Skocz do zawartości
Nerwica.com
Sspacja

Dzień dobry.

Rekomendowane odpowiedzi

Niedawno wróciłam z czwartego zamkniętego pobytu w "spa". Jadę teraz na wenli i chlorpothiksenie. Każdy następny nawrót depresji zostawia mi jakąś bliznę, traumę. Chociaż wynurzyłam łeb nad powierzchnię to czuję, że coraz bardziej oddalam się od głównego nurtu życia. Prądy zaburzonej osobowości znoszą mnie gdzieś na mielizny psychiki. Dzięki temu forum mam szansę nie odpłynąć za daleko. Czytałam posty od jakiegoś czasu. Dużo wiedzy wniosły w zrozumienie własnego koktajlu bordera z anankastą. Mimo psychoterapii, leków nadal nie udało mi się wstać z kolan. Na co dzień sama wychowuję 4-letnie dziecko, partner pracuje na zagranicznych kontraktach. Zrezygnowałam z pracy nie dając sobie rady na dwóch etatach: w firmie i domu. Teraz odczuwam wielki deficyt kontaktu z dorosłymi. Poczucie własnej wartości jeszcze bardziej podupadło. A psychika rządzi się własnymi prawami. Ale patrzę, czytam jak walczycie, jak miewacie podobne chwile słabości, jak z nich wychodzicie i to mi dodaje sił do trwania na tym padole mimo, że często mam tak straszną ochotę go opuścić. Przyjmijcie mnie do swojego zacnego grona bo czuję, że to przyjazne miejsce i może wzbudzić motywację do zmiany, której tak potrzebuję. Może też uda mi się wesprzeć innych w potrzebie. Witam więc jeszcze raz i pozdrawiam Forumowiczów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Sspacja :papa:

Wierzę, że na tym forum znajdziesz wsparcie i zrozumienie - ja znalazłam i jest mi trochę lżej, że mogę "pogadać" z ludźmi którzy czują i rozumieją podobnie :smile:

Ja borykam się z nerwicą lękową i depresją. Też jestem mamą i podobnie jak Ty aktualnie nie pracuję :(

Witaj :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cześć Sspacja :papa:

Wierzę, że na tym forum znajdziesz wsparcie i zrozumienie - ja znalazłam i jest mi trochę lżej, że mogę "pogadać" z ludźmi którzy czują i rozumieją podobnie :smile:

Ja borykam się z nerwicą lękową i depresją. Też jestem mamą i podobnie jak Ty aktualnie nie pracuję :(

Witaj :D

Dziękuję za słowa otuchy:-) Właśnie spędziłam weekend z moimi mężczyznami.Stan ducha nieco lepszy czego Tobie również życzę.

Zostałam matką późno co wcale nie okazało się łatwiejsze. Za to powrót do pracy jeszcze trudniejszy. Ale się nie poddaję. Dobrze że dobrano mi nieco lepszy lek. Wcześniej brałam anafranil i wytrzymałam 1,5 roku z zaplanowanych 2 lat. Może będziemy miały okazję bliżej porozmawiać? Pozdrawiam.

 

-- 16 lis 2014, 20:26 --

 

Siemasz! Deprecha wyżera co najlepsze, jesteśmy tutaj

Nie wielbię psychologów ale najbliższy w swej teorii jest mi Hillman. Staram się depresję traktować jak wołanie duszy i doświadczenie swej prawdziwej ja. Twoje słowa sprawiły że ściany mojej klatki trochę się od siebie oddaliły. Do miłego.

 

-- 16 lis 2014, 20:28 --

 

cześć!

 

Witaj piękny kocie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cześć

Sspacja, dlaczego taki nick?

 

Witaj. nick stosowny do podpisu a ten do dokonań życiowych. Mówiąc to syczę przez zęby choć nie mam diastemy ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sspacja, to ma głęboki sens! Choć już w całości nie pozytywny wydźwięk. A dlaczego tak negatywnie to wszystko określasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sspacja, to ma głęboki sens! Choć już w całości nie pozytywny wydźwięk. A dlaczego tak negatywnie to wszystko określasz?

