Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mayflower

Gdy terapeuta zapomina

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Nie byłabym zdziwiona, gdyby terapeuta, który ma kilkudziesięciu pacjentów tygodniowo, nie pamiętał moich wypowiedzi. Grunt, żeby dobre rozkminy robił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój sporo wklepuje do komputera. Zmiany, nastawienie, postępy ma zaktualizowane, choć czasem się zdarza, że rozmawiamy o tym samym. W sumie jakoś mi to nie przeszkadza :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój pierwsza terapeutka nie pamiętała szczegółów. Ale dużo miała pacjentów miała. Starałam się jej wybaczyć te niedociągnięcia, bo jeszcze mało wiedziałam o terapii. Teraz bym nie puściła tego płazem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że to podstawowa umiejętność terapeuty - aktywne uważne słuchanie, umiejętność wyłowienia istotnych szczegółów.  Moja terapeutka mnie często zaskakiwała tym, że wracała do wielu drobiazgów z poprzednich sesji i pogłębiała temat. Głównie to sprawiło, że zaufałam tej terapeutce, bo to sprawia po prostu profesjonalne wrażenie - oraz poczucie, że jest zaangażowana w to, co robi. A nie, że płacę gruby hajs za gadanie do ściany...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja T czasami przestawia pewne wydarzenie lub jest lekko zmienia. Wiem, że powinnam takie rzeczy prostować, ale nie potrafię jej zwrócić na to uwagi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.05.2019 o 21:03, el33 napisał:

Moja T czasami przestawia pewne wydarzenie lub jest lekko zmienia. Wiem, że powinnam takie rzeczy prostować, ale nie potrafię jej zwrócić na to uwagi.

Miałam podobnie w swojej psychoterapii. Na początku nie potrafiłam zwrócić uwagi na pomyłkę terapeutki. Z czasem Ona mnie bardziej poznała i już nie przestawiała faktów, a jeśli Jej się to zdarzyło, to Ją poprawiałam. Nie nachalnie oczywiście. Czasami to było "wybąkanie" pod nosem. Zawsze to jednak było coś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×