Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Rekomendowane odpowiedzi

Jabulka,

Poproszę ginekologa o skierowanie na bete

 

Ja niestety mam nawrót lęków a jeszcze niepewność ciąży i wszystko wraca :( myślę tylko o powrocie do leków, ale w przypadku ciąży zostaje mi tylko relanium :( i to doraźnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jabulka,

Poproszę ginekologa o skierowanie na bete

 

Ja niestety mam nawrót lęków a jeszcze niepewność ciąży i wszystko wraca :( myślę tylko o powrocie do leków, ale w przypadku ciąży zostaje mi tylko relanium :( i to doraźnie

Zrobię betę po niedzieli jeśli negatywna od razu lecę do psychiatry ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy znacie lekarza w Warszawie, który prowadzi ciąże u kobiet przyjmujących antydepresanty? Dajcie znać - może być na priv.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

warning,

chcesz w ciąży brać antydepresanty?

Ja już prawie wszystkie leki odstawiłam. Został tylko ketrel

Nie chce brać leków w ciąży. Boje sie ze dziecko urodzi sie chore. A tego bym nie udźwigneła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lusesita Dolores, masa matek nie bierze leków a sa tragedie. warning, napisze na priva.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
agusiaww,

wiem. ale mój psychiatra i ginekolog każą odstawić.

bo nikt nie chce "brac" odpowiedzialnosci. Lepiej sie zabezpieczyc wg lekarzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
warning,

chcesz w ciąży brać antydepresanty?

Ja już prawie wszystkie leki odstawiłam. Został tylko ketrel

Nie chce brać leków w ciąży. Boje sie ze dziecko urodzi sie chore. A tego bym nie udźwigneła.

 

Chce odstawic wszystkie leki przed probami zajscia w ciaze, jednak wole miec na podoredziu namiary na lekarza, ktory prowadzil ciaze z antydepresantami na wszelki wypadek. Nie wiem po prostu, czy wytrwam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie :)

Jak tam Maluchy?

U nas wszystko dobrze, biorę leki od ponad roku i jest ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

aga85, u nas super :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to prawda że zajście w ciąże przy braniu leków psychotropowych to bardzo duże ryzyko dla dziecka? Tak powiedziala mi moja psychiatra. Czy ktoras z Was ma z tym doswiadczenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podbijam temat. 

W lipcu chcielibyśmy zacząć starać się o dziecko, a ja powoli zaczynam odstawiać leki, zobaczymy co z tego wyjdzie... Zastanawiam się czy powinnam jakiś czas odczekać z planowaniem ciąży po odstawieniu leków? Obstawiając, że w ogóle to mi się uda, ale zakładam pozytywny scenariusz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno warto o planach powiedzieć i ginekologowi i psychiatrze. Oni będą mieli wiedzę, który z leków jakie bierzesz może utrzymywać się w organizmie przez jakiś czas i czy może wpływać niekorzystnie na płodność lub rozwój dziecka. Myślę, że warto również przez całą ciąże być pod opieką również psychiatry gdyż nie jest to najłatwiejszy czas i czasami wymaga wdrożenia bezpiecznych dla matki i dziecka leków psychotropowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Postanowiłam wrzucić swoje trzy grosze w tę dyskusje, bo temat ciąży ostatnio zaczął być mi bliski... Na nerwicę leczę się chyba już 15 lat (leki z przerwami + terapia). O ile na początku byłam w stanie funkcjonować bez leków np 1.5 roku to ostatnie 3 nawroty następowały po 2-3 miesiącach od odstawienia. Nie cierpię na napady lękowe tylko na GAD czyli tzw. lęk uogólniony, jednym słowem czuje się źle cały czas. Na lekach (SSRI) czuje się zupełnie normalnie i wiodę normalne życie, lęków brak. Ostatni nawrót, który mnie dopadł był właśnie 2 miesiące od odstawienia (nie, to nie były skutki odstawienie, te odczuwam najwyżej tydzień, 2). Mój lekarz uczestniczył wtedy w konferencji Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrów gdzie miedzy innymi podano najnowsze wyniki badań, z których wynika, ze wielokrotne nawroty jak u mnie to już niestety leki do końca życia. Z tym się pogodziłam, bo wole żreć prochy niż nie moc funkcjonować. Natomiast tu wchodzi kwestia ciazy. Oczywiście żadne psychotropy nie są wskazane w ciąży, bo istnieje ryzyko różnych powikłań itd. Moje ostatnie dwie próby odstawienia były również związane z chęcią powiększenia rodziny (zaznaczam, ze odstawienie było wtedy kiedy czułam się już dłuższy czas normalnie). Niestety, w moim przypadku to niestety niemożliwe. Przejrzałam pół internetu, znalazłam różne badania, których nie jest dużo i oczywiście SSRI są niezalecane, ale gdy nie ma wyjścia to bierze się w ciąży gdyż nieleczona depresja i nerwica również jest zagrożeniem. Mam kolezanki, które brały leki całą ciąże i po niej i z dziećmi się nic nie działo/nie dzieje nic niepokojącego. Jedynym wyjściem dla mnie jest szukanie psychiatry i gina, który prowadzi takie ciąże.

