Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
nella31

BUPROPION/AMFEBUTAMON (Zyban, Wellbutrin XR)

Czy bupropion pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

83 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy bupropion pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      49
    • Nie
      26
    • Zaszkodził
      16


Rekomendowane odpowiedzi

Biorę Wellbutrin już 4 dzień do tego Chlorprotixen, Asentrę, Fluanxol, Amizepin, Propranolol i żyję i nie mam żadnych objawów niepożądanych oprócz podrażnionego żółądka.

Więc nie ma się co nakręcać i lepiej nie czytać ulotek :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WellButrin nie jest na stany lękowe - wiem to, od psychiatry klinicysty, który właśnie w klinice zajmuje się testowaniem leków. On nasila lęki. Jest dla ludzi z depresją, ale bez napadów lękowych!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
WellButrin (...) nasila lęki.

 

Czy dokładnie tak wyraził się psychiatra? Jesteś pewny? mi wiadomo tylko,że lęków nie leczy, ale żeby je nasilał? :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja choruję na nerwicę lękową i dostałam ten lek. Lęków mi nie nasila wręcz przeciwnie ma je tłumić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wellbutrin lęków nie spowoduje sam w sobie, ale jeżeli depresja przebiega z lękiem, to nasili te lęki. Jest to informacja sprawdzona, zresztą przeczytajcie ulotkę i ciekawe czy będzie tam coś o lęku uogólnionym, napadowym, czy fobii społecznej... Głównym zadaniem tego leku jest odzwyczajenie od tytoniu, a przy okazji okazało się, że leczy niektóre postaci depresji, więc włączono go do antydepresantów. Wybaczcie, ale to, że nie czujecie lęku może być jedynie efektem placebo. Ja jednak wolę polegać na człowieku, który jest farmakologiem praktykiem (nie mylić z farmaceutą).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Biorę Wellbutrin już 4 dzień do tego Chlorprotixen, Asentrę, Fluanxol, Amizepin, Propranolol.

 

Po dokładnym przeczytaniu poprzedniego Twojego postu, to skąd pewność, że z tej mieszanki akurat WellButrin ma być na lęki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lekarz mi mówi jaki lek na co gdyż ja dopytuję się :D

Wcześniej brałam Asentrę, która zresztą pomagała na napady lęku i paniki ale powodowała ona okropne bóle żołądka więc lekarz zastąpił ją Wellbutrinem. Może sam ten lek nie działa przeciwlękowo ale w połączeniu np. z Fluanksolem ma takie działanie. Biorę Wellbutrin dopiero 3 tydzień więc na efekty trzeba jeszcze poczekać. Wiekszych ataków nie mam odkąd w ogóle się leczę. Ale Wellbutrin z pewnością nie nasila lęków !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fluanksol bezsprzecznie działa przeciwlękowo, więc Wellbutrin nie ma czego nasilać.

Jeżeli ta mieszanka działa na Ciebie w taki sposób, no to ja się osobiście cieszę, że pomaga.

Z drugiej strony ja ufam swojemu lekarzowi, który mi go odradzał właśnie ze względu na lęk uogólniony/napadowy.

Well... działa na wychwyt zwrotny dopaminy, a już sama możesz sobie na nacie wyczytać za co dopamina jest odpowiedzialna, na pewno nie za uczucie lęku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wellbutrin-(bupropion)-wychwyt zwrotny dopaminy i noradrenaliny(to samo co lek na odzwyczajenie sie od palenia tytoniu-zyban)-jest szczególnym przypadkiem leku przeciwdepresyjnego,stworzony na bazie amfetaminy u mnie w zasadzie zadziałał od 1 dnia,brałem go niestety tylko przez tydzień gdyz powodował chroniczną bezsennosc,jezeli miał bym go brac ponownie( a to niewykluczone) najlepszym rozwiazaniem byłoby go przyjmowac jak najwczesniej rano(nawet o czwartej nad ranem),po przyjeciu działał na mnie z opóźnieniem nawet 5 godzinnym ,nim jednak zaczał działac czułem sie bardzo "przymulony" :P jednak gdy ujawniło sie jego działanie było mi poprostu nienaturalnie dobrze,czułem sie jak w dzieciństwie -rześko,lekko wrecz euforycznie,szkoda tylko ze to wszystko za sprawa chemicznej substncji która powodowała bezsennosc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potwierdzam, moja depresja przebiega z lękami. Biore juz czwarty miesiac teraz dawke 300 mg, speeda daje, ale niestety nasila moje lęki i obeseyjne myślenia.

