Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Angie89

Wizyta u psychologa / psychiatry

Rekomendowane odpowiedzi

Jakiej atmosfery się spodziewacie, kiedy idziecie na wizytę u psychiatry? Czego się spodziewacie? Czy jest zakres pytań, w którym Wasz lekarz się porusza? Czy kiedykolwiek spotkaliście się z psychiatrą, który przeprowadził podstawowe badania somatyczne czy wizyta ograniczała się do oceny stanu psychicznego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 godzin temu, Lilith napisał:

 Czy kiedykolwiek spotkaliście się z psychiatrą, który przeprowadził podstawowe badania somatyczne czy wizyta ograniczała się do oceny stanu psychicznego?

W IPIN na wizycie ambulatoryjnej zlecił mi psychiatra dokładne badania np.  Na tezyczke jawną i utajona. 

Edytowane przez Wirginia Zachodnia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Wirginia Zachodnia napisał:

W IPIN na wizycie ambulatoryjnej zlecił mi psychiatra dokładne badania np.  Na tezyczke jawną i utajona. 

Czyli jednak istnieją tacy psychiatrzy. Przyznam, że osobiście nie spotkałam się z żadnym, który by choćby wziął pod uwagę zmierzenie ciśnienia, a co dopiero zlecenie czegokolwiek innego. A to podobno powinno być w standardzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapomniałam dodać, że poziom witaminy D też mi sprawdzono. Wynik był w porządku, bo rok wcześniej intensywnie brałam ten suplement. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W piątek mam trzeci raz w życiu "pierwszą" wizytę i się stresuję. Do tej pory jechałam na psychoterapii z psychologiem, teraz pierwszy raz czeka mnie prawdziwa, sześćdziesięciominutowa wizyta u psychiatry.
Najbardziej się boję, klasycznie, że lekarka uzna, że nie potrzebuję żadnych leków.

Ale jak obiektywnie patrzę na swój stan to ech, potrzebuję...

Ciekawe, co dostanę.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.05.2019 o 09:24, Lilith napisał:

@Aurora88daj znać jak po wizycie.

W sumie to się bardzo cieszę, bo poszłam prywatnie, Pani mocno przeanalizowała mój specyficzny stan, przeprowadziła wywiad i trafnie mnie oceniła. Czuję się taka zrozumiana... Doskonale wiedziała, co się ze mną stało. 

Mam escitil na początek, 10 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Aurora88 napisał:

W sumie to się bardzo cieszę, bo poszłam prywatnie, Pani mocno przeanalizowała mój specyficzny stan, przeprowadziła wywiad i trafnie mnie oceniła. Czuję się taka zrozumiana... Doskonale wiedziała, co się ze mną stało. 

Mam escitil na początek, 10 mg

Innymi słowy niepotrzebnie się denerwowałaś ;) To dobrze. Również chodzę prywatnie i w zasadzie jestem zadowolona. Moja wizyta trwa może z 5 minut - krótko, zwięźle i na temat. Wchodzę do gabinetu, rzucam, co jest nie tak, czasami rozwinie się z tego jakaś rozmowa, ale nie zawsze. I tyle. Zero stresu, zero spinania się. Ustaliła Ci termin następnej wizyty?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.04.2019 o 16:35, Lilith napisał:

Jakiej atmosfery się spodziewacie, kiedy idziecie na wizytę u psychiatry? Czego się spodziewacie? Czy jest zakres pytań, w którym Wasz lekarz się porusza? Czy kiedykolwiek spotkaliście się z psychiatrą, który przeprowadził podstawowe badania somatyczne czy wizyta ograniczała się do oceny stanu psychicznego?

