Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kto bierze antydepresanty conajmniej 10 lat ?


devnull

Rekomendowane odpowiedzi

Jako, że sam od 15 lat się leczę szukam podobnych przypadków co ja,

by poszerzać horyzonty i może dowiedzieć się czegoś istotnego,

jakieś spostrzeżenia i taktyki z lekami nauczone przez lata.

W tematach o lekach panuje straszny nieład i zakładam ten topic

właśnie dla starych "wyjadaczy" po to by odfiltrować osoby, które

w tym temacie na własnej skórze niewiele przeżyli.

 

No i z góry moje zasadnicze pytania:

- Jaki antydepresant najdłużej zażywałeś/aś ?

- Jaki był najdłuższy okres nieprzerwanego zażywania go ?

- Jakie inne antydepresanty zażywaliście dłużej jak 6 miesięcy - jak je tolerowaliście ?

- Jakie leki pomocnicze (benzo/nasenne/itp.) zażywałeś/aś najczęściej w zestawie ?

- Czy masz przewlekłe zaburzenia ze strony układu pokarmowego, czy były przed leczeniem czy pojawiły się wraz z nim ?

- Czy cierpisz na częste bóle głowy lub migreny ? Napisz czy tylko zwykłe bóle głowy czy też migrenowe.

- Czy podejmowaliście się psychoterapii, jak długo, ile razy, w jakim nurcie ?

- Czy byliście "nerwowymi/depresyjnymi" już w dzieciństwie ?

 

Te pytania pozwolą mi porównać swój przypadek do Waszego i może znajdę jakieś wspólne mianowniki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Staż": akurat 10 lat;

"Co"- depresja atypowa(ostatnio ->>> spektrum ChAD/atypowy ChAD) + OCD

Pierwszy lek: paroksetyna;

Jaki antydepresant najdłużej zażywałeś: moklobemid;

Jaki był najdłuższy okres nieprzerwanego zażywania go: kilkanaście miesięcy;

Jakie inne antydepresanty zażywaliście dłużej jak 6 miesięcy: sertralina, fluoksetyna, co do escitalopramu mam wątpliwości czy 5 czy 6 miesięcy, klomipramina- leków z inych grup niż LPD i tych krócej niż 6 miesięcy nie wymieniam - jak je tolerowaliście: dobrze, na klomipraminie typowe skutki uboczne wynikające z działania antycholinergicznego, na fluoksetynie za pierwszym razem "patologiczne" ziewanie;

Jakie leki pomocnicze (benzo/nasenne/itp.) zażywałeś/aś najczęściej w zestawie: różnie- alprazolam, diazepam, estazolam, lorazepam, zolpidem, zopiklon, chlorprotiksen, kwetiapina, promazyna, perazyna (ostatnie 4 LPP "na spanie"), sulpiryd/amisulpryd jako "dodatek", risperidon, arypiprazol ostatnio, karbamazepina, walproiniany(dupakina itp. :P ), lamotrygina, mianseryna, mirtazapina(głównie też "na spanie");

Czy masz przewlekłe zaburzenia ze strony układu pokarmowego, czy były przed leczeniem czy pojawiły się wraz z nim- nie i nie, mój up w ogóle jest jak terminator;

Czy cierpisz na częste bóle głowy lub migreny ? Napisz czy tylko zwykłe bóle głowy czy też migrenowe- tak, a właściwie cierpiałem- przed lamo- raczej "zwykłe" bóle głowy, od święta migrena;

Czy podejmowaliście się psychoterapii, jak długo, ile razy, w jakim nurcie- kilka razy, najdłużej 2 lata, w nurcie poznawczo-behawioralnym oraz grupowa;

Czy byliście "nerwowymi/depresyjnymi" już w dzieciństwie- nie, ale już we wczesnym dzieciństwie prezentowałem natręctwa;

 

No i nawajżniejsze imho pytanie- co z tych LPD/innych o właściw. p/depresyjnych było najlepsze? Moklobemid, sertralina, escitalopram, amisulpryd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 lat z jedną przerwą (pełna ok. 4 remisja po wenlafaksynie)

 

- Jaki antydepresant najdłużej zażywałeś/aś ?

 

fluoksetynę przez ok. 3 lata

 

Jaki był najdłuższy okres nieprzerwanego zażywania go ?