Dobry lek aktywizujacy. Moj szrink mi go przepisal bo nie obniza libido :D a to dla niej najwazniejsze w dobrej kuracji, aby wszystkiego sie chcialo :D

Poza tym niemal rzucilem palenie (po SSRI tez mi sie chcialo mniej palic, ale Wellbutrin to juz wogole cudo).

Niestety lęki i obsesyjne myslenie, mnie wykancza, nic mi sie nie chce robic, czuje sie jakbym z powrotem wpadal w depresje.

I chyba poprosze o fluoksetyne (Prozac, Bioxetin etc) albo sertraline (Zoloft, Asentra).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PS.

Co myslicie o polaczeniu Wellbutrinu z Sertralina?

Slyszalem ze to bezpieczny i wdzieczny duet.

Szkoda by mi bylo odstawic wellbutrin (palenie).

Slyszalem tez, ze libido jest lepsze, niz po samej Asentrze.

W zasadzie to moje libido i tak jest troche ze duze :lol:, ale mimo wszystko czasami efekt SSRI byl w tej materii irytujacy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

blaise, brałam Asentrę przez pół roku, bardzo pomagała na ataki paniki i lęki ale na jelito wrażliwe w ogóle. Lekarz zamienił mi Asentrę na Wellbutrin, na lęki ten lek nie pomógł mi w ogóle, wszystko wróciło ale znowu na jelita pomógł. Chciałam wrócić do Asentry ale szkoda mi było odstawić Wellbutrin ze względu na dobre działanie na jelitka. Zadzwoniłam więc do lekarza i powiedział, że skoro tak to mam brać Asentrę 50mg i Wellbutrin 150mg oba rano. Więc można brać oba leki jednocześnie :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aaa zapomniałam dodać, po Asentrze libido jest masakra a na Wellbutrinie wszystko wraca do normy. Ciekawe jakie będzie biorąc oba leki. Ale o tym napiszę za kilka dni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WITM SERDENIE WSZYSTKICH!

JA OD 7 MIESIECY STOSUJE CITAL ALE MI WCALE NIE POMOGL...SPOTKALAM SIE DZIS ZE SWOIM LEKARZEM I ON PRZEPISAL MI WELLBUTRIN. MAM PYTANIE :CZY KTOS PRZYTYL PO JEGO STOSOWANIU ???

 

---- EDIT ----

 

:?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to dobrze bo ja po citalu to przytylam 4 kilo i nie chce przytyc jeszcze raz tyle po tym wellbutrinie. Jak ktos ma inne doswiadczenia tego typu po wellbutrinie to piszcie. Serdecznie pozdrawiam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wellbutrin okazał sie dla mnie najgorszym lekiem jaki kiedykolwiek bralem,totalna bezsennosc,słowem w dzień czułem sie po nim jak w narkotykowym transie ,a 2 miesiace po jego odstawieniu jeszcze nie doszłem do siebie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

doszłem do wniosku ze leki w konsekwencji ich stosowania mają negatywny wpływ na psychike a juz napewno nie rozwiazuja problemów psycho-społecznych,człowiek stosujac farmakoterapie tylko koncentruje sie na szukaniu iluzorycznego efekty działania leku który z kazdym dniem coraz bardziej degeneruje mózg nie mówiac o zwieszajacej sie tolerancji organizmu na niego....najlepsza jest psychoterapia,niebiore psychotropów i brał nigdy juz nie będe ,szkoda zdrowia ,czasu i pieniedzy ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bzdura!

Nie zgadzam się z tym. Po pierwsze leki SSRI i inne nowe, nie mają negatywnego wpływu na psychikę, czy zmiany fizyczne mózgu. Raczej obserwuje się coś odwrotnego. U pacjentów zażywających SSRI, stwierdzono mnożenie się neuronów (choć u dorosłego człowieka mnożyć się nie powinny), choć wciąż jest niejasne czy ma to dodatni czy żaden wpływ na potencjał mózgu.

