Skocz do zawartości
Nerwica.com

Leki w leczeniu depresji w CHAD- ankieta


Bipolarny

Czy lekarstwa pomogły Tobie w leczeniu depresji w CHAD  

27 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy lekarstwa pomogły Tobie w leczeniu depresji w CHAD

    • Tak
      23
    • Nie
      3
    • Mój stan się pogorszył
      5


Rekomendowane odpowiedzi

2 lata temu pomógł mi bardzo zestaw Cital (antydeprecha) i Lamitrin (stabilizator nastroju). Zestaw antydepresant i stabilizator to podstawa, bo pozwala ustawić człowieka w rozpędzonym rytmie, ale nie pozwala mu za dużo poszaleć maniakalnie. Teraz jednak leczę się jedynie antydepresantem, właściwie dopiero rozpoczynam. Poprzednia diagnoza CHAD była prawdopodobnie mocno naciągnięta. Oba te leki w tamtym okresie nieco namieszały, były skutki uboczne, często nieprzyjemne, ale podsumowując zabrały więcej niż dały, więc było warto. O skutkach ubocznych celowo nie piszę, bo każdy człowiek znosi różnie leki i nie ma sensu ani straszenie ani uspokajanie kogoś, kto być może właśnie po te leki zamierza sięgać.

 

Z tymi lekami jest moim zdaniem tak, że wielu ludzi zapomina, że to nie jest wszystko co mogą zrobić. Podstawą, znacznie ważniejszą niż jakiekolwiek leki jest próbowanie do skutku przejęcia kontroli nad sobą. Lek owszem trzeba do gęby wrzucić, bo choroba to choroba i leczyć należy, ale dokładnie w tym samym momencie należy zakasać rękawy i rozpocząć walkę ze sobą, często swoimi przyzwyczajeniami, nierzadko też z wygodą i utartym schematem w życiu. Wtedy moim zdaniem lek zyskuje dodatkowy power i leczenie farmakologiczne daje lepsze efekty. W przeciwnym razie to trochę jak podlewanie wodą rośliny posadzonej na kijowej ziemi. Coś tam urośnie, ale owoców raczej nie da.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś mnie dzisiaj złamało właśnie propos leków.

 

Obejrzałem film "Chemiczny spokój"

Przeczytałem "Blaski i cienie psychiatrii" Rochelle Macredie

 

i bardzo ciekawą publikację tutaj:

http://kefir2010.wordpress.com/2012/03/31/zabijanie-i-okaleczanie-psychotropami-mocny-tekst-oskarzam-lekarzy-media-kartel-farmaceutyczny-o-zbrodnie-z-art-konwencji-genewskiej-dotyczacej-zbrodni-ludobojstwa/

 

Sporo czytania, ale myślę że warto stracić ten czas przy okazji myśleniu o lekach zapisywanych przez lekarzy. Jak ktoś do tego wie w jaki sposób działa który lek na mózg, to w ogóle może nieco zmienić sposób myślenia i pojmowania tego rodzaju leczenia. I nie wiem czy to dobrze, chyba nie, ale chciałem się podzielić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychotropy to temat rzeka... :pirate:

Antydepresanty i benzo tym bardziej.

 

Natomiast jeśli mowa o ChAD, to chyba nie ma wyjścia, brać leki trzeba.

Sam wciągam obecnie lamotryginę i kwetiapinę, czyli leki stosunkowo nowe na rynku.

Na szczęście jak dotąd mają pozytywne wyniki badań. Ich rzetelność wiadomo - nigdy nie będzie znana.

 

Przez okres pół roku brane normotymiki wyciągnęły mnie z niezłego bagna.

Jeśli chodzi o skuteczność leków w depresji - po manii byłem w niezłym dole.

Kombo escitalopram + kwas walproinowy sprawdziło się średnio.

Natomiast z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę stwierdzić, że lamotrygina, a w późniejszym czasie dołączona kwetiapina skutecznie wyciągnęły mnie z dołka i obecnie bardzo dobrze chronią przed jego nawrotem.

Dlatego w ankiecie zaznaczyłem "tak".

Opublikowane artykuły sugerują, kweta powinna skutecznie wyciągać z dołka ChADowego w dawce 300-400 mg/d.

 

W przyszłości jednak spróbuję zmniejszyć dawki, być może nawet kontrolnie odstawić normotymiki.

 

PS Dla nas zawsze pozostaje "bezpieczna" opcja, czyli lit.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×