Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy tęsknicie za czasami dzieciństwa ?


staram się

Rekomendowane odpowiedzi

Tęsknimy...

Ja szczególnie za tą beztroską. Za lataniem cały dzień po lesie, budowaniem zamku z piasku, włóczeniem się po okolicy. Niańczeniem kociąt, podbieraniem piskląt jaskółczych, leżeniem w trawie, podpalaniem dmuchawców, moczeniem nóg w Wiśle, zabawą w podchody, Indian, poszukiwaczy skarbów. Za wiarą w to, że na końcu tęczy jest garnek ze złotem a święty Mikołaj mieszka na biegunie ;)

A bajki. Oczywiście-muminki, smerfy, polskie koziołki matołki i lolki i bolki, pierwsze mangi (Pokonam Cię w imię księżyca...), myszkę Miki, Brygadę rr, całą masę. Oglądałam też na satelicie angielskie Cartoon Network (w wieku 8 lat już chyba), zdarzało mi się nawet oglądać bajki po arabsku-ważne, że animowane ;):mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tęsknie za tymi czasami. Za czasami, kiedy przemierzałem plac zabaw z jednym jedynym kolegą, za czasami, kiedy w innym okresie budowałem "bazy", biegałem po lesie, toczyłem "wojny" z innymi ulicami. Powoli doświadczałem dorosłości przez delikatną membranę, aby nie wpąść w jej sidła. Tęsknie za spokojem, pewnością jutra, radością każdej chwili i tym, że czas płynął tak szybko, a ja, niesiony tym prądem, nie chciałem się zatrzymywać:) Kiedy byłem mały, niekiedy, zastanawiałem się, jaki będę za 10, 20 lat. Nie potrafiłem sobie tego wyobrazić, chciałem po prostu podróżować, iść przed siebie. Pytany przez mamę o przyszłość, odpowiadałem "będę poróżnikiem", na co mama oburzała się "Nie ma takiego zawodu!". Jako mały chłopieć nigdy nie mógłbym dopuścić do siebie myśli, że będę miał problemy z własną psychiką, a podróże... dziś przemierzam światy wyobraźni szukąjąc pokładów energii i siły, by wreszcie znów być dzieckiem i marzyć nie pytając o to, "czy to możliwe", ale czekąjac na to, kiedy to się spełni.

 

Moja opowiedź zapywna była pretensjonalna, ale tak po prostu czułem.

 

Salam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ktoś chce znów poczuć się jak dziecko to polecam wyzbyć się wszelkiego zła:-) i spróbować działać prosto od serca nie od rozumu. swiat był dla mnie piękny poki nie zawładnął mną grzech. Teraz poznaje swiat na nowo. Wrazliwymi oczyma które widzą piekno, nasz swiat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja szczególnie za tą beztroską. Za lataniem cały dzień po lesie, budowaniem zamku z piasku, włóczeniem się po okolicy.

(...)

a święty Mikołaj mieszka na biegunie ;)

Ja jeszcze pisałam listy do Mikołaja w Niebie, Aniołki zabierały je z balkonu.

Amerykańską bajkę o Mikołaju na Biegunie poznałam jak już byłam duża.

 

Spędzałam mało czasu na polu, nie włóczyłam się po okolicy, za to strasznie się wszystkim przejmowałam, więc beztroska nie byłam. Ja nie z tych, co biegali po polu i pili kakao.

 

Za starymi kreskówkami nie tęsknię, bo mogę je w każdej chwili ściągnąć z internetu i obejrzeć jeszcze raz, albo kontynuować.

 

Natomiast często wyobrażam sobie, że cofam się w czasie, żeby ostrzec siebie z tamtych lat, nauczyć czegoś, na coś przygotować. Fajnie byłoby też mieć naście lat pod koniec lat 80-tych, a studia robić w 90-tych, osiągnęłabym dużo więcej niż teraz, a i jeszcze załapałabym się na trochę fajnych koncertów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak. Moje dzieciństwo było bardzo fajne, mam trójkę rodzeństwa i razem się wychowywaliśmy, często spałam ze starszą siostrą i słuchałam z nią muzyki, z młodszą siostrą bawiłam się lalkami, układałam puzzle, bawiłam się z kotami, bardzo lubiłam Boże Narodzenie i prezenty, zresztą dalej te rzeczy lubię i nie zamierzam się zestarzeć. Nie lubię dorosłych i nie lubię dorosłości, to jest dla mnie zbyt nudne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie tęsknię za dzieciństwem. Byłem bardziej tresowany niż wychowywany, ciągle porównywany ze starszym bratem a to rodziło bunt. Nigdy nie byłem w stanie zadowolić mojego ojca, wszystko robiłem źle. Też za najfajniejszy uważam okres studiów, mieszkałem sam i byłem jeszcze zdrowy. Za tym okresem tęsknię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zupełnie nie tęsknię za dzieciństwem. Szczerze mówiąc wolałbym je zapomnieć. Robię co mogę, żeby nie rozmyślać o nim, nie wracać do przykrych wspomnień i nie pieprzyć sobie życia przez wyuczone w nim schematy.

jak wyżej plus ból jak wiele mi nie było dane i już nie będzie,jak wiele mnie ominęło....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ogólnie to ja nigdy nie chciałem dorosnąć czego zresztą moje życie jest dowodem.

Ja też i mam wrażenie, że moja niechęć do bycia mentalnie dorosłym pozostanie we mnie na zawsze, zbyt silna, bym mógł się jej pozbyć, dorosłość to czyste zło konieczne. Chyba, że dostanę od życia takiego hiper kopa/wstrząsu psychicznego, że wywróci całą moją osobowość (z temperamentem włącznie) "do góry nogami", to wtedy może przestawię się mentalnie na tryb dorosły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×