Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
DOMINIKKKK

Jakie macie kompleksy?

Rekomendowane odpowiedzi

robotnica, ale co niemożliwe... to że jestem męskiej postury czy fakt istnienia tego kolesia :lol: ?
Niemożliwe jest, abyś miała obwód pod biustem większy do tego w biuście :mrgreen: , chyba, że obwód "pod biustem", mierzyłaś w biodrach, ewentualnie na rozbudowanym piwnym mięśniu, którego u Ciebie nie zauważyłam, gdy wstawiałaś na forum swoje zdjęcia (i nie żebym chciała Cię martwić , ale męskiej postury też u Ciebie nie zauważyłam)... :smile:

No co, ja zawsze myślałam, że się mierzy pod :lol: Może nie ciągnijmy już tego tematu... ale i tak poprawiłaś mi jakoś humor :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja jak Araha dostalam dosc pozno ... na szczescie bo gdyby szybciej to nie wiem jakbym sobie poradzila . Nie mialam pojcia co sie dzieje bo u mnie nie rozmawialo sie na temat dojrzewana. No i wtedy u mojej matki ujawnila sie nowa jazda...skoro mam juz okres to puszczam sie na prawo i lewo. Kurcze mialam 14 lat i nawet nie wiedzialam co znaczy sie puszczac ale zostalam dla matki dziwka. W sumie jak tak sobie mysle to nie mam pojecia jakim cudem nie mam traum i zahamowan zwiazanych z seksem , seksualnoscia, swoim cialem po tym co robila matka.

Trochę mnie zaskoczyła Twoja wypowiedź Candy, tym bardziej biorąc pod uwagę fakt, jak otwarcie, odkąd Cię poznałam, wypowiadasz się na tematy dotyczące szeroko pojętej seksualności :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mnie bardziej zastanawia daczego tak usilnie wmawiasz innym kompleksy? Wtedy czujesz sie lepiej ze swoimi?

 

Komu usilnie wmawiam kompleksy? :shock:

Nie potrafię zgłębić tego typu toku rozumowania...

Chyba, że to miała być złośliwość? :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na oko - 130 kg żywej wagi, z podziałem 50/50 na tkankę tłuszczową i mięśnie.

 

Czyli był w miarę proporcjonalny :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, dlatego napisalam

nie mam pojecia jakim cudem nie mam traum i zahamowan zwiazanych z seksem , seksualnoscia, swoim cialem po tym co robila matka.

Komu usilnie wmawiam kompleksy? :shock:

np mnie :)

W takim razie Candy sama musi mieć kompleksy ponieważ twierdziła inaczej 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, a to nie było coś na zasadzie wyparcia u Ciebie?

W każdym razie fajnie się czytało Twoje dzisiejsze posty i super, że siebie akceptujesz... ja też staram się to robić i widzę, że jest to o wiele lepsze niż niepotrzebne dołowanie się ;) W wielu aspektach naprawdę siebie lubię... szkoda tylko, że jeszcze w dużym stopniu przejmuję się opinią innych osób na mój temat (zwł. jeżeli np. moje wypowiedzi są opacznie rozumiane albo sam mój sposób bycia, a przecież taka w końcu jestem, to po co mam udawać kogoś innego :bezradny:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, wiem, że miałaś siebie na myśli ale wcale nie uważam żeby to było usilne wmawianie kompleksów z mojej strony

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, naprawde nie wiem bo kobiecosc mialam obrzydzana do porzygania przez matke. Ona w kazdej kobiecie widziala rywalke....w corkach tez.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Evia, a ja nie mialam zamiaru byc zlosliwa :) Szkoda mi na to czasu. Po prostu pamietam jak napisalas ze kazda kobieta ma kompleksy a jak mowi ze nie ma to udaje. Kiedy lubisz siebie to nie uwieraja Cie niedoskonalosci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Po prostu pamietam jak napisalas ze kazda kobieta ma kompleksy a jak mowi ze nie ma to udaje.

 

Napisałam coś takiego? :shock:

 

 

Dziwne bo nawet tak nie uważam...

 

 

Uważam jedynie, że nie zawsze widać po kimś, że ma kompleksy bo dana osoba nie musi się z tym ujawniać, więc mogłam napisać właśnie coś w tym stylu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam jedynie, że nie zawsze widać po kimś, że ma kompleksy bo dana osoba nie musi się z tym ujawniać,

No oczywiscie ze tak...ale az sie przez chwile zastanowilam czy Cie z kims nie pomylilam bo jednak z tego co kojarze to zaczelysmy dyskusje od Twojego zdziwienia ze ktos moze nie byc ladny i nie miec kompleku na tym punkcie. Tak jakby akceptacja siebie przez kobiety byla jakas abstracja :D Byc moze blednie odczytalam Twoje posty :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, nie rozumiem takie postępowania... matka powinna raczej wpierać córki i dawać im do zrozumienia, że są atrakcyjne, wartościowe, mądre, a nie na starcie podcinać skrzydła :? Czyli z tego co zrozumiałam, to masz siostry (siostrę)? Ona (one) też są tak przebojowe i pewne siebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uważam jedynie, że nie zawsze widać po kimś, że ma kompleksy bo dana osoba nie musi się z tym ujawniać, więc mogłam napisać właśnie coś w tym stylu...

