Skocz do zawartości
Nerwica.com

Problem z... Zapominaniem


madeline07

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć!

Nie jestem pewna, czy to właściwy dział, ale mój 'nowy' problem jest bardzo dziwny i nie do końca wiem, jak go właściwie opisać.

Ogólnie chodzi o to, że mam problem z zapominaniem. Nasze myśli przeskakują z wątku na wątek, co jest dla ludzi naturalne. Obserwując ten proces wpadam w dziwną pętlę, a mianowicie nie pozwalam sobie na to, by moje myśli tak płynęły. Nie pozwalam sobie skupić się w pełni na czymkolwiek i cały czas w mojej głowie jest myśl: "nie potrafię o tym zapomnieć". O czym? O tym, żeby nie zapomnieć. To powoduje u mnie poczucie lęku, niepokoju i "kotłowania się" w głowie. Po prostu paraliżuje mnie myśl o tym, że nie będę potrafiła zapomnieć o lęku, strachu.

Jak sobie z tym poradzić? Mam nadzieję, że jest to chociaż trochę zrozumiałe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj madeline07!

 

Przyznam szczerze, że trochę zamotałaś swój problem. ;) Zrozumiałam tyle, że nie pozwalasz sobie na swobodne płynięcie myśli, tylko skupiasz się na jednej rzeczy/sprawie, by nie zapomnieć. To z kolei rodzi Twój lęk, że nie zapomnisz o lęku, który Ci towarzyszy. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam Twój tok myślenia ;) Twoje myśli przypominają coś na kształt myśli natrętnych (obsesji). Cierpisz na nerwicę? Leczysz się jakoś? Bierzesz jakieś leki? Leki i/lub terapia powinny złagodzić Twoje lęki. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamotałam, bo trudno mi to nazwać ;). Ale właśnie to jest coś w rodzaju natrętnej myśli, o której nie pozwalam sobie zapomnieć. Próbuję zaburzyć taki naturalny tok myślenia i nie potrafię się na niczym skoncentrować, bo cały czas myślę o tym, co powoduje u mnie strach. Nie zdiagnozowano u mnie nerwicy, bo nie byłam u lekarza psychiatry, jedynie dwa lub trzy razy u psychologa. Czekam, aż skończę za miesiąc 18 lat i będę mogła sama pójść, bo moi rodzice boją się tego problemu i nie za bardzo chcą mi pomóc. Nie biorę leków i nie chcę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×