 

W idealnym świecie nic bym nie brała, ale niestety, biochemia w mózgu mi na to noe pozwala, a terapie, na które uczęszczałam i uczęszczam nadal, nic nie dają.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogę potwierdzić, że ciąża bardzo wycisza nerwicę. W obu moich ciążach czułam się świetnie, byłam spokojna i taka jakby lekko „zamulona”. Fajny stan. Po pierwszej ciąży miałam lęki związane z tym że dziecko, zachoruje, coś mu się stanie, ale po 6 miesiącach przeszlo. Aczkolwiek te moje stany nerwicowe nigdy nie wymagały leków, radziłam sobie medytacjami plus przyjmowałam suplementy wit b6 i d.  Lęk jest ze mną od urodzenia, ale na poziomie umożliwiającym względne funkcjonowanie. Aktualnie przy dwójce dzieci nie mam po prostu czasu na jakiekolwiek odloty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 2.08.2019 o 14:55, inez3 napisał:

Postanowiłam wrzucić swoje trzy grosze w tę dyskusje, bo temat ciąży ostatnio zaczął być mi bliski... Na nerwicę leczę się chyba już 15 lat (leki z przerwami + terapia). O ile na początku byłam w stanie funkcjonować bez leków np 1.5 roku to ostatnie 3 nawroty następowały po 2-3 miesiącach od odstawienia. Nie cierpię na napady lękowe tylko na GAD czyli tzw. lęk uogólniony, jednym słowem czuje się źle cały czas. Na lekach (SSRI) czuje się zupełnie normalnie i wiodę normalne życie, lęków brak. Ostatni nawrót, który mnie dopadł był właśnie 2 miesiące od odstawienia (nie, to nie były skutki odstawienie, te odczuwam najwyżej tydzień, 2). Mój lekarz uczestniczył wtedy w konferencji Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrów gdzie miedzy innymi podano najnowsze wyniki badań, z których wynika, ze wielokrotne nawroty jak u mnie to już niestety leki do końca życia. Z tym się pogodziłam, bo wole żreć prochy niż nie moc funkcjonować. Natomiast tu wchodzi kwestia ciazy. Oczywiście żadne psychotropy nie są wskazane w ciąży, bo istnieje ryzyko różnych powikłań itd. Moje ostatnie dwie próby odstawienia były również związane z chęcią powiększenia rodziny (zaznaczam, ze odstawienie było wtedy kiedy czułam się już dłuższy czas normalnie). Niestety, w moim przypadku to niestety niemożliwe. Przejrzałam pół internetu, znalazłam różne badania, których nie jest dużo i oczywiście SSRI są niezalecane, ale gdy nie ma wyjścia to bierze się w ciąży gdyż nieleczona depresja i nerwica również jest zagrożeniem. Mam kolezanki, które brały leki całą ciąże i po niej i z dziećmi się nic nie działo/nie dzieje nic niepokojącego. Jedynym wyjściem dla mnie jest szukanie psychiatry i gina, który prowadzi takie ciąże.

 

W idealnym świecie nic bym nie brała, ale niestety, biochemia w mózgu mi na to noe pozwala, a terapie, na które uczęszczałam i uczęszczam nadal, nic nie dają.  