LPD (leki przeciwdepresyjne) nie degenerują mózgu!!!!!

Druga bardziej istotna sprawa - jeżeli ktoś podchodzi nieufnie, ze strachem do LPD, to bardzo mi przykro, nie powinien oczekiwać niczego od LPD - negatywny efekt placebo.

Jeśli wierzysz w to, zupełnie niesłusznie, że te leki degenerują Twój mózg, to pod wpływem własnej paranoi i lęku, najprawdopodobniej Twój mózg ulegnie degeneracji, ale na Twoje własne życzenie. Boisz się, nie ufasz? Nie bierz! Ale nie rozsiewaj swoich paranoi i nie strasz ludzi, którym by te lekarstwa bardzo pomogły. A takich ludzi jest więcej.

Dla niektórych LPD są jedyną szansą prowadzenia normalnego życia, bo nie stać ich na koszmarnie drogie, prywatne terapie, a jak jest z bezpłatnymi, to każdy mniej więcej wie, kto był.

 

Moja rada - nie bać się, nie jeżyć przed nowymi lekami LPD, bo tylko się pogarsza sytuację oczekując najgorszego.

Najlepiej nastawić się pozytywnie i cierpliwie czekać na ustąpienie efektów ubocznych, nigdy nie panikować przed upływem jednego miesiąca.

Sam biorę, kiedy muszę od 10 lat i jeszcze nigdy efekty uboczne nie trwały więcej niż kilka tygodni (w przypadku SSRI po tygodniu efekty uboczne znikały).

Brałem fluoksetynę, sertralinę, citalopram, wenlafaksynę i nigdy efekty uboczne nie trwały dłużej niż kilka dni, góra dwa tygodnie. Po wyżej wymienionych LPD efekt antydepresyjny i antylękowy odczuwałem góra po tygodniu.

 

Pozdrawiam.

 

PS.

Wellbutrin biorę już 5 miesięcy, nie pomaga mi specjalnie na lęki, natomiast na czystą depresję jest ok. Mam zamiar dorzucić do niego sertralinę i myśle, że będzie ok.

Dzięki Wellbutrinowi rzuciłem natomiast palenie, co już samo w sobie jest wielkim krokiem naprzód.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam przeczysz swojej teorii, napisałeś że bierzesz juz 10 lat :shock: leki przeciwdepresyjne i jak sądze -czego bedziesz zapewne bronił-nie uzależniłes sie od nich bo jak pewnie zargumentujesz w obronie swojej myśli -depresja to przewlekła choroba...nie warto sie spierac o nazwy SSRI ,SNRI to psychotropy... które zmienieją poziom niektórych neuroprzekazników w mózgu,inne zas neuroprzekazniki w mózgu na które lek nie działa ulegają w biochemicznej wzajemniej zaleznosci i warunkowaniu strukturalnym osłabieniu bądz wzmocnieniu,w konsekwencji zostaje zaburzona naturalna równowaga biochemiczna mózgu(homeostaza) i po odstawieniu lekow które niezawsze pomagają (a jesli cokolwiek pomagają to tylko doraźnie działając objawowo a nie przyczynowo) wracamy do punktu wyjscia....warto załwazyc ze zwieksza sie z kazdym dniem zazywania leków psychotropowych tolerancja organizmu na niego nie mówiac juz o zasadzie odbicia...w konsekwencji ci co zażywaja leki psychotropowe stają sie ich niewolnikami jak np.palacz co zreszta twoja osoba wspaniale to odzwierciedla...

ale kto chce to niech bierze psychotropy i szuka iluzorycznego ulotnego lecz niestety w konsekwencji degenerującego ludzki umysł sztucznego szczęścia,lekkości -badzcie szczerzy ze zazwyczaj na tym sie koncentrujecie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przykro mi, ale chyba nie znasz definicji uzaleznienia.