 

ok. 3 lata

 

Jakie inne antydepresanty zażywaliście dłużej jak 6 miesięcy - jak je tolerowaliście ?

 

wymieniam wszystko, co brałam:

wenlafaksyna - świetnie

alprazolam - jak woda więc nie potrafię stwierdzić

tianeptyna - j/w

citalopram - j/w

sulpiryd - j/w

klomipramina - j/w

milnacipran - jako jedyny preparat przyjmowałam tylko tydzień. To był tydzień z życia wycięty

fluoksetyna - zażywana w dzień - padałam od senności, kiedy zamieniłam pory przyjmowania - ok, kiedy raz zdarzyło mi się zapomnieć przyjąć dawki zemdlałam i wylądowałam na izbie przyjęć. Ogólny stan - bardzo dobry.

 

Jakie leki pomocnicze (benzo/nasenne/itp.) zażywałeś/aś najczęściej w zestawie ?

 

alprazolam raz dziennie w postaci Neurol SR w zestawie z tianeptyną i sulpirydem

 

 

Czy masz przewlekłe zaburzenia ze strony układu pokarmowego, czy były przed leczeniem czy pojawiły się wraz z nim ?

 

Tak. Pojawiły się od czasu leczenia.

 

 

Czy cierpisz na częste bóle głowy lub migreny ? Napisz czy tylko zwykłe bóle głowy czy też migrenowe.

 

Ból głowy to u mnie rzadkość, ale od 2 lat (od czasu, kiedy przyjmuję paroksetynę) miewam go często.

 

 

Czy podejmowaliście się psychoterapii, jak długo, ile razy, w jakim nurcie ?

 

Nie.

 

 

Czy byliście "nerwowymi/depresyjnymi" już w dzieciństwie ?

 

Tak, nerwowa. (ojciec alkoholik)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako, że sam od 15 lat się leczę szukam podobnych przypadków co ja,

by poszerzać horyzonty i może dowiedzieć się czegoś istotnego,

jakieś spostrzeżenia i taktyki z lekami nauczone przez lata.

W tematach o lekach panuje straszny nieład i zakładam ten topic

właśnie dla starych "wyjadaczy" po to by odfiltrować osoby, które

w tym temacie na własnej skórze niewiele przeżyli.

Bardzo sensowny temat :great: Popieram, bo już dawno zauważyłam, że w wątkach lekowych robi się bałagan.

- Jaki antydepresant najdłużej zażywałeś/aś ? Zażywam nieprzerwanie od 7 lat mirtazapinę we wszystkich możliwych dawkach ( za wyjątkiem 7,5 mg ). Pomaga mi wyłącznie na spanie ( wywołuje efekt nasenny ), dawka była uzależniona od aktualnego nasilenie problemów ze snem. Im większa, tym bardziej odczuwane łaknienie przed snem. Wzrost wagi ze względu na bardzo silny stres i lęki przez kilka lat nieodczuwalny ( wręcz schudłam ).

- Jaki był najdłuższy okres nieprzerwanego zażywania go ? Jak wyżej.

- Jakie inne antydepresanty zażywaliście dłużej jak 6 miesięcy - jak je tolerowaliście ? Innych antydepów nie biorę ze względu na lęk przed ubokami ( próby kilkudniowe się nie liczą ). Najdłużej brałam chyba 5 miesięcy fluo ( o dziwo obyło się bez uboków, ale była wprowadzona razem z mirtą ). Niestety efekt terapeutyczny w postaci większej siły i napędu do życia trwał może z miesiąc z hakiem, dlatego po paru miesiącach rzuciłam w cholerę. Ale muszę przyznać, że wyleczył mnie z silnych bólów głowy, karku i oczu ( masakra ), zlikwidował na dobre pseudo alergię, której przed depresją nie miałam

- Jakie leki pomocnicze (benzo/nasenne/itp.) zażywałeś/aś najczęściej w zestawie ? Wyłącznie benzo ( najdłużej alprę - ponad 3 lata codziennie nasennie, przed mirtą, z innych benzo to doraźnie Estazolam, Signopam, obecnie od dłuższego czasu Clonazepam ... diazepam i klorazepat praktycznie na mnie nie działały, podobnie hydra ) Aha od jakiegoś czasu razem z mirtą biorę nasennie 50 mg kwetiapiny ( wcześniej brałam 100 mg, ale nie czułam się po tej dawce najlepiej )

