Skocz do zawartości
Nerwica.com

ADHD ->nerwica ->depresja -> utrata motywacji


remic1

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Napisałem tu poprzedni wątek, ale jako że nie dostałem odpowiedzi, może ktoś pomoże mi rozwiązać moje problemy.

 

około 30 lat

---ADHD, nieleczone w dzieciństwie, rozpoznane dopiero niedawno

---nadpobudliwość=problemy z koncentracją - przyczyna licznych niepowodzeń - przez co liczne niepowodzenia w pracy - podejmowałem już kilka prób pracy w zawodzie - i w żadnej z prac nie byłem się w stanie utrzymać ze względu na niską wydajność ale też neurotyczność i nadpobudliwość emocjonalną w bliższych relacjach

---trudne dzieciństwo - poczucie odrzucenia zarówno przez rodziców jak i przez rówieśników - głównie przez ADHD ale też wariaci w rodzinie

---liczne niepowodzenia w relacjach interpersonalnych, niezaspokojona potrzeba bliższych relacji, jak i związków, przyczyną niezrozumienie swoich problemów, oraz niezrozumienie otoczenia, nadpobudliwość, wrażliwość emocjonalna

---depresja - utrata motywacji. Częste utraty kontroli nad własnym zachowaniem, częsta ucieczka w komputer, nie jestem w stanie zmotywować się do czegokolwiek. To nie jest lenistwo. To utrata motywacji. Uważam się za osobę pracowitą, ale większość mojej pracy jest zawsze nieefektywna, często się gubię i mylę, stąd utrata motywacji. Nadpobudliwość, częsta utrata koncentracji, nerwica, depresja, jedno wzmacnia drugie i koło się zamyka. Z każdym miesiącem coraz trudniej się zmotywować.

 

---od kilku lat próbuję walczyć - odbyłem kilka terapii, ale żadna pod kątem ADHD

---nigdy nie brałem leków, ADHD u dorosłych to temat tabu i ciężko znaleźć specjalistę, który zajmuje się adhd a jednocześnie rozumie złożoność takich problemów

--- obawiam się, że nigdy nie będę w stanie znaleźć pracy, która będzie mnie satysfakcjonowała - jedyna praca która mi do tej pory wychodziła to zmywak, albo kierowca, a mam skończone 2 kierunki studiów i uważam się za intelektualistę. Nie jestem jednak w stanie podjąć pracy intelektualnej bo nie potrafię się skupić. Inna prosta praca tak - ale doprowadzi do depresji, gdyż za dużo czasu poświęciłem na rozwój.

 

---utrata motywacji oznacza, że sam nie jestem w stanie zrobić nic - potrzebuję, żeby ktoś nade mną stał i mnie popychał cały czas. Inaczej będę siedział w łóżku przed komputerem i popadał w depresję. Obrazkowo albo fabryka (tam jest bat) albo pokój i komputer, pornografia, youtube, utrata kontroli. Brzydzę się tym, ale to jak uzależnienie. Alkoholik też brzydzi się alkoholu ale nie potrafi się uwolnić od niego.

 

Piszę to, w nadziei, że ktoś porozmawia ze mną (nie chcę psychologów już, wolę intelektualne pozbawione emocji spojrzenie). Ale też dla siebie - jak się pisze to to rozjaśnia obraz samego siebie. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć :)

 

- tak. Wstawanie ranne to mój główny problem teraz obok wielu innych. Problem z motywacją jest generalnie często, ale rano jest szczególnie trudno. Nie wiem jak to zrobić, żeby po przebudzeniu dostawać takiego kopa... To by chyba naprawdę całkiem pomogło

 

-leki... No to jest skomplikowane. Nie wiem, nie jestem na nie, ale stanowczo jestem na nie byciu kkrólikiem doświadczalnym. Większość psychiatrów nie jest w stanie zrozumieć złożoności problemów - ADHD, nerwica, depresja, Obawiam się trochę ritalinu bo wszyscy u mnie w rodzinie są uzależnieni od alkoholu i obawiam się uzależnienia. Nigdy nie brałem żadnych leków; jeżeli znasz jakiegoś psychiatrę - dobrego - który jest też dobrym psychologiem i nie będzie przepisywał leków na chybił-trafił to będę wdzięczny. Na razie umówiłem się w Warszawie w poza-schematami, ale mam pesymistyczne myśli na ten temat. W ogóle to kto diagnozuje ADHD u dorosłych? Co druga osoba którą znam twierdzi że ma adhd, gdy jej powiem, co to adhd. Jak zadzwoniłem tam to pani kpiącym głosem zapytała: czy ma pan zdiagnozowane adhd? Nie dziwię się. Myślę, że ona codziennie dostaje telefony od ludzi twierdzących, że mają adhd. Bo jak ktoś ma depresję, czy nerwicę, to automatycznie się trudno skoncentrować i oni twierdzą, że to adhd. Ale mi obok ADHD przez tą przypadłość rozwija się zarówno nerwica jak i depresja. Nie mogę brać psychotropów na wszystko bo trafię do wariatkowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka kwestii:

- wspominasz o trudnym dziecinstwie przez ADHD ze strony rowiesnikow i rodziny, "wariatow" w rodzinie (co masz na mysli?), a z drugiej strony, ze masz 30 lat i dopiero niedawno stwierdzono u Ciebie ADHD. Zakladam, wiec ze nie chodzilo o stygmatyzacje zwiazana z jednost.chorob., a o niezrozumienie zwiazane z dziwacznym "charakterem" i objawami.

