Skocz do zawartości
Nerwica.com

Metody na nerwice/lęki/strach/stres itd


rees

Rekomendowane odpowiedzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie pomogło, kołcze się nie postarali, niech się zabiorą za leczenie cukrzycy i raka. będzie bardziej miarodajne i efektowne niż choroby psychiczne.

Wydajesz się bardzo sfrustrowana. Z Twojego wpisu emanuje złość i żal. Nie wszystko da się wyliczyć o oszacować bezdusznymi cyferkami. Gdy otworzysz swój umysł na nowe doświadczenie poczujesz ogarniającą Ciebie falę przyjemności. Uwierz że jest na świecie wielu profesjonalnych coach'y. Pozdrawiam ciepło i przesyłam moc pozytywnej energii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to od końca:

3. Przeszłam przez pierwsze 2 punkty, a potem... A co jak emocja nie ma ani kształtu, ani koloru itd.? Dla mnie nie ma. A po przeczytaniu o kulce ulegam sugestii i wtedy rzeczywiście widzę kulkę. Następnie mam wyciągnąć z siebie tę emocję i ją zmienić. No ciekawe. Sorry, ale czy to będzie czarna, zimna, ciężka kulka czy fioletowy gaz rozweselający, nie zmienia to faktu, że wciąż jest to dławiący lęk przed wykładowcą w trakcie egzaminu ustnego.

 

2. Instruktor obsługi mózgu :lol:

 

Po pierwsze – gdy wyobrażamy sobie wykonanie czynności (na przykład jednej z powyższych) w sposób, który natychmiast generuje stres (w formie napięcia mięśni, poczucia strachu / lęku), „ślepniemy” pod względem racjonalnej oceny sytuacji. Ciało migdałowate w mózgu rozpoczyna reakcję lękową (adrenalina, kortyzol itp.) zupełnie bez względu na nasz świadomy proces myślenia. To dlatego właśnie czasem wiesz, że nie ma żadnego powodu do niepokoju, a jednak stres czy lęk pojawia się jakby na przekór.

Genialne. Myślałam, że ludziom nie trzeba uświadamiać takich oczywistości.

 

syndrom gorącego telefonu (swoją drogą, nie ma to jak wymyślić sobie nową jednostkę chorobową i uwierzyć, że się na nią „choruje”).

No tak, bo wszystkie te syndromy znajdują się ICD jak i DSM :twisted:

 

Co do samej techniki, to może i jest dobra. Ale wizualizacja przed każdą stresującą sytuacją? To środek doraźny, a nie rozwiązanie problemu. U mnie sprawdziła się absolutna eliminacja wizualizacji, pójście na żywioł, połączone z przekonaniem, że większość ludzi i tak ma w dupie czy się przejęzyczę czy nie, że wielu rzeczy ludzie nie zauważają i nie oceniają ciągle innych.

 

1. Podstawą jest tu opisana w pdfie technika:

Reintegracja części osobowości

1. Wybierz „niesforny” nawyk, emocję, przekonanie lub myśli z którymi chcesz pracować.

2. Usiądź wygodnie i przenieś się do sali negocjacyjnej z okrągłym stołem.

3. Zaproś w wizualizacji części siebie odpowiadającą za wybrany proces. Podziękuj części siebie za to, że jest i za to, że ma pozytywną intencję.

4. Zapewnij, że działasz w intencji swojego i jej najwyższego dobra, akceptujesz ją i szanujesz.

5. Spytaj o intencję (Co chcesz osiągnąć przez to zachowanie? Jaką masz pozytywną intencję w tym zachowaniu?). Powtarzaj pytanie DO CZĘŚCI (Co Ci to da? Co Ci to daje?), by poznać jej wartość rdzeniową.

6. Wejdź razem ze swoją częścią w wartość rdzeniową – pełna asocjacja.

7. Powtarzaj pytanie (pamiętaj – od końca, tzn. wartości rdzeniowej): Jak posiadanie wartość rdzenia, jako Twojego naturalnego i podstawowego stanu, wpływa, zmienia lub wzbogaca (kolejne wartości)?

8. Spytaj, czy część uświadamia sobie, że zachowanie / emocja jest już niepotrzebna, nieadekwatna i przestarzała.

9. Spytaj: Czy cała Twoja istota i osobowość zgadza się z tą zmianą i pomoże Ci wprowadzić ją w życie? Jeśli nie – wykonaj reintegrację oponującej części.

10. Pozwól części wniknąć w Ciebie (odczuj ją) i zanim połączycie się w pełni i na zawsze, przeniknąć przez przestrzeń i czas i zmienić Twoje wspomnienia tak, jakby była z Tobą i w Tobie od Twoich narodzin, a może i wcześniej.

Trąci Jungiem. A punkt 10 mnie rozwalił. Nie lepiej połączyć się z absolutem? :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×