Ja też tak zrozumiałam Twoją wypowiedź i myślę, że sporo w niej racji... osoba niezbyt pewna siebie woli siedzieć schowana we własnym pancerzyku i swoje mankamenty

w miarę możliwości tuszować. Dla mnie to po prostu obrona własnego dupska przed ewentualnymi atakami z zewnątrz, które mogłyby się pojawić ( chociaż wcale nie muszą ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Candy14, nie rozumiem takie postępowania... matka powinna raczej wpierać córki i dawać im do zrozumienia, że są atrakcyjne, wartościowe, mądre, a nie na starcie podcinać skrzydła :? Czyli z tego co zrozumiałam, to masz siostry (siostrę)? Ona (one) też są tak przebojowe i pewne siebie?

Też jest to dla mnie niepojęte... Ale tak było i u mnie. Najgłupsza, irytująca, zawsze na końcu wśród rodzeństwa, kuzynostwa...

Jak byłam mała, to mimo, że tata używał przemocy wobec mnie, jak lep się czasem do niego kleiłam, chciałam siadać na kolanach jako mała dziewczynka, przytulić... pytałam "tatuś, kochasz mnie?", a on mnie zrzucał z kolan, przeganiał i mówił, żebym nie gadała idiotyzmów. :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, mam siostre. Zostala duzo bardziej skrzywdzona niz ja bo ja mam nature buntownika i nie godzilam sie na takie traktowanie, walczylam z nia a moja siostra nie . Jest ode mnie sporo starsza i wtedy bylo nie do pomyslenia zeby dziecko nie sluchalo rodzica. Jest bardzo madra , wyksztalcona kobieta ale traumy ktorych doswiadczala odcisnely na niej swoje pietno.

 

Psychotropka`89, wrzuce tu artykul ..moim zdaniem swietny... dlaczego tak to dziala

Jak byłam mała, to mimo, że tata używał przemocy wobec mnie, jak lep się czasem do niego kleiłam, chciałam siadać na kolanach jako mała dziewczynka, przytulić... pytałam "tatuś, kochasz mnie?"

http://www.charaktery.eu/wiesci-psychologiczne/9481/A-kiedy-tata-wytrze%C5%BAwieje/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje kompleksy, które mam już od 15 lat, jestem perfekcjonistką i ciągle coś mi się nie podoba:

- szerokie ramiona

- szerokie biodra

- ogólna budowa ciała (dosyć potężna)

- uda

- duży brzuch

- cellulit

- pajączki na udach

- karnacja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja właśnie zabieram się za likwidowanie jednego z kompleksów-nadwagi. Nie za bardzo mogę ćwiczyć, bo mam problemy z ciśnieniem, ale dzisiaj kupiłam kijki do nordic walking i od przyszłego tygodnia, gdy dotrą, ruszam w kierunku przetworzenia zbędnych kilogramów w mięśnie :D Polecam też fitball, z którą można robić cuda...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aneczko kibicuje :D Ja sobie ostatnio odpscilam bo kiepsko sie czulam ale zaraz po zlocie wracam do cwiczen :yeah:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, Kaju, ostatnio sporo przytyłam, bo Hashimoto daje się mi we znaki, ale nie poddam się... :D

Rozumiem, że pracujesz nad utrzymaniem świetnej figurki :?:

Zresztą, tak poważnie, to ruch jakikolwiek jest konieczny, dla zdrowych, chorych, młodych, starszych...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zdecydowanie na punkcie intelektu. Ciągle się bije w twarz, że czegoś nie pamiętam, że za wolno liczę, że mam słabą pamięć, że jestem za mało wszechstronny, że mam za ubogie słownictwo i znam za mało języków. Trochę motywuje do pracy nad sobą, w dużym jednak procencie wykańcza, bo stawia za duże wymagania i powoduje, że ciągle jestem w napięciu.

 

Może wzięło się to z dzieciństwa, gdy tata mnie uczył matematyki i opowiadał o kosmosie. Zamiast siedzieć na trzepaku czytałem książki i rysowałem. I wszystko byłoby okej, gdyby nie posypała mi się psychika, bo wystarczyłoby jakiś ścisły kierunek skończyć i bym miał spokój na wiele lat. A z matmy byłem dobry.

 

Kiedyś miałem kompleksy na punkcie wyglądu, wizerunku. Teraz mi przeszło, przynajmniej to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam obsesje na punkcie budowy ciała, jestem drobnokościsty to mój kompleks nad kompleksy od dziecka wstydziłem się tego że koledzy mieli zawsze szersze ręce,nogi a ja takie jebane patyki.Nienawidzę lata, staram się teraz jak najrzadziej wychodzić z domu w upały.Dopóki nie urosnę dzięki ćwiczeniom nie mogę się nigdzie pokazywać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam od dziecka podkrazone oczy i nie dosc, ze taka natura, to jeszcze moje sklonnosci do depresji te kregi poglebiaja. Wygladam ciagle na zmeczona, i zadne nawet najdrozsze korektory nie pomoga. Wiec jest jak jest. Czasami tylko, kiedy naprawde dobrze sie czuje i bezpiecznie to te banie sa mniejsze, wiec jak zauwazylam jest to powiazane z napieciem i zyciem w le,ku.

 

Ostatnio na stacji benzynowej sprzedawca zwrocil mi uwage: Co sie Pani stalo, ze Pani taka zmeczona? Zwrocil na mnie uwage wszystkich innych klientow. Co za idiota !

Powiedzialam, ze po pracy jestem po prostu (co oczywiscie nie bylo prawda) A pozniej sobie pomyslalam, ze wlasciwie to czemu mam wymyslac powody do tlumaczenia sie??? I nastepnym razem to mu ostro pojade.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×