- Czy masz przewlekłe zaburzenia ze strony układu pokarmowego, czy były przed leczeniem czy pojawiły się wraz z nim ? Od ponad 3 lat mam zdiagnozowaną nietolerancję glutenu, która podobno może wywoływać stany depresyjne, staram się przestrzegać diety ( wyeliminowałam zwykłe pieczywo ), ale nie udaje mi się na 100%. Zdarzały się okresy bólów żołądka, które leczyłam pantoprazolem z dość dobrym skutkiem, na jelita brałam Duspatalin ( bardzo szybkie działanie, wystarczało kilka dni brania )

- Czy cierpisz na częste bóle głowy lub migreny ? Napisz czy tylko zwykłe bóle głowy czy też migrenowe. Miałam silne bóle głowy przed leczeniem fluoksetyną. Obecnie zdarzają się sporadycznie ... staram się przetrzymać / ewentualnie biorę 2 tabsy Etopiryny ( działanie przeciwbólowe odczuwam po 1,5 godz. )

- Czy podejmowaliście się psychoterapii, jak długo, ile razy, w jakim nurcie ? Kilka razy ... niestety były to bardzo krótkie próby. 1 psychoterapia grupowa parę lat temu, również zakończona przed czasem ( po 7 tyg. )

- Czy byliście "nerwowymi/depresyjnymi" już w dzieciństwie ? Jestem mega nerwowa, odkąd pamiętam. Hydrę brałam już w podstawówce ( pewnie dlatego teraz nie działa :roll: ) Natręctwa i problemy ze snem mam od dziecka. Lęki pojawiły się trochę później. Depresja 10 lat temu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się nie wypowiem bo mi się nie chce ;) W skrócie napiszę, że biorę antydepy od 2008 roku a więc nie ma 10 lat. Najdłużej brałem eseseraje i tianeptynę (paro 7 miesięcy, tianeptynę 8 miesięcy w tym 4 z bupropionem). Mogę napisać tylko o tym, że długotrwale brane SSRI spowodowały spłycenie afektu i motywacji, miałem też inne uboki typu nasilenie potliwości, problemy krążeniowe (przyspieszenie akcji i siły bicia serca) i bóle głowy (których nigdy nie miałem przed braniem leków) - problemów jelitowych nie zauważyłem.

 

Z wszystkich leków które brałem największą poprawę miałem po mirtazapinie (nic wielkiego, ale poprawa w anhedonii, powrót reaktywności nastroju, zmiana postrzegania i działanie przeciwlękowe były na tym leku najmocniejsze z wszystkich które brałem) - częściową też po bupropionie i tianeptynie. Antycholinergiki zawsze mnie wyciszały i uspokajały. Ani benzo ani alko nigdy na mnie specjalnie za dobrze nie działały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leczę się od 17 lat (OCD, zab. depresyjne nawracające i zaburzenia os. mieszane).

 

Jaki antydepresant najdłużej zażywałeś/aś ?

 

sertralina 5 lat

 

Jaki był najdłuższy okres nieprzerwanego zażywania go ?

 

3 lata

 

Jakie inne antydepresanty zażywaliście dłużej jak 6 miesięcy - jak je tolerowaliście ?

 

anafranil (suchość w ustach), fluoksetyna (brak uboków), paroksetyna (zobojętnienie emocjonalne, spłycenie afektu), mianseryna (przybranie na wadze), mirtazapina (przybranie na wadze)

 

Jakie leki pomocnicze (benzo/nasenne/itp.) zażywałeś/aś najczęściej w zestawie ?

 

z nasennych: zopiklon, o działaniu nasennym: mianseryna i mirtazapina

z benzo: lorazepam, diazepam

z neuroleptyków: sulpiryd, rysperydon

 

Czy masz przewlekłe zaburzenia ze strony układu pokarmowego, czy były przed leczeniem czy pojawiły się wraz z nim ?

 

Nie mam.

 

Czy cierpisz na częste bóle głowy lub migreny ? Napisz czy tylko zwykłe bóle głowy czy też migrenowe.

