Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Otwartość a spoufalanie się

Rekomendowane odpowiedzi

Większość ludzi potrafi wyczuć delikatną granicę, której nie należy przekraczać. Zdarzają się jednak wyjątki, które mnie osobiście doprowadzają do białej gorączki. Gdzie Waszym zdaniem kończy się otwartość a zaczyna spoufalanie się? Jak sobie radzić w sytuacji, kiedy ktoś próbuje się wręcz narzucić a my nie mamy na to ochoty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Większość ludzi potrafi wyczuć delikatną granicę, której nie należy przekraczać. Zdarzają się jednak wyjątki, które mnie osobiście doprowadzają do białej gorączki. Gdzie Waszym zdaniem kończy się otwartość a zaczyna spoufalanie się? Jak sobie radzić w sytuacji, kiedy ktoś próbuje się wręcz narzucić a my nie mamy na to ochoty?

Przypomniał mi się koleś którego poznałem na budowie w Anglii, w pierwszym dniu znajomości pytał mnie się o jakieś intymne szczegóły typu moje pożycie seksualne i ogólnie o takie rzeczy które nawet bliscy wieloletni znajomi się nie pytali, strasznie mnie to wkurzało i później go unikałem albo na jakieś neutralne tematy starałem się pokierować dyskusje, ale on zawsze chciał wszystko wiedzieć i jeszcze mi rady non stop dawał do tego mimo że poza pracą mnie z nim żadna znajomość nie łączyła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, chyba każdego by to wkurzyło. No chyba, że ktoś faktycznie byłby skłonny do zwierzeń na tego typu tematy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spoufalanie kojarzy mi się z cwaniactwem. Próbą bycia miłym po to by zdobyć jakąś korzyść. Ostatni poziom chamstwa. Już lepszy człowiek, który w twarz będzie niemiły. A otwartość jak najbardziej okej. To istotny temat dla mnie. Dużo piszę o sobie na forum i nie wiem czy kogoś to nie poruszy na minus. Tłumaczę sobie to tak, że to forum psychologiczne i porównywanie objawów może pomóc odnaleźć się w chorobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Spoufalanie kojarzy mi się z cwaniactwem. Próbą bycia miłym po to by zdobyć jakąś korzyść. Ostatni poziom chamstwa.
Zgadzam się z tym. O ile wirtualnie można to zignorować i po prostu się nie odezwać, o tyle w życiu realnym, jak się trafi na takiego człowieka, to aż się niedobrze robi. Jeśli druga osoba ma ochotę na bliższy kontakt i jest zainteresowana, odpowiada Jej takie zachowanie, to ok. Natomiast, jesli ktoś ewidentnie nie ma na to ochoty, a mimo to spotyka sie z przejawem chęci spoufalania się, to jest to po prostu dość męczące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×