Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
NN_Boy

Mam już dość

Rekomendowane odpowiedzi

Choć nie byłem jeszcze u żadnego psychiatry (raz się zapisałem ale stchórzyłem) to mam dość tego życia. Na forum wyczytałem że tak naprawdę nie ma nic skutecznego na NN. Nie chce już żyć i popełnię samobójstwo. Nie chce takiego życia. Najbardziej we znaki dają mi natrętne wątpliwości i natrętne myśli. Pisząc tego posta będę go sprawdzał ok. 30 razy, zanim go opublikuję. Wiecie o co mi chodzi z tymi wątpliwościami. Nie sprawdzę czegoś dokładnie - lęk. Nie nie chce takie życia. Nie wychodzę już z domu. Nie mogę oglądać filmów bo non stop je przewijam - wątpliwości czy czegoś nie ominąłem. Nie mogę grać w gry, słuchać muzyki, czytać książek. Z trudem wszedłem tutaj, bo z internetu też już nie daje rady korzystać. Wszystko chcę sprawdzać, wątpliwości :((((((((( Nie chce takie życia. Jedynym rozwiązaniem jest samobójstwo :(((((((((

 

PS Mam 19 lat :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bla Bla...samobójstwo. Człowieku nie ma większej..no bzdury niż samobójstwo. Mówiłeś, że nawet nie byłeś u psychiatry. Idź, albo może do psychologa i na terapię. Może jednak będą leki które Ci pomogą razem z terapią. Wszystko da się zrobić i myślę, że NN da się wyleczyć dzięki intensywnej terapii. Ale najpierw musisz sam tego chcieć. Po co od razu samobójstwo jak nie spróbowałeś nawet po pomoc sięgnąć. Powalcz trochę. Zwalcz to gó.no :) Głowa do góry. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.Tomek - mam też inne problemy, nie tylko NN. Nie daje już rady, jestem załamany. A do psychiatry nie pójdę, bo nie umiem rozmawiać... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NN_Boy, napisz o tych problemach. Coś zawsze poradzimy. Co ja mam powiedzieć? Depresja, nerwica + bóle nerwicowe, i masa innych problemów. Każdy je ma i jesteśmy tu po to żeby je rozwiązać. Pisz co Ci jest, poradzimy coś. Co do psychiatry, to wystarczy, że szczerze mu powiesz co Ci dolega i on Ci coś zapisze żeby pomóc. A psycholog znajdzie sposób na Ciebie żebyś się otworzył ze swoimi problemami. :) Nie poddawaj się tak szybko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie daje już rady. Mam wszystkiego dość. Wiem że przez tą nerwicę wpadłem w depresję. Zacząłem też ciąć ręce żyletką :(:( Ja już jestem wrakiem a nie człowiekiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to mi kiedyś Kinga napisała, wrakiem to jest Titanic na dnie oceanu, bez przyszłości, a Ty jesteś człowiekiem i masz przyszłość :) czy coś takiego. A to cięcie się, czasami tak ludzie odreagowują robiąc sobie krzywdę. To samo i ja kiedyś robiłem. Głupota straszna :evil: Ale przełam się i idź JAK NAJSZYBCIEJ do psychiatry i do psychologa. Nie ma co zwlekać. Pierwsza wizyta może być trudna jak diabli ale warto, mówię Ci. Ja niedługo mam pierwsze spotkanie z psychiatrą. Samo to żeby najpierw pójść do lekarza rodzinnego było wielkim wyzwaniem. Ale udało się i wiem, że niedługo będzie lepiej. Uwierz mi mam pojęcie jak ciężko Ci musi być. Ale z własnego [co prawda marnego ;) ale zawsze jakiegoś] doświadczenia wiem, że można się przemóc. Tak więc udaj się do lekarza rodzinnego, niech Ci da skierowanie do psychologa lub wypytaj go gdzie możesz znaleźć jakiegoś psychiatrę. Powinien to wiedzieć, a i nawet nie musisz się szczegółowo tłumaczyć o co chodzi. Mówisz ogólnikowo i życzysz sobie skierowanie i masz. Wydaje się trudne pewnie ale nic bardziej mylnego. Idź póki jeszcze nie jest najgorzej. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie do kogoś z NN;

 

Czy masz takie objawy z tymi wątpliwościami, że nie dajesz rady oglądać filmów, grać w gry itp?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nnboy, poczytaj inne topici w tym dziale, masz objawy klasycznego nn, ''bez fajerwerków'', najzwyklejsza choroba. To w sumie normalne, że dopisujesz sobie do tego cuda-niewidy, normalne, ale szkodliwe. Zamiast cudować, zapisz się ponownie do lekarza, a oprócz psychiatry przyda Ci się terapia.

