Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dlaczego antypolskość jest w modzie?


Po prostu maciek

Rekomendowane odpowiedzi

Debilizm dziennikarzy rządowych reżimowych mediów granic już nie zna. Jak można się podniecać antypolską Idą i mówić że Polskę spotkało wielkie szczęście bo Oscar. To że film jest pro Żydowski i za to dostał nagrodę to szczegół. Czemu jednak podniecać się czymś co w przekazie nie różni się od Pokłosia. Idą jest mniej radykalna ale wnikliwy widz zrozumie o co chodzi. Na siłę chce się z Polaków wcisnąć w buty hitlerowców. Polacy masowo ratowali Żydów o czym nikt już nie pamięta. Czemu fałszywe się historię i wybiela się Niemców. Mój pradziadek uratował małego Żyda którego rodzinę rozstrzelali Niemcy mimo iż Żydzi masowo donosili na polską partyzantke. Ryzykował życiem swoim i swojej rodziny i chwała mu za to. Po latach ów żyd przyjechał odwiedzić go niestety on już nie żył.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żydzi promują swoich ziomków w kazdej płaszczyźnie,filmowej,naukowej,muzycznej.Zwykły polak w showbiznesie sie nie przebije pomimo talentu a żyd mimo ze talentu nie ma bedzie wypromowany na gwiazde a motłoch wszysko łyka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie moda na antypolskość, tylko wyolbrzymianie antypolskości przez PEWNE media i osoby o PEWNYCH poglądach. Film, zwłaszcza poetycki, to film. Film opowiada historie jednostkowe, a nie ma być encyklopedią, albo dokumentem. Gdyby to był film dokumentalny, rozumiem czepianie się. Ale to film, który przedstawia życie z punktu widzenia określonej jednostki. Czy jeśli ktoś nakręci film o niesnaskach rodzinnych np. w czasie wojny, to ma jeszcze dodatkowo w tle umieścić specjalnie złego Niemca, albo dodać inny komentarz podkreślający niegodziwość innych nacji? Bezsens. Czy każdy film trzeba oglądać z ideologicznym zacietrzewieniem? Czy wszędzie wyszukiwać rzekomych antypolskich złośliwości? Zresztą dużo więcej antypolskich złośliwości wypisują "Prawdziwi Polacy", którym wydaje się, że mają monopol na polskość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmęczona_wszystkim, a wyobrażasz sobie polski film o warszawskim żydowskim lichwiarzu, który podczas wojny w obozie zostaje Kapo, który znęca się nad Polakami, a po wojnie aktywnie zwalcza podziemie niepodległościowe przy tym dzięki cwaniactwu i intrygom awansując w szczeblach nowej władzy? Taki film to by liberalny mainstream zjadł i zakazał, a przecież to nie film dokumentalny, przedstawiałby życie z punktu widzenia określonej jednostki, nie trzeba by filmu oglądać z ideologicznym zacietrzewieniem etc....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polacy masowo ratowali Żydów o czym nikt już nie pamięta. .

 

Co za bzdury. Oczywiście, że ludzie pamiętają, więc po co wypisywanie takich niedorzeczności. Podkreśla się to na każdym kroku. Nawet w mediach, które sa uznawane za "niepolskie".

A może lepiej warto się też zastanowić, dlaczego osoby, które ratowały Żydów, które zostały za to odznaczone, często skrzętnie to ukrywały i nie miały powodów do chwalenia się tym? Bo z wywiadów przeprowadzanych z nimi wynikało, że często bali się zazdrości ze strony innych mieszkańców, zwłaszcza na wsi. Owi sąsiedzi twierdzili, że skoro uratowali Żydów, skoro dostali odznaczenie, to na pewno im Żydzi kasę przysyłają, bo przecież by za darmo nie ratowali....

