Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak przełamać się i brać te leki ?


25.anowi

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie

 

Mam problem jeśli chodzi o branie leków.

Cierpię na " nerwice lękową " Rok temu zaczęłam terapię grupową i podjęłam się leczenia. Na początku było ciężko opowiadać o swoich przeżyciach przy sporej grupie ludzi ale jakoś poszło.

 

Problem jest taki, że bardzo boję się brać różnego typu leków. Obawy jakie mam to to że się nie wybudzę, że zacznie mi się robić coś z sercem - na którego punkcie mam jakąś obsesje ( kiedy wezmę lek zaraz zaczynam nasłuchiwać się jak ono bije. Czy nie za mocno czy nie zbyt słabo i takie tam ) To mnie już męczy :cry:

 

Za każdym razem kiedy dostawałam lek zaczynałam od najmniejszej dawki jaka tylko mogła być.

Na początku dostałam Setaloft ale zle go odbierałam.

Teraz mam Mirtor 15mg którego biorę pół roku i boję się zwiększyć dawkę nawet o 7mg o co lekarz mnie prosił już dawno.

Czuję poprawę ale nie tak jak 3ba bo miewam napady lęku. Chciałabym zwiększyć żeby normalnie bez nich funkcjonować, ale bardzo się boję :zonk:

 

Czy ktoś z Was miał takie opory i przezwyciężył to ???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam takie opory. Byłam niedawno u psychiatry, mam emetofobię i dostałam lek przeciwdepresyjny... I taki uspokajający, podobno silnie uzależniający. Wykupiłam je i leżą w szafce i czekają, aż się namyślę... Ale się boję... Że dostanę jakichś napadów, zawrotów głowy, nudności (najbardziej), duszności, kołatań serca (nie mówiąc już o tym, że mam wadę serca, wypadanie zastawki cośtamcośtam i serce mi kołacze i też mam fobię ''słuchania, co się z nim dzieje'')...

 

Cóż, ja nie czytałabym ulotek (chociaż czytam), nie myślałabym o tym tyle (chociaż myślę) i nie bałabym się tego (chociaż się boję). Bo im więcej się boimy, tym jest gorzej...

 

Musisz powiedzieć o tym lekarzowi, że boisz się skutków ubocznych. Może cię uspokoi, zrozumie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam takie opory, ostatnio zawsze się boję, zanim zacznę brać nowy lek, że dostanę wstrząsu anafilaktycznego. Przezwyciężam to, bo jakoś trzeba, ale nigdy jak jestem sama w domu, zawsze muszę mieć przy sobie kogoś bliskiego i przez 30 minut od wzięcia leku mam jeszcze niezłe schizy, ale w końcu się uspokajam. Najgorsze jest to, że przez takie myślenie, objawy jeszcze bardziej się nasilają :roll: Ale chociaż mam kogoś obok i wiem, że jakby coś się ze mną działo, to jakoś zareaguje.

Pamiętam jak kilka lat temu, na ataki paniki, dostałam od psychiatry receptę na Afobam. Wykupiłam, ale nigdy podczas ataku paniki go nie wzięłam. Najlepsze jest to, że zawsze wtedy zaczynałam się skupiać na tym, że może powinnam go wziąć i przekierowywałam mój lęk na skutki uboczne, zamiast bać się, że za chwilę umrę :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lony, dostałam ten sam lek i właśnie jego najbardziej się boję :D Boję się, że po nim będę czuć się jak na 'haju' a takie uczucie też doprowadza mnie do nerwów, bo to nie jest normalny stan przecież...

Dlatego, owszem, jest wykupiony na wszelki wypadek, ale mam opory przed braniem go.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak w ogóle to ostatnio jak poczytałam opisy Waszych ataków jakie mieliście to miałam problem ze snem :( nakręciłam się i to co Wam się działo zaczynało mi dolegać.....wierciłam się i myślałam o tym i tamtym i usnęłam nad ranem :zonk:

 

Mam zwiększyć dawkę leku Mirtor z 15mg na 22,5mg a potem na 30mg ale tak się boję, że masakra :why: Już myślę że nie wybudzę się i co to będzie jak zostanę sama. Mieszkam razem z narzeczonym z dala od sąsiadów a na dodatek On o 2 w nocy wyjeżdża do pracy i dalej zostaję sama :cry: Jeśli mnie nie wybudzi to śpię a jak to zrobi --- do rana nie śpię i zaczynają się paniki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25.anowi, ja się od zawsze potwornie boję brać leków ze względu na skutki uboczne. Nie chcę się kolejny raz powtarzać, bo pewnie połowa forum już o tym wie. Ale piszę Ci to dlatego, że sama biorę Mirtagen ( odpowiednik Mrtoru ) w dawce 45 mg ! To jest bardzo dobrze tolerowany lek przez większość osób, a jedyni skutkami ubocznymi mogą być senność ( dlatego go właśnie biorę, bo jest przepisywany przy bezsenności ) oraz wzmożony apetyt i związane z tym tycie. Natomiast mogę Cie zapewnić, że skoro bierzesz już dłuższy czas tę substancję, to nie odczujesz większej różnicy, zwiększając dawkę o 7,5 mg.

