ekonomicznego działania jak każdy człowiek innej narodowości. Patriotyzm gloryfikuje wyższość człowieka wladajacego tym samym językiem nad obcojęzycznych. Człowieka należy oceniać nie przez pryzmat narodowości ale tego co sobą reprezentuje. Mam wielu przyjaciół obcokrajowców których bardziej cenie niż Polaków. Patriotyzm to pojęcie wytrych stworzone w interesie tych którzy z jego gloryfikowania i nadawania mu znamion realizmu modeluja myślami i emocjami mas by te działały w interesie elit u steru państwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mylisz pierwotną przynależność z wtórną.

Możliwe.

 

Dlaczego miałbym uprzywilejować ludzi których nie znam tylko dlatego że mówią tym samym językiem co ja? Obcy mi Polak stanowi dla mnie taką samą niewiadomą pod każdym względem tj. jego kręgosłupa moralnego, jego politycznych preferencji czy motywów ekonomicznego działania jak każdy człowiek innej narodowości. Patriotyzm gloryfikuje wyższość człowieka wladajacego tym samym językiem nad obcojęzycznych. Człowieka należy oceniać nie przez pryzmat narodowości ale tego co sobą reprezentuje....

Zgadzam się z powyższym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obcy mi Polak jest mi tak samo obcy jak obcy mi Niemiec czy Rosjanin. Czym jest naród?-zlepkiem przeróżnej maści i preferencji polityczno-religijnych ludzi których w większości przypadków nie znam i którzy to ludzie w codziennym życiu stanowią dla mnie pod względem ekonomicznym źródło konkurencji ( nie wspominając o bandzie zwyrodnialców i agentów).

Jedyną rzeczywistą wartością jest rodzina,naród to twór sztuczny którego rzekomą niepowtarzalną autonomię,jedność organiczną uznają za byt realny ci którzy bezpośrednio czerpią z tego realne profity-politycy ,elyty i inni pasożytujący na tym sztucznym tworze .

Zresztą od obrony tzw narodu jest wojsko .

 

 

PS.Ciekawe czy Ci którzy czują rozgoryczenie ze tak mało ludzi wyraziło by chęć walki o wolność sami zaangażowali by się w takie działania narażając się na szwank.

I zapewne było by jak zwykle -honory i profity splynely by na dowódców a zwykły szeregowy jeśli by przeżył dostał by świecący odbitym blaskiem order za odwagę i nic poza tym.

Doświadczenie i historia uczy że zawsze tak było jest i zanosi się że będzie.

W imię czego miałbym walcząc narażać się na szwank? narodu polskiego czyli zlepku ludzi których w większości przypadków nie znam , ludzi z których nie jeden by mnie zbeształ czy okradł gdyby tylko pojawiła się dogodna dlań okazja , ludzi których łączy ze mną jedynie wspólny język i sztucznie wydzielony obszar geograficzny zwany Polską?

Dla mnie godna poświęceń jest jedynie moja rodzina .

Powtarzam od obrony narodu polskiego jest wojsko. A ze w innych krajach służba wojskowa jest obowiązkowa tylko potwierdza to co wcześniej napisałem-jest obowiązkowa bo nikt zdrowy na umysle dobrowolnie by do wojska nie poszedł .

Nie istnieje świadomość zbiorowa .

Realni sa tylko konkretni ludzie i ich przekonania ,naród to sztuczny twór któremu znamiona realizmu nadają ci którzy na tym tworze pasozytują i czerpią z niego realną korzyść.

Omamione masy walczą i giną na wojnie ,ci co przetrwają trafiają na margines życia społecznego a gloria i chwała zwycięzcy skupia sie na dowódcach .

Zostaliście przypisani jak psy do różnych form religi i hierarchii zatrącając się w poczuciu przynależności

 

Większość z was nie zdaje sobie sprawy, że pomimo nadawania sobie wybujałych nazw przynależności społecznej: narodowcy, lewacy, demokraci, chrześcijanie, liberałowie… Jesteście zwykłymi psami łańcuchowymi, które aby żyć muszą znaleźć sobie nogę Pana, przy której kochają warować i szczekać…

Kundle Pis-u, Watykanu, Po, prawicy, lewicy, wykrzywione ryje narodowców, organizacji humanitarnych… całe stado gna za hierarchicznym systemem wartości nie dla siebie tylko dla lidera na szpicy piramidy…

Te osoby nie posiadają godności, nazwiska , twarzy tylko jebane slogany na zaplutych mordach… Waszym Bogiem nie jest już nawet religia, ale fałszywie prorocy – politycy, księża i dewianci o dysfunkcyjnych potrzebach władania głupimi i słabymi psami, które spostrzegają swoją życiowa role w szczekaniu wyuczonych fraz …

Jedna jak i druga strona konfliktu wie ,że Ci ludzie zapatrzeni w jakąkolwiek hierarchię, religie i monarchie to tylko i wyłącznie mięso armatnie spisane już za życia na śmierć intelektualna i duchową… Cel uświęca środki…Prawem Pana jest zabić niewolnika, kiedy przestaje on przynosić korzyść…

Demokracja jest forma współpracy demonów, które egzekwują prawa chroniąc swój byt poprzez wymuszenie podziałów społecznych za sprawa kreowania fałszywej opinii, iż posiadasz wybór jednakże jest to wybór kontrolowany niezagrażający tym, którzy tworzą prawo…

Jesteście sterowaną przez psychologów grupa niepewności we własne słowa ,zagubionym stadem, którego poglądy zostały wam podane na złotej tacy… Poruszacie się w mroku własnej niewiedzy i zagadek…

Znów będziecie szukać idoli, proroków, mesjaszy i władzy… Głupcy można z wami zrobić, co się chce wystarczy podać wam idee jak kawał śmierdzącego mięsa a pozagryzacie się dla tego smakołyku, podzielicie w małe wystraszone stadka i ulegniecie władzy jako niewolnicy …

Organizacje dzielą a nie łączą.

Wybierzecie siebie lub umrzecie za kogoś tak jak umierali wasi dziadowie i pradziadowie jako statystyka historii!

 

Nie warto narażać życia za pusty abstrakt zwany krajem/narodem.

Jesli jednak zdecydujecie się walczyć za kraj to wiedzcie o tym że jeśli uda wam sięq przeżyć laury i profity spłyną na dowódców a wy "bohaterowie:) zostaniecie zepchnięci na margines życia i będziecie w tym samym położeniu co wcześniej!

To prawda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×