 

Jako dziecko miewałem dość często raczej zwykłe bóle głowy, obecnie głowa boli mnie bardzo rzadko, kilka razy w roku.

 

Czy podejmowaliście się psychoterapii, jak długo, ile razy, w jakim nurcie ?

 

1. Rok 1998: psychoterapia indywidualna w nurcie poznawczo - behawioralnym (1 rok)

2. Rok 2009: psychoterapia indywidualna w nurcie psychodynamicznym (1 rok)

3. Rok 2010: psychoterapia grupowa w nurcie psychodynamicznym w ramach oddziału dziennego (przez 3 miesiące codziennie)

4. Rok 2011: psychoterapia grupowa w nurcie psychodynamicznym w ramach oddziału dziennego (przez 3 miesiące codziennie)

5. Rok 2014: psychoterapia grupowa w nurcie psychodynamicznym w ramach oddziału dziennego (przez 3 miesiące codziennie)

6. Rok 2015: psychoterapia indywidualna w nurcie psychodynamicznym w trakcie (zapowiada się kilkuletnia)

 

Czy byliście "nerwowymi/depresyjnymi" już w dzieciństwie ?

 

Tak, w dzieciństwie byłem bardziej nerwowy. Zaczęło się od moczenia nocnego do 9 roku życia a w 13 roku życia doszły pierwsze objawy OCD, które przeobraziły się w pełnowymiarowy obraz kliniczny, jako 18 latek nie dawałem już z tym rady i zaczęła się depresja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaczelam dokladnie 14 lat temu, pamietam jak dzis :-| - styczen 2001, mialam niespelna 18 lat.

 

- Jaki antydepresant najdłużej zażywałeś/aś ?

SNRI Wenlafaksyna

- Jaki był najdłuższy okres nieprzerwanego zażywania go ?

Kilka lat, ale nie jestem w stanie okreslic ile dokladnie. Przerwy nawet do roku.

- Jakie inne antydepresanty zażywaliście dłużej jak 6 miesięcy - jak je tolerowaliście ?

Bylo ich sporo, ale wszystkie ponizej 6 miesiecy, wiec nie wymieniam. Tolerowalam zle, wiec zawsze wracalam do wenlafaksyny.

- Jakie leki pomocnicze (benzo/nasenne/itp.) zażywałeś/aś najczęściej w zestawie ?

Kiedy dzialanie wenli slablo, najczesciej dokladalam alprazolam lub klorazepat.

- Czy masz przewlekłe zaburzenia ze strony układu pokarmowego, czy były przed leczeniem czy pojawiły się wraz z nim ?

Zespol jelita wrazliwego juz od dziecka, forma zaparciowa :pirate:

- Czy cierpisz na częste bóle głowy lub migreny ? Napisz czy tylko zwykłe bóle głowy czy też migrenowe.

Nie, nigdy nie mialam z tym problemu (pomijajac czas schodzenia z benzo)

- Czy podejmowaliście się psychoterapii, jak długo, ile razy, w jakim nurcie ?

Dopiero po kilkunastu latach pokladania nadziei w lekach.

3 lata psychodynamiczna 1 x w tygodniu - poczatkujacy terapeuta, niewiele zdzialal.

Od listopada 2013 roku psychoanalityczna, lacznie z polrocznym pobytem w szpitalu. I tu diametralnie moje zycie zaczelo sie zmieniac :<img src=:'>

- Czy byliście "nerwowymi/depresyjnymi" już w dzieciństwie ?

Zawsze bylam depresyjna, bez zycia i spowolniona psychoruchowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wow! Wielkie dzięki za odpowiedzi, przyda mi się takie info w swoim dalszym leczeniu oraz

będę się z niektórymi kontaktować by wymieniać doświadczenia i poszerzać wiedzę.

 

Moje odp. na te pytania:

 

- Najdłużej Citalopram (7 lat), potem Escitalopram (prawie 5 lat).

- 7 lat.

- Sertralina - średnio tolerowana, zaburzenia ze str. ukł pokarmowego, migreny, ataki agresji i niepokój.

- Alprazolam, Amisulpryd, Hydroxyzyna, Lerivon.

- Mam przewlekle refluks żołądka, nadkwaśność - od leków.