- to ze wszyscy w Twojej rodzinie sa uzaleznieni od alkoholu nie oznacza, ze Ty jestes/zostaniesz uzalezniony od alkoholu lub zwlaszcza innej substancji psychoaktywnej. Metylofenidat (Ritalin) ma istotne zastosowania medyczne, potencjal uzalezniajacy nizsze. Swoja droga, gdybys musial to zazywac do konca zycia i umozliwiloby Ci to normalne funkcjonowanie... co masz do stracenia? I kto stwierdzil calej Twojej rodzinie alkoholizm? Moze po prostu pija na umor... pijanstwo nie rowna sie alkoholizmowi.

- po co pytasz kto diagnozuje ADHD u doroslych skoro niedawno je u Ciebie stwierdzono, wiec chyba wiesz? Diagnozuje zawsze lekarz.

- na ADHD nie przepisuje sie lekow na "chybil-trafil", jest kilka lekow wplywajacych na ukl. noradrenergiczny, dopaminergiczny i to tyle.

- jesli masz ADHD i jak piszesz masz od lat duze problemy z koncentracja, skupieniem, kompletny brak motywacji, nadreaktywnosc, potrzebujesz kogos z batem albo wybierasz pc lub lozko... jak bez lekow i terapii celowanej skonczyles 2 kierunki studiow?

- ludzie, ktorzy twierdza ze maja ADHD, bo "nie moga sie skoncentrowac" nie maja pojecia o czymkolwiek tak jak ludzie twierdzacy, ze maja depresje bo dopadla ich chandra.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 7.05.2016 o 20:43, remic1 napisał:

Witam. Napisałem tu poprzedni wątek, ale jako że nie dostałem odpowiedzi, może ktoś pomoże mi rozwiązać moje problemy.

 

około 30 lat

---ADHD, nieleczone w dzieciństwie, rozpoznane dopiero niedawno

---nadpobudliwość=problemy z koncentracją - przyczyna licznych niepowodzeń - przez co liczne niepowodzenia w pracy - podejmowałem już kilka prób pracy w zawodzie - i w żadnej z prac nie byłem się w stanie utrzymać ze względu na niską wydajność ale też neurotyczność i nadpobudliwość emocjonalną w bliższych relacjach

---trudne dzieciństwo - poczucie odrzucenia zarówno przez rodziców jak i przez rówieśników - głównie przez ADHD ale też wariaci w rodzinie

---liczne niepowodzenia w relacjach interpersonalnych, niezaspokojona potrzeba bliższych relacji, jak i związków, przyczyną niezrozumienie swoich problemów, oraz niezrozumienie otoczenia, nadpobudliwość, wrażliwość emocjonalna

---depresja - utrata motywacji. Częste utraty kontroli nad własnym zachowaniem, częsta ucieczka w komputer, nie jestem w stanie zmotywować się do czegokolwiek. To nie jest lenistwo. To utrata motywacji. Uważam się za osobę pracowitą, ale większość mojej pracy jest zawsze nieefektywna, często się gubię i mylę, stąd utrata motywacji. Nadpobudliwość, częsta utrata koncentracji, nerwica, depresja, jedno wzmacnia drugie i koło się zamyka. Z każdym miesiącem coraz trudniej się zmotywować.

 

---od kilku lat próbuję walczyć - odbyłem kilka terapii, ale żadna pod kątem ADHD

---nigdy nie brałem leków, ADHD u dorosłych to temat tabu i ciężko znaleźć specjalistę, który zajmuje się adhd a jednocześnie rozumie złożoność takich problemów

--- obawiam się, że nigdy nie będę w stanie znaleźć pracy, która będzie mnie satysfakcjonowała - jedyna praca która mi do tej pory wychodziła to zmywak, albo kierowca, a mam skończone 2 kierunki studiów i uważam się za intelektualistę. Nie jestem jednak w stanie podjąć pracy intelektualnej bo nie potrafię się skupić. Inna prosta praca tak - ale doprowadzi do depresji, gdyż za dużo czasu poświęciłem na rozwój.

 

---utrata motywacji oznacza, że sam nie jestem w stanie zrobić nic - potrzebuję, żeby ktoś nade mną stał i mnie popychał cały czas. Inaczej będę siedział w łóżku przed komputerem i popadał w depresję. Obrazkowo albo fabryka (tam jest bat) albo pokój i komputer, pornografia, youtube, utrata kontroli. Brzydzę się tym, ale to jak uzależnienie. Alkoholik też brzydzi się alkoholu ale nie potrafi się uwolnić od niego.

 

Piszę to, w nadziei, że ktoś porozmawia ze mną (nie chcę psychologów już, wolę intelektualne pozbawione emocji spojrzenie). Ale też dla siebie - jak się pisze to to rozjaśnia obraz samego siebie. Pozdrawiam.

Cześć odezwij się do mnie mam ciężkie ADHD drugi przypadek w klinice w Szwajcarii. Mam na to sposób który łagodzi objawy. pawelmojsym1987@gmail.com

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×