SSRI, jak i wiekszosc innych LPD nie uzalezniaja.

nie ma efektu odstawienia.

jesli twierdzisz, ze uzalezniaja to powiedz wprost - LPD uzalezniaja tak samo jak alkohol i heroina.

jesli dotarles jakichś naukowych artykulow potwierdzajacych twoja teze, to prosze zalacz, byloby to sensacyjne odkrycie 10-lecia. jesli nie, wtedy po prostu prezentujesz swoj subiektywny, nienaukowy punkt widzenia.

a co do tego ze biore 10 lat, kolega byl laskaw ominac (pewnie celowo), ze napisalem "sam biore kiedy musze" co nie znaczy, ze przez te 10 lat bralem non-stop.

nigdzie tez nie twierdzilem, ze za pomoca LPD mozna wyleczyc sie z depresji etc.

natomiast prawda jest, ze dzieki LPD mozna prowadzic przyzwoite zycie.

jesli lubisz sie meczyc, to juz jest przejaw masochizmu, ale to nie znaczy, ze inni tez sie lubia katowac.

poza tym, z wlasnego doswiadczenia wiem, ze po zakonczonej "serii" (6-18 m-c), nigdy sie nie wraca do punktu wyjscia.

 

pozdro

 

---- EDIT ----

 

jeszcze jedno.

caly czas gadasz o jakims szczesciu po LPD, chyba nie brales nigdy, bo bys wiedzial, ze to nie sa pigulki szczescia i wcale nie jest ich zadaniem wprawianie cie w stan szczescia, czy euforii.

ludzie uwielbiaja upraszczac - ach skoro on ma depresje, jest smutny, to na przeciwleglym koncu osi mamy radosc, szczescie. bzdura, celem LPD jest przywrocenie cie do normalnego stanu.

jesli istanieje jakas os, na ktorej mozna okreslic dzialanie LPD to tylko os

depresja-mania, a jak wiemy atakow manii po LPD, prawie nie ma, a jesli sa to w wiekszosci przypadkow na wlasne zyczenie - mieszanie z alkoholem, narkotykami etc. , ale to juz wina czlowieka, a nie LPD. odrebnym przypadkiem, sa zachowania ludzi cierpiacych na zaburzenia dwubiegunowe i inne przypadlosci, ale tu wiekszosc ludzi pyta sie o skutecznosc Wellbutrinu wobec depresji i lęku.

po prostu przestan chrzanic o tym ze leki przeciwdepresyjne uzalezniaja, czy tez degeneruja umysl. straszysz ludzi (pewnie celowo, masz jakas chora satysfakcje z prowadzenia swojej prywatnej, malej krucjaty).

dysponujesz dowodami potwierdzajacymi twoja teze. prosze bardzo, podziel sie z nami.

ostania sprawa. jest sens rozrozniac leki psychotropwe na antydepresyjne i inne, juz prosty podzial z wikipedii ukazuje, jak obszerna i zroznicowana grupa srodkow zawiera sie w tym pojeciu

 

za wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Leki_psychotropowe

"Leki psychotropowe – grupa różnorodnych leków, które działają leczniczo na zaburzone funkcje psychiczne. Do leków psychotropowych zaliczamy:

 

* Leki psycholeptyczne (psycholeptyki, ATC (N05))

o leki przeciwpsychotyczne (neuroleptyki) – dawniej znane również pod nazwą "duże trankwilizery"

o leki anksjolityczne (anksjolityki) – inaczej leki przeciwlękowe, dawniej znane również pod nazwą "małe trankwilizery"

o leki normotymiczne

o leki nasenne i leki uspokajające

* Leki psychoanaleptyczne (psychoanaleptyki, ATC (N06))

o leki przeciwdepresyjne – porównaj depresja

o leki psychostymulujące

o leki nootropowe (prokognitywne) - wpływające na funkcje poznawcze

* leki przeciwparkinsonowskie (stosowane w chorobie Parkinsona, ATC (N04))

 

Pokrewne lekom psychotropowym są substancje zaburzające funkcje psychiczne, tzw. psychodeliki, zwane inaczej środkami halucynogennymi (potocznie halucynogeny), psychodysleptycznymi."

 

---- EDIT ----

 

i na koniec koncyliacyjnie. zgadzam sie, ze nic nie zastapi dobrej, skutecznej psychoterapii. jak to jest ze skutecznoscia wiekszosci bezplatnych, wiedza ci co uczeszczali na nie, z mojego doswiadczenia, nie jest za dobrze.

czasami ktos ma szczescie i trafi na mlodego, zdolnego terapeute po studiach, odbebniajacego praktyki.

tak czy owak, psychoterapii nie zastapia zadne leki, co nie zmienia faktu, ze bardzo czesto , szczegolnie na poczatku, psychoterapia idzie w parze z farmakologia.

gdybym bylo stac mnie, na wywalanie 180 zl na tydzien juz dawno dalbym sobie spokoj z LPD.

