Skocz do zawartości
Nerwica.com

Omamy węchowe?


Gość sailorka

Rekomendowane odpowiedzi

Piszę tutaj, bo ekspert mi nie odpowiedział.

 

Razem ze schizofrenią miałam PTSD. Niby przeszło, ale wciąż mam różne lęki związane z tym, że mogę umrzeć. Boję się np. gazu z kuchenki. Nie potrafię go podpalić zapałką, muszę używać specjalnej zapalniczki albo mieć zapalniczkę w kurku. Tego gazu boję się od dziecka. Ale do rzeczy. Ostatnio 3 razy wyczułam na klatce schodowej zapach gazu. Tak się przestraszyłam, że już chciałam dzwonić po straż pożarną. Ale ani mój mąż, ani spotkani na klatce schodowej sąsiedzi, nie czuli żadnego gazu. Później byłam u rodziców i w ich bloku też wyczułam ulatniający się gaz, potem trzeci raz u znajomych (mieli włączony elektryczyny piekarnik, a ja myślałam, że jest na gaz; jak powiedzieli, że jest na prąd, przestałam czuć gaz). Czy to mogą być omamy związane ze schizofrenią? Czy ten lęk przed gazem i śmiercią może łączyć się z tą chorobą?

Dodam jeszcze, że tego dnia zapomniałam wziąć rano leku i wzięłam dopiero w południe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedawno chciałam założyć podobny wątek, na prawdę. Z resztą ostatnio w dziale zaburzeń osobowości opisując jedną ze swoich "chorych faz" wspomniałam o tym że ewidentnie czułam ulatniający się gaz choć było to niemożliwe, miałam również zawroty głowy i wrażenie że zaraz zemdleje. Boję się gazu, nie raz wydawało mi się ze go czuję, chodziłam po domu pociągałam nosem w każdym pomieszczeniu, otwierałam okna żeby przewietrzyć mieszkanie, gdy jeszcze mieszkałam z partnerem usilnie namawiałam go a wręcz błagałam żeby zamontował czujniki, choć mamy nowy i bezpieczny piec.

Nie mam schizofrenii, przynajmniej mam taką nadzieję ;)

 

Nie wiem czym spowodowane są takie omamy więc z chęcią dołączę się do dyskusji by zgłębić ten temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie się też coś takiego przydarzyło tylko, że czułam jakieś paliwo- ten sam zapach . Ale tylko parę razy się zdarzyło.( W ciągu roku, więc mam nadzieję że to koniec i to tylko przejściówka) Choć jakiś czas temu znowu to samo.

Pamiętam sytuację jak wszystko zaczęło się rozmywać a ja wiedziałam że tracę przytomność- właśnie przez ten zapach. Najpierw go poczułam, potem nastąpiły te dolegliwości. Nogi zaczynały być miękkie. Traciłam równowagę. Wtedy było najgorzej. Inne razy to po prostu miałam zawroty głowy i wymioty.

 

Wiele razy się pytałam ludzi czy też to czuli i zawsze odpowiadali że nie- nic nie czują. To naprawdę mnie zdziwiło bo to było tak odurzające i duszące więc jak mogli tego nie czuć?

Ciekawe że przy depresji można mieć omamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×