Skocz do zawartości
Nerwica.com

Światy Równoległe istnieją i wpływają na siebie


SrebrnaSowa

Rekomendowane odpowiedzi

" W nowym założeniu światy równoległe istnieją i wchodzą ze sobą w interakcje na poziomie kwantowym. W ten sposób tłumaczy się do tej pory niezrozumiałe reakcje obserwowane w mechanice kwantowej.

Fizyk profesor Howard Wiseman opublikował nową teorię "wielu interaktywnych światów". Teoria opiera się na kopenhaskiej interpretacji mechaniki kwantowej z 1957 roku, której głównym założeniem było istnienie wielu równoległych światów. W hipotezie stawianej przez zespół profesora Wisemana, równoległe wszechświaty są prawdziwe, występują w ogromnej liczbie i mogą na siebie wpływać.

Równoległe wszechświaty mają być alternatywą wszystkich możliwych zdarzeń. Zarówno z przeszłości, jak i tych z przyszłości. Te inne, równoległe wersje świata są tak samo realne jak nasz, ale są niemożliwe do zbadania. Jedyne obserwacje, jakich jesteśmy w stanie dokonać, musiałyby się bowiem odbyć w naszej "wersji" świata.

Tym sposobem każda ewentualność zostaje zrealizowana – tak więc w jednej wersji kosmosu asteroida, która zabiła dinozaury omija Ziemię, a w innym Australia zostaje skolonizowana przez Portugalczyków – tłumaczył w swoim oświadczeniu Wiseman.

Wielu naukowców podchodzi sceptycznie do tej teorii. Podważają oni istnienie innych światów, ponieważ nie wywołują żadnej reakcji widocznej w kosmosie. Twierdzą także, że profesor Wiseman nie będzie w stanie przedstawić żadnych dowodów potwierdzających swoją hipotezę.

Jednak niezależnie od głosów krytyki warto wspomnieć, że perspektywa możliwych interakcji równoległych światów może otworzyć nowe przestrzenie dla działania zarówno nauki, jak i filozofii."

 

Źródło - o2.pl

 

 

Co o tym sądzicie ?

Czy taka wiadomość zmieniłaby coś w Waszym życiu ?

Czy pojawiłyby się jakieś nowe myśli i wyobrażenia ?

Czy jesteście bardziej przyziemni ? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy ... istnieje . Istnieje też taka możliwość że tamto Twoje istnienie , wysyssa z Ciebie motywację i siły w tym życiu... możliwości może być wiele...

 

Na_leśnik , czyli myślisz bardzo przyziemnie co ? A czy ten świat jest wart poznania ? Może inne okażą sie błogą przystanią ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SrebrnaSowa nie jest to nic specjalnie nowego, czym by się filozofia już nie zajmowała. Słyszałem już jakiś czas temu. Bardzo ładny pomysł na te równoległe światy, by one istniały, ale cóż z tego? Mogą być przydatne tylko przy pisaniu jakiejś sztuki (np. wykorzystano tą teorię w komiksach z DC Universe).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na_leśnik , czyli myślisz bardzo przyziemnie co ? A czy ten świat jest wart poznania ? Może inne okażą się błogą przystanią ?

 

Od jakiegoś czasu staram się myśleć przyziemnie, a przynajmniej odróżniać problemy rzeczywiste od urojonych.

 

Myślę, że tworzeniem takich "błogich przystani" zajmuje się raczej sztuka i religia, nie nauka. Oczywiście jest to ciekawa teoria i ciekawe wnioski, jednak te domniemane światy najprawdopodobniej na zawsze pozostaną tylko spekulacją, ewentualnie erratą do obecnego stanu kosmologii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na_leśnik , no nie wiem , czasem taką przystań można sobie samemu stworzyć w głowie i to nie jest problemem ani urojeniem. To jak koszyk wypchany kwiecistymi wspomnieniami w którym chciałoby się czasem położyć .

