Skocz do zawartości
Nerwica.com

jak ją nakłonić do pozostania?


Rekomendowane odpowiedzi

cześć wszystkim,

 

mam problem, ale wpierw nakreślę swoją sytuację. Jako, że nerwicę ze swego życia chyba raczej przegoniłem (brak objawów od bardzo długiego czasu do czego doszedłem m.in. dzięki temu forum)zakończenie toksycznego związku (ona nie dopuszczała myśli o mojej nerwicy = brak wsparcia) , zacząłem nowy etap w swoim życiu (wyjazd za granicę dla innej kobiety), rozpadnięcie nowego związku, ponad rok samotności i dochodzenia do siebie. W ostatnie wakacje tak jakoś wyszło, że z urlopu w Polsce wróciłem już nie jako singiel, a jako ta 1/2 całości. Przemęczyłem dwa miesiące ogarniając dom dla nas itp. Ona dotarła do mnie we wrześniu. Młode dziewczę; 20 lat, ja 27 więc jest jakaś tam różnica wieku między nami. Podkreślę, że nie znamy się od tych wakacji tylko od kilku tam lat. Na początku było fajnie, choć nie powiem ciężko było i jest jej tłumaczyć jak wygląda życie w Anglii, wszystko wychodzi codziennie w praniu. Ja pracuje normalnie, mam permanent contract więc nie muszę się bać o to, że nagle zostanę zwolniony. Ona po dziś dzień nie pracuje bo nie potrafi się przełamać, ogólnie nie podoba jej się tutaj i chce wracać do Polski. Teraz jest jeszcze w Polsce bo poleciała na "urlop od UK" więc siedziałem tu sobie sam jak palec. W PL stwierdziła, że pójdzie do jakiejkolwiek pracy byleby tylko "mnie odrobić to co na nią wydałem i pomóc mi finansowo do końca umowy na mieszkanie" (czyli do 27 lutego, bo podpisałem umowę na pół roku). Po tym wyjedzie, bo jej źle. Co rozumie pod tym, że jej źle. Brak znajomych itp. takie przyziemne rzeczy. Z pewnością chodzi też o to, że na nią łoże i źle jej z tym. Ponieważ miałem chwilę czasu pod jej nieobecność, chciałem jej coś wykombinować fajnego. Ona bardzo ładnie rysuje i maluje, pochwaliłem się jej pracami z "lokalną bohemą artystyczną" i parę osób jest jej pracami zainteresowane i chciałyby podjąć z nią współpracę (komiksy, indie game design itp.) powiedziałem jej dzisiaj o tym, że jest taka możliwość, po czym ona stwierdziła, że nie będzie rysować za pieniądze i że rysuje tak na prawdę tylko dla siebie i swojej satysfakcji. Ogólnie namawia mnie na powrót z nią do PL co mi się kompletnie nie uśmiecha bo wiem jak wyglądało moje życie na własny rachunek w PL czyli od 1wszego do 1wszego i ciągła kombinatoryka stosowana. Mówiłem jej o moich obawach już nie raz, ale ona się uparła, że wraca. Tak o to rozdarty jestem, bo bardzo mi na niej zależy bo ma naprawdę szczerozłote serce i wnosi wiele szczęścia w moim życiu ale też nie chcę zostawiać tego co tu osiągnąłem przez te niecałe dwa lata. Co mam robić? Nie chce jej stracić ale też nie chce wracać z UK do Polski bo nie ma to dla mnie najmniejszego sensu ani prawa bytu, a chciałbym jednak upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

