Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Praca kontra życie prywatne

Rekomendowane odpowiedzi

Dla mnie polska kultura pracy byla nie do zaakceptowania, teraz jest mniejsze bezrobocie niz wtedy, kiedy ja konczylam studia, ale wtedy nadgodziny darmowe to byl standard, na L4 patrzyli krzywo i w ogole jesli ktos chcial miec kariere, a nie byl jednym z tych akurat specjalistow, ktorych najbardziej brakowalo wtedy na rynku pracy, to musial sie godzic na wiele poswiecen. Plus brak jakiejs sensownej opieki zlobkowo-przedszkolnej. Dlatego spakowalam sie i wyjechalam do Danii. Oczywiscie dlugo pracowalam ponizej kwalifikacji, musialam nauczyc sie jezyka itd, robic kursy  pogodzic sie z tym, ze nawet w tak tolerancyjnym kraju wiadomo, ze dunczyk z takimi samymi kwalifikacjami jak ja latwiej dostanie prace, lub dostanie wyzsza pensje, ale teraz mam prace od 8 do 16, telefon sluzbowy wylaczam punkt 16:00 i zostawiam w pracy, jak potrzebuje wyjsc np godzine wczesniej, bo dziecko ma dentyste, to wychodze itd. To jeszcze nie jest to, co docelowo chce robic, chcialabym tez wiecej zarabiac, ale jest ok.

Z minusow wymienie praktyczny brak L4 ciazowego - L4 mozna dostac w ciazy, jesli sie jest na cos naprawde chorym. Jak kobieta zle znosi ciaze, ma mdlosci itd, to moze byc na zwolnieniu np przez pare dni, a jak ma sie lepszy dzien, to trzeba znow isc do pracy. Z pracy mozna zrezygnowac np na miesiac przed porodem, ale to jest odciagane od macierzynskiego, ktory trwa rok. Wiekszosc kobiet, i pracujac w biurze i pracujac fizycznie, idzie na macierzynski pod koniec 8 miesiaca ciazy i jest z dzieckiem w domu dopoki nie skonczy ono 11 miesiecy. L4 na dziecko tez nie istnieje. Mozna wziac 1 do 2 dni platnego wolnego na chore dziecko w miesiacu, i to tylko jeden rodzic, nie ma tak, ze najpierw matka wezmie 2 dni a potem ojciec. Oczywiscie dzieci nie zdrowieja w 2 dni, szczegolnie jak wlasnie zaczely zlobek. Wtedy albo bierze sie bezplatne wolne, albo pracuje sie z domu, albo wynajmuje opiekunke. Nie ma czegos takiego, jak zostawianie dziecka w domu ze zwyklym katarkiem i lekkim stanem podgoraczkowym, jak w Polsce, jesli poza tym dziecko jest w dobrym stanie, tzn je, pije i sie bawi. Wysylanie dziecka na antyniotyku do zlobka tez nie jest niczym niezwyklym. Tu lekarze uwzaja, ze to pomaga w immunalizacji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, minou napisał:

Dla mnie polska kultura pracy byla nie do zaakceptowania, teraz jest mniejsze bezrobocie niz wtedy, kiedy ja konczylam studia, ale wtedy nadgodziny darmowe to byl standard,