Problemy były i będą , mniejsze bądź większe... wydaje mi się że takie " bujanie w obłokach " jest formą odpoczynku od rzeczywistości , nie ucieczką .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A już tak na poważnie, to kiedyś właśnie oglądałem taki film dokumentalny o tych równoległych światach i tam mówili że możliwe że w którymś świecie równoległym dinozaury nie wyginęły, tylko dalej ewoluowały i tam taki dinozaur ubrany w garnitur, zasuwał z parasolem przez przejście dla pieszych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łapa - Fajnie coś takiego przeczytać , zwłaszcza na tym forum, jesteś tak pozytywny ? :) Szacun.

 

Muszę, inaczej bym zwariował :D A tak na poważnie mam ChAD typu bodajże pierwszego, że głównie manie i hipomanie, mało depresji. Ale już od 3 lat w remisji.

 

 

 

Łoooo jacie.... Chad ! . Może dlatego jak widzę Cię na forum to mi się kojarzysz z moim tatą , .... on bierze stale lit i też mniej ma depresji... jest z niego jajcarz czasami. A Ty znów masz taki nieskazitelny optymizm .

 

 

A wracając do tematu... gdyby można było odnaleźć swoje inne " ja " , oddzielne instnienia, i np podczas snu zamieniać się miejscami ? Ale wtedy np. zapominałoby się o całym życiu i istnieniu w którym śpimy ....

Pokręcone ? :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wracając do tematu... gdyby można było odnaleźć swoje inne " ja " , oddzielne instnienia, i np podczas snu zamieniać się miejscami ? Ale wtedy np. zapominałoby się o całym życiu i istnieniu w którym śpimy ....

 

A skąd pewność, że tak się właśnie nie dzieje? Że za każdym razem kiedy zasypiamy, automatycznie nie zapominamy swojego życia i nie budzimy się w innym świecie z innym bagażem doświadczeń z tego universum, a nasze miejsce w świecie z którego przybyliśmy zajmuje ktoś inny? Taka nieustająca migracja jaźni?

 

Pokręcone ? :roll:

 

Z deka :P .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łeeeee ! Naleśnik , super hipoteza ! To by tłumaczyło czemu budzę się rano z nowymi siniakami... to nie moje siniaki ? Bo moje ciało poszło gdzieś indziej ? Albo fakt że od kilku miesięcy śpię z otwartą buzią ..... a nie robiłam tak.

A pojedyńcze skarpetki które je pralka ? Może to też....

 

a tak na poważnie...

 

ciekawe czy nasze istnienie w innym świecie, może wyczerpywać albo wpływać na mózg nasz tutaj , może dejavu jest jakoś z tym powiązane, może to sygnały z innego wymiaru , w którym owe "dejavu " juz miało miejsce, może nasza podświadomość jest łączem , może ona jest i tu i tam, dlatego mamy pokręcone sny , takie jakby " nie nasze" .....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wracając do tematu... gdyby można było odnaleźć swoje inne " ja " , oddzielne instnienia, i np podczas snu zamieniać się miejscami ? Ale wtedy np. zapominałoby się o całym życiu i istnieniu w którym śpimy ....
Kiedyś czytałem trylogię Roberta Monroe na temat opuszczania ciała, tam się działy takie rzeczy (według niego naprawdę), że zamienianie świata na równoległy we śnie to pikuś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wracając do tematu... gdyby można było odnaleźć swoje inne " ja " , oddzielne instnienia, i np podczas snu zamieniać się miejscami ? Ale wtedy np. zapominałoby się o całym życiu i istnieniu w którym śpimy ....
Kiedyś czytałem trylogię Roberta Monroe na temat opuszczania ciała, tam się działy takie rzeczy (według niego naprawdę), że zamienianie świata na równoległy we śnie to pikuś.

 

 

Jak sie ta trylogia nazywała , może się skuszę ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ciekawe czy nasze istnienie w innym świecie, może wyczerpywać albo wpływać na mózg nasz tutaj , może dejavu jest jakoś z tym powiązane, może to sygnały z innego wymiaru , w którym owe "dejavu " juz miało miejsce, może nasza podświadomość jest łączem , może ona jest i tu i tam, dlatego mamy pokręcone sny , takie jakby " nie nasze" .....

 

Ciekawy pomysł, ale ja jestem zwolennikiem teorii, że dejavu to efekt updatów w Matrixie ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×