Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Czeć, to ja Waleria, już zalogowana :)

Wiecie co mnie w tym wszystkim dziwi najbardziej? Że pomimo iż wiemy, że to tylko nerwy to i tak le się czujemy i nie możemy opanować strachu. Ja wiem, że mój ucisk w glowie to tylko nerwica, niestety ta wiadomoć nie przynosi mi ulgi i jestem zla że nad tym nie panuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ródeł mojej nerwicy dopatruję się w rodzicach, niestety! Ojciec nadużywa alkoholu a matka ma faceta o którym tata nic nie wie. Wiem tylko ja. Oboje reagujš bardzo nerwowo na różne sytuacje i od kiedy pamiętam w moim domu zawsze przewodził krzyk. Byłam wychowywana krzykiem aż w końcu odbiło się to na mnie. Wtedy pojawiła się nerwica. Byle głupstwo potrafi mnie wyprowadzić z równowagi, dokładnie tak jak mojš matkę. Zaczynam bać się o swojš przyszłoć, o to czy kiedykolwiek będę potrafiła stworzyć normalnš rodzinę. Mam lęki z którymi staram się walczyć, nie wiem czy kiedy je pokonam. Czasem jestem zła na rodziców że doprowadzili mnie do takiego stanu i nie potrafili inaczej wychować. To smutne ale prawdziwe...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cicha wodo, mylę, że każdy z nas ródeł swojej nerwicy może dopatrywać się w swoim dzieciństwie:( smutne to:( ja też mam cichy żal do swoich rodziców, za to, że nie było ich przy mnie gdy ich potrzebowałam. Ojciec despota, wiecznie wciekły o byle co, prowokant codziennych awantur, uwielbiajšcy podkrelać swojš władzę nad dziećmi ( nie w sensie fizycznym, ale psychicznym), lubił karać i poniżać. Zawsze dawał odczuć, że my - jego dzieci, mamy "gówno" do gadania, a on może wszystko. Matka odpychajšca....nie było w niej odrobiny ciepła, nie pamiętam, żeby mnie brała na ręcę i przytulała. Kiedys moja psycholog poprosiła mnie o wypisanie miłych chwil spedzonych z ojcem......miałam nie lada problem, bo nie mogłam przypomnieć sobie ani jednej. Teraz już nic nie wyglšda tak jak w dzieciństwie, moje zdanie jest już brane pod uwagę, a mama często przychodzi i mnie przytula........... szkoda tylko, że nie robiła tego jak byłam dzieckiem, bo teraz juz mi na tym tak nie zależy. To tylko taki miły gest, ale nie jest niezbędny............Kiedy pracowałam nad tym, żeby im przebaczyć........tak dla siebie, ale chyba zawsze jaki taki mały żal będzie...............

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieciństwo ma na nas bardzo duży wpływ.Moi rodzice roztali sie jak miałam 3 latka a potem było coraz gorzej.Moja mama miała wielu męszczyzn,mało co sie mnš zajmowała.Była alkocholiczkš i całš wine za wszystko zwalała na mnie.Pół roku temu zmarła...poprostu sie zapiła.Do dzisiaj nie moge sobie wybaczyć że jej nie pomogłam że nie zrobiłam czego żeby nie piła.Przed mierciš miesišc leżała w szpitalu ja codziennie do niej jedziłam i widziałam jš w coraz gorszym stanie.Poprostu od tej pory nie tkne więcej alkocholu bo widze co on robi z ludzi.Pod koniec było tragicznie a ja często mam przed oczami jš w takim stanie...co strasznego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja natomiast miałam wspaniałe dzieciństwo,niestety jak tylko dorosłam moj ojciec wymienił mamę na nowszy model pozostawiajšc mame bez rodków do życia i zrzucajšc na mnie odpowiedzialnosc za mamę .Było nam wtedy naprawde cięzko i byc moze z tad moja nerwica.Jak widac łšczš nas poza nerwica mało przyjemne przeżycia rodzinne i pewnie w nich trzeba upatrywać

