Skocz do zawartości
Nerwica.com

Alkohol dragi problem


Elem1234

Rekomendowane odpowiedzi

Witam mam straszny problem moze ktos cos poradzi. Mam dlugi ciag alkoholowy , pije juz 3 miesiac codziennie , w tym moze kilka dni przerwy na relanium co bylem. Jak to najlepiej przerwac , bylem juz na detoksie kiedys , nie pilem pare miesiecy i potem znowu. Detoks byl od alkoholu i lekow nasennych zolpic. Teraz nie dosc ze strasznie pije to znowu doszly te tabletki w duzych ilosciach od jakiegos miesiaca. Jak jestem pijany biore tego duzo nie umie przestac. Leki zaczolem brac na zejscie po dragach i sie znowu uzaleznilem. Chce z tym wszystkim skonczyc ale nw jak. Pokupilem elektrolity wszystkie witaminy ale nic to nie daje. Powinienem jakos to ograniczac ten alkohol i leki czy nagle rzucic wszystko i na relanium byc i w jakich dawkach. Rano straszne leki wymioty pije na sile, zoladek scisniety strasznie masakra, napady dusznosci itd. Na detoks ani odwyk juz nie chce isc strata czasu. Jak poradzic sobie z tym w domu. Z gory dzieki za pomoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Elem1234, Bracie w jakim jesteś wieku .

długo juz siedzisz w gównie .

Mi pomogły odwyki ( przeszedłem ich 4 ) , byłem na dnie , padaczka , delirium , 4 dni w pasach na detoxie , długi , mega problemy , same straty .

Ciężka sprzwa samemu d domu , bardzo ciężka , jak dla mnie prawie ,że niemożliwa .Byc może codzienne łykanie po odtruciu antucolu , większe dawki baclofenu ( hamuje głód alkoholowy ) i KONIECZNIE codzienne spotkania AA.

Kużwa , nie pozwól sobie tak spierdolić życia ,,, bo jęsli pijesz juz długo i jesteś około 40 każdy dłuższy ciąg może się skończyc na cmentarzu .Nie straszę , mówię poważnie

szczerze Ci wspólczuję , ale dopóki żyjesz możesz to pokonać . ja pokonałem .

Trzymaj się chłopie , ,, ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam znajomka, w moim wieku 28 lat. Bogata rodzina 3 kamienice wybudowane, ale o synu jakoś nie myślą. On sam jakiś fenomen, niedawno wpadłem do niego, bo w jednej z kamienic jego ojciec otworzył bar i wpuścił syna-lisa do kurnika. Wpadłem do niego no i patrze jak sobie przelewa flaszke za flaszką w pół litrowe butelki od wody mineralnej zeby to przemycić do domu bogatych rodzicow. jedną butle 0,5 przelał, myślę ok- musi mieć na chacie jakis ratunek, ale on 2 i 3 to mówie, kurwa na cholere ci tego tyle? "nooo, flaszke zrobie zaraz z sąsiadem, flaszkę żeby usnąć i flache na rano, żeby wstać- jaaaaaaaaaaa pierdole. A on tak już 10 lat i naprawde po nim nie widać alkoholizmu, za to jego brat cioteczny, 26 lat!!!!! zombiak 2 raz na odwyku, w pasach, wszyscy go podsłuchują, trują i chcą zabić. Ale jak go ten 1 odwiedził na odwyku to ten mu dał złotą radę- Pij, pij- wszystko ok wątrobe mam zdrową. Co z tego że od 1,5 miecha prochy żre na odziale garściami, bo tak cięzko szło jego odtruwanie.

 

ten 1 co jakis czas prbuje odstawic alkohol, bezskutecznie, moja rada, żeby poszedł na psychoterapię nie przypadła mu do gustu, zreszta kto mu na ta psychoterapie da jak bogaty ojciec liczy każdy grosik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychoterapia nigdy nie będzie stratą czasu. Ja byłem w takim ośrodku leczenia uzależnień Wiosenna, gdzie leczą psychoterapią. nie dość że przestajesz pić (jak ja przestałem) to jeszcze rozumiesz co robiłeś, dlaczego piłeś i jak sobie później radzić. takie rozwiązanie według mnie jest najlepsze, bo nie tylko leczysz organizm ale też uzależnienie psychiczne, które uważam jest chyba silniejsze. www.osrodekwiosenna.pl dla zainteresowanych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×