Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Waszym zdaniem możliwe czy nie? Odnosi się to głównie do zaburzeń osobowości i zmian w osobowości na skutek psychoterapii. Czy uważacie, że takie zmiany są faktyczne i trwałe?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Waszym zdaniem możliwe czy nie? Odnosi się to głównie do zaburzeń osobowości i zmian w osobowości na skutek psychoterapii. Czy uważacie, że takie zmiany są faktyczne i trwałe?

 

 

Jest możliwe. zarówno na plus jak i minus (to w sumie zależy jak na to spojrzeć ;) ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z własnego doświadczenia wiem, że zmiany są możliwe. Od kiedy chodzę na psychoterapię mój stan znacznie się...pogorszył. Przy terapeutce nie muszę niczego ukrywać i nie czuję się oceniany, dostaję pełnie zrozumienia. Nie skrępowany żadną umową społeczną i konwenansami, odkryłem swoję prawdziwe oblicze, podłe, narcystycze, egocentryczne oblicze. Jeśli przyjąć skale narcyzmu od 1 do 100, to przed rozpoczęciem terapii miałem może ze 40. Teraz pewnie będzie z 80 pare. Zastanawiam się, jaki będzie mój stan za 3 miesiące, pół roku, rok, 5 lat?! Czyste szaleństwo. Jeśli jest taka osoba ktora w pełni pozbyła się narcyzmu, to niech podniesię ręke :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

leptosomatyk, nie wiem czy mam narcyzm, ale dość inteligenty znajomy, który był pod wrażeniem mojej pamięci i tworzenia ciekawych skojarzeń "wykrył" u mnie kompleks większości. Miło mi się zrobiło, że ktoś był pod wrażeniem moich cech. Żeby odkryć w kimś dobro, samemu trzeba być wystarczająco dobrym. Ale to tylko w ramach wspomnień. Ważniejsza jest ta cecha, którą zasugerował. To było jak zjawisko paranormalne tak mnie przejrzał. Szybko poszedłem do lekarza, bo rzecz działa się w szpitalu. On próbował mnie uspokoić mówiąc, że ten kompleks pcha ludzi do rozwoju, że jest wyrazem szacunku dla samego siebie. Niemniej nie jest to cecha, którą można się otwarcie chwalić i może zrażać do siebie ludzi. Pomogłoby mi, gdyby trochę osłabić ten komponent. Z resztą może nie warto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Żeby odkryć w kimś dobro, samemu trzeba być wystarczająco dobrym
albo miec twardy tyłek ;)

słabi ludzie lubią raczej stawać na czyiś barkach... pierwej w związku z tym poobcinać komu się da skrzydełka ;) żeby wogóle dosięgnąć

 

-- 25 lis 2014, 11:17 --

 

a zmiany osobowości uwazam za możliwe.

inną sprawą jest panowanie i świadome kierowanie tymi zmianami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko częściowo można zmienić swoją osobowość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Reghum

Ja w sumie nie pamiętam kiedy byłem normalny, coraz bardziej zdrowieję, tak jakby schizofrenia zaczęła się w moim dzieciństwie.

 

Więc w sumie, wydaje mi się że będę trochę, a może nawet w znacznym stopniu innym człowiekiem, ale ciężko mi powiedzieć, na ile jest to zmiana osobowości tą, którą mam "oryginalnie".

Ogólnie człowiek w psychozie ma trochę inną osobowość niż naturalnie, to jest pewne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temperament pozostaje nad tzw charakterem można popracować ale nie zrobi się z neurotyka odważnego a z chwiejnego stabilnego,można próbować zmniejszać pewne objawy symptomy zaburzenia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w psychoterapię nie wierzę, natomiast mój lekarz mówił, że doprowadza ona do neuromodulacji mózgu, czyli przebudowy. Zatem prawdopodobnie jest szansa na zmianę osobowości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż jednak po 30 ponośc trudniej zmienić człowieka więc młodziedż zapierdzialać na dobrą terapię...

 

a z mózgiem tłumacząc to biologicznie zapewne coś w tym jest to tak jak z nauką chyba im człowiek starszy tym trudniej przyswaja pewne rzeczy i trudniej mu studia robić czy się mylę ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
redquin, skoro do neuromodulacji, to musi to być też powiązane z wiekiem mózgu, który wraz im jest starszy, tym ma mniejszą zdolność do tworzenia nowych powiązań między neuronami. I tu pytanie do tych, którzy się orientują: czy faktycznie wraz z wiekiem skuteczność psychoterapii spada? Mogło by to świadczyć w pewnym stopniu o jej skuteczności w sumie...

 

Moim zdaniem tak jest, weź na przykład starsze osoby, które są nijak niereformowalne bez względu na to w jak kiepskim położeniu by nie były ciągle zachowują się w taki sam niereformowalny sposób. Nie myślałem nigdy że może mieć to związek z niezdolnością do tworzenia w mózgu połączeń neuronowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×