 

-- 24 lut 2015, 14:24 --

 

Zmęczona_wszystkim, a wyobrażasz sobie polski film o warszawskim żydowskim lichwiarzu, który podczas wojny w obozie zostaje Kapo, który znęca się nad Polakami, a po wojnie aktywnie zwalcza podziemie niepodległościowe przy tym dzięki cwaniactwu i intrygom awansując w szczeblach nowej władzy? Taki film to by liberalny mainstream zjadł i zakazał, a przecież to nie film dokumentalny, przedstawiałby życie z punktu widzenia określonej jednostki, nie trzeba by filmu oglądać z ideologicznym zacietrzewieniem etc....

 

Wyobrażam sobie - jak go nakręcą, to o nim porozmawiamy. Zwłaszcza jeśli film będzie dobrze zrobiony, a nie będzie to zwykła agitka, zrobiona tylko w celach propagandowych. Tak samo jak wyobrażam sobie np. komedię o polskim podziemiu, w której nie wszyscy zostają przedstawieni jako bohaterzy (coś w stylu "Allo, allo"), a wręcz przeciwnie. A na to też jakoś nie wszyscy sa gotowi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie moda na antypolskość, tylko wyolbrzymianie antypolskości przez PEWNE media i osoby o PEWNYCH poglądach. Film, zwłaszcza poetycki, to film. Film opowiada historie jednostkowe, a nie ma być encyklopedią, albo dokumentem. Gdyby to był film dokumentalny, rozumiem czepianie się. Ale to film, który przedstawia życie z punktu widzenia określonej jednostki. Czy jeśli ktoś nakręci film o niesnaskach rodzinnych np. w czasie wojny, to ma jeszcze dodatkowo w tle umieścić specjalnie złego Niemca, albo dodać inny komentarz podkreślający niegodziwość innych nacji? Bezsens. Czy każdy film trzeba oglądać z ideologicznym zacietrzewieniem? Czy wszędzie wyszukiwać rzekomych antypolskich złośliwości? Zresztą dużo więcej antypolskich złośliwości wypisują "Prawdziwi Polacy", którym wydaje się, że mają monopol na polskość.

 

Lepiej bym tego nie ujął. Film widziałem już kilka razy, głównie ze względu na dobre zdjęcia i grę aktorską p. Kuleszy. "Prawdziwi Polacy" chcą odkłamywać historię, to niech "Prawdziwi Polacy" zaczną robić dobre filmy i nauczą się współpracować w ich promowaniu zamiast tropić wszędzie spiski żydów, masonów, cyklistów i buk wie kogo jeszcze. Proste.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że w naszym kraju jest to dalej temat zbyt świeży, dlatego wszystko niektórych denerwuje i irytuje. Na razie możemy co najwyżej podejść bardziej spokojnie do tematów odległych o kilkaset lat, np. potop szwedzki, itp. chociaż i tego nie byłabym pewna :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Asembler, a Grzegorz Braun promuje swoje filmy jakoś? W kraju? Za granicą?

 

zmęczona_wszystkim, w przypadku potopu szwedzkiego zaraz by się "pewnym środowiskom" hejt na protestantów włączył jak znam życie...

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Film widziałem już kilka razy, głównie ze względu na dobre zdjęcia i grę aktorską p. Kuleszy.

 

Kulesza jest świetna. Gdyby ona i wiele innych polskich aktorów i aktorek żyło w Stanach, to zgarnialiby nominacje i nagrody. Obawiam się, że jeszcze ją teraz będą krytykować za udział w "antypolskim" filmie, jak kiedyś jeździli po Maćku Stuhrze. A że mam upodobanie do czarno-białych fotografii, to strona wizualna też mi się podobała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grzegorz Braun kręci dobre filmy dokumentalne, ale dlatego, że są niezgodne z obowiązującą linią polityczną to jest marginalizowany, nie dlatego, że filmy miałyby być rzekomo słabe.

