Skocz do zawartości
Nerwica.com

W jaki sposób okazywać uczucia osobie unikającej


kiwi234

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Chciałam zapytać, prosić o poradę odnośnie problemu osoby unikającej. W jaki sposób należy okazywać uczucia takiej osobie? Jest to początek znajomości. Oczywiście inicjatywę wykazuję ja, pomimo że jestem kobietą jest też to z umiarem ale nie wiem czy nie narzucam się i jak to jest odbierane z drugiej strony i czy kontakt sprawia przyjemność również drugiej stronie. Odpowiedzi dostaję ale jak się można spodziewać nie są zbyt wylewne i dość oficjalne. Pomimo, że mi zależy na relacji nigdy nie chciałabym przeszkadzać ani robić coś na siłę, tylko nie wiem co czuje druga strona i trudno to wywnioskować...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy on w ogóle zdaje sobie sprawę, że jest osobowością unikającą? Jeśli tak, to połowa sukcesu, bo będzie wiedział, że mimo chęci "ucieczki", odwrócenia się, skończenia powinien trochę wytrzymać, dać sobie trochę czasu, przełamać się. Jeśli nie, to po prostu ucieknie, bo tak łatwiej.

 

Ja mam osobowość unikającą i oczekuję, że właśnie to inne osoby będą inicjowały kontakt. Utrzymanie kontaktu jest dla mnie trudne, uciążliwe, potrafię sobie znaleźć wymówki, żeby go zerwać. Ale wiem, że taki jest mój problem, więc staram się tego nie robić, na siłę wytrzymywać. Oczekuję propozycji, zachęcenia, ale tylko "jednorazowego", bez nacisków i presji. Sama chcę zadecydować czy mi to pasuje.

 

Kontakt jest trudny dla mnie, ale jednocześnie mam ogromną potrzebę tego kontaktu z kimś, dawania i otrzymywania uczuć, czasem wręcz potwierdzenia, że jestem ważna dla kogoś, udowodnienia mi tego. To mnie podbudowuje. Więc jak najbardziej chcę okazywania mi uczuć, właśnie takiego normalnego, wprost, słowami i gestami. Wszystko ma znaczenie. To może być dla mnie krępujące, nie potrafię odpowiedzieć w taki sam sposób, nie potrafię okazywać uczuć, ale mam je, nawet bardzo silne. W zależności od stopnia zaawansowania unikania, taka osoba może oczekiwać ciągłego udowadniania, że jest ważna, kochana, może nawet czasem celowo (a może podświadomie) wystawiać Cię na próby, odpychać Cię, żeby sprawdzić jak bardzo Ci na niej zależy. Nie zrażaj się tym. No i wydaje mi się, że podtrzymywanie takiej relacji zawsze będzie trochę na siłę, przynajmniej pozornie, bo ta osoba ma potrzebę tej relacji, ale odruchowo ucieka i trzeba ją trochę przymusić, żeby je pomóc.

 

Nie jestem pewna czy jasno się wyraziłam :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak ta osoba zdaje sobie z tego sprawę i jest już po długiej terapii. Bardzo walczy i bardzo dużo już osiągnęła ale mimo tego odpycha i wystawia na próbę :( wiem, zauważyłam to już kilkakrotnie. Pozwoliła mi się już nawet bardzo bardzo blisko fizycznie do siebie zbliżyć ale psychicznie jest zablokowana dalej i wynajduje zajęcia zastępcze żeby tylko jak najmniej rozmawiać, jak coś czasem napiszę to ucieka i odpowiada ale nigdy nie od razu. On nie wie, że ja wiem już, że on jest osobą unikajacą. Ja nie mam odwagi mu o tym powiedzieć że wiem, bo nie chcę go zrazić i przestraszyć. Wiem o tym dobrze i akceptuję to i wiem że łatwo nie będzie nigdy ale bardzo mi na nim zależy i chcę być jego przyjacielem, na tyle na ile mi pozwoli się do siebie zbliżyć. Nie wymagam, nie żądam niczego, rozumiem i chcę mu pomóc w każdym możliwym aspekcie. Tylko nie wiem gdzie jest ta granica kiedy kontakt mój będzie dla niego miły, a kiedy stanie się uciążliwy...nigdy się nie narzucam mężczyźnie ale tu jest inna sytuacja, dlatego tak się boję proszę o porady, wszystko przyjmę i chętnie przeczytam, bo nigdy jeszcze nie miałam z taką osobą do czynienia i nie chciałabym zrobić czegoś nie tak czy skrzywdzić...dziękuję za pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że bardzo dobrze postępujesz, właśnie tak, jak trzeba, jak on mógłby oczekiwać. Skoro do pewnego stopnia naciskasz, a on jeszcze kategorycznie Cię nie odrzucił, to dobrze, to znaczy, że sam walczy ze sobą, że mimo wszystko docenia to, że go spierasz. Prawdopodobnie zdaje sobie sprawę, że dla nikogo nie jest łatwe bycie przy nim, takie ciągłe wystawianie na próby, odrzucenia a mimo to utrzymuje waszą relację, bo tez mu zależy.

Podejrzewam, że jeśli przekroczysz jego punkt wytrzymałości, to po prostu zorientujesz się, coś się definitywnie zmieni, więc nie bój się i dalej rób jak robisz. I życzę Ci wytrwałości i siły!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedź, będę tak postępowała dalej. Jeśli jeszcze możesz mi coś powiedzieć lub poradzić to chętnie to przyjmę. Dla mnie jest to osoba szczególna i chciałabym wiedzieć jak najwięcej :-) Poczytałam już bardzo dużo na ten temat w sieci ale teoria teorią a tak z życia to bardziej będzie praktycznie ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może lepiej powinien się wypowiedzieć mój chłopak, to w końcu on ma do czynienia z osobą unikającą ;) a nie ja. Ale nie ma go na forum. Szkoda, że nikt inny się nie wypowiedział, jest tu sporo osób z osobowością unikającą. A sama chętnie zweryfikowałabym co dotyczy tylko mnie (i może jest kwestią innych zaburzeń) a co sprawdza się u wszystkich lękliwych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×