Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Autodiagnoza

Rekomendowane odpowiedzi

Co sądzicie o autodiagnozie? Bardzo często słyszy się, że autodiagnoza jest niewskazana, często błędna i może przysporzyć więcej strat niż korzyści. Niemniej jednak, kto wie lepiej od Nas samych, co tak naprawdę w Nas "siedzi"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje zdanie co do autodiagnozy jest raczej pozytywne. Jak na razie diagnoza psychiatryczna opiera się głównie na rozmowie z pacjentem, obserwacji jego zachowania i testach psychologicznych. Testy mogę sam zrobić i klucz sprawdzić, objawy mogę porównać z kryteriami diagnostycznymi i doświadczeniami innych. Psycholog czy psychiatra może mają doświadczenie, niemniej w sieci można przeczytać historie tysięcy osób, które były diagnozowane przez psychologów/psychiatrów z doświadczeniem.

Oczywiście przed postawieniem sobie autodiagnozy należy mieć w miarę dobre rozeznanie w zaburzeniach psychicznych. Ktoś 'z problemami' usłyszy o zaburzeniu X, które będzie z grubsza pasować do jego objawów i uzna, że cierpi na X - ale istnieje np. zaburzenie Y, które ma podobne objawy i w sumie lepiej pasuje.

Od paru lat starałem się dokonać autodiagnozy. Przeszukiwałem Internet, czytałem o wszystkich możliwych zaburzeniach, wiele z nich z początku pasowało, ale po przeczytaniu historii innych i rozmyśleniu na chłodno kryteriów danego zaburzenia, dochodziłem do wniosku, że to nie jest to. W szpitalu dostałem diagnozę, która kupy się nie trzyma i wynikła co najwyżej z niezrozumienia tego, co przekazywałem psycholożce oraz ignorowania niektórych kwestii. Natomiast parę miesięcy temu natrafiłem w końcu na zaburzenie, które pasuje bardzo dobrze i wiele faktów skłania mnie do wiary w to, że to jest to.

Raczej inaczej rzecz ma się z innymi działami medycyny, gdzie nierzadko diagnoza opiera się na wynikach badań fizjologicznych.

 

Psycholog/psychiatra nie ma dostępu do naszych uczuć i przez to niewłaściwie może zinterpretować nasz stan. Ma też swoje uprzedzeni, sentymenty, niektórzy dyplom zdobyli 40 lat temu i bardzo opornie się modernizują, trzymając się starych, fałszywych i przeterminowanych sądów i założeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepsza jest diagnoza u dobrego specjalisty, ale autodiagnoza też nie jest zła, może dać danej osobie wytłumaczenie, dlaczego jest, jaki jest.

Nie zawsze da się dokonać autodiagnozy, czasem zbyt dużo "pasuje", np do mnie na podstawie kryteriów ICD pasuje kilkanaście efek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Interesuję się psychiatrią od 13 tego roku życia i myslę, że spokojnie jestem w stanie wystawić sobie autodiagnozę. Przeciez żaden lekarz nie pozna mnie lepiej niż ja siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Interesuję się psychiatrią od 13 tego roku życia i myslę, że spokojnie jestem w stanie wystawić sobie autodiagnozę. Przeciez żaden lekarz nie pozna mnie lepiej niż ja siebie.

 

czy ja wiem, nie do wszystkiego jesteś krytyczna i nie patrzysz na to chłodnym spojrzeniem specjalisty

ja jestem przeciwna autodiagnozie, bo później co innego wynika z oceny specjalisty (np osoba z nerwicą uważająca, że ma schizofrenię, albo osoba ze schizofrenią uważająca, że ma depresję)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Autodiagnoza z reguły prowadzi ku przekonaniu, że jesteśmy bardzo chorzy i nie możemy z tym nic zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Autodiagnoza z reguły prowadzi ku przekonaniu, że jesteśmy bardzo chorzy i nie możemy z tym nic zrobić.