przyczyn naszej choroby.Ja mam jeszcze problem jeli chodzi o moje uczucia do ojca wyrzadzil mi wiele krzywdy jest wyrachowanym tyranem ale mimo ze to wiem w głebi duszy to cišgle go idealizuje i szukam jego ajkceptacji,jest mi z tym dodatkowo ciezko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli nachodzš mnie lęki to takie, że umrę na zawal serca. Często odczuwam ból w okolicach serca. Ponadto ostatnio zachorowałam na zapalenie płuc i mylę czy to czasami nie jest pierwszy objaw raka płuc. Lęki nie sš tylko zwišzane z moim zdrowiem a także ze zdrowiem moich najbliższych. Ponadto odczuwam lęk "przed lękiem" tzn. boję się już na zapas moich przyszłych ataków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanko takie troszke krepujace ale w koncu jestesmny tu po to zeby sobie pomagac :D Wiec chodzi o to ze mam straszny problem z nadmierna potliwoscia :cry: Po prostu nic na mnie nie dziala - zaden antyperspirant mi nie pomaga :cry: Ktos juz na forum wspomnial o tym problemie ale bez echa! Prosze poradzcie co robic??? Nawet nie moge podniesc reki do gory bo bluzka ma brzydkie plamy :cry::(:cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lady speed stic jest bardzo dobra ale ta w zelu.radze ci zgolic wlosy pod pachami ,jak golisz ok.natluscic skore kremem z cytrosuw lub tonikiem.i uzyc dezydorantu z pudrem w kulkach nie dzialaja tak dobrze,i nie ubierac sie za goraca dac skorze odychac!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na pocenie sie najlepszy jest antydral, to jest lekarsto na nadmierna potliwosc i mozna kupic go w aptece, kosztuje 13 zl i jest skuteczny w 100 procentach, sama wiem, bo pocilam sie tak ze nic nie pomagalo, pozdrl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stoje na uczelni wsrod ludi-nie ma z kim pogadac. wydaje ie ze o jakichs bzdetach wciac gadaja. a ja sam, strasznie sie stresuje bo pewnie wygladam na nienormalnego...widze krzywe spojrzenia...mam ochote uciec stamtad...ciagle odczuwam silne napiecie, niepokoj, strach przed ludzmi. w czasie rozmowy nie ptrafie sie wyluzowac. mam tak od kilku lat, to zrujnowalo mi zycie, kiedys bylem zupelnie inny. teraz z nikim nie potrafie nawiazac kontaktu:( mam tego dosc...do tego zyje w bardzo nie tolerancyjnym srodowisku...co mam robic? ma ktos pomysl? jak pojde do psychiatry to wszyscy wezma mnie za swira:/ zniklo dawne szczesliwe zycie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rozumiem twoje leki u mnie czasem pojawia sie przerazliwy lek przed tym ze moi rodzice lub mój chłopak kiedy umrš ,a "jazdy "z sercem mniałam na poczštku nerwicy ale zrobiłam badania i oczywiscie wszystko ok i ten strach minšł teraz jestem na etapie strachu o raka płuc,ale pomaga mi wmawianiw sobie ze to tylko moja wyobrażnia,sprobuj moze tobie tez to pomoze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej anique! i juz Cie lubie:) pod pewnymi wzgledami jestesmy wszyscy wyjatkowi! inni maja latwo, bez zadnych zmartwien i problemow. my walczymy ze swoimi slabosciami...nawet najmniejsze postepy daja nam radosc, cieszmy sie nimi! to co sie osiagnie z wielkim trudem bardziej sie doceni. czasem zdaje sie ze nie ma juz ratunku a tu z nienacka przychodzi poprawa, nadzieja...mysle ze nie ma ludzi bardziej i mniej wartosciowych. kazdy z nas jest wyjatkowy i powinien znalezc w sobie te zdolnosci ktorych nie posiadaja inni! gdy ktos Ci powie ze jestes inna, mozez byc pewna ze nie masz najmniejszego powodu by czuc sie gorsza od innych, zapewniam! wiele ludzi maskuje swoje wady i problemy i dlatego na pierwszy rzut oka wydaja nam sie "lepsi" od nas...POzdROwiSAka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