 

Idąc na pierwszą (przymusową) wizytę spodziewałam się samych najgorszych rzeczy... Ale teraz wiem, że atmosfera jest przyjazna i nie mam się czego obawiać. Mój się pyta jak się czuję, ja przechodzę do pozytywów i negatywów, jak działają leki itp. Od czasu do czasu dostaję pytania dla dojaśnienia pewnych kwestii. Często też mam objaśniane pewne kwestie w kontekście biologicznym (np. działanie leków). Jak ja mam jakieś pytania dodatkowe to je zadaję. W ciągu tych 20 minut jeszcze znajdzie się czas na krótką psychologiczną rozmowę. I w sumie oczekuję, że każda kolejna wizyta będzie tak wyglądała. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.05.2019 o 10:49, Lilith napisał:

Innymi słowy niepotrzebnie się denerwowałaś ;) To dobrze. Również chodzę prywatnie i w zasadzie jestem zadowolona. Moja wizyta trwa może z 5 minut - krótko, zwięźle i na temat. Wchodzę do gabinetu, rzucam, co jest nie tak, czasami rozwinie się z tego jakaś rozmowa, ale nie zawsze. I tyle. Zero stresu, zero spinania się. Ustaliła Ci termin następnej wizyty?

 

No niepotrzebnie 🙂 Chyba bałam się, że Pani mi nie pomoże. Ze mi powie, że mam sobie poradzić bez leków, a ja nie mam pojęcia jak sobie mogę poradzić bez leków. I tu nie miała wątpliwości, że jestem w takim stanie, że muszę je brać i odciążyć organizm. Z drugiej strony bałam się, że każe mi brać i nie wytłumaczy, czemu, że postawi jakąś wymyśloną diagnozę i na jej podstawie da mi proszki.

 

Następną wizytę mam dopiero 19 czerwca, bo już na NFZ, tak też przyjmuje. Jest trochę niezadowolona, bo późno, ale jeśli lek się okaże niewystarczający to znowu wbiję na prywatna wizytę, a jak będzie ok, to już będę korzystać ze służby zdrowia. Na NFZ jest 15 minut, trochę mało na wywiad, ale zgodnie z tym, co piszesz, przewiduję, że kolejne wizyty będą krótkie - że wpadnę, pogadamy chwilę i pójdę ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak często bywacie u psychiatry? Ja w ciągu ostatnich 3 miesięcy byłam kilka razy (chodzę prywatnie), włączając w to pierwszą wizytę w życiu. Dwukrotnie po receptę, ale też z potrzeby pogadania z kimś kompetentnym i życiowo doświadczonym, a co za tym idzie - chęci otrzymania jakiejś "recepty na życie", ale i po zmianę leków. Niestety mój partner zarzucił mi, że chodzę zbyt często (przy czym zaznaczę, że związek z mojej perspektywy toksyczny i przyczyniający się do mojej depresji - próbuję z niego wyjść) i zaczęłam się zastanawiać, że może rzeczywiście przesadzam i biednego psychiatrę zamęczam swoją osobą. 

 

Faktycznie chodziłam tam, bo miałam wrażenie, że ten lekarz to jedna z niewielu osób, które "ściągają mnie na ziemię" i swoimi trafnymi, czasami dość ostrymi (ale nie w negatywnym sensie) słowami naprostowywał moje myślenie, ale teraz nie potrafię się pozbyć myśli, że może przesadziłam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie przejmuj się słowami partnera

 

chodzisz tak często jak masz potrzebe.

ja chodze albo raz na 2 mce po leki tylko ale bywa ze i co 2 tyg.jak mam akurat kryzys.

 

na pewno nie zameczasz psychiatry) to jego praca poza tym bierze kase.nie przejmuj się)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 13.05.2019 o 12:05, Aurora88 napisał:

Następną wizytę mam dopiero 19 czerwca, bo już na NFZ, tak też przyjmuje. Jest trochę niezadowolona, bo późno, ale jeśli lek się okaże niewystarczający to znowu wbiję na prywatna wizytę, a jak będzie ok, to już będę korzystać ze służby zdrowia. Na NFZ jest 15 minut, trochę mało na wywiad, ale zgodnie z tym, co piszesz, przewiduję, że kolejne wizyty będą krótkie - że wpadnę, pogadamy chwilę i pójdę ;) 