 

Kiedyś rzeczywiście tak myślałem, sądząc, że jestem nie wiadomo jak bardzo chory, depresyjny i w ogóle. Teraz wiem, że moje problemy to często pikuś w porównaniu z problemami innych. Może dojrzałem, hehe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Autodiagnoza pojawia sie wtedy gdy medycyna zawodzi albo sa trudnosci i roznice diagnostyczne jak w moim przypadku i pewnie nie tylko moim na tym forum :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z autodiagnozą trzeba ostrożnie, ponieważ może doprowadzić do tego, że wmówimy sobie pewne objawy. Po drugie naklejamy na siebie "łatkę" łatwiej usprawiedliwiamy swoją niechęć do czegoś zamiast walczyć. Nigdy nie usłyszałam od specjalistów, że coś ze mną nie tak. Nawet jeden zarzucił mi, że się cackam ze sobą. Podejrzewam zaburzenia lękowe u siebie, jestem melancholikiem, ale nigdy nie usłyszałam od terapeuty czy psychiatry- Pani jest lękowcem. Dodatkowo rozmawiając z terapeutą uświadamia, że wiele osób na moim miejscu by się szybciej zniechęciło niż ja. I dostrzega, że pozwalam popełniać sobie błędy. W otoczeniu zauważam osoby bardziej lękowe ode mnie a jednak sobie radzą, wiec co jest ważne - POZYTYWNE MYŚLENIE.

Sami możemy za to określić co prowadzi nas do smutku, znudzenia. Co sprawia nam radość, odstresowuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja postawiłem sobie częściową autodiagnozę i wiem, że gorzej by było, jakbym tego nie zrobił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mark123, Jak brzmi diagnoza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, Jak brzmi diagnoza?

fobie + mieszane zaburzenia osobowości + awersja seksualna + zaburzenia integracji sensorycznej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mark123, Znaczy lżej Ci z myślą, że masz coś nie tak z garnkiem, niż gdybyś miał w ten sposób żyć jako normalny, zdrowy człowiek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najgorsze co można zrobić to postawić sobie autodiagnozę i później się nią usprawiedliwiać przed samym sobą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, Znaczy lżej Ci z myślą, że masz coś nie tak z garnkiem, niż gdybyś miał w ten sposób żyć jako normalny, zdrowy człowiek?

Lżej mi z myślą, że mam coś nie tak, niż gdybym miał myśleć o sobie, że jestem normalny, będąc nienormalny.

 

najgorsze co można zrobić to postawić sobie autodiagnozę i później się nią usprawiedliwiać przed samym sobą.

Jeśli autodiagnoza daje usprawiedliwienie, by nie pracować nad sobą, to jest zła, natomiast jeśli nie służy temu, by nie pracować nad sobą, nie jest zła.

 

Mnie brak autodiagnozy nie zmobilizowałby do pracy nad sobą ani do wizyty u specjalisty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mark123, A kiedy służy temu by pracować nad sobą? :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepsza autodiagnoza niż brak diagnozy w ogólę. Jak człowiek sam spróbuje sobie odpowiedzieć na pytanie: co mi jest? to automatycznie zadaje sobie pytanie jak to wyleczyć i wtedy decyduje się na jakieś działania naprawcze względem siebie i swojego problemu jak np pójście do lekarza. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie można tego jednoznacznie stwierdzić, można sobie samodzielnie diagnozować konkretne rzeczy (stany lękowe, obsesje i kompulsje, stan głębokiej depresji, duże zmiany nastroju, fobię społeczną itp.) ale dojście do pełnej diagnozy nie jest wcale takie proste - co wynika z czego, lęk z depresji czy depresja z długotrwałych stanów lękowych, które mogą (lecz nie muszą) być rezultatem czynników stresogennych? jakie trudności w życiu są wynikiem deficytów emocjonalnych, a jakie niewesołym poziomem neuroprzekaźników? nie zawsze jak tak prosto jak np. przy PTSD

 

czytając opisy poszczególnych zaburzeń osobowości można sobie wkręcić objawy większości z nich (są tu nawet osoby diagnozujące się uparcie jako psychopaci, choć nie mają do tego żadnych podstaw); klasycznym przykładem Asperger - w testach osobom zdrowym wychodzą dużo wyższe wyniki niż rzeczywistym aspergerykom

 

do tego dochodzą mętne kategorie typu DDD i DDA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Autodiagnoza jest też dobra w przypadku oporów przed udaniem się do specjalisty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

robotnica, jeśli jest tego świadomy i analizuje siebie to można to dostrzec. Ale prędzej otoczenia da mu znać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

robotnica, ale co innego być a mieć skłonności. Z psychopatą to raczej już znacznie trudniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×