Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Labrador - szczeniak - Jelenia Góra, Karpacz, okolice.

Rekomendowane odpowiedzi

Nie słyszeliście może o kimś, kto ma do oddania szczeniaki labradora z okolic Jeleniej, Karpacza bądź ogólnie jeleniogórskiego? Nie chodzi mi oczywiście o psiaki z rodowodem ;) Po długich namysłach zdecydowaliśmy, że chcielibyśmy dać psiakowi dom i pomyślałam, że i Was podpytam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasia a nie macie tam schronisk u siebie? Ostatnio duzo labusiow trafia.

No i mozesz zarejestrowac sie na forum http://labradory.info/index.php?c=40 . Sporo labusiow w potrzebie. Ja mam z tego forum. Facet mi z wawy przywiozl bo szukal dla niego dobrego domu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, patrzyłam po schroniskach - jest u Nas i to niejedno. A na Forum zaraz się zarejestruje. Dzięki ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy okazji poczytasz sobie jak powadzic labusia :) bo energii maja za dwa psy :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie słyszałam :D Ale to bardzo dobrze - Kowalixa trochę pogania :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, czytałam, że nie ma czegoś takiego jak pies rasowy bez rodowodu. Tylko rodowód jest gwarancją rasy. Nie czepiam się ciebie, tylko od kiedy się o tym dowiedziałam, to chcę poprowadzić dalej tę kampanię informacyjną. Była o tym mowa, bo po prostu jest dużo hodowli psów, które powiedzmy wyglądają jak rasowe, ale są tańsze, i takie hodowle nierzadko bardzo źle traktują psy, które trzymają do rozrodu. :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, trochę źle to ujęłam. Chodziło mi o to, że psiak nie musi być po dwóch labradorach - może być brzydko mówiąc "mieszańcem".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, jasne, raczej nie podejrzewałam cię o inne intencje. Tylko po prostu okazja, żeby o tym wspomnieć.

 

Też lubię psy typu labrador albo retriever, ale niestety pies duży nie do mieszkania, trzeba mieć kawałek swojego podwórka/ogrodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, pewnie, jak jest okazja, to warto o tym napisać. My co prawda nie mamy ogrodu tylko mieszkanie, ale i tak chcemy dużego psa. Byliśmy wczoraj w schronisku i chyba przygarniemy psiaka, jak skończy kwarantannę. Nie jest to labrador, nie jest tak duży, ale ma bardzo przyjazne usposobienie. Ja chciałam dorosłego huskiego, który był w schronisku, ale to był prawdziwy kolos i na takiego psa mieszkanie faktycznie za małe. Poza tym, w schronisku powiedzieli, że była już próba adopcji, ale po półgodzinie ludzie odwieźli go z powrotem, bo ich pogryzł. Dziwne to trochę zwłaszcza, że wtulał mi się w ręce przy głaskaniu. No, ale może inaczej jak pies jest w schronisku, a inaczej w domu, w nowym otoczeniu. Być może się wystraszył, albo ludzie zrobili gwałtowny ruch i to dlatego. Swoją drogą, dla mnie to mimo wszystko dziwne...

Pies po prostu piękny - potężny, jedno oko niebieskie, drugie brązowe, zawadyjackie spojrzenie, iskierki w ślepkach. Pierwsze, co pomyślałam, jak go zobaczyłam, to to, że pasuje do niego imię Diabeł :D Jak się później okazało, w schronisku nazwali go Devil :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piesy ze schroniska niestety mają swoje traumy. Husky są w ogóle śmieszne, bo potrafią zawodząc naśladować różne głosy.

 

[videoyoutube==Nyk1HXvCNks][/videoyoutube]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, to prawda. Jednak nie tylko husky to potrafią :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Co do rodowodu - popieram! Ale zdementuję informację, że duży pies musi mieć ogród. Mam małe mieszkanie i dużego psa, planuję na wiosnę drugiego. Pies w mieszkaniu ma przede wszystkim odpoczywać po harcach na zewnątrz, więc metraż jest bez znaczenia - byleby pies miał jak się obrócić ;) Wszelkie zabawy w domu polegają na użyciu nosa, nie ma rzucania piłki i skakania po ścianach. Ma to drugą stronę medalu, że pies potrzebuje wtedy ze dwie godziny dziennie zmęczenia na dworze, gdzie może sobie do woli pobiegać. Ale jak bierze się psa, to już trzeba być tego świadomym, że w zimę spacer nie może polegać na 5 minutkach spaceru wokół bloku. U rodziców mam ogródek i pies tam robi to, co w domu - odpoczywa ;)

Niestety dla wielu psów ogród to przekleństwo - bo siedzą tam i nikt z nimi nie wychodzi na zewnątrz, cały świat jaki znają to ten ogródek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Infinity, nie, nie, chodzi o moje ogłoszenie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, acha. To jeśli masz już pieska, to życzę długoletniej przyjaźni w zdrowiu, radości, zabawy :great: Chyba że zrezygnowaliście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×