Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy ktoś się z czymś takim spotkał?


qwazar

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Może ktoś się spotkał z takim przypadkiem?

 

Funkcjonowałem normalnie, aż pewnego dnia kiedy rano chciałem zrobić herbatę, zamiast czajnik pomyślałem naleję wody do dzbanka....etaaamm pomyślałem, ale patrząc na piekarnik. ...enigma, jakby pustka, dopiero po chwili sobie przypomniałem nazwę. To był początek.

Chyba wpadłem w panikę, bo patrząc na różne przedmioty, sprawdzałem czy wiem jak się nazywają. Trwało to dwa-trzy dni i już tego powtarzania miałem dość, ale jak tylko na coś popatrzyłem, z głowy w myślach "leciała" jego nazwa. Sport, wysiłek, nic nie przerywało tego zachowania. Ze strachu i dla pewności zrobiłem rezonans głowy .... diagnoza ...tętniak niemy mózgu.

Szpital, operacja, po operacji czułem się dobrze. "Nazywanie", bo tak to nazwałem, było minimalne...może temu że miałem co innego na głowie do myślenia, ale było.

Humor dopisywał, czułem się szczęśliwy że żyję i operacja przebiegła bez uszczerbku, jednak przy wypisie lekarz poinformował mnie, że mam poszerzenie żyły w mózgu i tego nie da się operować......świat zawalił mi się w sekundzie pod nogami....wyrok

 

Załamałem się, "nazywanie" wróciło. Nie dawałem sobie z tym rady i wylądowałem u psychiatry. Diagnoza ....depresja. Dostałem leki, poczułem się lepiej i nawet wróciłem do pracy. Sam chciałem iść , wyrwać się z domu, żeby nie myśleć o chorobie.

Długo nie popracowałem i po 2 miesiącach wylądowałem w domu na L4.

Jak jest dziś.....kiepsko!

 

Z "nazywaniem" daję sobie jakoś rady, ale najgorsze co mnie spotkało, to mylenie się w myślach, zapominanie słów (choć za chwilę sobie przypomnę) Na przykład chcę pomyśleć, pojadę do pracy, to mi wpada pojadę do szkoły. Do tego zauważyłem, że czytając przekręcam słowa.

 

Byłem u neurologa i nie stwierdza otępienia, czy alzheimera, a bardziej stawia na neurastenię. Rezonans, EEG, wyniki OK, Tarczyca, borelioza, też nie.

Lekarz psychiatra też rozkłada ręce i nie wie co może być powodem.

 

Ja już też sobie odpuściłem, bo zżera mi to okropnie nerwy, zaczynam się z tym godzić, ale nie poddaje się.....i nie poddam się!

 

Ale może ktoś z Was spotkał się z podobnym przypadkiem?

 

Serdecznie pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×