Mam ten sam problem. Tyle ze ja mam juz 39 lat i nie mam czasu juz. Teraz znowu bede brac leki wiec nie bede mogla starac sie o dziecko bo na lekach nie chce. Bylo ok i juz nie bralam lekow i sie staralam ale ze zgledu na wiek jest trudniej. Pare miesiecy sie nie udawalo i wrocila nerwica i depresja. I znowu lipa. Gdybym byla  mlodsza to bym miala wiecej nadzieji. Teraz tez mam ale o wiele mniej :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 2.08.2019 o 14:55, inez3 napisał:

Postanowiłam wrzucić swoje trzy grosze w tę dyskusje, bo temat ciąży ostatnio zaczął być mi bliski... Na nerwicę leczę się chyba już 15 lat (leki z przerwami + terapia). O ile na początku byłam w stanie funkcjonować bez leków np 1.5 roku to ostatnie 3 nawroty następowały po 2-3 miesiącach od odstawienia. Nie cierpię na napady lękowe tylko na GAD czyli tzw. lęk uogólniony, jednym słowem czuje się źle cały czas. Na lekach (SSRI) czuje się zupełnie normalnie i wiodę normalne życie, lęków brak. Ostatni nawrót, który mnie dopadł był właśnie 2 miesiące od odstawienia (nie, to nie były skutki odstawienie, te odczuwam najwyżej tydzień, 2). Mój lekarz uczestniczył wtedy w konferencji Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrów gdzie miedzy innymi podano najnowsze wyniki badań, z których wynika, ze wielokrotne nawroty jak u mnie to już niestety leki do końca życia. Z tym się pogodziłam, bo wole żreć prochy niż nie moc funkcjonować. Natomiast tu wchodzi kwestia ciazy. Oczywiście żadne psychotropy nie są wskazane w ciąży, bo istnieje ryzyko różnych powikłań itd. Moje ostatnie dwie próby odstawienia były również związane z chęcią powiększenia rodziny (zaznaczam, ze odstawienie było wtedy kiedy czułam się już dłuższy czas normalnie). Niestety, w moim przypadku to niestety niemożliwe. Przejrzałam pół internetu, znalazłam różne badania, których nie jest dużo i oczywiście SSRI są niezalecane, ale gdy nie ma wyjścia to bierze się w ciąży gdyż nieleczona depresja i nerwica również jest zagrożeniem. Mam kolezanki, które brały leki całą ciąże i po niej i z dziećmi się nic nie działo/nie dzieje nic niepokojącego. Jedynym wyjściem dla mnie jest szukanie psychiatry i gina, który prowadzi takie ciąże.

 

W idealnym świecie nic bym nie brała, ale niestety, biochemia w mózgu mi na to noe pozwala, a terapie, na które uczęszczałam i uczęszczam nadal, nic nie dają.  

Aha. I nie zgadzam sie co do tabletek na cale zycie. Nie we wszystkich przypadkach tak jest. Ciagle czytalam, ze jak juz bylo sie 3 razy na lekach to juz na cale zycie. I psychiatra jak slyszy, ze juz sie bralo pare razy leki to tez od razu mowi, ze na cale zycie. Jednak psycholog moja sie nie zgadza. Mowi ze zalezy skad ta nerwica i depresja. Jesli sie nie urodzialas taka i prawdopodobnie twoje dziecinstwo czy w mlodym wieku cos ci wyksztalcilo lęki lub depresje to jest to wskaznik, ze da sie leczyc psychologicznie. Zmieniajac myslenie i zachowania. Co jest bardzo trudne ale nie niemozliwe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pogadalam wczoraj z psychiatra i powiedzial, ze na sertralinie moge zajsc w ciaze. Przpisal i kazal brac i jakbu sie udalo zajsc w ciaze to bede sie lepiej czuc powiedzial. I ze po porodzie trzeba bedzie podwyzszyc bo po porodzie jest gorzej. 

Powiedzial, ze zadne leki nie sa wskazane i ze nie ma badan antydepresantow w ciazy. Ale ze jest baaardzo duzo raportow od kobietach na sertralinie ktore zaszly w ciaze i mialy zdrowe w pelni dzieci. I ze wychodzi na to ze sertralina jest bezpieczna. 

Czy w ogole jest tu ktos kto bral antydepresnaty w ciazy??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×