 

To już kwestia dyskusji, czy są dobre, czy nie. Poza tym są DOKUMENTALNE. Na to sa odpowiednie kategorie. "Ida" filmem dokumentalnym nie jest. Nikt mu nie broni promowania swoich filmów, gdzie tylko się da, albo np. podczepiania ich w postaci DVD do prawicowych gazet, itp.

 

-- 24 lut 2015, 14:36 --

 

zmęczona_wszystkim, mnie też właśnie zdjęcia skusiły. Sam się fotografią srebrową zajmuję, a Ida to jest kopalnia inspiracji pod tym względem, zarówno pod kątem kadru jak i oświetlenia.

 

Ja tak czysto amatorsko sobie pstryknę, bo umiejętności takowych nie posiadam, ale lubię takie rzeczy pooglądać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zresztą, ja bardzo chętnie lubię dyskutować, na kontrowersyjne tematy także, jak ktoś szanuję mnie to i ja szanuję rozmówce, najwyżej nie szanuje jego opinii hehe, ale do samego dyskutanta staram się odnosić z godnością. Myślę, że główna oś konfliktu nie przebiega wokół zagadnienia "Żydzi szkodzili Polsce" czy "Żydzi mieli duży wkład w Polską kulturę", "Żydzi zasłużyli na prześladowania" czy "Prześladowania są efektem wad i zacietrzewienia innych narodów", "Dany film jest prożydowski i antypolski" cz "Dany film inteligentnie wykazuje nasze słabości narodowe"...

... myślę, że główna oś konfliktu jest taka, że niektórzy uważają, że sztuka (kino, książka...) ma prowokować, ma przesuwać granicę, ma być przyczynkiem do dalszej dyskusji, ma wbijać klin tam gdzie może się to wydać potrzebne, ma zadawać prowokacyjne pytania retoryczne, łamać tabu i tak dalej....a drugi biegun (mi bliski) jest taki, że sztuka ma pełnić rolę utylitarną, propagandową, ma urzeczywistniać pewne wzorce, ma być w dużej mierze tendencyjna i ma epatować siłą, czystością, heroizmem, np Krzyżacy (aczkolwiek tutaj są przekłamania historyczne na potrzeby wzbudzenia polskiej jedności narodowej w XIX wieku) czy film Konan Barbarzyńca....

 

I to uważam za tak naprawdę główną oś konfliktu....

 

POZDRAWIAM.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Asembler, trafnie ujęte. Mając wybór pomiędzy zaproponowanymi przez Ciebie dwoma definicjami sztuki, powiedziałbym, że bliżej mi do tej pierwszej. Podejrzewam, że stąd właśnie wynikają również niepowodzenia drugiego bieguna w mainstreamie, który odcina się od umoralniania widza, propagowania interesów konkretnych grup etnicznych, wyznaniowych etc.

Żeby coś "opchnąć" szerszej publiczności, coś swojego, trzeba znać dobrze reguły jakimi się kultura masowa kieruje i przedstawić to jej językiem. Twórcy prawicowi mają z tym spory problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a tu się nie zgadzam, raczej pierwszy biegun to dla mnie kulturowi marksiści, libertyni, burzyciele tradycyjnego porządku, siewcy zamętu i chaosu (oczywiście znowu przesadnie uwypuklam na potrzeby ukazania kontrastu), wywołać ferment, podważyć tabu, tradycje, tradycyjną moralność, a drugi biegun to raczej własnie moralizatorzy , chcący wzmocnić swoim przesłaniem jedność i zcementować wspólnotę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Pokłosie" to był niezły film, z mocnym przekazem. Zawsze lubiłem Maćka Stuhra, ale po tym filmie polubiłem jeszcze bardziej. "Idy" nie widziałem, ale znajomi mówią, że raczej nie powala na kolana. Skoro jednak cała prawica rzuciła się z nienawiścią na ten obraz, to na pewno warto obejrzeć. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Asembler, bez "moralizatorów" nie ma wspólnoty, jest totalny indywidualizm i aksjologiczna anarchia. Z kolei bez "marksistów i libertynów" nie ma fermentu w kulturze, jest tylko powielanie dawnych schematów z ich wartościami i błędami. Moim zdaniem grunt to znalezienie złotego środka między tymi dwoma skrajnościami.