To jest niestety ból chodzenia na NFZ. Chodzę prywatnie i tak naprawdę albo kiedy jest gorzej, albo gdy po prostu kończą mi się leki. Częstotliwość ustalam więc sama w zależności od potrzeb. To ogromny plus i spore poczucie bezpieczeństwa, że jak coś się zacznie dziać, to nie muszę się męczyć i czekać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiele osób wstydzi się wizyty u psychologa ale moim zdaniem często im szybciej się człowiek wybierze na wizytę, tym lepiej. Warto rozpocząć spotkania z terapeutą, kiedy odczuwamy niezadowolenie z życia, przeważają w nas negatywne emocje, przeżywamy kryzys lub trudniejsze chwile. Sam żałuję w sumie ze wybrałem się tak późno, powinienem zacząć terapię wcześniej ( ufałem wylączene psychiatrom, ale jednak leczenie psychologiczne jest dobrym uzupełnieniem terapii lekami).

Chodziłem na terapie do Anny Firkowskiej w Strefie Myśli. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór zbliża mi się pierwsza wizyta u psychiatry.  Skłoniło mnie do tego podejrzenie nerwicy...ciągle czuje niepokój,jestem pesymistka.  Po ostatnim zderzeniu w życiu wszystko się nasililo do tego stopnia że nie potrafię normalnie wyjść na ulice rozmawiać z ludźmi i o zgrozo stać w kolejce ! Zaraz mam zawroty głowy cala się poce i mam wrażenie że zaraz zemdleje.  Mam do Państwa pytanie jak taka wizyta u psychiatry wygląda? Od czego mam zacząć? Mam duży stres przed ta wizyta 😣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zależy na kogo trafisz. Możesz trafić na kogoś, kto zaleje Cię falą różnistych pytań (mnie raz pytano nawet o takie rzeczy jak orientacja seksualna), albo na kogoś, kto zapyta "na czym polega problem" i po przedstawieniu przez Ciebie kilku dolegliwości rzuci antydepresantem. Myślę, że jak przedstawisz to psychiatrze tak jak w tym poście, to powinno być ok, nie ma co kombinować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odp. A proszę mi powiedzieć jak to z tymi lekami jest? Pomagają od razu? Czy trzeba je dlugo stosować? Boję się że przepisze mi leki i mój stan się pogorszy😣 po lekach, kiedyś gdzieś coś takiego czytałam na jakimś forum...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Bognaa witaj! Lekarz psychiatra jest lekarzem jak każdy inny, nie nakręcaj się niepotrzebnie ;) przeprowadzany jest wywiad, czym dokładniej opiszesz twoje odczucia i to co się z tobą dzieje, to dasz pełniejszy obraz swojego przypadku lekarzowi, a lekarz będzie wiedział co zrobić, co do leków: to na tym opiera się współczesna psychiatria, - stosowane są leki, przeważnie SSRI, opinii w sieci jest mnóstwo i tych złych i tych dobrych, leki psychotropowe to nie są cukierki, tylko leki które mocno ingerują w mózg, leki są po to aby pomóc, a nie zaszkodzić!

pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Exodus! dziękuję za odpowiedz☺byłam dzisiaj u psychiatry. Balam się bardzo! Ale dałem radę.  Najpierw rozmawiał ze mną psycholog później psychiatra. Powiedział że podejrzewa nerwicę lekowa.  Przepisał leki i za trzy tyg kontrol. Powiedział że powinnam iść na psychoterapię.  Ale najpierw zaczniemy od lekow😊przed wejściem zagadala ze mną starsza pani która leczy się na nerwicę jak zaczęła mnie straszyć lekami że szkodzą ze nie powinnam zaczynac od psychiatry bo pakuje leki itd to myślałem że zawału z nerwów dostane.Ale dałam radę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam że przepisał mi lek Mozarin 10mg czy ktoś ten lek używał?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj,nasza psycholog. Przyjeżdża,do naszego ŚDS  ma sukienkę,w kwiaty.Ja ją witam,tak.Witam mojego ślicznego kwiatuszka.Było wesoło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki. Poczytam. Jestem nowa tu i próbuje się odnaleźć 😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.06.2019 o 20:48, Bognaa napisał:

Dzięki. Poczytam. Jestem nowa tu i próbuje się odnaleźć 😊

W razie czego pytaj - pomożemy ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×