Ja sama brałam wszystkie możliwe dawki mirty ( poza 7,5 ) i zawsze wszystko było OK :D Do innych leków już takiego zaufania nie mam :zonk:

 

Inna sprawa, że na napady paniki to mi mirta nie pomaga, wyłącznie na sen. Co do Twoich obaw, to nie ma takiej opcji, żebyś się nie obudziła. Tu jest na forum jedna dziewczyna, która przez parę miesięcy brała 90 mg ( to już dawka ponadterapeutyczna ) i bez problemu rano wstawała do pracy. Naprawdę możesz być spokojna :smile: Aha i jeszcze jedno. Zawsze, jakbyś poczuła, że ta dawka jest jednak dla Ciebie zbyt mocna ( mało prawdopodobne ), to przecież możesz wrócić do poprzedniej. Głowa do góry i nie zamartwiaj się na zapas :great:

 

-- 18 lis 2014, 01:25 --

 

mggabijp, znowu aż takiego haju po 0,25 mg alpry to nie ma :D Ludzie wpierniczają znacznie więcej. Ale pochwalam, że nie chcesz się w to pakować, dopóki naprawdę nie musisz :!: Ja tam osobiście miałam większy odjazd po Ketilepcie ( 100 mg ), ale brałam go na noc i w sumie krótko, bo też mi taki stan nie odpowiadał, a są osoby, które biorą nawet po 400 mg kwatiepiny na dobę i nic się im nie dzieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo Ci dziękuję za wsparcie :D właśnie zauważyłam, że na sen to jest ok ale na ataki paniki to już nie bardzo :bezradny: Rozmowa z moim lekarzem w sprawie moich odczuć jeśli chodzi o lek to jest krótka. Zawsze twierdzi że wymyślam albo że to minie i tak ciągle. :<img src=:'> na początku miałam zespół niespokojnych nóg-mówił że szybko przejdzie a długo to miałam a to bardzo przeszkadzało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25.anowi, moja lekarka przepisując mi lek na nerwicę dała od razu lek uspokajający który złagodził skutki uboczne i ew nasilenie początkowe objawów przy zastosowaniu antydepresantu. Nie mam wielkiego doświadczenia w leczeniu ale wystarczyło mi jej zapewnienie że jeden lek wyciszy drugi wyleczy i spokojnie zaczęłam brać. Może porozmawiaj z lekarzem że samo branie leków pogłębia twoje objawy i chcesz coś uspokajającego do tego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie chciałam brać leków przez kilka lat. Potem mnie tak wytrzepało, że biegiem po nie leciałam :D

25.anowi nie martw się, lekarz wie co robi. Poza tym leki mają pomóc, a nie zaszkodzić.

D@ri@nk@ dobrze mówi. Porozmawiaj z lekarzem o lęku związanym z braniem leku i zapytaj o lek uspokajający. Ja również taki dostałam i oprócz senności wszystkie objawy początkowe były do zniesienia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak się boisz, to zwiększaj dawkę pomału, po ćwiartce tabletki.

Ja dostałam ataku paniki, po pierwszej dawce Afobamu, więc psychika może zdziałać cuda. Oczywiście po czasie nawet mnie to śmieszy.

Poza tym zmianiłam Lerivon na triticco i tak się stresowałm że mi nie zadziała, że znowu będzie bezsenność, że oczywiści nocki mam z głowy. Porażka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli boicie sie brać leków to wniosek jest prosty: wasz stan nie jest najgorszy. Jesli bylibyscie na skraju, w depresyjnej krainie ciemnosci, derealizacji, to nad niczym byscie sie nie zastanawiali, tylko lykali co wam daja. W dupie sie wtedy ma serce,czy watrobe kiedy czuje sie bol duszy i mysli o odebraniu sobie zycia. Gorzej juz byc i tak nie moze. Nie rozumiem takich rozkmin. Jak bedzie trzeba poddam sie elektrostwrzasom, najwyzej sie spale, ale wole juz smierc niz imitacje zycia. Radze sie obudzic, albo przeorientowac diagnoze swojej choroby na cos lzejszego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mio85, widocznie masz bardzo silną depresję, ale nie masz pojęcia, co to przeogromny lęk przed czymś. Zapewniam Cię, że jedno i drugie jest nie do zniesienia, ale czasami jedno przechyla szalę :bezradny: Nie teoretyzuję, tylko piszę z własnego doświadczenia :idea: Uwierz, że bardzo chciałabym brać leki, chociaż wiem, że zazwyczaj i tak gówno dają, co widzę na przykładach osób, ciągle zmieniających antydepresanty. Elektrowstrząsów akurat bym się nie bała, tylko wątpię, czy by mi cokolwiek dały :pirate: Poza tym weź pod uwagę, że każdy przeżywa swój ból inaczej :!: W psychiatrii, jak w życiu, niczego nie można generalizować. Ale żeby nie było, rozumiem zarówno Twoje jak i moje stanowisko. Niestety nic mi z tego rozumienia nie przychodzi ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×