 

Może pocieszy Cię, że doskonale Cie rozumiem, skąd ja to znam i tak dalej. A inna rzecz może Cię zmartwi - samobójstwo gó*** Ci da, bo samo się nic nie dzieje i jak nie po tej, to po tamtej stronie będziesz musiał się za siebie wziąć i wyleczyć. Tam już z musu, jak kolejny unik okaże się totalnie iluzoryczny, jak każdy. Piekło to nie miejsce, piekło możesz przynieść ze sobą... W sumie, zawsze możesz zostać z problemami na wieczność i zabijać się bezskutecznie co 5 minut, (trochę głupie, zabijać się, będąc martwym, nie?) więc chyba lepiej, jak pójdziesz do lekarza, który może Ci pomóc już teraz?

 

BTW, leczenie nie takie straszne, jak Ci się obecnie wydaje.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze iść pierwszy raz do specjalisty to duże wyzwanie dla osoby z NN. Mysli o samobojstwie sie ma w depresji ale w NN sa lęki które powstrzymuja czlowieka przed zrobieniem czegos glupiego choc nieraz jest ciezko przez te natrętne myśli. NN_boy ja mam NN w stopniu bardzo zawansowanym wiec wiem co cie meczy.

Najlepiej opowiedz o swoim problemie komu bliskiemu i niech idzie z toba pierwszy raz do specjalisty psychiatry (polecam kobiety sa bardziej delikatne) niech ci zapisze jakis lek zebys sie wyciszyl a pozniej praca nad samym soba. Jak nabierzesz odwagi zapisz sie na psychoterapie. W takim stanie trudno bedzie Ci samemu to zrobic bez lekow.

 

Twilight chyba rzadko kto rozumie twoje wywody...i troszke zrozumienia dla ludzi i ich problemow ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mam problemy z natrętnymi myślami ale zmniejszyły sie one po tym jak dostałem bioxetin (prozac) myśle ze powinieneś udać sie do specjalisty a on juz cos zaradzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam to wszytko gleboko w dupie.nie moge juz tak zyc.wstaje rano i mysle ze mam shizofrenie przez to ze w mlodosci czasami bralem amfe.5 lekazy mowilo mi ze mam nn ale ja nadala swoje.to jest jakas paranoja caly dzien o tym mysle ze moglem nie brac tych pierdolonych narkotykuw ze to przez nie pewnie rozwija sie u mnie shiza.jestem caly dzien otumaniony moze jest spowodowane to ty zw ciagle o tym mysle nie wiem juz sam.to jest pieklo na ziemi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jedynym twoim problemem jest to ze nie chcesz miec tylko ty takich dolegliowsci , pytasz czy ktos tez tak ma - wiec wcale nie checsz poplenic samobojstwa ty liczysz na to ze ktos z tym samym problemem cie wesprze !!! ale co z tego ze ktos ci napisze ze tez tak ma skoro to i tak bedzie mialo na ciebie maly wplyw-na pewno jakis ale znikomy bo tak na prawde osoba ktora nie chec zyc i chce poplenic samobojstwo nie mowi o tym otwarcie a po tobie widac ze ty liczysz jeszcze na pomoc i ze chcesz potwierdzenia twoich mysli! otoz z kazdej choroby da sie wyjsc - trzeba sobie tylko to codziennie powtarzac ze sie wyjdzie a nie nastawiac sie ze to juz koniec , takie myslenie ci w niczym nie pomoze , sam dobrze wiesz jak jest i wiesz ze liczysz jeszcze na jakakolwiek pomoc!!!! wiec bierz swoj tylek i pedz do lekarza -ratuj siebie i rob wszystko by bylo dobrze i wreszcie nastaw sie (wiem jakie to trudne ale probuj) ze wszystko bedzie dobrze , rozumie ze to straszne ale powiedz czy masz jakies inne pomysly poza samobojstwem?? skad wiesz czy tam po smierci nie bedziesz cierpial bardziej?? dostales zycie wiec traktuj je jak dar i lec do psychiatry - to jest pierwsze twoje zadanie!!

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:57 pm ]

nie wazne ze cierpisz , po prostu tak mialo byc , mysle ze to ze tak bardzo cierpimy bedzie nam wynagrodzone , to jest taka proba nas wiec rob wszystko i jesli wyjdziesz z tego bedziesz docenial w swoim zyciu wszystko nawwet najdrobniejsze szczegoly !

jestem calkowicie przeciwna samobojswtom mimo ze mialam wiele z tym zwiazanych nieprzyjemnosci ale wiem ze najpierw trzeba w siebie uwierzyc bo bez tego nicic z leczenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Jak widać nadal tu jestem, i wegetuję. Ale to już nie potrwa długo. Dla mnie nie ma już nadziei. Tego gówna nie da się wyleczyć. Zresztą mam też wiele innych problemów, dla których samobójstwo jest jedynym środkiem. Min. jestem bardzo gruby, nie otrzymałem 4 razy promocji do następnej klasy, i inne. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×