Ja nigdy nie robiłem dodatkowych godzin bezpłatnie  i nikogo takiego osobiście nie znam, choć oczywiście słyszałem o czymś takim. Za to dodatkowe oficjalnie nieewidencjonowane, ale płatne nadgodziny to w Polsce standard, w skrajnych przypadkach znam osoby co przepracowywały 500 godzin w miesiącu, mi się do blisko 300 udawało dojść. I później są takie przypadki że oficjalnie dostaje się minimum, a naprawdę zarabia się 5 a nawet 8 tysięcy zwłaszcza popularne w budowlance czy wśród kierowców,  choć właściwie w każdej małej i średniej firmie spotykane. Później widzisz jak ludzie którzy oficjalnie zarabiają minimum mają nowe auta i budują domy i jeszcze pomoc socjalna im się należy, no ale to w dużej mierze wina państwa że tak obciąża kosztami pracy a Polak kombinuje.   Co do L4 to się za bardzo nie orientuje, ale wiem że po wielu latach tego że każdy w prywatnej firmie bał się ich nadużywać, ba wielu chodziło do pracy mimo poważnej choroby, to znów niektórzy nadużywają , bo wiedzą że o nowe zwłaszcza polskojęzyczne ręce do pracy ciężko.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest jakiś taki podział na pracę i życie prywatne. Najpierw obowiązki potem można poużywać. Zauważalne już w szkole. Jak dzieci wybiegają z radością po zakończeniu lekcji. Potem szybko lekcje. A potem to już gry komputerowe, jeżdżenie rowerem, jakieś programy w TV. Jednym słowem, życie zaczyna się po pracy. Niby banał. Ale pewnie znajdzie się niejeden który tylko żyje rozrywkami. Traci wtedy teraźniejszość, ciągle odliczając. Może tak też się da. Trochę jednak sprzeczne z filozofią medytacji, którą stosuje.

 

Takie dwa oblicza, praca jako obowiązek, stres, zmuszanie się. A potem dom, tam jesteś wśród swoich, u siebie, na swoim, a nie w jakimś obcym tobie budynku szkoły czy zakładu pracy, co najwyżej tornister masz swój, 

 

Ponoć kiedyś było coś takiego jak świat wirtualny i realny. Teraz młodzi wychowani w kulturze cyfrowej nie rozróżniają już tak. Te światy wzajemnie się przenikają. Może lepiej mieć bardziej spójny autentyczny portret, niż te różne maski. Kto to wie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.11.2019 o 21:04, carlosbueno napisał:

Ja nigdy nie robiłem dodatkowych godzin bezpłatnie  i nikogo takiego osobiście nie znam, choć oczywiście słyszałem o czymś takim. Za to dodatkowe oficjalnie nieewidencjonowane, ale płatne nadgodziny to w Polsce standard, w skrajnych przypadkach znam osoby co przepracowywały 500 godzin w miesiącu, mi się do blisko 300 udawało dojść. I później są takie przypadki że oficjalnie dostaje się minimum, a naprawdę zarabia się 5 a nawet 8 tysięcy zwłaszcza popularne w budowlance czy wśród kierowców,  choć właściwie w każdej małej i średniej firmie spotykane. Później widzisz jak ludzie którzy oficjalnie zarabiają minimum mają nowe auta i budują domy i jeszcze pomoc socjalna im się należy, no ale to w dużej mierze wina państwa że tak obciąża kosztami pracy a Polak kombinuje.   Co do L4 to się za bardzo nie orientuje, ale wiem że po wielu latach tego że każdy w prywatnej firmie bał się ich nadużywać, ba wielu chodziło do pracy mimo poważnej choroby, to znów niektórzy nadużywają , bo wiedzą że o nowe zwłaszcza polskojęzyczne ręce do pracy ciężko.   

Mysle, ze masz duzo racji, ale zauwazylam tez, ze pomimo duzego nacisku na rownouprawnienie, rynek pracy dla kobiet i mezczyzn bardzo sie rozni. Tez wydaje mi sie, ze nadgodziny "pod stolem" szczegolnie w budowlance, sa bardzo powszechne, ale to dotyczy w wiekszosci mezczyzn. Moje kolezanki pracujace w biurach czesto doswiadczaly tego, ze wybija godzina 16:00, ale np "nie wypada wyjsc z pracy przed szefem". Albo projekt niedomkniety, wiec trzeba albo posiedziec, albo zabrac prace do domu. Oczywiscie gratis, bo umowa na 40 godzin i tyle, nikt nadgodzin nie nalicza. Moja siostra ma to szczescie, ze zarabia dwukrotnosc sredniej krajowej, niby pracuje od 9 do 17, ale w praktyce raz jest w domu o 17:30 a raz o 20:00, raz przychodzi i ma wolne, a raz przychodzi z laptopem sluzbowym i siedzi nad nim do 22:00. Nikt jej zadnych nadgodzin nie placi za prace w biurze. Jak ma lzejszy okres, to i tak nigdy nie wychodzi przed czasem i caly czas musi udawac bardzo zajeta, zeby kierownik nie pomyslal przypadkiem, ze skoro jest luz, to moze zwolni kogos z jej dzialu, albo obnizy jej pensje? Presja jest ogromna.