piotreksnk, Ty najlepiej znasz swoją dziewczynę, więc trudno nam, nieznającym Twojej kobiety, radzić, jakich argumentów użyć, by ją przekonać do pozostania z Tobą w Anglii. Widać wyraźnie, że ona nie odnajduje się w tej rzeczywistości i ucieka do kraju. Ty natomiast chcesz zostać za granicą, bo tutaj masz pracę i jakieś perspektywy, których z kolei brak w Polsce. Tak naprawdę sytuacja jest trudna, bo albo ona dostosuje się do Ciebie i zamieszka w Anglii nawet wbrew sobie, albo Ty dostosujesz się do dziewczyny i wrócisz do Polski. Musicie znaleźć jakiś konsensus i szczerze ze sobą porozmawiać. Naprawdę nie wiem, co mogłoby ją przekonać do tego, by została z Tobą w Anglii. Mam nadzieję, że uda Wam się w końcu coś ustalić i że Wasz związek przetrwa. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może po prostu porzmawiaj i spróbuj uzasadnic,ze tam jest lepiej ze4 wzgledó praktycznych,ze masz prace, która pozwala na chwile oddechu i nie musisz sie przejmowac czasy czas czy na cos ci nie starczy i ze to zawsze jest sztuka kompromisu bo i ze w zwiazku trzeba sie dogadywac zawsze ktos musi ustapic, późnije tobie i tak cały czas.Moja ciocia pojechała z wujkiem do USA on chciał bo dla niego to byłą szansa na wymiane naukowa , dla niej sytuacja byla gorsza bo jej dyplom nie był uznawany a on nie tracił statusu bo pojechał do pracy na uczelnie a później zostali, wujek z du\yplomem tam miał prace ciagle naukowoa chociaz później w firmie komercyjnek\j duzej a ciocia miał gorzej .Albo nostryfikacja albO BRAK UZNAWANEGO WYKSZTAŁCENIA A JEDNAK ZOSTAŁA ZNIM,ÓZNE SA SYTUACJE WŻYCIU CZY DOBRZE ZROBIŁA CZY XLE, SA RAZE DZISIAJ CHOCCIAZ MINEŁY LATA , CIAGLE MIESZKAJA W STANACH ŹLE IM NIE JEST , JAK PRZYJEŻDZAJA MOWIA ZE TAM TEZ CIĘZKO, ALE JAK KTOS MOWI ZEBY WRÓCILI TO JEDNAK MOWIA ZE TAM ŁATWIEJ.Tak to juz jest nie ma prostych sytuacji ,trzeba duzo rozwagi, dojrzałosci ,umiejetnosci porozumienia, rozmowy , dogadania sie , ustepstw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej chyba to zebyscie sie rozstali... Wiem, brzmi okropnie, ale to oczywiste dlaczego chcesz zostac w UK (pozdro z Walii), ona z kolei ma wszystko podane na tacy i chce byc w Polsce, coz, nie kazdy musi byc emigrantem. Jesli ktores poswieci sie dla drugiego, a potem bedzie narzekac, jak to zle zdecydowal/a, to chyba bez sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej chyba to zebyscie sie rozstali... Wiem, brzmi okropnie, ale to oczywiste dlaczego chcesz zostac w UK (pozdro z Walii), ona z kolei ma wszystko podane na tacy i chce byc w Polsce, coz, nie kazdy musi byc emigrantem. Jesli ktores poswieci sie dla drugiego, a potem bedzie narzekac, jak to zle zdecydowal/a, to chyba bez sensu.
Zgadzam sie, laska zachowuje sie jak ksiezniczka, ma wszystko, nawet szanse na prace która lubi /rysowanie/ a i to jej sie nie podoba. Znajomych tez masz jej znaleźć ?

Albo jest roszczeniowa i rozpieszczona, albo jej argumenty to pretekst zeby wrócic, bo nie chce byc z Toba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

piotreksnk, tak ubolewa ze na nia lozysz ale pracowac nie chce. Nie ma co sie dziwic, ze takie akcje z 20 latka :D pozostaje albo Ci nadal na nia lozyc w UK, albo wrocic do Polski gdzie dostaniesz prace za 1200 a dziewczyna Cie rzuci. Twoj wybor.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×