Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak poradzić sobie z byciem niechcianym?


Domis1

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich, jestem tu nowy :)

Przyszedłem po radę, nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić.

Postaram się wam troszeczkę przybliżyć całą sytuację;

Moi rodzice niby są normalni, zwykli ludzie i tyle.

No ale niestety to się zmienia gdy jesteśmy sami, ojciec potrafi mi ubliżać etc.

Ostatnio prawie miesiąc nie było go w domu (rehabilitacja pooperacyjna) i to był wspaniały, wolny i przyjemny czas, kiedy

aż z chęcią i uśmiechem wracało się do domu.

Niedawno przyjechał i już mam dość, ciągle ubliżanie, dogryzanie... Ale oczywiście tylko wtedy kiedy mama tego nie widzi :)

Tak naprawdę on chciałby żeby mnie tu nie było i pewnie nie może się doczekać dnia, w którym się wyprowadzę (to widać)

Mam do niego wstręt, to przez to że kiedy byłem mały (to był sylwester, pamiętam do dzisiaj ze szczegółami) on się upił

i dusił wtedy mamę, wtedy jej pomogłem. (Nie jesteśmy patologiczną rodziną, ojciec ma bardzo dobrze płatną pracę, mama też, niczego mi w życiu nie brakuje. Mówiąc duszenie - mam na myśli trzymanie za szyję mocniejsze, nie takie duszenie mocne żeby kogoś zabić) + (Ta sytuacja się nigdy więcej nie powtórzyła)

Jak wrócił ostatnio, były jego urodziny i zaprosili z mamą kilka osób no i słyszałem jak on jej tam plótł głupoty w stylu

"Kochanie ja zrozumiałem co to rodzina, jesteś moim skarbem" i miałem w głowie takie "I ty mu wierzysz?..."

Ogólnie, nic do niego nie mam. Oboje wyglądają na w miarę szczęśliwych i się raczej nie zdradzali nigdy. Jak chodził do pracy to całymi dniami spał bo w nocy pracował, dziś? Nie mogę się doczekać dnia w którym

albo wyjedzie znów na miesiąc na rehabilitację albo wróci do pracy. Od zawsze byłem z mamą, on nie brał udziału w moim wychowaniu, miałem z niego tylko pieniądze i szczerze? Było mi z tym dobrze. Omijaliśmy się w korytarzu i tyle, chciałbym żeby to wróciło...

Z mamą moje stosunki są dobre, śmiejemy się razem, oglądamy filmy, wychodzimy czasami razem - jest dobrze, nie narzekałem nigdy.

Przez to wszystko od dłuższego czasu moje życie wygląda inaczej, nie mam ochoty wstawać, marzę o tym aby tylko spać - nic więcej.

Nie pamiętam kiedy ostatnio gdzieś z kimś wyszedłem, każdy się w każdym zakochuje, zawierają nowe znajomości, prowadzą życie towarzyskie. A ja?

Ja siedzę w domu, nic nie robię całymi dniami (staram się bynajmniej. Kiedy trzeba to sprzątam oraz pomagam mamie) Rzeczy które dawniej sprawiały mi przyjemność dziś są dla mnie obojętne, najmniejsza rzecz którą muszę zrobić boli mnie strasznie.

Odsunąłem się od rodziny, od przyjaciół. Nawet osoby które znałem od dziesięciu lat, znalazły sobie nowe towarzystwo - nie dziwię im się, kto by chciał spędzać czas z kimś kto jest (nie oszukujmy się) nudny.

W miejscach publicznych i w czasie kiedy osoba znajoma jest w pobliżu staram się nie pokazywać tego co się dzieje, uśmiecham się i żartuję jak zawsze - to zazwyczaj działa. Jestem zrażony do ludzi i to strasznie, od około trzech lat. Przez pewną osobę, w bardzo młodym wieku nasłuchałem się jakim jestem pedałem, gejem etc. (Te oszczerstwa są kłamstwem - Wyglądam normalnie, jak każdy chłopak. Orientacja jest moją prywatną sprawą, ale jestem Heteroseksualny w 100% :) ) To wszystko, mocno "wgryzło" się w moją dziecięcą psychikę, dziś nie radzę sobie z prostymi czynnościami, wszystko mnie męczy. Nie mam hobby (kiedyś były to komputery), przestałem się uczyć - wychodzę z założenia że nie warto, ponieważ i tak się nie nauczę, to po co zaczynać?

Męczy mnie to wszystko, w kulminacyjnym momencie chciałem sobie coś zrobić, ale tego nie zrobiłem.

Kiedy ktoś nowy próbuje nawiązać ze mną kontakt, czy to koleżeński czy w stosunkach damsko-męskich odrzucam tę osobę. Boję się że kogoś zranię, lub ktoś zrani mnie.

Wydaje mi się że napisałem o wszystkim, jeśli nie - dopiszę gdzieś.

Pozdrawiam

Ps. Zapomniałem dodać że mam 15 lat :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domis1, moze to troche ma wpływ ze nie jestes hetero do konca i ojca postrzegasz jako jakiegos mocnego typa chamowatego bo z tego co opiszujesz to nie wynika zeby ojciec był zły czy jakis dla Ciebie straszny. Normalny ojciec i tyle, a myslisz ze rodzice sa wylacnzie od tego zeby przytakiwac dzieciom. Fakt moze i zawalil sprawe bo miał tam gdzies prace czy cos ale bez przesady ani Cie nie bił ani nic innego.Mozna powiedziec ze nie miale strasznie ale brak jakby kontaktu z ojcem tez nie nalezy do najprzyjemniejszych ale trzeba zrozumiec ze sa ludzie rozni. Jak sam napisales kocha matke, Ciebie, moze to taki jego sposob męski na kontakt z Toba. Hetero tak maja, dogryzanki itd. Sadze ze jakies 90% ludzi z forum by sie z Toba zamieniło. Ja mialam ojca alko i to nawet nie do porownania do Twojego. Takze pociesz sie ze inni maja zdecydowanie gorzej. Co do nauki, nie chcesz sie uczyc to nie ucz, zawsze mozesz nosic worki z cementem w UK, Twoj wybor. Natomiast co do osob, to jak kazda bedziesz odtracał to bedziesz siedziec sam. Nie ma co marnowac sobie zycia w wieku lat 15, tylko sie nad tym zastanowic co zrobic zeby było Ci lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domis1, moze to troche ma wpływ ze nie jestes hetero do konca i ojca postrzegasz jako jakiegos mocnego typa chamowatego bo z tego co opiszujesz to nie wynika zeby ojciec był zły czy jakis dla Ciebie straszny

Kiedy ja jestem w 100% hetero...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×