Ja pracuje od 8:00 do 16:00, telefonu sluzbowego nie biore do domu i nastawiam go na tryb samolotowy punkt 16:00. Jesli dziecko ma przedstawienie w szkole, wizyte u dentysty, albo kot musi do weterynarza, to mowie o tym po prostu i nie ma problemu. Z drugiej strony ja bardzo lubie ta prace, ktora teraz mam i czesto sama sie zglaszam do jakis dodatkowych zajec, nigdy jeszcze sie nie spoznilam, nie mam ani jednego dnia chorobowego itd. Nie jestem takim pracownikiem, ktory przychodzi do pracy z mina srajacego kota i udaje cierpietnice. W Polsce mialam wrazenie, ze w pracy chodzi o lojalnosc, poswiecenie, zrozumienie dla sytuacji awaryjnych, ale tylko w jedna strone. Tzn musisz byc lojalny wobec firmy, poswiecac sie i pomagac w sytuacjach awaryjnych, ale firma nie musi byc lojalna wobec Ciebie, nikt nie musi sie wobec Ciebie poswiecac, a jak masz jakis problem, to Twoj problem i rozwiaz go sam. W mojej obecnej pracy relacja jest dwustronna - ja jestem zaangazowana, elastyczna, jestem gotowa zrobic cos ekstra, ale jesli pojde do szefa i powiem, ze np mam ciezki okres bo costam, choroba w rodzinie itd to dostaje ogromne wsparcie, pomimo ze wiem, ze dla nich to ogromy problem, zeby znalezc zastepstwo, bo pracuje w branzy, w ktotej jest duze tempo i presja. Ale od razu na rozmowie kwalifikacyjnej powiedziano mi, ze tempo i presja sa bardzo duze i dlatego jest bardzo wazne, zeby byc osoba wspierajaca kolegow, bezkonfliktowa, nienerwowa i ze w takiej pracy jak ta musi byc dobra atmosfera, wsparcie i zrozumienie, bo jesli nie, to pracownicy moga byc tak obciazeni stresem, ze dostana depresji albo czegos takiego. Mam wrazenie, ze w Polsce sie tego jeszcze za bardzo nie rozumie, jest taki wyscig szczurow, a jak nie dajesz rady, to jestes slaby i odpadasz. Na krotka mete moze i to dziala, ale na dluzsza mete to strzal w stope. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha, zapomnialam dopisac, ze nadgodziny "pod stolem" to czesto tez strzal w stope, bo kase latwo wydac, ale emerytura sama sie nie nazbiera :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, minou napisał:

Aha, zapomnialam dopisac, ze nadgodziny "pod stolem" to czesto tez strzal w stope, bo kase latwo wydac, ale emerytura sama sie nie nazbiera :P 

A kto młody wierzy że dostanie w przyszłości godną emeryturę😊. Bardziej chyba ludziom przeszkadza to że nie mogą wziąć kredytu, bo przecież oficjalnie mają tylko minimum. Przez tą szarą strefę nie widać tego że w Polsce  zarabia się 3,4 razy mniej niż na zachodzie, zresztą na Ukrainie, Gruzji itd tez nie widać że jest aż tam tak biednie jak wskazują statystyki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.12.2019 o 22:10, minou napisał:

Aha, zapomnialam dopisac, ze nadgodziny "pod stolem" to czesto tez strzal w stope, bo kase latwo wydac, ale emerytura sama sie nie nazbiera :P 

Lepiej mieć je pod stołem niż w ogóle..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×