 

---- EDIT ----

 

ostatni PS.

180 za jedna godzine tygodniowo, czyli absolutne minimum w terapii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myśle ze zbyt emocjonalnie podchodzisz do spornego tematu ,tak na marginesie to nigdy nie brak argumentów dla uzasadnienia doktryny w którą z jakichkolwiek powodów chce się wierzyc-tak wiec ty obrońca farmakoterapii z góry będziesz negował co zresztą czynisz argumanty strony przeciwnej w imię obrony swojej tezy.To co przedstawiłem to nie wirtualna wiedza wyssana z palca tylko moje (i nie tylko moje) osobiste doswiadczenia z lekami psychotropowymi zarówno przeciwdepresyjnymi ,neuroleptykami ....etc.Jesli sugerujesz ze prowadze walke z farmakoterapia to jak sam zapewne w duchu uwazasz -mijasz sie z prawdą.Chce tylko by zainteresowani tematem poznali dwie strony medalu które nieodwracalnie wzajemnie sie przeplatają w codzienności życia człowieka chorego psychicznie.Każdy ma prawo do wyrazania swoich mysli a konkluzja zawsze nastepuje w podmiocie który przekazaną mu wiedze na swój sposób weryfikuje;

jesli dokładnie wczytasz sie w forum oludziach którzy biora leki psychotropowe załważysz ze zdecydowana wiekszosc ma z nimi negatywne doswiadczenia i nieczesto żałuje ze wogóle farmakoterapie zaczeła;zawsze trzeba miec na uwadze bilans zysków i strat jakie ze sobą to niesie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak na razie "wojujemy" ze sobą na argumenty, więc prowadzimy dyskusje. Niczego nie neguję. Przyczepiłem się głownie do tego, że wspomniałeś o tym, że rzekomo leki przeciwdepresyjne uzależniają powodują zmiany w mózgu.

Przeczytaj także końcówkę mojego ostatniego postu. Jestem zwolennikiem terapii, dobrej terapii, nie terapii na odwal się.

Ostatecznie, wiele osób pisze o tym, że ma negatywne doświadczenia na początku farmakoterapii (nic dziwnego) i po odstawieniu (nic dziwnego). Objawy ustępują od 1 do 4 tygodni w wielce solidnej ilości przypadków. Wiele osób także, które tu piszą, szukają porad oraz relacji z doświadczeń innych ludzi, bo się po prostu boją brania psychotropów w ogóle. Pomyśl, ile ludzi stosuje farmakoterapię i jest zadowolona i w ogóle na stronę na forum http://www.forum.nerwica.com

Wiarygodne statystyki przeprowadza się na odpowiedniej grupie losowej. Forum taką grupą na pewno nie jest.

Zajrzyj na inne "specjalistyczne" forum - http://forum.pclab.pl/, większość dyskutantów można zaklasyfikować do dwóch grup, doświadczeni i szukający porady, ci którzy otrzymali poradę od doświadczonych, znikają bez callbacku na wiele miesięcy.

 

Pozdro.

 

---- EDIT ----

 

poprawka, jest:

Pomyśl, ile ludzi stosuje farmakoterapię i jest zadowolona i w ogóle na stronę na forum http://www.forum.nerwica.com

powinno być:

Pomyśl, ile ludzi stosuje farmakoterapię i jest zadowolona i w ogóle na stronę na forum http://www.forum.nerwica.com, w ogóle nie zagląda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mysle ze polemika miedzy Nami mogła miec istotne znaczenie jesli nie dla nas to zapewne dla innych uzytkowników forum którzy dzieki niej bedą mogli spojrzec bardziej krytycznie a przez to obiektywnie na zagadnienie leczenia zaburzeń psychicznych lekami psychotropowymi i -co było moim zamysłem nie będzie ona w nieuzasadnionych przypadkach nadużywana...

Dzieki za rozmowe -choc czasami była ona ostra to warto ją jednak było przeprowadzic pozdrawiam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×