Stworzyłam sobie taki kawałek świata, w którym króluje anhedonia i mam kłopot z budowaniem czegoś satysfakcjonującego. Kwestia optyki i narzędzi jakimi dysponuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sspacja, Witaj w naszym gronie! Popisz, pobuszuj po forum, chociaż wirtualnie pogadasz z dorosłymi . Ja też w pewnym momencie dla dobra dziecka z rezygnowałam z pracy. Niestety nie było to do końca dobre dla mnie. Jeśli masz możliwośc to kombinuj jak tu wrócic do roboty, może uda się jakieś pół etatu złapac, zobaczysz, odżyjesz. Dopóki się nie uda, z własnego doświadczenia polecam ci nawet na siłę znależienie jakiejś pasji chocby krótkotrwałej, jakiejś możliwości rozwoju, aby dac pożywkę mózgowi i oderwac się od rutyny codzienności. Wiem że może nie masz siły i mobilizacji aby dostarczac mózgowi bodźców, ale powoduje to tylko jeszcze głębsze zanurzanie się w chorobie. Co wtedy z dzieckiem? Dużo poświęciłaś dla niego, niech to nie pójdzie na marne i niech ma z ciebie w przyszłości jakiś pożytek, a nie tylko ciężar i wspomnienie wiecznie smutnej mamy. Ja odbijam się od dna za każdym razem nie tylko dla siebie, ale też dla swojego syna i jego przyszłości. Ściskam cię, mam nadzieję, że popiszesz i spotkamy się na offie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cześć Sspacja :papa:

Wierzę, że na tym forum znajdziesz wsparcie i zrozumienie - ja znalazłam i jest mi trochę lżej, że mogę "pogadać" z ludźmi którzy czują i rozumieją podobnie :smile:

Ja borykam się z nerwicą lękową i depresją. Też jestem mamą i podobnie jak Ty aktualnie nie pracuję :(

Witaj :D

Dziękuję za słowa otuchy:-) Właśnie spędziłam weekend z moimi mężczyznami.Stan ducha nieco lepszy czego Tobie również życzę.

Zostałam matką późno co wcale nie okazało się łatwiejsze. Za to powrót do pracy jeszcze trudniejszy. Ale się nie poddaję. Dobrze że dobrano mi nieco lepszy lek. Wcześniej brałam anafranil i wytrzymałam 1,5 roku z zaplanowanych 2 lat. Może będziemy miały okazję bliżej porozmawiać? Pozdrawiam.

 

Sspacja :papa:

Czyli jak rozumiem też masz synka :mrgreen: ? Jak coś śmiało pisz na privat albo wpadnij na "spamową wyspę" (znajdziesz w Offtopics) :smile:

 

-- 17 lis 2014, 17:25 --

 

Sspacja coś źle wkleiłam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli jak rozumiem też masz synka ? Jak coś śmiało pisz na privat albo wpadnij na "spamową wyspę" (znajdziesz w Offtopics)

 

Zalatana23 :papa:

Tak mam synka urwisa nie z tej ziemi... Ogarnę się nieco i na pewno będę szukać kontaktu. Bardzo mi miło. Pozdrawiam

 

-- 17 lis 2014, 16:51 --

 

Sspacja, Witaj w naszym gronie! Popisz, pobuszuj po forum, chociaż wirtualnie pogadasz z dorosłymi . Ja też w pewnym momencie dla dobra dziecka z rezygnowałam z pracy. Niestety nie było to do końca dobre dla mnie. Jeśli masz możliwośc to kombinuj jak tu wrócic do roboty, może uda się jakieś pół etatu złapac, zobaczysz, odżyjesz. Dopóki się nie uda, z własnego doświadczenia polecam ci nawet na siłę znależienie jakiejś pasji chocby krótkotrwałej, jakiejś możliwości rozwoju, aby dac pożywkę mózgowi i oderwac się od rutyny codzienności. Wiem że może nie masz siły i mobilizacji aby dostarczac mózgowi bodźców, ale powoduje to tylko jeszcze głębsze zanurzanie się w chorobie. Co wtedy z dzieckiem? Dużo poświęciłaś dla niego, niech to nie pójdzie na marne i niech ma z ciebie w przyszłości jakiś pożytek, a nie tylko ciężar i wspomnienie wiecznie smutnej mamy. Ja odbijam się od dna za każdym razem nie tylko dla siebie, ale też dla swojego syna i jego przyszłości. Ściskam cię, mam nadzieję, że popiszesz i spotkamy się na offie.

Witaj kosmostrada!

Widzę, że łączy nas sporo. Z natury jestem pracoholikiem dlatego ciężko znoszę niemal samotne macierzyństwo. Próbuję wrócić na rynek pracy na 1/2 czy 3/4 etatu. Na razie bez fajerwerków. Na szczęście synek rośnie i coraz łatwiej mi się nim zajmować bez ruiny energetycznej. Dziękuję za mądre słowa. Zorientuję się lepiej w funkcjonowaniu forum i będę chciała nawiązać kontakt. Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×