 

P.S. Wydaje mi się, że to obowiązuje nie tylko w kulturze, zbiorowości. W kontekście jednostki jest bardzo podobnie. Mamy w sobie jedną i drugą skrajność, przynajmniej ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

,,Ida'' to nie jest film o Polakach zabijających Żydów. Trzeba bardzo powierzchownego odbiorcy, aby tak ten film interpretować. Są tam głębsze myśli, jest poszukiwanie siebie, o podróży wgłąb. Poza tym - jest umiłowanie piękna, minimalizmu, ciszy, ascezy, co doskonale odzwierciedlają zdjęcia.

Jeśli ktoś nie nadaje na podobnych falach wrażliwości z twórcami, nie znajdzie tego wszystkiego... Cóż. Znajdzie za to teorie spiskowe. Przykre musi być takie życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

,,Ida'' to nie jest film o Polakach zabijających Żydów. Trzeba bardzo powierzchownego odbiorcy, aby tak ten film interpretować. Są tam głębsze myśli, jest poszukiwanie siebie, o podróży wgłąb. Poza tym - jest umiłowanie piękna, minimalizmu, ciszy, ascezy, co doskonale odzwierciedlają zdjęcia.

Jeśli ktoś nie nadaje na podobnych falach wrażliwości z twórcami, nie znajdzie tego wszystkiego... Cóż. Znajdzie za to teorie spiskowe. Przykre musi być takie życie.

 

 

:brawo::brawo:

 

-- 24 lut 2015, 16:18 --

 

a drugi biegun (mi bliski) jest taki, że sztuka ma pełnić rolę utylitarną, propagandową, ma urzeczywistniać pewne wzorce, ma być w dużej mierze tendencyjna i ma epatować siłą, czystością, heroizmem, np Krzyżacy (aczkolwiek tutaj są przekłamania historyczne na potrzeby wzbudzenia polskiej jedności narodowej w XIX wieku) czy film Konan Barbarzyńca....

 

To czy w takim razie bliska jest ci sztuka socrealistyczna? :D Ona akurat spełnia wszelkie wyznaczniki tendencyjnej, propagandowej, utylitarnej sztuki z przesłaniem :D

 

-- 24 lut 2015, 16:24 --

 

a tu się nie zgadzam, raczej pierwszy biegun to dla mnie kulturowi marksiści, libertyni, burzyciele tradycyjnego porządku, siewcy zamętu i chaosu (oczywiście znowu przesadnie uwypuklam na potrzeby ukazania kontrastu), wywołać ferment, podważyć tabu, tradycje, tradycyjną moralność, a drugi biegun to raczej własnie moralizatorzy , chcący wzmocnić swoim przesłaniem jedność i zcementować wspólnotę.

 

Ten drugi biegun to dla mnie uniformizacja, ujednolicenie, wyrzucenie poza nawias wszystkich jednostek, które mają odmienne opinie, onetkowanie wszystkich napisami: prawdziwy Polak, nieprawdziwy. To, co było tabu kiedyś, teraz już nim nie jest. Inne czasy, inne obyczaje, co wcale nie oznacza, że gorsze. Ferment jest często przydatny, bo sprzyja dyskusji, pokazuje cienie i wady pewnych tradycyjnych zachowań i pozwala na wielogłos. Nie chciałabym żyć w kraju stworzonym według wartości najbardziej konserwatywnych i ortodoksyjnych ludzi z działu polityka. Smutny byłby to świat, jak ten dawny, komunistyczny, tylko z inną etykietką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×