- Tak, od dziecka mam migreny i bóle głowy.

- 8 krotnie, 3x grupowe (2x 3 mieś, 1x 6mieś), 5 indywidualnie (analityczna, gestalt, pozaw.-behaw. - od 3 mieś do 2 lat)

- Tak, od dziecka mam "szajbe".

 

-- 24 lut 2015, 18:41 --

 

PS. Dobrze, że odklejono przypięte tematy, ja bym ich jeszcze więcej poodpinał żeby było widać wątki.

 

Też mnie to ucieszyło, bo był bajzel w tym podtemacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niepotrzebnie zawęziłeś do takiej zawrotnej ilości lat. Wg mnie starczyłyby nawet 3 lata. Naprawdę nie trzeba się truć tak długo lekami, by wiedzieć, co to za dziadostwo może być. I jak czytam, że krótszy okres brania nie pokazuje, co te prochy robią - to mi sie śmiać chce :smile:

Moje odp. na te pytania:

 

- Najdłużej Citalopram (7 lat), potem Escitalopram (prawie 5 lat).

No i ja biorę od 6 lat. Sęk w tym, że to samo, co ty :D

Przez 4,5 roku Citalopram i odpowiedniki, potem 1,5 roku Escitalopram.

Nie, nie mam żadnych problemów z żołądkiem, nie mam nadkwaśności. Bóle głowy mam parę razy w roku (podobno bóle głowy są związane z przekonaniem o byciu nie dość dobrym, nie robieniem czegoś należycie, z perfekcjonizmem). Nigdy nie byłam na terapii. Do 14 roku życia byłam nadpobudliwa, żywa. Potem stałam się nieśmiała, wycofana, no i nerwowa, zwłaszcza po 18-tce. Możliwe, że miała na to wpływ sytuacja między rodzicami (mieszkali ze sobą, ale nie rozmawiali). Od kiedy pamiętam drżą mi ręce.

 

Teraz lecę sobie na Efectinie (wychwyt zwrotny serotoniny i noradrenaliny), przepisany przez psychiatrę na rozruszanie, bo tamte ciulstwo tyle mi dało, że było mi wszystko jedno. Po tych latach brania nie miałam żadnych marzeń, ambicji, nie zależało mi by coś mieć, nie zależało mi na zwiazkach, zerwane kontakty z kim się da (w sumie nie zależało mi na kontakcie z kimkolwiek). Ja nie miałam też depresji - po prostu było mi wszystko jedno, nic mi się nie chciało robić. Wisiało mi też, że jest mi wszystko jedno.

No po prostu czysta wegetacja bez celu - z roboty do domu i abarot, siedzenie w necie.

Tak nie było na początku brania - ale do tego doszło po latach brania, nasilało się z czasem.

Na Efectinie chyba zaczęło się jakieś myślenie (bo zaczęłam dla odmiany mieć teraz depresję :lol: biorę gdzieś tak od 4 miesięcy z rzerwą), oraz faktycznie więcej mam motywacji. Już nie jest mi tak wszystko jedno, jak na tamtym dziadostwie. Wszystko, tylko nie ta obojętność, bo przez to życie można sobie zmarnować przez brak motywacji do WSZYSTKIEGO.

 

Człowieku, ja po 5 latach brania tych prochów się zastanawiałam, jaka ja bym była bez nich i chciałam przestać to dziadostwo wreszcie brać - a ty piszesz, że trza dekady, by się na tym poznać, weź pan nie żartuj :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niepotrzebnie zawęziłeś do takiej zawrotnej ilości lat. Wg mnie starczyłyby nawet 3 lata. Naprawdę nie trzeba się truć tak długo lekami, by wiedzieć, co to za dziadostwo może być. I jak czytam, że krótszy okres brania nie pokazuje, co te prochy robią - to mi sie śmiać chce :smile:

 

Mam pomimo krótszego stażu, takie samo zdanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze, że ludzie dostrzegają takie skutki działania tych leków, bo wydaje mi się (z tego co czytałem na forach), że jeszcze parę lat temu mało kto zdawał sobie sprawę, że te leki mogą tak działać.

 

To zabawnie brzmi ale człowiekowi w apatii ciężko dostrzec, że ma apatię (właśnie przez tą apatię).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×