heh......jeli chodzi o pocenie.....)))))) jestem w tym specjalistkš:))) po niektórych sytuacjach, nadaje się pod prysznic, a moja koszulka do prania.......nie szkodzi, że miałam jš na sobie godzine!!!! ale najgorsze sš moje łapki............yhhhh, nic innego nie pozostało jak tylko mientosić chusteczkę w rękach!!! i broń boże się ze mnš nie witać!!!:)))))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anique! ....to co napisała to jakby opowieć o mnie:)))) nie ma to jak zaczšć się ochydnie czuć nawet wsród swoich znajomych- to tragedia!! Miałam też taki okres, że le mi było nawet ze swojš rodzina!!!!!! a spędzanie z nimi wišt.......taki stessssssssss!!!!!! No i oczywicie to poczucie.......ze wszyscy się na Ciebie gapiš!!!-bleee. Ja gdzie nie pójdę tam jestem w centrum zainteresowania..........tak mi się zdaję!!!- smieszne to:))) ale ostatnio wpadłam na sposób i nie czekam aż kto zauważy- wale na głos prosto z mostu- JESTEM ZDENERWOWANA!! I powiem Ci, że ludzie bardzo pozytywnie odbierajš czyje zdenerwowanie:))))) mam fory.........................:)))))))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

XYZ .......wezmš Cię dopiero za "wira"- sorki, jak nie pójdziesz to tego psychiatry. Uważaj bo lęki lubiš zataczać coraz większe kręgi.........także nie zdziw sie jak którego dnia obudzisz się i już nie tylko bedziesz sie bał rozmawiać z ludzmi na uczelni.......ale w ogóle pojć na ta uczelnie!!Nie to zebym Cie straszyła......ale u mnie tak to własnie wyglšdało! A potem ..........nie mozna było kupić sobie fajek w sklepie!!!!:)))- to był dopiero problem!!!!!:))))) Tak więc namawiam.............wiem, wiem człowiek jak sam nie dowiadczy, to nie uwierzy!!!!:))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anique! ....to co napisała to jakby opowieć o mnie:)))) nie ma to jak zaczšć się ochydnie czuć nawet wsród swoich znajomych- to tragedia!! Miałam też taki okres, że le mi było nawet ze swojš rodzina!!!!!! a spędzanie z nimi wišt.......taki stessssssssss!!!!!! No i oczywicie to poczucie.......ze wszyscy się na Ciebie gapiš!!!-bleee. Ja gdzie nie pójdę tam jestem w centrum zainteresowania..........tak mi się zdaję!!!- smieszne to:))) ale ostatnio wpadłam na sposób i nie czekam aż kto zauważy- wale na głos prosto z mostu- JESTEM ZDENERWOWANA!! I powiem Ci, że ludzie bardzo pozytywnie odbierajš czyje zdenerwowanie:))))) mam fory.........................:)))))))))

zgodżę się z tobš olu, wszyscy mylš że kto to zauważy, a co z tego??? co wtedy się stanie polecam wszystkim radę oli PO PROSTU JESTEM ZDENERWOWANA(Y) i po problemie!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A prpopos tego "jestem zdenerwowana". Ale mnie kiedys załatwiła moja psycholog na t.grupowej. Po tym tekcie kazała mi wstać i pokazać wszystkim moje rece.......ale nie takie wytarte w chustecze, ale takie.......z kropelkami potu:)))))ok, wstałam, pokazałam:))))wszyscy się zdziwili. Póniej siadłam i kazdy miał mi powiedziec co sobie teraz o mnie mysli.........okzało sie , ze gdyby nie pokazywanie tych rak, to nikt by nie zauważył, (mimo iż każdy sie na mnie patrzył) ze az tak bardzo sie boję, po za tym, wszystkim wydało sie to bardzo sympatyczne.......................i powiedzcie- kto by pomyał???????:)))))))) a my jestemy tak wrażliwi na ocene innych................................dlaczego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×